publiczna oferta sprzedaży mojego długu

  • Autor wątku Autor wątku kasia_fiol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ag_Maz napisał:
A czy przedawnienie długu oznacza, że on wylatuje w kosmos?
a twierdzę może coś takiego? po prostu pokazałem, że śmiesznie to brzmi w świetle sprzedaży celem dalszego dochodzenia zapłaty

Domi69 napisał:
Cenę ustalają oferent i kupujący z założenia musi być niższa niż wysokość długu przedawnionego.
a dlaczego musi być niższa, jakieś zapisy co do tego są gdzieś? :)
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To chyba normalne, że lepiej próbować odzyskać istniejący dług, nie sądzisz?
Domi69 napisał:
I jak widać efekt był /pewnie było kilka innych skarg/
Skargi można pisać. Sama kilka napisałam. CO nie oznacza, że UOKiK wszczął postępowanie.
 
Ag_Maz napisał:
To chyba normalne, że lepiej próbować odzyskać istniejący dług, nie sądzisz?

Skargi można pisać. Sama kilka napisałam. CO nie oznacza, że UOKiK wszczął postępowanie.


To prawda - papier wszystko zniesie a urzędnik na papier musi odpowiedzieć

- nie mówię, ze jest to rozwiązanie a tylko droga do zmiany "prawa" lub postępowań firm windykacyjnych - nie wiem tez czy przyniesie efekt

Niestety firemki windykacyjne zaczynają jechać coraz bardziej po bandzie /zgodnie z naszym dziurawym prawem/ to nie jest to co było jak zaczynałem windykować długi ponad 10 lat temu. Wtedy tez zdarzały się "różne dziwne sytuacje" ale jednak poziom był trochę inny. Jak ktoś jako odmowę zapłaty podał przedawnienie to nie ścigało sie go dalej i nie nękało....

jerry23 napisał:
a dlaczego musi być niższa, jakieś zapisy co do tego są gdzieś? :)

założenie teoretyczne - nikt nie zapłaci za dług całości jeśli nie można go odzyskać - no chyba, że chce sobie w koszty wrzucić :)

PS. poza tym jeśli dług jest i istnieje to należy go uregulować :)
 
Ostatnia edycja:
Domi69 napisał:
założenie teoretyczne - nikt nie zapłaci za dług całości jeśli nie można go odzyskać - no chyba, że chce sobie w koszty wrzucić :)
jakbym miał w swojej ofercie dług tuska, to kaczyński zapłaciłby mi każdą cenę, byle tylko mieć ten kwit :D
 
Proszę sobie nie robić podśmiechujek.
 
Ag_Maz napisał:
Proszę sobie nie robić podśmiechujek.
ja piszę jak najbardziej poważnie. myślisz że przeszedłby obok takiej okazji PR? po prostu podałem przykład, że zakup długu to kwestia ceny, jaką ktoś chce zapłacić czyli prawo rynku
 
Dzień dobry:)

przed chwilą otrzymałem pismo od IJ o publicznej sprzedaży mojego długu ...

otóż sprawa ma się tak do tej pory dostawałem od nich informacje o możliwości wszczęcia postepowania w tej sprawie, o możliwości skierowania do sądu sprawy itp. . otóż w lipcu przyszło pismo z sądu odwołałem się bo dług poswstal 10 -11 lat temu do przedawnienia więc doszło jakies 7-8 lat temu. oczywiście złożyłem odpowiednie pismo dopilnowałem wszelkich terminów..i cisza do tej pory nie otrzymałem decyzji sądu a po 3-4 miesiącach od zaistniałej sytuacji dostaje list od IJ ze mój dług zostanie wystawiony publicznie troszkę śmiech na sali bo pismo do sadu było bez zarzutu itp. co w tym momencie mogę zrobić ?
 
Maciek-1 napisał:
co w tym momencie mogę zrobić ?
Nic. To sprawa wierzyciela, czy chce wierzytelność w stosunku do Twojej osoby wystawić na sprzedaż, czy nie. Możesz oczywiście spłacić dług, wtedy przestanie istnieć i już nikt go nie będzie mógł kupić ani sprzedać. Postępowanie sądowe nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu, w wyniku Twojego zarzutu przedawnienia, wierzyciel nie uzyska tytułu wykonawczego a więc nie będzie mógł skorzystać z pomocy komornika w odzyskaniu swojej należności. Pozostaje mu wpisywać Cię na rozmaite rejestry niesolidnych dłużników, namawiać Cię do dobrowolnej spłaty itp.
 
możesz próbować jeszcze sprawy o ustalenie nieistnienia długu - w większości przypadków firemki nie posiadają kwitów dokumentujących i udowadniających istnienei roszczenia
 
wszystko fajnie pięknie ale skoro dług jest od x lat przedawniony to chyba troszke bez sensu jest, wartość długu wzrosła over 100% od tej przedstawionej w sądzie więc to lekka paranoja jest skąd oni ją wzięli ...co do sprawy sadowej ile musze jeszcze czekać na jej finał ? i czy po wydaniu wyroku na moją korzyść IJ może mi wysyłać podobne treści przyszłości?
 
Wierzyciel może wszystko :) jak widać

Ja bym zignorował a niech sobie umieszczają dane gdzie chcą - ale nie mogą pełnych musi to być np Jan Kowalski z Suwałk ul Głupka - i nic więcej. Jeśli podadzą pełne dane to walcz.

Poza tym taka działalność nic nie wnosi i niczym nie grozi. TO TYLKO STRASZAK aby wyciągnąć pieniądze czy to za dług nieistniejący czy przedawniony.

Ale ja bym też ich postraszył
- wniosek do prokuratury o nękanie
- wniosek o podejrzenie popełnienia przestępstwa
- Giodo
- UOKiK
oni straszą i nękają Ty też możesz :)

Jak dostaniesz wyrok - napisz do nich, żeby "cmokneli słonia w trąbkę" - nie będziesz z nimi rozmawiał ani przyjmował korespondencji..... a z długiem niech robią sobie co chcą .....
 
Ostatnia edycja:
w takim razie dziękuje i czekam na wyrok wszelkie kroki prawne tuż po otrzymaniu go:) dobra myśl:)
 
Domi, daj sobie już spokój z tymi swoimi głupotami, wracaj lepiej do książek.
 
rewt napisał:
Domi, daj sobie już spokój z tymi swoimi głupotami, wracaj lepiej do książek.

Zamiast wycieczki osobiste stosować napisz "cóś mondrego" z za tych ślepałek :)

Firma windykacyjna korzysta z każdego możliwego prawnego /i nie zawsze bo nękanie i presja to już nie/ środka w celu uzyskania spłaty.

Dłużnik, który nie jest dłużnikiem lub dłużnik z przedawnionym długiem ma prawo się bronic przed tego typu działaniami. Jeśli są instytucje takie jak UOKiK GIODO, Rzecznik Praw Obywatelskich, policja prokuratura to do nich tez można pisać.... trzeba zachować tylko odpowiedni poziom....

A jak wiadomo papier wszystko zniesie tak ze strony wierzyciela jak i dłużnika...

Tylko osoby ograniczone w rozwoju twierdzą inaczej..... że wierzyciel to może a dłużnik już nie....

Maciek-1 napisał:
w takim razie dziękuje i czekam na wyrok wszelkie kroki prawne tuż po otrzymaniu go:) dobra myśl:)

http://infovind.pl/ochrona-przed-windykatorami.html

I niech Rewt myśli co chce - art 23 chroni każdego z nas bez względu na to czy dług jest był istnieje czy jest przedawniony.

Ja też czekam na wyrok a dopiero po nim podejmę kroki prawne wobec wierzyciela i firemki windykacyjnej. a jak pisałem papier zniesie wszystko ....
 
Ostatnia edycja:
Domi69 napisał:
Ale ja bym też ich postraszył
- wniosek do prokuratury o nękanie
- wniosek o podejrzenie popełnienia przestępstwa
- Giodo
- UOKiK
oni straszą i nękają Ty też możesz :)
o taaaa narobią w gacie aż się z pampersa im przeleje...
maciek-1: jedyna szansa by nie być wpisanym gdzieś na giełdzie długów (nieszkodliwie to poza wyskakiwaniem nazwiska wysoko w google) to albo zapłacić (stanowczo odradzam, bo to po pierwsze niewychowawcze, po drugie nie ma gwarancji że wpłata przypadkiem nie zostanie zaksięgowana na "inny dług" a tutaj znów nadal będzie należność...) albo wygrać sprawę z uwagi na brak udowodnienia istnienia roszczenia
 
jerry23 napisał:
o taaaa narobią w gacie aż się z pampersa im przeleje...

Pewnie i nie narobią :) bo nawet kara od UOKiK dla Intrum 200k nie zmieniła ich podejścia - ale gość który zgłosił miał odrobinę satysfakcji. A zarząd dostanie mniejszą premię :) - mało realne potną tych z dołu...

Z drugiej strony przy takim podejściu - nie należałoby robić nic tylko płacić....
 
Ostatnia edycja:
jerry23 napisał:

nie wiesz po co :) żeby firmy się wzbogaciły i produkt krajowy wzrósł i statystyki GUS -owkie :)

A poważnie - tak sobie policzyłem komornik ścigał za 300 zł + koszty - dług nie istnieje mam papiery i zacząłem zliczać moje koszty jakie poniosłem i poniosę na to, że chce udowodnić, że nie jestem łosiem..
- 100 korespondencja komornik i wierzyciele
- 100 komornik i sąd
- wyjazd do zamościa około 500zł /z hotelem bo sprawa rano a nie będę jechał pociągiem z 3 przesiadkami/
- telefony i utracony dochód około 300zł lekko licząc

Razem koszt tak na oko 1000 zł za dług którego nie ma 450zł. Proszę jak gospodarka ruszyła i urośnie więcej trawy na tej zielonej wyspie.....

ps.
I co mam dziadom za straconą kaskę i czas odpuścić - wszędzie będą pisma z odpowiednim uzasadnieniem .... :)
znam inne przyjemności na które warto puścić 1000 zł :)
 
Ostatnia edycja:
Domi69 napisał:
Ale ja bym też ich postraszył
- wniosek do prokuratury o nękanie
- wniosek o podejrzenie popełnienia przestępstwa
- Giodo
- UOKiK
Domi proszę (pękam z ciekawości) byś uzasadnił każdy z powyższych wniosków (skarg, doniesień) na podstawie, przedstawionego przez Maćka1, opisu sprawy.
 
Powrót
Góra