I
izamich
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 370
Mam takie pytanie: czy o przerwę w karze można ubiegać się z "wolności"? Po krótce opiszę może sytuację. Mój mąż wyszedł w 2008 na WPZ, miał 2 wyroki:jeden po łącznym-2 lata-odsiedziany w całości, drugi-2,5 roku-odsiedział 10 m-cy. W 2009 popełnił przestępstwo, po którym karę odwieszono. Staraliśmy się o odroczenie wykonania kary, pozytywnie - 2 razy po pół roku. Napisaliśmy o ponowne zawieszenie wykonania kary, gdyż Sędzina sugerowała, że wyda orzeczenie pozytywne, po czym na posiedzeniu okazało się, że nie może, bo wyrok przekracza 2 lata (chyba na posiedzeniu dopiero dopatrzyła się, że nie może), a my nie wiedzieliśmy, myśleliśmy, że te 20 miesięcy pozostałe można zawiesić.W uzasadnieniu sąd napisał, że jedyną przeszkodą jest ta formalna (długość kary). Po takim orzeczeniu napisaliśmy od razu do Sądu Penitencjarnego o zmianę kolejności wykonania kar-negatywnie i o Ułaskawienie z obu sygnatur. Ułaskawienia (oba) zaopiniowane na razie pozytywnie przez sąd, ale w międzyczasie mąż dostał "bilet" na 20 października ub. roku. Napisaliśmy też wniosek o zawieszenie postępowania wykonawczego na czas rozpatrzenia ułaskawienia-negatywnie, na podst. art 15&2 kkw. Napisaliśmy zażalenie na podstawie tego samego artykułu-też negatywnie.
I tutaj wyczerpały się nam pomysły, czy jest jakaś dalsza droga po zażaleniu, tylko jest jeszcze taki problem, że to zażalenie wstrzymało wysłanie akt do Prokuratora Generalnego. Mamy nadzieję na ułaskawienie, ale chodzi o ten nieszczęsny bilet. Mamy w domu 4 dzieci, w tym 2-letnie trojaczki, ja jestem na wychowawczym-mąż jest głównym żywicielem rodziny, dzieci często chorują,poza tym by wyjść na zwykły spacer potrzebne są 2 dorosłe osoby. Mąż jest 1,5 roku po terapii odwykowej (alkohol),oczywiście nie pije, a to była główna przyczyna problemów z prawem. Opinie kuratora bardzo dobre. Poradźcie co możemy dalej zrobić, chodzi o to, by go nie zamknęli niespodziewanie, na przykład na spacerze z dziećmi. Wybieram się do Przewodniczącej wydziału sądu, gdzie wydali nakaz stawienia się i będę prosić o niewystawianie nakazu doprowadzenia, ale myślimy też o tej przerwie, bo tak-kara rozpoczęta, pół roku odsiedziane, wyrok nie przekracza 3 lat, czyli wszystkie warunki tak jakby spełnione. Proszę o konkrety.
I tutaj wyczerpały się nam pomysły, czy jest jakaś dalsza droga po zażaleniu, tylko jest jeszcze taki problem, że to zażalenie wstrzymało wysłanie akt do Prokuratora Generalnego. Mamy nadzieję na ułaskawienie, ale chodzi o ten nieszczęsny bilet. Mamy w domu 4 dzieci, w tym 2-letnie trojaczki, ja jestem na wychowawczym-mąż jest głównym żywicielem rodziny, dzieci często chorują,poza tym by wyjść na zwykły spacer potrzebne są 2 dorosłe osoby. Mąż jest 1,5 roku po terapii odwykowej (alkohol),oczywiście nie pije, a to była główna przyczyna problemów z prawem. Opinie kuratora bardzo dobre. Poradźcie co możemy dalej zrobić, chodzi o to, by go nie zamknęli niespodziewanie, na przykład na spacerze z dziećmi. Wybieram się do Przewodniczącej wydziału sądu, gdzie wydali nakaz stawienia się i będę prosić o niewystawianie nakazu doprowadzenia, ale myślimy też o tej przerwie, bo tak-kara rozpoczęta, pół roku odsiedziane, wyrok nie przekracza 3 lat, czyli wszystkie warunki tak jakby spełnione. Proszę o konkrety.