Przerwa w odbywaniu kary - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Niuans
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam
Obecnie tata przebywa w ZK w Jeleniej Górze. Wyrok wynosi 2 lata i 6 miesięcy. 10 miesięcy jest już w areszcie. 23.08. Adwokat złożył wniosek o przerwę w karze. Tata choruje na serce od 1998 roku. Kilkanaście razy zabierała go karetka z więzienia. Kardiologa z aresztu ma wyznaczonego dopiero na październik na następny rok... dlatego też zdecydowaliśmy się o ten wniosek na przerwę ponieważ boje się o jego życie. Czekamy na termin posiedzenia. Wiem że szanse są pol na pół wszystko zależy od sędziego itd. Wyczytałam że jeśli chodzi o taki stan zdrowia to jednak te szanse są większe. Proszę mi powiedzieć czy jest tutaj na forum osoba która miała podobna sytuację?? Pozdrawiam.
 
Trzeba czekać na posiedzenie. Szanse są myśle spore bo z sercem niema żartów. Jak nie uda się z przerwą w karze to może warunkowe przedterminowe zwolnienie po połowie kary (15 miesięcy) no chyba że to eRka
 
Niekoniecznie "wszystko zależy od sędziego" - tylko od tego, czy stan zdrowia pozwala na odbywania kary pozbawienia wolności. Zwracam uwagę, że ludzie chorzy - również przewlekle - odbywają kary pozbawienia wolności.
 
Witam zwracam się z apelem żeby ktoś mi coś doradził mój brat ma stwierdzony guz nowotworowy na płucu, 32 % wydolności serca i marskość wątroby Że szpitala został zabrany do zakładu karnego w Płocku który go nie leczył złożyliśmy o przerwę w karze na którą miał ustać w Płocku ale przed posiedzeniem został przewieziony do Radomia i te papiery zostały dalej przeslane i tak są odsyłane bo znowu go przewieźli do Włocławka czy można to jakoś przyspieszyć bo mój brat umiera bez żadnej pomocy..on nikogo nie zabił żeby tak człowieka traktować nawet swoich rzeczy nie ma bo wszystko zostało w ZK w Płocku
 
Dariusz Stasiak napisał:
nie zabił żeby tak człowieka traktować

Jak traktować? Złożył wniosek o przerwę w karze to sąd go rozpatrzy i zdecyduje. Skoro go zabrano do zakładu karnego ze szpitala to widać jego stan zdrowia na to pozwalał. Nie dramatyzuj.
 
Po jakim czasie odbywania kary można wnioskować o przerwę w odbywaniu kary? Jaki jest maksymalny czas przerwy!?
 
Po pierwszej sekundzie odbywania kary. A jej czas uzależniony jest od przyczyny. Czasami może przerwa trwać aż do śmierci - jeśli przyczyną był stan zdrowia uniemożliwiający leczenie w warunkach więziennych.
 
Dzień dobry,

Jak wygląda przerwa w wykonaniu kary jeśli osadzony ma 5 przepuklin na kręgosłupie, przez co niedowład nogi, brak czucia w wielu miejscach, do tego dnę moczanową. Jest w ZK krótką chwilę, a już niedomaga. Czy jest szansa na jakąkolwiek przerwę? Czy warto wydawać pieniądze na adwokata w tej sprawie, bo jest cień nadziei, czy już tam podupadnie na zdrowiu do końca? Niestety to Rka. Pierwszy wyrok skończył się bodajże w 2018 roku w lipcu.
 
Przerwa wygląda tak: jeśli Służba Więzienna ma warunki do leczenia skazanego w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności to żadnej przerwy nie będzie.
Jak widać skazany miał przerwę od odbywania kary i mimo tego powrócił za kraty w cym stan zdrowia mu nie przeszkodził.

Czy warto wydawać pieniądze na adwokata? Jeśli stan zdrowia będzie bardzo zły i nie będzie możliwości leczenia to SW sama wystąpi o przerwę.
 
forg napisał:
Przerwa wygląda tak: jeśli Służba Więzienna ma warunki do leczenia skazanego w trakcie odbywania kary pozbawienia wolności to żadnej przerwy nie będzie.
Jak widać skazany miał przerwę od odbywania kary i mimo tego powrócił za kraty w cym stan zdrowia mu nie przeszkodził.

Czy warto wydawać pieniądze na adwokata? Jeśli stan zdrowia będzie bardzo zły i nie będzie możliwości leczenia to SW sama wystąpi o przerwę.

Nie mial przerwy, siedzi po 7 latach z tego samego artykułu.
 
forg napisał:
Był na wolności. Popełnił nowe przestępstwo?

Tak, to recydywa podstawowa.
Podbiłam trochę ten temat w innym wątku z ciekawości historii innych, bo wniosek o przerwę został złożony, jest na etapie zlecenia opinii lekarza.
Ogólnie pomału traci czucie w kolejnych partiach ciała, więc ciekawa jestem czy sąd stwierdzi co innego, niż lekarz w ZK i wychowawca, którzy już kręcą głowami, że nie są w stanie go tam leczyć.
Sytuacja z nim jest naprawdę kuriozalna, bo ma bardzo dobre opinie kuratora, wychowawcy, ledwo tam wszedł już miał iść do pracy na wolności, ale nie dostał zgody od lekarza medycyny pracy..
Już załamuję ręce z tym wszystkim.
 
royalshake napisał:
Już załamuję ręce z tym wszystkim.

A ja się dziwię, że tak schorowany człowiek miał jeszcze siłę popełniać przestępstwo/a. Tak wiem, zaraz się dowiem, że to dawno było i wtedy był zdrów jak ryba.
 
Finister napisał:
A ja się dziwię, że tak schorowany człowiek miał jeszcze siłę popełniać przestępstwo/a. Tak wiem, zaraz się dowiem, że to dawno było i wtedy był zdrów jak ryba.

A ja się dziwię, że ludzie potrafią wydawać oceny na podstawie szczątkowej wiedzy.
Zadałam pytanie, jeśli nie znasz na nie odpowiedzi wynikającej z doświadczenia lub opartej na orzecznictwie, to nie odpowiadaj.
Na szczęście to świadczy wyłącznie o Twoim ilorazie inteligencji, empatii i inteligencji emocjonalnej, nie mojej.
Nie każdy w zakładzie karnym to patologia, za to patologią jest brak szacunku do ludzi.
 
Tak się składa, że przestępczość uznawana jest za patologię społeczną. I żadna ilość empatii ani nawet najwyższe IQ tego nie zmieni. Wyparcie problemu też nie ;)
 
royalshake napisał:
Nie każdy w zakładzie karnym to patologia, za to patologią jest brak szacunku do ludzi.

O, kolejna ciekawa dyskusja.
Żądasz szacunku dla chorej osoby. Która popełniła przestępstwo i odbywa karę. Co wiemy o tej osobie poza tym, że jest chora (nawet ze szczegółami) oraz że jest RECYDYWISTĄ penitencjarnym? Czyli że popełniła przestępstwo po raz kolejny, po raz kolejny przebywa w zakładzie karnym i pobyt w zk nie powstrzymał tej osoby przed kolejnym popełnianiem przestępstw? Za co mamy ją szanować w świetle przedstawionych na forum informacji? Konkretnie. Ze co szacunek?
Na szacunek trzeba zasłużyć. Co innego tolerancja.
 
Powrót
Góra