Przedłużenie aresztu

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
DO ENDORFINALNEJ.
SŁuchaj, ja widzę dwa kierunki, nie tylko jeden. Rozumiem zastosowanie aresztu w przypadku, gdy byłaby realna obawa matactwa. Ale takiej nie ma, gdyż pozostali (Czyli 3) zostali wypuszeni na za poręczeniem majatkowym (recydywa).Cały czas chcesz udowodnić, że jednak zostały te czyny popełnione, bo sąd to, prokuator to....
Mało to ja nie wiem, a wręcz przeciwnie.Gdybyś trochę wiedziała jak funkcjonują sądy, jacy sa sędziowie, prokuratorzy (nie zakładam tylko złych, również dobrych, poza tym sąd ma opierać się na dowodach, ale to później na rozprawie, teraz m,amy temat aresztu) jak w rzeczywistości załatwia się sprawę i że prokuratura np warszawska moze inną decyzje podjąc w tej samej sprawie niz prokuratura XXXX. Popatrz jaka analogiczna sytuacja do mojej:

Kradzieże, których nie było - czyli areszt wydobywczy po polsku - Lublin Dziennik lubelska gazeta wiadomości z Lublina

Ja nikomu nie mam zamiaru niczego mydlić i w niczym sie nie mylę. Zgadzam sie właśnie, że organ dysponujący powinien mieć trawde argumenty, a takich nie ma, więc pytam dlaczego jest areszt i dlaczego pomówienia małego świadka koronnego sa najważniejsze, skoro są fakty, które świadcża o jego bujnej wyobraźni?
Karę to on będzie miął bądź nie Ty, nie jesteś sądem.Co do kardzieży osób biednych czy bogatych, to podałam tylko argumenty za tym,że nie stanowiło to jego stałego źródła dochodu (art 65 kk,) jak twierdzi prokuratura, bo miał i ma z czego żyć, nie myl Ty pojęć i staraj się zrozumiec kogoś.
Dlaczego ma odpowiadac po 10 latach? Ale za co? Za to, że niczego nie zrobił, słuchaj jakby tak było, to bym tu nie pisała, powtarzam to Tobie kolejny raz.Jestem za wyjaśnieniem tego jak najszybciej i podkreślam mój mąż mi nic nie zorganizował.
Bajek nie piszę, bo właśnie Andersen jest jednym z najlepszych pisarzy od nich, ja napisłam prawde skoro złożyliśmy (adwokat) wniosek o zmianę środka zapobiegawczego do prokuratury, i prokurator prowadzący się zgodził na zmianę, na poręczenie a prokurator okręgowy, mówi nie i zgody nie podpisuje, (bo jest z mojego miasta, zna dobrze ludzi ich zamożność, życie, rodziców kontakty i coś mu przeszkadza) to chyba zaczyna być niesprawiedliwe, i gdzie ma tu zastosowanie polskie prawo?
Poza tym kończe ten wątek z Tobą, bo to są nasze potyczki słowne, a forum jest nie od tego, dziękuję już za Twoją pomoc i proszę, abyś nie ustosunkowała się do mojej wypowiedzi.Dziękuję.
 
"W praktyce jednak aresztowania stosowane są często bezzasadnie; są rutyną w działalności prokuratorów, którzy przy lada okazji występują z wnioskiem do sądu. – Na nadmierną skłonność prokuratur do stosowania ostrych środków zapobiegawczych nakłada się nie najlepsza praktyka sądów w rozpatrywaniu wniosków o zastosowanie aresztu – twierdzi warszawski adwokat Jacek Kondracki. – Z reguły wnioski te akceptowane są przez sądy zupełnie mechanicznie. Moim zdaniem, w wielu wypadkach sędziowie wydają postanowienie o zastosowaniu aresztu nie zapoznając się nawet z aktami sprawy. Na dokładkę sądy wyższej instancji nader nieprzychylnie odnoszą się do składanych przez adwokatów zaskarżeń tych postanowień. Bardzo rzadko zdarza się, by sąd wyższej instancji uchylił decyzję o aresztowaniu podejrzanego. W praktyce, z punktu widzenia strategii obrony, znacznie skuteczniejsze jest negocjowanie zwolnienia klienta z prokuraturą" cytat z polityka pl.

Tak dla podtrzymania tego o co mi chodzi i jak temu stawić czoła.
 
monia4422 Jak jesteś taka mądra to zapraszam Cię do wydziału sprawiedliwości ! Bo w dalszym ciągu nie wiesz po co jest AŚ i inne dalsze postępowania. Zdaj sobie sprawę w końcu, że nie Ty jesteś od wyznaczania jakie kroki maja być podjęte, wobec któregoś z podejrzanych.
To, że tamci zostali wypuszczeni najwidoczniej jest zgodne z prawem i mogło tak zostać to zrobione. Zastanów się o co Ci w ogóle chodzi. Bo Ty chyba 'płaczesz' bardziej o to, że tamci zostali wypuszczeni, a twój 'biedny' mężulek siedzi. I nie wiem po jakiego diabła prawie, że podkreślasz, że oni są recydywistami. Przecież to też człowiek i jeżeli organy zadecydowały, że nie ma problemu z wypuszczeniem, to wypuścili. Co Ty się tak ich uczepiłaś.
Ja nic nie chcę udowadniać bo nie jestem od tego to raz, a dwa fakty same mówią za siebie. Twój Facet siedzi i tyle. Oczywiście nie mówię, że jest na 100% winny, bo tego nie wiem! I pisałam w poprzednim poście, że przecież może być tak, że wypuszczą go z AŚ nie winnemu, żadnemu przestępstwu.
No ja wiem jak działa sąd, prokuratura i inne organy, dlatego tez z tobą dyskutuje, aby Ci przedstawić kilka ważnych kwestii. Ja rozumiem twoja złość już Ci to pisałam na samym początku. Ale nie przesadzajmy tak...
Nie sugeruj się podobnymi sprawami, bo podobne znaczy (różniące się od siebie). Każda sprawa jest inna, więc nie rozumiem co chciałaś tym przedstawić.
Prawdą jest natomiast, że Prokuratura z X miasta może zadecydować i działać inaczej niż prokuratura z Y miasta, tylko pamiętajmy, że PRAWO jest jedne! Czy to dla prokuratury, czy sądu z Y, czy X miasta.
Istnieje takie coś jak pomówienie, znasz to pewnie tylko z jednej strony. Nie szkodzi jeżeli poczytasz sobie więcej o tym. Bo na pewno szkodzi jak widzisz tylko to z jednej strony.
AŚ jest po to, aby stanowi przymusowe odizolowanie poddanej mu osoby od świata zewnętrznego. To jeden ze środków stosowanych w toku egzekucji, służący zmuszeniu, do zachowania zgodnego z nałożonym na niego obowiązkiem. Jest po to, aby zamknąć podejrzanemu lub oskarżonemu dróg manipulowania jego biegiem, w szczególności możliwości ucieczki, ukrywania się przed sądem i organami ścigania, zacierania śladów, nakłaniania świadków do zmiany zeznań itp.Tymczasowe aresztowanie, zgodnie z kodeksem postępowania karnego nie powinno być stosowane gdy wystarczy inny środek zapobiegawczy, czyli w przypadku twojego męża inny środek zapobiegawczy NIE WYSTARCZYŁ. A w przypadku tych 3 których tak podkreślasz, że wyszli za poręczeniem majątkowym, najwidoczniej ten środek zapobiegawczy wystarczył. Więc teraz przełóż sobie to na swój język, tok myślenia czy nie wiem co tam i przyjmij do wiadomości, przekładając na 'waszą' sprawę.
Powiem Ci szczerze, że co post to piszesz 'nowsze wiadomości', nie wiem czy to jest po to, aby udowodnić, że Ty masz rację itd, czy po to, aby mieszać w tej sprawie tu na forum jeszcze bardziej. Zastanów się może co ? I dopiero zacznij pisać. Napisałaś już kilka postów, a każdy zawiera nową wiadomość:D
Skoro piszesz, że niby świadek koronny posiada bujną wyobraźnię to czy masz na to jakieś dowody, czy tylko Ty tak uważasz....
Oczywiście, że nie jestem sądem i dla twojej 'wąskiej' wiadomości też informuje, że Ty nim także nie jesteś. A czy pójdzie siedzieć, czy nie decyduje, kto inny. Biorę pod uwagę dwie opcje, albo pójdzie do ZK, albo nie. I pisze to już w którymś poście, ale ty masz chyba faktycznie klapki i widzisz tylko jedną stronę..
Nie mylę pojęć, tylko jeżeli Ty podałaś przykład ja go tylko poszerzyłam. Więc nie wciskaj Ty mi pierdoł, że mylę pojęcia. Bo wiem o czym pisałam i wiem na jakiej zasadzie te przykłady pisałam.
Jeżeli jest twój mąż winny to ma odpowiadać za to czego dokonał (niezgodnego z prawem). No to chyba jest proste tak, że nie zostanie głaskany po głowie, tylko pójdzie do więzienia odpokutować. Ale jeżeli NIE jest winny, to oczywiście, że tam jego miejsce NIE jest.
Skoro jesteś za wyjaśnieniem tego, a sprawa ma taki obrót to co zrobisz innego skoro sama piszesz, że prokurator prowadzący zgodził się na inny środek zapobiegawczy, a prokurator okręgowy nie. Nic z tym nie zrobisz przecież... No możecie się starać o to jakoś itd. Albo czekać, no trudno mi powiedzieć. Ale skoro mówisz i jesteś pewna w sumie WY, że nic takiego miejsca nie miało, maź jest nie winny, no to powinno się to wyjaśnić Tak ? I wyjaśni się, tylko niestety kosztem waszego czasu....
Twój mąż przez pomówienie w AŚ, a ty sama gadasz tu różne rzeczy na prokuratora, jeszcze brakuje tylko jego danych i można Ci gratulować.. Skąd wiesz czym on się kieruje i czemu akurat się nie zgodził, wróżką czy jasnowidzem jesteś ?
Powiem Ci szczerze tak z rekom na sercu, że NIE chce, aby nie winne osoby trafiały do ZK! Ale AŚ to nie ZK i nie jest za karę.
Oby było tak jak piszesz i żeby twój mąż wrócił jak najprędzej do domu ! Tego mogę Ci życzyć. Też ucinam ta dyskusje bo jest zbędna po prostu inny punkt widzenia mamy...
 
Witam mam pytanie, bo nie wiem co mam myślec. Dwa dni temu uchylono mojemu mężowi areszt i zamieniono na poręczenie majątkowe. Byłam na posiedzeniu jako poręczyciel i tego dnia po 16 miał wyjśc. Po posiedzeniu w tym samym dniu od razu prokurator złożył zażalenie, które będzie rozpatrywane w Sądzie Apelacyjnym. Jak czekałam pod aresztem żeby odebrac męża to dostałam telefon, że wstrzymano realizację uchylenia aresztu do czasu rozpatrzenia tego zażalenia przez Sąd w Gdańsku. Czy to jest normalne, że uchylono areszt, wzięto pieniądze a mój mąż nie jest w domu. Z góry dzięki na inf.
 
Dla mnie jest to nienormalne... ale co zrobić tak jest u nas w Polsce burdel i jeszcze raz burdel.
 
Madziorek22 napisał:
ale co zrobić tak jest u nas w Polsce burdel i jeszcze raz burdel.

To tylko szanowny pan podejrzany/skazany ma prawo się odwołać? Nie. Oskarżyciel również. Na tym to wszystko polega.
 
Witam.Moj chlopak przebywal od marca z Zk polotwartym.1 pazdziernika zarali go z pracy na sankcje.Sankcje zazadzil sad w Szczecinie ktory twierdzil,ze moj chlopak nie stawil sie na wezwanie(ktorego nie dostal ani do domu ani do zk)Do dnia dzisiejszego przebywa w sankcji,jak narazie do 7 grudnia.adwokat poinformowal mnie ze jesli do tego czasu go nie przewioza i nie przesluchaja to napewno przedluza mu o nastepny miesiac.Mam pytanie czy jesli zwolnia go z tej sankcji ten czas ktory w niej byl bedzie sie liczyc do tego wyroku ktory dosiaduje?
 
agusia8 napisał:
Mam pytanie czy jesli zwolnia go z tej sankcji ten czas ktory w niej byl bedzie sie liczyc do tego wyroku ktory dosiaduje?

Przecież on ten wyrok nadal, w tej chwili "odsiaduje".
 
No wlasnie,ale slyszalam tez taka opinie ze jesli wzieli go na sankcje to to nie liczy sie do wyroku ktory jest w trakcie.Dla mnie to troche bez sensu,ale wole sie upewnic
 
a słuchajcie. Mam do Was pytanie, Mój narzeczony został aresztowany do AŚ 5.11 i ma sankcję do 5 stycznia.. I teraz pytanie bo się okazało, że jednego chłopaka nie złapali (nadal go poszukują) A mój ma oskarżenie o rozbój ( a co się okazało podwiózł 2 swoich przyjaciół i czekał na nich w samochodzie) I moje pytanie teraz czy jak on pisał do Sądu Apelacyjnego i do Prokuratury o zamiane sankcji na dozór policyjny to czy go dostanie?
Po Pani Mecenas uważa, że dopóki nie złapią tego 3 to nic w tej sprawie nie może zrobić...
Proszę o szybką odpowiedź...
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
dorotkazaba Kobieto my nie jesteśmy Sądem Apelacyjnym do którego pisał twój Luby, skąd my mamy wiedzieć, czy mu zmienią, czy mu nie zmienią z sankcji na dozór. Musisz poczekać na odpowiedz, jaką dostanie twój facet, w tedy będziesz wiedziała.
 
ja rozumiem.. ale chodzi mi o to czy Sąd bądź p. Prokurator może taki wniosek rozpatrzyć i czy tak można... Bo Pani Mecenas się zapiera, że nie dopóki nie złapią tego 3 chłopaka...
A ja dzisiaj się dowiedziałam od koleżanki z pracy, że jej kuzyn był oskarżony o rozbój (tzw. dziesiona) i napisali do Sądu apelacyjnego i ich wypuścili, nawet jak jeden uciekł...
To mnie zastanawia czy tak można?
 
dorotkazaba Jak uciekł ? Skąd uciekł ? Bo trochę tak nie jasno. W każdym bądź razie uciekł to uciekł, a tamtego nie ma(jeszcze go nie złapali). Czyli to trochę inaczej wygląda, poza tym należy wziąć pod uwagę, że każda sprawa jest inna (indywidualna). Zapewne wniosek będzie rozpatrzony, ale czy mu zmienią z tej sankcji na dozór, czy też nie. To tego nikt nie wie przecież na dzień dzisiejszy. Czy tak można ? Hmm.. no tak bywają takie zmiany, ale to zależy jaka jest sytuacja itd, od różnych czynników takie zmiany zależą..
 
nie! było ich 3.. ( dwóch siedzi w tym mój) a 3 nie złapali-szukają go.
Głownie chodzi mi o to CZY JEST MOŻLIWOŚĆ w takiej sytuacji żeby mu zamienili sankcje na dozór.
 
dorotkazaba Kobieto czytaj co się do Ciebie pisze. Możliwość taka JEST, ale czy tak się stanie, czy zmienią mu to, tego nikt nie wie !
 
okej właśnie o to mi chodziło, bo chciałam sprawdzić P. Mecenas która się zapiera, że nie można pisać pism do Sądu ani prokuratora. dziex
 
dorotkazaba Jak to nie można pisać pism ? Oczywiście, że można pisać pisma do prokuratora itd..
 
dorotkazaba napisał:
okej właśnie o to mi chodziło, bo chciałam sprawdzić P. Mecenas która się zapiera, że nie można pisać pism do Sądu ani prokuratora. dziex

to co to za adwokata macie który twierdzi że nie możecie pisac pism do sądu i jeszcze pewnie mysli że jemu to zlecicie a on sobie skasuje 100zł za wyslanie pisma
 
zerosix napisał:
to co to za adwokata macie

Jasne ... Jak czytam to uczciwy adwokat, który nie chce naciągać klienta na płacenie za pismo, które i tak nic nie da. Adwokat pewnie twierdzi, że nie ma to sensu, ale ktoś coś źle usłyszał, przekręcił i wszyscy są winni ...
Skoro zrobili coś w trójkę i trzeciego jeszcze nie namierzono a co za tym nie przesłuchano to pewnie - trzeba wypuścić pozostałą dwójkę by mogła sobie poustalać zeznania z tym trzecim. Nie trzeba być sądem, by się domyślić, że areszt jest stosowany z obawy na matactwo.
 
Powrót
Góra