Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
tak wiem, tylko zastanawialam sie nad tym bo zdziwila mnie nagle wizyta kuratorki ktora pytala mnie jaki jest itp,a nawet jakie sa MOJE warunki mieszkaniowe. aha, bo nie napisalam, chodzi tu o mojego narzeczonego. bo tak kuratora nie przysylali i nag;le przyslali? bardzo mnie to zastanawia o co moze chodzic
 
Nie chce Cie smucic ale wizyta kuratora wcale nie musi byc oznaka,ze robi on wywiad srodowiskowy do udzielenia w przyszlosci przepustek.Taki wywiad mogl zlecic np. wychowawca bo chcial miec aktualna opinie z wolnosci lub sad ktory rozpatruje akurat wniosek o wyrok laczny itd itp. Bo domyslam sie,ze kurator nie powiedzial Ci po co robiony jest ten wywiad?
 
kuratorka powiedziala tylko ze wyslal ja areszt sledczy w ktorym przebywal (ale juz przebywa gdzie indziej w zakladzie karnym).wyrok laczny odpada chyba, bo przeciez jest juz po wyroku. Narzeczony zlozyl apelacje wiec myslalam ze to zwiazek z tym, lecz z rozmowy z kuratorka wywnioskowalam ze nie,bo kazala mu przekazac by pisal do sadu o dolaczenie opini kuratora w tej apelacji,twierdzac ze moze mu pomoc. a jesli to wychowawca wysyla, to wlasciwie po co? rozumiem ze moze aby wiecej o nim wiedziec,ale przeciez wazne jest jaki jest podczas odsiadki a nie jaki byl wczesniej... dodam ze opinia byla zachwycona sama kuratorka, wiec czy moze mu to w jakis sposob tam pomoc?
 
Witam. Przepraszam jeśli powtarzam pytanie, ale naprawdę ciężko przeczytać 270 stron. Moje pytanie dotyczy oczywiście udzielenia przepustki. Otóż rozmawiałam wczoraj z wychowawcą mojego przyjaciela i usłyszałam, że najlepiej by było gdyby wypisał go ktoś z rodziny. Problem w tym, że przyjaciel nie ma żadnej rodziny, w zasadzie jestem tylko ja. Przewijam się w jego papierach od ponad roku, nie "spadłam z księżyca", a mimo to może być problem z przepustką z tego powodu. Podpowiedzcie coś, może pismo do dyrektora napiszę? Jeśli przyjaciel na przepustkę zasłużył to chyba mocno nie fair "ukarać" go teraz, że mu matka i ojciec zmarli.
 
spinca napisał:
Witam. Przepraszam jeśli powtarzam pytanie, ale naprawdę ciężko przeczytać 270 stron. Moje pytanie dotyczy oczywiście udzielenia przepustki. Otóż rozmawiałam wczoraj z wychowawcą mojego przyjaciela i usłyszałam, że najlepiej by było gdyby wypisał go ktoś z rodziny. Problem w tym, że przyjaciel nie ma żadnej rodziny, w zasadzie jestem tylko ja. Przewijam się w jego papierach od ponad roku, nie "spadłam z księżyca", a mimo to może być problem z przepustką z tego powodu. Podpowiedzcie coś, może pismo do dyrektora napiszę? Jeśli przyjaciel na przepustkę zasłużył to chyba mocno nie fair "ukarać" go teraz, że mu matka i ojciec zmarli.

Napisz, nic nie zaszkodzi mozesz napisać że ma tylko ciebie
 
Ktoś z rodziny albo osoba godna zaufania.
 
Ptasior napisał:
Ktoś z rodziny albo osoba godna zaufania.

Rzeczywiście znalazłam teraz określenie "osoba godna zaufania" w Art 138 par 1 pkt 7 kkw. Powstaje teraz pytanie, bo tego już nie znalazłam, kto może ocenić czy jestem osobą godną zaufania? Nieco enigmatyczne określenie, jak na mój gust.

martetta, dziękuję za podpowiedź
 
Jak napiszesz że ma tylko Ciebie on też tak napisze to rozpatrzą to nic nie zaszkodzisz tym :)
 
Powstaje teraz pytanie, bo tego już nie znalazłam, kto może ocenić czy jestem osobą godną zaufania? Nieco enigmatyczne określenie, jak na mój gust.
A kim jesteś? Jego konkubiną? Narzeczoną? Kuzynką?
 
spinca napisał:
Rzeczywiście znalazłam teraz określenie "osoba godna zaufania" w Art 138 par 1 pkt 7 kkw. Powstaje teraz pytanie, bo tego już nie znalazłam, kto może ocenić czy jestem osobą godną zaufania? Nieco enigmatyczne określenie, jak na mój gust.

Ptasior napisał:
A kim jesteś? Jego konkubiną? Narzeczoną? Kuzynką?

niezależnie od tego co napiszesz czy przyjaciółka, czy dziewczyna, czy narzeczona to z dużym prawdopodobieństwem w rubryce stopień pokrewieństwa wpiszą "konkubina" to raz, a dwa lepiej napisać prawdę, a nie bawić się w siostry czy kuzynki, bo jeśli takie "małe kłamstewko dla dobra sprawy" wyjdzie na jaw to już nie jest się osobą godną zaufania.
 
mysz821130 napisał:
niezależnie od tego co napiszesz czy przyjaciółka, czy dziewczyna, czy narzeczona to z dużym prawdopodobieństwem w rubryce stopień pokrewieństwa wpiszą "konkubina" to raz, a dwa lepiej napisać prawdę, a nie bawić się w siostry czy kuzynki, bo jeśli takie "małe kłamstewko dla dobra sprawy" wyjdzie na jaw to już nie jest się osobą godną zaufania.

Podczas rozmowy z wychowawcą wyraźnie powiedziałam "przyjaciółka" i że "przyjaźnimy się od wielu lat", bo taka jest prawda. Takie określenie wychowawca zanotował sobie w zeszycie. Rozmawiając przez telefon z przyjacielem o mojej wizycie u wychowawcy wyraźnie mówiłam, żeby nie ściemniał, bo ja przyjadę, powiem prawdę i będzie kłopot. Wychowawca zadał mi pytanie jak przyjaciel zachowywał się przed osadzeniem. Też powiedziałam prawdę, że ministrantem nie był, że miał kłopoty z alkoholem i narkotykami. Przecież i tak pewnie opinia z rejonu jest w aktach. Pytał oczywiście czy zabiorę przyjaciela do siebie na czas przepustki i czy moim zdaniem on taki egzamin zda. Powiedziałam, że moim zdaniem (o czym wychowawca z pewnością wie) gdyby chciał to i w zakładzie miałby problem z narkotykami, a od roku nic takiego nie miało miejsca (a przyjaciel pracuje poza zakładem, co dodatkowo ułatwia sprawę). Wydaje mi się, że ta rozmowa przebiegła w miarę pozytywnie, choć, tak jak pisałam wcześniej, "lepiej gdyby to był ktoś z rodziny". No nic, za podpowiedzi dziękuję. Zobaczymy, może wystarczająco dobrze mi z oczu patrzy i nie będą potrzebne dodatkowe pisma.
 
no i o to chodzi - szczera prawda z obu stron

a kolega się rozpędził z kuzynkami itd, bo tu różnie niektórzy kombinują....

i też - ja formalnie konkubiną nie jestem, nigdzie nie wpisuję stopnia pokrewieństwa, w rozmowie z wychowawcą też mówiłam, że się przyjaźnimy a i tak w papierach mam napisane "konkubina" :) stąd moje: "duże prawdopodobieństwo"

życzę powodzenia
 
a kolega się rozpędził z kuzynkami itd, bo tu różnie niektórzy kombinują....
Pytałem tylko kim jest dla tego chłopaka, bo nie warto kombinować.
 
No dobrze, chyba mi z oczu jednak dobrze patrzy, ponieważ opinia wychowawcy jest pozytywna. W przyszłym tygodniu komisja....

.... i teraz moje, nie wiem czy nie nietypowe dość pytanie. Nie chcę być źle zrozumiana, ale odkąd przyjaciel trafił do zakładu powtarzam mu, że jest to w zasadzie jedyna dobra rzecz, która mu się przytrafiła ostatnimi laty w związku z nadużywaniem przez niego alkoholu i narkotyków. Od półtora roku jest czysty jak łza, bierze udział w spotkaniach z psychologiem, terapeutą itd, ale jednak dopiero ta przepustka będzie poważniejszym sprawdzianem. Gdyby się złamał, upił lub naćpał komu o tym powiedzieć? Czy po takiej pierwszej przepustce ktoś mnie zapyta jak było czy inicjatywa leży po mojej stronie? A może lepiej z terapeutą pogadać?
Z przyjacielem ustaliłam od razu, że będzie to pierwszy i ostatni raz jeśli coś pójdzie nie tak. I on doskonale wie, że to nie są jedynie głupie gadki. Wie również, że ZK natychmiast się dowie, że przepustka większego sensu nie ma w jego przypadku, że widocznie jeszcze nie czas. Nie muszę dopisywać, że zostałam zapewniona, że wszystko będzie dobrze..... bo kto powiedziałby inaczej?
 
Witam, mam pytanie. czy mozliwe sa przepustki w zakladzie karnym typu zamknietego dla mlodocianych i pierwszy raz skazanych a osadzony ma kategorie P1p?? jesli tak to jakie nalezy spelnic warunki i jak sie o taka przepustke wystarac? czy jest cos co moge zrobic jako narzeczona osadzonego by w tym kierunku cos zdzialac?
 
Ostatnia edycja:
nadziejaaa napisał:
Witam, mam pytanie. czy mozliwe sa przepustki w zakladzie karnym typu zamknietego dla mlodocianych i pierwszy raz skazanych a osadzony ma kategorie P1p??

Owszem, są możliwe. Zezwolenia na opuszczenie zk. Ale mało prawdopodobne. Zastanów się i odpowiedz sobie na pytanie z jakiego względu osadzony przebywa w zk o zwiększonym rygorze - pisząc najprościej.
 
mysz821130 napisał:
w rozmowie z wychowawcą też mówiłam, że się przyjaźnimy
W takim razie to może Ty coś kombinowałaś, bo z Twoich wypowiedzi, które można tu wyczytać wynika, że chyba nie tylko się przyjaźnisz ze skazanym? No chyba, że nie wiesz, że na określenie trwałego związku kobiety i mężczyzny jest inny termin niż przyjaźń:) Za to z postów koleżanki jasno wynika, że jedyną więzią jaka łączy ją ze skazanym jest właśnie przyjaźń.
 
witam jestem nowa tutaj , potrzebujem wzoru na przepustke losowa na slub , czy ma ktos ? bym byla wdzieczna za to
 
niunia2803 napisał:
witam jestem nowa tutaj , potrzebujem wzoru na przepustke losowa na slub , czy ma ktos ? bym byla wdzieczna za to
Nie ma takiego wzoru. Trzeba uzasadnić własnymi słowami i dołączyć odpowiednie dokumenty.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra