Przepustka

  • Autor wątku Autor wątku ASIA Ż
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale został skazany na podstawie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Więc to chyba ma jakieś znaczenie dla udzielenia przepustki. Co?
 
communication napisał:
pytam ogólnie - nie unikaj odpowiedzi.

A jakie to ma znaczenie? Naprawdę sądzisz, że ja tylko sobie czytuje kodeks hobbystycznie i znam tylko teorię? Czyżby tylko dlatego, że mam inne poglądy niż Ty? A może dlatego, że trzymam się kodeksu? Zabawne :D
To jest zupełnie OT.
 
kadi napisał:
Czyżby tylko dlatego, że mam inne poglądy niż Ty?

Gdybyś nie podważał opinii innych widząc świat tylko z jednej strony nie było by OT. Nikt nie mówi że pleciesz bzdury - wszystko ładnie, pięknie i szablonowo.

Na tym forum jednak są też ludzie którzy (mimo nawet poszlakowej wiedzy nt kodeksów) widzą to orzecznictwo trochę inaczej - bardziej realnie (tak jak jest w rzeczywistości a nie w podręcznikach).

I nie powiesz mi że Sędzia penitencjarny z ponad 30 letnim doświadczeniem w orzekaniu tego typu spraw plecie bzdury do protokołu - sorry :)

Dlaczego tak Twierdzę? Bo gdybyś Ty miał doświadczenie w orzekaniu oraz był byś w pełni świadom że odpowiedzialność względem opinii publicznej skupi się na Tobie, jeśli popełnisz błąd i wypuścisz niewłaściwego człowieka poza mury ZK, to inaczej podchodziłbyś do interpretacji pewnych spraw kodeksowych.

Ty wiesz swoje w teorii, ja wiem swoje w praktyce... proponuje nie wchodzić sobie w "majtki" bo i tak nie dojdziemy do konsensusu.


PS: A kto z nas ma racje? - nie wiem, ocenią osoby zainteresowane tematem. Wtedy będzie jasność czyje rady bardziej im się przydały
 
Ostatnia edycja:
communication napisał:
Nikt nie mówi że pleciesz bzdury - wszystko ładnie, pięknie i szablonowo.

Dziękuję.
BTW: Nie pisałem, że ktoś twierdzi, że pisze bzdury. Może jedynie ubolewam, że są ludziom praktykującym na gruncie k.k.w., zdarza się wyżej cenić formułkę w protokole niż samodzielne zapoznanie się z przepisem ustawy, ewentualnie komentarzem do niej i wyciągnięcie własnych wniosków.

(tak jak jest w rzeczywistości a nie w podręcznikach)

Stawiasz to tak, że w sumie wychodzi, że podręczniki są nic nie warte...
Szkoda że masz takie podejście. Ja bym wolał żeby praktyka była taka jak w podręczniku. W końcu piszą je zwykle ludzie na poziomie.

I nie powiesz mi że Sędzia penitencjarny z ponad 30 letnim doświadczeniem w orzekaniu tego typu spraw plecie bzdury do protokołu - sorry :)

Nie podoba mi się to uzasadnienie i tyle (chyba ma prawo do swojej oceny?). Myślę, że jest rutyniarskie. Ale to moja subiektywna ocena.

BTW: Takie rutyniarskie formułki, wbrew pozorom, czynią szkody wymiarowi sprawiedliwości, bo nawet jeśli decyzja jest w sumie trafna, to strona ma wrażenie, że została zbyta i nie wysłuchana, a o orzeczeniu decyduje kaprys i humor sędziego. To też oczywiście moja subiektywna ocena.

Dlaczego tak Twierdzę? Bo gdybyś Ty miał doświadczenie w orzekaniu oraz był byś w pełni świadom że odpowiedzialność względem opinii publicznej skupi się na Tobie, jeśli popełnisz błąd i wypuścisz niewłaściwego człowieka poza mury ZK, to inaczej podchodziłbyś do interpretacji pewnych spraw kodeksowych.

Ciekawa koncepcja. Osobiście myślę, że sędzia z takim podejściem nie powinien pracować jako sędzia. Jego niezawisłość zależałaby od opinii publicznej, a to by było smutne.

PS: A kto z nas ma racje? - nie wiem, ocenią osoby zainteresowane tematem. Wtedy będzie jasność czyje rady bardziej im się przydały

W okolicach Wrocławia Twoje są z pewnością lepsze.
 
communication napisał:
PS: A kto z nas ma racje? - nie wiem, ocenią osoby zainteresowane tematem. Wtedy będzie jasność czyje rady bardziej im się przydały

I to jest bardzo istotne zdanie.
Ja tylko chciałem zasygnalizować, że rodzaj popełnionego czynu ma wpływ na "przepustkę" - wpływ na "przepustkę ma to, co skazany zrobił w kwestii związanej ze skazaniem. A jeśli skazanie związane było z narkotykami, alkoholem to lepiej "coś" z tym zrobić.

Jeszcze jedna refleksja - tak mi się wydaje, że kadi nie wie jednego. Przepustka "losowa" jest czymś bardzo, ale to bardzo wyjątkowym od zasady odbywania kary pozbawienia wolności. Do tego obarczonym ogromnym ryzykiem. Przepis jest bardzo "suchy" i mało rozbudowany. Zatem wiele pozostawiono "rozsądkowi" sędziego czy tez dyrektora.
 
Ostatnia edycja:
Oczywiście, że czasami teoria idzie w swoją stronę, a praktyka w swoją, ale zgadzam się z tym, co napisał Kadi:
kadi napisał:
Stawiasz to tak, że w sumie wychodzi, że podręczniki są nic nie warte...
Szkoda że masz takie podejście. Ja bym wolał żeby praktyka była taka jak w podręczniku. W końcu piszą je zwykle ludzie na poziomie.
A to dlatego, że jeśli działamy niezgodnie z teorią zawartą w ustawach, osadzony ma prawo starać się o uchylenie decyzji wydanej niezgodnie z prawem, jeśli argumentujemy coś po swojemu, osadzony ma prawo powołać się na artykuły, które podważą naszą argumentację więc w niektórych przypadkach lepiej bazować na teorii czy się nam podoba czy nie.
 
forg napisał:
Jeszcze jedna refleksja - tak mi się wydaje, że kadi nie wie jednego. Przepustka "losowa" jest czymś bardzo, ale to bardzo wyjątkowym od zasady odbywania kary pozbawienia wolności.

Oczywiście należy pamiętać, że mój wtręt tutaj dotyczył tylko przepustki losowej, która rzeczywiście ma wyjątkowy charakter.

Zatem wiele pozostawiono "rozsądkowi" sędziego czy tez dyrektora.

Zgoda - z tym zastrzeżeniem że argument "zdrowego rozsądku" nie może uzasadniać działań sprzecznych z tym, co jednak w ustawie napisano.
 
kadi napisał:
Zgoda - z tym zastrzeżeniem że argument "zdrowego rozsądku" nie może uzasadniać działań sprzecznych z tym, co jednak w ustawie napisano.

Ale kadi - cóż w tej ustawie zapisano?? Że można. "W wypadkach szczególnie ważnych dla skazanego" - przecież pod ten zapis można podciągnąć wszystko. Dla kibica piłkarskiego mecz jego ukochanej drużyny w finale pucharu będzie sprawą życia lub śmierci. Ale jest słowo "można".
 
kadi napisał:
Stawiasz to tak, że w sumie wychodzi, że podręczniki są nic nie warte... Szkoda że masz takie podejście. Ja bym wolał żeby praktyka była taka jak w podręczniku. W końcu piszą je zwykle ludzie na poziomie.

Miałeś okazję oglądać film Kurta Wimmera pt. Equilibrium? Tam właśnie jest metafora do społeczeństwa idealnego - kodeksowego.

Polecam, celem rozmyślań nad czysto społeczną sensownością zasadności takiego systemu.


kadi napisał:
Nie podoba mi się to uzasadnienie i tyle (chyba ma prawo do swojej oceny?). Myślę, że jest rutyniarskie. Ale to moja subiektywna ocena.

Mi osobiście też się nie podoba, ale ufam Sędziemu że ma racje, uważam go za autorytet i będę bronił jego poglądów...

kadi napisał:
BTW: Takie rutyniarskie formułki, wbrew pozorom, czynią szkody wymiarowi sprawiedliwości, bo nawet jeśli decyzja jest w sumie trafna, to strona ma wrażenie, że została zbyta i nie wysłuchana, a o orzeczeniu decyduje kaprys i humor sędziego. To też oczywiście moja subiektywna ocena.

Bo sędzia to człowiek, nie maszyna do egzekucji prawa (też czasem zatacza się pijany i ląduje w rynsztoku... metaforycznie oczywiście) - nikt nie oszuka własnego człowieczeństwa, Ty także :)

Ale może masz racje, stąd też skargi do Sądu .. który notabene w większości podtrzymuje decyzje sędziego :) ... i co z tego wynika [...]


kadi napisał:
Ciekawa koncepcja. Osobiście myślę, że sędzia z takim podejściem nie powinien pracować jako sędzia. Jego niezawisłość zależałaby od opinii publicznej, a to by było smutne.

To nie chodzi o podważanie niezawisłości (chociaż subiektywnie oceniajac niezawisłość sędziowską uważam za bajkę bo nie da się jej zagwarantować w pełni) ale o prywatne życie człowieka (wiesz jak funkcjonują media i co potrafią zrobic z człowiekiem...)

tu dam Ci przykład z własnego podwórka:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,83914,t...id,10799412,wiadomosc_prasa.html?ticaid=19a97

i powiem Ci że niezawisłość niezawisłością... ale ja tam byłem i widziałem jak Sędzia Ćwierz przeżywa tą sytuację

kadi napisał:
W okolicach Wrocławia Twoje są z pewnością lepsze.

tego nie skomentuję gdyż to kolejna próba wywołania zapalnej atmosfery :)
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
Ale kadi - cóż w tej ustawie zapisano?? Że można. "

Ale z tego przepisu nie wynika, że sprawca drastycznego przestępstwa albo taki, co nie daje rękojmi poprawnego zachowania na wolności, nie może w ogóle dostać przepustki losowej. I o to mi chodziło. O to, by "zdrowy rozsądek" nie służył do tworzenia barier, których w ogóle nie stawia ustawodawca. Bo to jest wypaczanie prawa.

Inny przykład wypaczania prawa przez rutyniarską praktykę, to argument "odległego końca kary" jako powód nieudzielenia warunkowego przedterminowego zwolnienia (choć to już temat na osobną dyskusję). Takich rzeczy być nie powinno - nie ważne jak ktoś sobie "życiowe podejście do sprawy" ceni.
 
Ostatnia edycja:
kadi napisał:
Ale z tego przepisu nie wynika, że sprawca drastycznego przestępstwa albo taki, co nie daje rękojmi poprawnego zachowania na wolności, nie może w ogóle dostać przepustki losowej.

Oczywiście. Z przepisu nie wynika. Wynika z czegoś innego (aczkolwiek nie musi). Tak jak wymiar kary wynika tylko po części z kk.
 
kadi napisał:
A z czego jeszcze wynika?

KK określa "widełki". Od - do. Zatem z czego wynika konkretny "wynik"? Uświadom mnie i innych użytkowników forum (wybacz odpowiedź pytaniem na pytanie, ale i tak wiedziałem, że dokładnie to, co powyżej napiszesz).
 
forg napisał:
KK określa "widełki". Od - do. Zatem z czego wynika konkretny "wynik"? Uświadom mnie i innych użytkowników forum

Art. 53 k.k. i następne.
 
Ważne jest to, że na podstawie jakichś naszych subiektywnych spostrzeżeń nie można dać więcej niż przewiduje ustawa, ale ta rozmowa to już chyba nie do wątku "przepustki" - panie moderatorze?
 
kadi napisał:
Art. 53 k.k. i następne.

Czyli artykuł oczywisty. "Sąd wymierza karę według swojego uznania".
Pech - ustawodawca "zapomniał" doprecyzować słowa "można" w art. 141a kodeksu karnego wykonawczego.

Dyskutujcie sobie dalej ja wole świętować sukces na Olimpiadzie.
 
forg napisał:
Czyli artykuł oczywisty. "Sąd wymierza karę według swojego uznania".

W moim kodeksie jest tam napisane znacznie więcej. Szkoda że cytujesz na wyrywki.
 
kadi napisał:
Ale z tego przepisu nie wynika, że sprawca drastycznego przestępstwa albo taki, co nie daje rękojmi poprawnego zachowania na wolności, nie może w ogóle dostać przepustki losowej. I o to mi chodziło. O to, by "zdrowy rozsądek" nie służył do tworzenia barier, których w ogóle nie stawia ustawodawca. Bo to jest wypaczanie prawa.

Żeby zamknąć mój udział w dyskusji, na temat czy brak rękojmi poprawnego zachowania skazanego na wolności wyklucza przepustkę losową, dorzucę na koniec tezę z komentarza poważanych praktyków do art. 141a k.k.w.:

"Skoro konwojowanie czy asysta mają być stosowane "w miarę potrzeby", to należy przyjąć, że z reguły nie muszą one występować. Możliwość taka jest jednak przewidziana, a to po to, aby umożliwić udzielenie omawianego zezwolenia także skazanemu, którego postawa nie uzasadnia przypuszczenia, że w czasie pobytu poza zakładem będzie przestrzegał porządku prawnego [T. Szymanowski, Z. Świda, Kodeks..., s. 328]".

Źródło cytatu: Z. Hołda, K. Postulski, Kodeks karny wykonawczy. Komentarz, LEX / Arche, 2008, s. 480.
 
kadi napisał:
na temat czy brak rękojmi poprawnego zachowania skazanego na wolności wyklucza przepustkę losową,

Skoro tak stawiasz sprawę to absolutnie i jednoznacznie muszę się z Tobą zgodzić. Brak takiej rękojmi nie wyklucza udzielenia przepustki losowej. I takie przepustki są udzielane. Ale są to szczególnego rodzaju okazje - najczęściej smutne dla zainteresowanego. I to tez nie zawsze - bo czasami najważniejsze jest bezpieczeństwo społeczeństwa.

Ja akurat starałem się udowodnić tezę, że rodzaj popełnionego czynu, okoliczności jego popełnienia mają olbrzymie znaczenie co do zgody na opuszczenie przez skazanego jednostki.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra