Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
forg napisał:
No i?
Nie poszłaś do szpitala czy jednak ktoś się zajął córką?

niestety nie poszlam do szpitala a corka teraz ma grype nie mysle wiec o sobie moze uda mi sie to zalatwic w wakacje ,nigdy nie korzystalam z pomocy urzednikow w tym kraju i dzieki Bogu bo nie ma na kogo liczyc
 
Czemu w niektórych ZK nie wiedzą co to przepustka??? Np ZK Herby??
 
Mój M dziś o wszystko się dowiadywał i mi powiedział, że tam nie ma przepustek;/ po co miałby kłamać? Ten P2 tam jest tak jak P1 ;/
 
cessii napisał:
Mój M dziś o wszystko się dowiadywał i mi powiedział, że tam nie ma przepustek;/ po co miałby kłamać? Ten P2 tam jest tak jak P1 ;/

no bo jak cele sa otwarte od 9 - 12 i 14 -16 i nie ma mozliwosci przejscia na inny oddzial albo na boisko czy spacer to raczej mizerny półotworek...
 
malutka200723 napisał:
Barbie a jesli ma art.65 kk to...?
O warunkowe może się starać po 3/4 kary, to o przepustki też dużo później niż pierwszy raz karany bez tego art.
 
forg napisał:
...A odpowiedź jest prosta: tzw. przepustkę "okolicznościową" może otrzymać zawsze, ....
pod jednym wszak warunkiem, że jest osobą wierzącą i praktykującą. Rasowy katolik. Przynajmniej tak jest w tym mieście. Prawa obywatelskie zagwarantowane w Konstytucji RP nie mają tu żadnego znaczenia.
 
Ostatnia edycja:
jerryp napisał:
pod jednym wszak warunkiem, że jest osobą wierzącą i praktykującą. Rasowy katolik. Przynajmniej tak jest w tym mieście. Prawa obywatelskie zagwarantowane w Konstytucji RP nie mają tu żadnego znaczenia.

A co ma wspólnego bycie katolikiem z kodeksem karnym wykonawczym? :wow:
 
Jeżeli osadzeni dowiadują się, że nie będą mieli zgody na przepustkę, bo nie uczestniczą we mszy, to to jest ten wspólny mianownik bycia katolikiem i kkw. Jeżeli dalej nie rozumiesz, wyjaśniam: dobrodziejstwa dla osadzonych, wynikające z artykułów kodeksu karnego wykonawczego (przepustki) będą miały swoje zastosowanie po zweryfikowanym uczestnictwie we mszy. Bez względu na to czy jesteś osobą wierzącą czy nie. Tak było w przypadku spotkania osadzonych z rodzinami w wigilię. tego zaszczytu dostąpili tylko wierzący praktykujący na dodatek na koszt zakładu. Inni, tzn, wiary prawosławnej czy niewierzący siedzieli samotnie w swoich celach. Rozumiesz to? Przypominam, sądzę, że odpowiadam bardzo młodej osobie, że Polska jest państwem świeckim i takie rzeczy są niedopuszczalne, pomijając Konstytucję RP, która jest najważniejszym aktem prawnym w demokratycznej Polsce..
 
jerryp napisał:
Jeżeli osadzeni dowiadują się, że nie będą mieli zgody na przepustkę, bo nie uczestniczą we mszy, to to jest ten wspólny mianownik bycia katolikiem i kkw. Jeżeli dalej nie rozumiesz, wyjaśniam: dobrodziejstwa dla osadzonych, wynikające z artykułów kodeksu karnego wykonawczego (przepustki) będą miały swoje zastosowanie po zweryfikowanym uczestnictwie we mszy. Bez względu na to czy jesteś osobą wierzącą czy nie. Tak było w przypadku spotkania osadzonych z rodzinami w wigilię. tego zaszczytu dostąpili tylko wierzący praktykujący na dodatek na koszt zakładu. Inni, tzn, wiary prawosławnej czy niewierzący siedzieli samotnie w swoich celach. Rozumiesz to? Przypominam, sądzę, że odpowiadam bardzo młodej osobie, że Polska jest państwem świeckim i takie rzeczy są niedopuszczalne, pomijając Konstytucję RP, która jest najważniejszym aktem prawnym w demokratycznej Polsce..

I co tak jest niby wszędzie?
 
jerryp napisał:
Tak było w przypadku spotkania osadzonych z rodzinami w wigilię. tego zaszczytu dostąpili tylko wierzący praktykujący na dodatek na koszt zakładu. Inni, tzn, wiary prawosławnej czy niewierzący siedzieli samotnie w swoich celach.

A co w tym dziwnego? Dla prawosławnego 24 grudnia nie ma Wigilii, dla niewierzącego nigdy nie ma Wigilii.
Po drugie co ma wspólnego spotkanie z rodzinami z przepustką?? Skoro na koszt zakładu to rozumiem, że zostało zorganizowane dodatkowe, specjalne widzenie na terenie jednostki. nie przepustka.
 
Mam nadzieję, że nie. Gdyby tak było, można śmiało powiedzieć, że polski system penitencjarny jest chory. Usiłuję tylko wskazać, że ludzie stojący na straży i egzekwowaniu prawa, tego prawa nie przestrzegają. Nie jestem w tym przypadku odosobniony, czytając posty innych użytkowników. Jak można powiedzieć, że decyzja sądu zależy od jego humoru? Wyczytałem to gdzieś na tym forum. A gdzie są przepisy, Konstytucja, Kodeks Karny? Jeżeli przysłowiowy Kowalski za przeproszeniem dłubie w nosie, oznacza to, że nie jest dobrze wychowany ale generalnie jest to jego prywatna sprawa. Jeżeli już rzuca w kogoś to, co udało mu się wydłubać, nie jest to prywatną sprawą. Kategoria konsekwencji dłubania i rzucania (w konkretną jedną osobę) jest zupełnie inna od konsekwencji, która dotyczy wielu ludzi. W tym przypadku niewierzących czy innej wiary osadzonych a także ich rodzin. Nie ma znaczenia czy ta sytuacja była w jednym czy w kilku zakładach karnych. Najgorsze jest to, że była. To podważa samą definicję sprawiedliwości i równości obywateli wobec prawa, zagwarantowaną w Konstytucji RP.
 
znam przypadek gdzie można dostać dodatkowe widzenie tylko dlatego że chodzisz co niedziele na msze-czy to normalne? a ten kto nie wierzy nie praktykuje nie ma już szans na dodatkowe widzenia?
 
Szanowny Panie Moderatorze, Forg. Tu nie chodzi o wyraz "wigilia" tu chodzi o fakt spotkania się z rodziną. Jak zapewne Pan wie, jest to forma nagrody za dobre sprawowanie etc. Dlaczego tej formy nagrody nie mogli dostąpić ludzie niewierzący, którzy również mają dobre opinie u swoich wychowawców? Jeżeli Pana zdaniem nie jest to dziwne (bardzo delikatnie powiedziane), to proszę wybaczyć, nie widzę sensu dalszej polemiki na ten temat. Pan nie jest w stanie tego po prostu zrozumieć. Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli była to forma nagrody to zapewne ktoś musiał o nią zawnioskować. Jeżeli przedstawiciel kościoła Rzymsko-Katolickiego, pracujący na jakiś etat w jednostce penitencjarnej, wniósł wniosek do dyrektora tej placówki o nagrodzenie danych osadzonych to miał do tego "święte" prawo.
Jeżeli oddziałowy napisał wniosek o dodatkowe widzenie dla osadzonych sprzątających, to czy Ci co nie sprzątają mają czuć się pokrzywdzeni?
 
Ale religia a sprzątanie to troche inna sprawa.Ci co nie sprzątają to okey mogą mieć pretensje tylko do siebie że nie udzielają się dlatego też nie są nagradzani ,ale Ci co są niewierzący albo innej religii to co ? Mają robić coś wbrew sobie aby dostać przepustkę ?
 
No cóż szczerze mówiąc to gdybym to ja siedziała to byłabym wstanie udawać i uczestniczyć w religii,by mieć nagrodę...
pomimo tego iż jestem ateistką ;)
Moim zdaniem to tak jakby nygus przemógł się i chwycił za mopa...
ale to moje zdanie..
 
a kto występuje w imieniu np. prawosławnych. Nie słyszałem, żeby przedstawiciel Kościoła Prawosławnego miał etat w Z.K. A kto powinien występować w imieniu niewierzących? Ktoś z takim podejściem do osadzonych jak Pan Moderator? Tu powinien wkroczyć Rzecznik Praw Obywatelskich.
Blacky cat, to nie jest to samo, żadna praca nie hańbi. Sprawa religii to jest zupełnie co innego. To są sprawy związane ze światopoglądem, pochodzeniem etnicznym, kulturą. Jest to bardzo złożone. Tylko płytki człowiek jest w stanie zaprzeczyć własnemu jestestwu. A w Z.K. oczekuje się samookreśłenia i konsekwencji w dążeniu do bycia dobrym człowiekiem. Jeżeli ktoś zacznie działać wbrew swoim przekonaniom ta "przemiana" nie jest autentyczna. Czy o to chodzi?
 
Ostatnia edycja:
Nagrodę otrzymali wierzący praktykujący. Czy niepraktykujący i niewierzący mają czuć się pokrzywdzeni?
Zawody sportowe wygrywają sprawni fizycznie. Czy inwalidzi wojenni i kaleki od urodzenia mają czuć się pokrzywdzeni?
Paraolimpiady wygrywają zawodnicy niepełnosprawni. Czy normalnie funkcjonujący człowiek ma być pokrzywdzony?
Jeżeli jakiś sołtys napisze wniosek do dyrektora o udzielenie nagrody skazanemu za zbieranie ziemniaków na przepustce i kierownik się ku temu przychyli, to czy Ci co mieszkają w miastach mają czuć się pokrzywdzeni?
Jeżeli nie ma czegoś dla mnie to nie dawać też tego innemu?
jerryp, ale przecież przychodzą do jednostek odprawiać nabożeństwa ze swoimi "owieczkami" przedstawiciele innych religii. Od Prawosławnych do Zielonoświątkowców.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra