RE: Przewoz Papierosów do UK
Boloney napisał:
Mozesz miec z soba palete, ale jeśli cie zatrzymaja to po to żeby zabrac nie na pogawedke.
A własnie, ze na pogawędkę ! Ale wy uparci jesteście. Przecież na str 7 tego wątku przytoczyłam fragment z oficjalnej strony urzędu celnego uk. Czego chcieć wiecej ???
Jeśli zatrzymaja, to po to by ..... zadać kilka pytań, wymienionych w moim poście str 7 ! Pytania i odpowiedzi to ..... pogawędka !
Nic nie zabierają automatycznie, bo nie mają prawa, przecież to nie bandyci, rabusie tylko służby graniczne, które muszą działać zgodnie z prawem, czyli z tym, co wymieniłam na str 7.
Pewnie, że liczą na skuchę, że ktoś będzie głupie odpowiedzi udzielał (np przyzna się, ze .... nie pali - szczyt kretynizmu przy okazji przewożenia papierosów), albo ża w bagażu jest 20 sztang ale w 8 róznych markach, a to Marlboro, a to Vogue miętowe etc. No sorry ! Kazdy wie, ża palacz ma swoją ulubioną markę, a nie 8 różnych na zmianę, trudno z nich tak w żywe oczy idiotów robić, bo to zaprawdę obraza dla inteligencji.
A ktos jeszcze pisał wyżej, zależy na jak długo sie jedzie. Owszem - zależy, ale skąd oni mają to wiedzieć, jeśli im nie powiedzieć ?? Nie ma obowiązku wyznaczać konkretnego terminu powrotu. A bilet powrotny mozna sobie juz na miejscu w kafejce internetowej wydrukować po odprawie przez internet. Ja tak zrobiłam, bo u znajomej, gdzie byłam akurat drukarka sie popsuła i tak musiałam do kafejki sie udać. Jak ktos robi internetowa odprawę i wydruk obu biletów (w te i z powrotem) juz w kraju przed wylotem, to musi sie liczyć z tym, ze przy ew przeszukaniu ten powrotny bilet będzie znaleziony, a to jest wskazówką do określenia zamierzanego czasu pobytu. Jak sie wozi dowody rzeczowe ze soba, to nie trzeba sie dziwić, jesli one ew zostana znalezione i wykorzystane przeciw. No, myśleć trzeba troszkę !
A kto przewożąc wieksza ilośc papierosów przyznaje się otwarcie, ze .... nie pali ?!
Po to jest ta "pogawędka" z celnikami, żeby oni bodaj tych "średnio" bystrych wyłapali.
Poza tym, w razie koniecznosci odwołania od decyzji celników, to chciałam dodać , ze w UK sa adwokaci działajacy na zasadzie : opłata tylko od wygranej, jakos to sie nazywa: no win - no fee. Troche inny system, w PL chyba tego nie ma u nich tak. Wśród nich są tacy, co mówia po polsku. Sie idzie i sie załatwia w razie co.
Podstawą jest dokładne zapoznanie sie i stosowanie ich własnych przepisów, te sa na str 7 w moim poście, mozna tez samemu wejśc na ich oficjalna str internetowa urzędu celnego uk.