U
uleczka24
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 16
Hej. Jestem tu pierwszy dzień jako zalogowany uczestnik, ale sledzilam to forum od dluzszego czasu.
Wracajac do tematu przepustek, to po przeczytaniu calego tematu zgadzam sie w 100% z jednym stwierdzeniem: wszystko zalezy od zakladu karnego, ale w sumie to 99% zalezy od wychowawcy osadzonego.
Moj A ma 8 miesieczny wyrok za jazdę pod wpływem alkoholu, staralismy sie o odroczenie odsiadki, udalo sie dwa razy, myslelismy ze trzecim razem zawiesza mu wyrok, ale niestety nie udalo sie. W ciagu 4 dni od ostaecznej decyzji Pani Sedzi musial stawic sie w zakładzie. Na poczatek to byl Areszt na Kopernika w Bialymstoku, tam posiedzial 2 tygodnie i przydzielono mu grupe p2 wiec przenisli go do Czerownego Boru na połotwarte. Tam po 1,5 zostal zakwalfikowany do programu, pracuje na terenie zakladu, nie sprawia zadnych problemow, dostal wniosek nagrodowy od osoby kierujacej tymi pracami, nie grypsuje, 1/4 kary minela mu 1 pazdziernika, no i co? No i nic... Nie postanwiono go na komisje przepustkowa, chodzil setki razy do wychowawcy - nic to nie dalo. W koncu ja sie do niego wybralam - nie jestem jego zona, tylko narzeczona, wiec Pan Wychowawca stwierdzil, ze moje prosby nic tu nie zmieniam jesli on zechce to Go wystawi na ta KOmisje, jesli nie to nie wystawi. Uswiadamial mnie ze przepustki to forma nagrody, co sama doskonale wiedzialam bo kk wykonawczy znam juz na pamiec, a na moje pytanie co jeszcze ma moj A zrobic , skoro dobrze sie zachowuje, nie ma zadnych nagan, pracuje, ja go odwiedzam 2 -3 razy w misiacu, jezdze jak glupia, biore urlop, wstaje o 3 rano, bo z Bialegostoku do Cz. Boru jest wlasnie taki dojazd ze trzeba jechac 2 autobusami, pan Wychowawca stwierdzil iz jestem tylko jego dziewczyna wiec nie interesuje go moja prosba i A ma sie nadal dobrze zachowywac :x
Wracajac do tematu przepustek, to po przeczytaniu calego tematu zgadzam sie w 100% z jednym stwierdzeniem: wszystko zalezy od zakladu karnego, ale w sumie to 99% zalezy od wychowawcy osadzonego.
Moj A ma 8 miesieczny wyrok za jazdę pod wpływem alkoholu, staralismy sie o odroczenie odsiadki, udalo sie dwa razy, myslelismy ze trzecim razem zawiesza mu wyrok, ale niestety nie udalo sie. W ciagu 4 dni od ostaecznej decyzji Pani Sedzi musial stawic sie w zakładzie. Na poczatek to byl Areszt na Kopernika w Bialymstoku, tam posiedzial 2 tygodnie i przydzielono mu grupe p2 wiec przenisli go do Czerownego Boru na połotwarte. Tam po 1,5 zostal zakwalfikowany do programu, pracuje na terenie zakladu, nie sprawia zadnych problemow, dostal wniosek nagrodowy od osoby kierujacej tymi pracami, nie grypsuje, 1/4 kary minela mu 1 pazdziernika, no i co? No i nic... Nie postanwiono go na komisje przepustkowa, chodzil setki razy do wychowawcy - nic to nie dalo. W koncu ja sie do niego wybralam - nie jestem jego zona, tylko narzeczona, wiec Pan Wychowawca stwierdzil, ze moje prosby nic tu nie zmieniam jesli on zechce to Go wystawi na ta KOmisje, jesli nie to nie wystawi. Uswiadamial mnie ze przepustki to forma nagrody, co sama doskonale wiedzialam bo kk wykonawczy znam juz na pamiec, a na moje pytanie co jeszcze ma moj A zrobic , skoro dobrze sie zachowuje, nie ma zadnych nagan, pracuje, ja go odwiedzam 2 -3 razy w misiacu, jezdze jak glupia, biore urlop, wstaje o 3 rano, bo z Bialegostoku do Cz. Boru jest wlasnie taki dojazd ze trzeba jechac 2 autobusami, pan Wychowawca stwierdzil iz jestem tylko jego dziewczyna wiec nie interesuje go moja prosba i A ma sie nadal dobrze zachowywac :x