monia4422 Jak jesteś taka mądra to zapraszam Cię do wydziału sprawiedliwości ! Bo w dalszym ciągu nie wiesz po co jest AŚ i inne dalsze postępowania. Zdaj sobie sprawę w końcu, że nie Ty jesteś od wyznaczania jakie kroki maja być podjęte, wobec któregoś z podejrzanych.
To, że tamci zostali wypuszczeni najwidoczniej jest zgodne z prawem i mogło tak zostać to zrobione. Zastanów się o co Ci w ogóle chodzi. Bo Ty chyba 'płaczesz' bardziej o to, że tamci zostali wypuszczeni, a twój 'biedny' mężulek siedzi. I nie wiem po jakiego diabła prawie, że podkreślasz, że oni są recydywistami. Przecież to też człowiek i jeżeli organy zadecydowały, że nie ma problemu z wypuszczeniem, to wypuścili. Co Ty się tak ich uczepiłaś.
Ja nic nie chcę udowadniać bo nie jestem od tego to raz, a dwa fakty same mówią za siebie. Twój Facet siedzi i tyle. Oczywiście nie mówię, że jest na 100% winny, bo tego nie wiem! I pisałam w poprzednim poście, że przecież może być tak, że wypuszczą go z AŚ nie winnemu, żadnemu przestępstwu.
No ja wiem jak działa sąd, prokuratura i inne organy, dlatego tez z tobą dyskutuje, aby Ci przedstawić kilka ważnych kwestii. Ja rozumiem twoja złość już Ci to pisałam na samym początku. Ale nie przesadzajmy tak...
Nie sugeruj się podobnymi sprawami, bo podobne znaczy (różniące się od siebie). Każda sprawa jest inna, więc nie rozumiem co chciałaś tym przedstawić.
Prawdą jest natomiast, że Prokuratura z X miasta może zadecydować i działać inaczej niż prokuratura z Y miasta, tylko pamiętajmy, że PRAWO jest jedne! Czy to dla prokuratury, czy sądu z Y, czy X miasta.
Istnieje takie coś jak pomówienie, znasz to pewnie tylko z jednej strony. Nie szkodzi jeżeli poczytasz sobie więcej o tym. Bo na pewno szkodzi jak widzisz tylko to z jednej strony.
AŚ jest po to, aby stanowi przymusowe odizolowanie poddanej mu osoby od świata zewnętrznego. To jeden ze środków stosowanych w toku egzekucji, służący zmuszeniu, do zachowania zgodnego z nałożonym na niego obowiązkiem. Jest po to, aby zamknąć podejrzanemu lub oskarżonemu dróg manipulowania jego biegiem, w szczególności możliwości ucieczki, ukrywania się przed sądem i organami ścigania, zacierania śladów, nakłaniania świadków do zmiany zeznań itp.Tymczasowe aresztowanie, zgodnie z kodeksem postępowania karnego nie powinno być stosowane gdy wystarczy inny środek zapobiegawczy, czyli w przypadku twojego męża inny środek zapobiegawczy NIE WYSTARCZYŁ. A w przypadku tych 3 których tak podkreślasz, że wyszli za poręczeniem majątkowym, najwidoczniej ten środek zapobiegawczy wystarczył. Więc teraz przełóż sobie to na swój język, tok myślenia czy nie wiem co tam i przyjmij do wiadomości, przekładając na 'waszą' sprawę.
Powiem Ci szczerze, że co post to piszesz 'nowsze wiadomości', nie wiem czy to jest po to, aby udowodnić, że Ty masz rację itd, czy po to, aby mieszać w tej sprawie tu na forum jeszcze bardziej. Zastanów się może co ? I dopiero zacznij pisać. Napisałaś już kilka postów, a każdy zawiera nową wiadomość

Skoro piszesz, że niby świadek koronny posiada bujną wyobraźnię to czy masz na to jakieś dowody, czy tylko Ty tak uważasz....
Oczywiście, że nie jestem sądem i dla twojej 'wąskiej' wiadomości też informuje, że Ty nim także nie jesteś. A czy pójdzie siedzieć, czy nie decyduje, kto inny. Biorę pod uwagę dwie opcje, albo pójdzie do ZK, albo nie. I pisze to już w którymś poście, ale ty masz chyba faktycznie klapki i widzisz tylko jedną stronę..
Nie mylę pojęć, tylko jeżeli Ty podałaś przykład ja go tylko poszerzyłam. Więc nie wciskaj Ty mi pierdoł, że mylę pojęcia. Bo wiem o czym pisałam i wiem na jakiej zasadzie te przykłady pisałam.
Jeżeli jest twój mąż winny to ma odpowiadać za to czego dokonał (niezgodnego z prawem). No to chyba jest proste tak, że nie zostanie głaskany po głowie, tylko pójdzie do więzienia odpokutować. Ale jeżeli NIE jest winny, to oczywiście, że tam jego miejsce NIE jest.
Skoro jesteś za wyjaśnieniem tego, a sprawa ma taki obrót to co zrobisz innego skoro sama piszesz, że prokurator prowadzący zgodził się na inny środek zapobiegawczy, a prokurator okręgowy nie. Nic z tym nie zrobisz przecież... No możecie się starać o to jakoś itd. Albo czekać, no trudno mi powiedzieć. Ale skoro mówisz i jesteś pewna w sumie WY, że nic takiego miejsca nie miało, maź jest nie winny, no to powinno się to wyjaśnić Tak ? I wyjaśni się, tylko niestety kosztem waszego czasu....
Twój mąż przez pomówienie w AŚ, a ty sama gadasz tu różne rzeczy na prokuratora, jeszcze brakuje tylko jego danych i można Ci gratulować.. Skąd wiesz czym on się kieruje i czemu akurat się nie zgodził, wróżką czy jasnowidzem jesteś ?
Powiem Ci szczerze tak z rekom na sercu, że NIE chce, aby nie winne osoby trafiały do ZK! Ale AŚ to nie ZK i nie jest za karę.
Oby było tak jak piszesz i żeby twój mąż wrócił jak najprędzej do domu ! Tego mogę Ci życzyć. Też ucinam ta dyskusje bo jest zbędna po prostu inny punkt widzenia mamy...