Bartata napisał:
Do rafał 26:
Spłyciłeś a nie spłyciłaś...wiem że nick myli ale jednak jestem facetem

1. oczywiście że nie ma ograniczeń, jednak wiedząc jak to jest od praktycznej strony wyraziłem opinię ża faktura i rachunek nie pozostawia wątpliwości natomiast szukanie świadka na to że babcia kupiła 10 lat temu lodówkę już tak. Nie opisujemy problemu ogólnie jak na wykładzie ale w odniesieniu do konkretnego przypadku. Moim zdaniem nic oprócz rachunków lub faktur nie przejdzie.
2. nie rozumiem. Wiem dokładnie na czym polega zajęcie komornicze i jakie są przesłanki.
3. z komunii są pieniądze a komputer kupiony jest za te pieniądze. Darowizna to umowa uregulowana kodeksowo a jej stroną ma być 11 latek? Wcale nie jest to proste do udowodnienia.
1. reguły dowodowe są proste i każdy dowód, jeśli jest wiarygodny przejdzie, podejrzane jest na przykład posiadanie faktury sprzed 10 lat, gdzie faktur się raczej nie wydaje osobom fizycznym kupującym pralkę, lodówkę itp, chyba że sama zażąda lub jest zakup na raty; pomijając już to, dlatego ja spłycałem wątek, że komornik nie może nikomu zabrać lodówki (art. 829 pkt 1 - przedmiot domowego urządzenia), bo jestem leniwy i nie chce mi się podawać podstaw;
2.W razie gdy rzecz ruchoma znajduje się w mieszkaniu lub innym miejscu zajmowanym przez dłużnika wspólnie z osobami trzecimi, zwłaszcza z członkami rodziny, to -
gdy nic innego nie wynika z charakteru rzeczy lub innych szczególnych okoliczności - komornik może przyjąć, że jest ona co najmniej we współwładaniu dłużnika, co upoważnia go do jej zajęcia;
zajęcia ruchomości jest okoliczność formalna, a mianowicie
władanie ruchomością przez dłużnika, a nie badanie przez komornika, czy przedmiot, który ma być zajęty, należy do majątku dłużnika
Komornik powinien poprzestać na stwierdzeniu, że dłużnik włada daną rzeczą, gdyż władanie to faktyczna dyspozycja przedmiotem, niezależnie od stosunku prawnego władającego do tego przedmiotu;
to odnośnie komputera, który jak rozumiem użytkuje małoletnie dziecko;
dłużnik ma władać rzeczą, nie musi władać wyłącznie; ale jeśli rzecz została przekazana do dyspozycji dziecka, zgodnie z przep. poczatkowymi kc, to nie jest we władaniu dłużnika; nie można przyjmować wprost zasady, że to co w domu, gdzie mieszka dłużnik, jest w jego władaniu;
3. darowizna jest uregulowana kodeksowo?? kurcze myślałem, że konstytucyjnie; przychodzi ciotka, wujek, znajomi i mówią - daliśmy 1.000 zł małemu na komunię; a rodzice mówią - kupiliśmy mu za to komputer; a strona przeciwna co powie??? wysoki Sądzie zeznania są niewiarygodne, bo na komunie nie kupuje się komputera???
w takiej sytuacji riposta - owszem jest konkubiny, ale oddany dziecku do osobistego użytku - w czyim jest władaniu????
z takim rozumowaniem przepisó dojdziesz do przekonania, tak jak niektóre sądy, że trzymanie jointa, to posiadanie trawy; na szczęście SN im przypomniał;
niestety, obecnie zajęcie rzeczy następuje u ludzi biednych i rzadko się o to sądzą, ze spraw mi znanych, większość wygrywają;
poza tym, co każdy w tej branży działający wie, zajęcie telewizora, to jest jedynie po to, aby dłużnik spłacił - nie ma telewizora, dzieci płaczą, to się kasa znajdzie; bo poza najnowszymi modelami, nie mają takie rzeczy praktycznie żadnej wartości zbywczej, nie mówiąc już o kosztach wyceny;