Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
alexwie napisał:
czy komornik moze zająć rachunek mojej żony gdy nie ma jej na tytule egzekucyjnym? Czy bank może odmówić zajęcia rach. jesli dane właściciela nie zgadzają się z danymi w tytule egz.?????
Ad.1 Nie
Ad.2 Tak
 
Wiesz co Bedek, jesteś wredniak. Nie pomagasz tylko czerpiesz przyjemność z ludzkich problemów. Swoim sarkazmem oceniasz wszystkich ludzi od razu negatywnie ale nikomu tak na prawdę nie pomagasz. Po co tu jesteś???
 
pb_pierrot napisał:
Wiesz co Bedek, jesteś wredniak. Nie pomagasz tylko czerpiesz przyjemność z ludzkich problemów. Swoim sarkazmem oceniasz wszystkich ludzi od razu negatywnie ale nikomu tak na prawdę nie pomagasz. Po co tu jesteś???

Nie chwal Bedk-a przed zachodem słońca, chyba jeszcze mojej uprzejmości nie doświadczyłeś(łaś);

Trzeba używać normalnego języka polskiego, a nie słowotwórstwa trzepakowo-siatkowego od pani Zdzisi z mięsnego;

Mam komornika na karku, na głowie, komornik mi wszedł na konto itp, są sloganami. Przy okazji mylą rzeczywistość i nie pozwalają nam ocenić, jakie czynności komornik dokonał oraz wprowadzają w błąd wszystich dookoła, jakoby to komornik był tym złym typem. Tylko że on działa na wniosek WIERZYCIELA, a nie z własnego widzi mi się :D
 
pb_pierrot napisał:
Wiesz co Bedek, jesteś wredniak. Nie pomagasz tylko czerpiesz przyjemność z ludzkich problemów. Swoim sarkazmem oceniasz wszystkich ludzi od razu negatywnie ale nikomu tak na prawdę nie pomagasz. Po co tu jesteś???
Niczym nie uzasadniona krytyka i do tego oparta na nieprawdzie.

Czy zapomniałeś pb_pierrot, iż odpowiedziałem na Twoje dwa posty ?
A to może dlatego, iż odpowiedzi były fachowe, aczkolwiek niezgodne z Pana oczekiwaniem ?

Jest Pan 2 dni na forum i już podejmuje się Pan oceny innych użytkowników ?


Ps
Ponadto uważam, iż trochę humoru nigdy nie zaszkodzi.
 
Ok Bedek. Przepraszam. Trochę mnie poniosło. Emocje, nerwy...:-(
 
Witam

Jestem nowy na tym forum trochę już poczytałem i trochę wiem.Jednak nie do końca.Moja sytuacja jest trochę skomplikowana a przynajmniej tak mi się wydaje stad mój post i parę pytań.Może zacznę od początku.

Od 18 roku życia mieszkałem wraz z moja Babcia jako lokator (Babcia główny najemca).Pomieszkiwała wraz ze mną moja partnerka (konkubina) bez meldunku.Na świat przyszedł nasz syn.Rok temu Babcia zmarła ja otrzymałem mieszkanie jako wnuk po Babci i jestem teraz Głównym najemca a partnerka i syn są zameldowani w naszym mieszkaniu.Wzięliśmy parę kredytów (3 banki są na partnerkę) przyszedł kryzys pensje się zmniejszyły i się zaczęło.........Na dziś nie mamy jeszcze komornika,ale już maja banki kierować do niego sprawę.

I tu moje pytania:

1.Wyczytałem tu ze komornik może zając co mu się podoba i jak coś jest moje kupiłem to i za to zapłaciłem to tez i ja mam wykazać ze to moje.
2.A jak ma wykazać to np.moja nieżyjąca babcia która za oszczędności życia kupiła lodówkę czy TV.
3.Jak ma wykazać mój 11 letni syn ze posiada komputer do nauki który kupiliśmy mu za pieniążki które dostał na komunie ?
4.Czy mam rozumieć ze to tez zostanie zajęte ? Dodam ze posiadamy w mieszkaniu kilka rzeczy które fizycznie kupiła partnerka ale nie koniecznie za nie płaciła.......

Proszę jednocześnie o wyrozumiałość i może śmieszność pytań ale nigdy z niczym nie zalegaliśmy i nie wiemy jak to nawet się odbywa.Partnerka obecnie cały czas pracuje ja jestem na bezrobociu.

Będę wdzięczny za odpowiedz.
 
2. babcia nie żyje, więc nie wniesie powództwa o wyłączenie spod egzekucji - jeśli już to jej spadkobiercy;

trzeba szybko szukać pracy, dogadać się z bankami i spłacić;

co zrobi komornik, tego nei wie nikt, wiele zależy od Was; nie ma jednoznaczności, iż komornik zabiera wszystko, co popadanie i nikogo nie słucha, tak się zdarza, ale bardzo rzadko;
 
Witam
Mam pytanie, a w sumie parę pytań.
Pod koniec 2008 roku wzięłam kredyt, spłacaliśmy z partnerem-konkubentem- (ja jestem po rozwodzie , wychowuję dwójkę dzieci 8 i 10 lat) Spłacaliśmy kredyty (w sumie w trzech bankach) terminowo, lecz partner został zwolniony dyscyplinarnie z pracy pod koniec grudnia 2008 roku. Sądził się i w dwóch instancjach wygrał przywrócenie do pracy, lecz trwało to 10 miesięcy, przez ten czas nie spłacaliśmy kredytów, bo z dyscyplinarką nie miał szans na jakąkolwiek pracę. Zaszłam w ciążę- ciąża zagrożona- syn miał wytrzewienie jelit.
W styczniu tego roku urodziłam syna lecz zmarł.
Po połowie urlopu macierzyńskiego oraz po zaległym urlopie wróciłam do pracy, lecz po godzinie wręczono mi trzymiesięczne wypowiedzenie.(Mija z końcem czerwca)
Szukam pracy lecz nie jest łatwo. Dodam że wynajmuję mieszkanie, z moim partnerem po śmierci naszego synka się rozstaliśmy (było za dużo sprzeczek), on mieszka teraz u rodziców, a ja sama z dziećmi wynajmuję. Do rodziców nie mam co iść, ponieważ mój tata jest ciężko chory na raka, potrzebuje spokoju, a w ogóle to nie za bardzo układa się pomiędzy mną, a mamą- mamy zupełnie inne poglądy. Byśmy się pewnie wykończyły nawzajem.
21 czerwca przyszło pismo do rodziców od komornika, nie było mnie w mieście, więc dopiero 22 czerwca, tj., wczoraj odebrałam list.
Po południu też wczoraj zadzwonił mi tata że był komornik.
Dzisiaj udałam się do komornika. Przeprowadził wywiad co mam. Zajął mój samochód , lecz mi go nie zabrał, jestem „dozorcą” samochodu (jutro musze podjechać bo chce go zobaczyć, na razie spisał dane z dowodu rejestracyjnego)
Nie posiadam żadnych nieruchomości, RTV, ani AGD.
Jak ponad trzy lata temu się wyprowadzałam z dziećmi od męża alkoholika to wzięłam tylko swoje i od dzieci ubrania.
Nie posiadam nic.
Nadmienię, że po śmierci oczekiwanego synka, i po utracie pracy mam załamanie, nie stac mnie na psychologa prywatnego, a w przychodni pokończyły się kontrakty- będą zapisy od 1 lipca. W takim stanie jakim jestem aktualnie, pewnie nie znajdę pracy.
Ostatni przelew-wypłata z pracy będzie 10 lipca.
Będę teraz żyć z alimentów dzieci.
Jutro musze podjechać z tym samochodem, oraz do jutra mam się zastanowić i dać znać komornikowi co ze spłatą, jaka suma? Mam wyjść z propozycją.
Mam 2700 brutto, (netto ok. 1920zł) 1100 mieszkanie +250 media- mój telefon 80 oraz dzieci 50 zł.
Dzisiaj synowie mi przynieśli wykaz książek do następnych klas- jak spojrzałam na kwotę, to aż mi się nogi ugięły.

1) Ile może mi wziąć komornik, samotnej matce z dwójką dzieci w wieku szkolnym?
2) Czy jak powiem 400 zł, to wystarczy?
3) A co potem ? Jak w lipcu to będzie moja ostatnia pensja??

Proszę o odpowiedź
Z góry dziękuję i pozdrawiam

samotna_matka
 
trzeba szybko szukać pracy, dogadać się z bankami i spłacić;

To nie jest tak ze nie spłacamy, bo to robimy w kwotach mniejszych niż wynoszą raty są to spłaty co 2-gi miesiąc bywa,ze uda się co miesiąc.A z Bankami ciężko się dogadać, bo ich wymagania miesięczne przekraczają wysokość pensji.......Do tego jeden z banków który otrzymywał co miesiąc kwoty oczywiście mniejsze niż rata w piśmie przed pozwem napisał ze nie zrobiliśmy nic .......Mimo ze były rozmowy telefoniczne ustalenie ile mamy wpłacić do kiedy itd.
W każdym razie dziękuje Panu za odpowiedz bardzo to ważne dla nas jest.
 
Do TopCom
1. komornik zajmuje składniki majątku które są we władaniu dłużnika...uogólniając w jego używaniu. Faktycznie jest tak że komornik nie wnika czyją własnością jest rzecz np. w mieszkaniu Państwa jest telewizor który kupiła partnerka...ale komornik stwierdza władanie przez Pana i zajmuje. Dopiero potem można wykazać np. fakturą że rzecz nie jest własnością dłuznika i wnieść o zwolnienie przedmiotu spod egzekucji
2. jeżeli babcia zachowała faktury lub rachunki to super inaczej...nie wykaże Pan tego raczej
3. to nie ma nic do rzeczy, syn ma 11 lat i nie może raczej sam sobie kupić komputera...komputer jest własnością tego kto go kupił ale jak wspomniałem wyżej i tak komornik stwierdza tylko władanie czyli możliwość nazwijmy to używania rzeczy...niewątpliwie ma Pan takową
4. tak. Nie wiem jak można fizycznie coś kupić ale za to niezapłacić. To raczej wykluczone.
 
Bardzo rzeczowa odpowiedz wiele mi rozjaśniająca niby rzeczy oczywiste,ale jakoś człowiek nie przyswaja tak na logikę.Serdecznie dziękuje bardzo mi to pomogło.
 
Do samotna matka:
Po piersze przykro mi z powodu synka i to szczerze ale musi Pani zrozumieć jedną rzecz. Egzekucją kieruje wierzyciel, komornik tylko albo aż wykonuje jego wolę dzięki instrumentom które posiada. Komornika zapewnie nie będzie ani nawet nie może interesować cała historia która się Pani przytrafiła, ponieważ ona i tak nie ma wpływu na decyzję komornika ale może mieć wpływ na decyzję wierzyciela.
Co do pytań:
1. 50% wynagrodzenia - bycie samotną matką nie ma tutaj wpływu
2. to zależy od wysokości długu i od woli wierzyciela. Proszę pamiętać że komornik taką propozycję musi przedstawić wierzycielowi który na nią przystanie lub nie...inaczej żadne czynności egzekucyjne nie zostaną wstrzymane. Inna rzecz że zabronić wpłacać w ratach nikt nie może Pani zabronić. Rozsądek podpowiada że powinny to być raty które jest Pani w stanie udźwignąć. Propozycja raty wygórowanej której nigdy Pani nie zapłaci jest nic niewarta.
3. być może sprzedaż auta a być może po stwierdzeniu że nic Pani nie posiada umorzenie egzekucji w związku z jej bezskutecznością...za wcześnie żeby to stwierdzić.
 
Bartata:

coś trochę spłyciłaś problem;

1. wykazanie, że rzecz jest moja nie musi mieć miejsca poprzez faktury, czy rachunki, to bzdura; nie ma ograniczeń dowodowych w post. o wyłączenie, a z Twojego postu wynika, iż są;
2. lokata już kilka razy tłumaczyła w tym wątku, jaka jest różnica pomiędzy tym, co napisałaś o zajmowaniu, a jak to wygląda w rzeczywistość, dlatego uznając, że jej posty są praktycznie bliskie ideału, nie śmiem tego spłycać;
3. wykazanie, że rzecz jest dziecka, jest jeszcze prostsze - komunia - świadkowie na darowizny;
 
Bedek - bardzo dziękuję za odpowiedź. Jednocześnie zapewniam, że wcale nie odebrałam tego jako żartowania sobie z moich problemów, sama jestem osobą z poczuciem humoru więc nie ma problemu. Przepraszam natomiast jeżeli użyłam zwrotu, który uważany jest za niewłaściwy z jakiegokolwiek powodu.

Komornik nic jeszcze w mojej sytuacji nie zrobił poza wysłaniem pisma z wnioskiem o wskazanie mienia. Mam jeszcze dwa pytania w związku z tym.

1) Czy jeżeli we wniosku jest informacja o konieczności wskazania kont bankowych to czy komornikowi przysługuje prawo do ewentualnego zajęcia każdej kwoty wpływającej na to konto?

2) Czy jest coś na co powinnam zwrócić szczególną uwagę wysyłając wniosek do wierzyciela o wycofanie komornika? Rozumiem, że powinnam zawrzeć informacje pokroju tego, że nie pracuję i nie studiuję i nie będę w stanie w najbliższym czasie zacząć spłacać tego długu, planuję też zaproponować raty oraz termin, w którym mogłabym zacząć spłatę. Jeżeli jest coś jeszcze, co powinno się w takim wniosku znaleźć bądź może mi pomóc w jego pozytywnym rozpatrzeniu proszę o infowmacje.

Dziękuję i pozdrawiam!
 
Selfless napisał:
1) Czy jeżeli we wniosku jest informacja o konieczności wskazania kont bankowych to czy komornikowi przysługuje prawo do ewentualnego zajęcia każdej kwoty wpływającej na to konto?

2) Czy jest coś na co powinnam zwrócić szczególną uwagę wysyłając wniosek do wierzyciela o wycofanie komornika? Rozumiem, że powinnam zawrzeć informacje pokroju tego, że nie pracuję i nie studiuję i nie będę w stanie w najbliższym czasie zacząć spłacać tego długu, planuję też zaproponować raty oraz termin, w którym mogłabym zacząć spłatę. Jeżeli jest coś jeszcze, co powinno się w takim wniosku znaleźć bądź może mi pomóc w jego pozytywnym rozpatrzeniu proszę o infowmacje.
Odpowiedzi na w/wym pytania - padały wielokrotnie na forum.

Ad 1
Kwotę wolną od zajęcia na rachunkach oszczędnościowych reguluje art. 54 pr.bank

Ad 2
Tak właśnie trzeba napisać te pismo do wierzyciela.
Wierzyciel może przyjąć te warunki , albo i nie.
 
Do rafał 26:
Spłyciłeś a nie spłyciłaś...wiem że nick myli ale jednak jestem facetem;)
1. oczywiście że nie ma ograniczeń, jednak wiedząc jak to jest od praktycznej strony wyraziłem opinię ża faktura i rachunek nie pozostawia wątpliwości natomiast szukanie świadka na to że babcia kupiła 10 lat temu lodówkę już tak. Nie opisujemy problemu ogólnie jak na wykładzie ale w odniesieniu do konkretnego przypadku. Moim zdaniem nic oprócz rachunków lub faktur nie przejdzie.
2. nie rozumiem. Wiem dokładnie na czym polega zajęcie komornicze i jakie są przesłanki.
3. z komunii są pieniądze a komputer kupiony jest za te pieniądze. Darowizna to umowa uregulowana kodeksowo a jej stroną ma być 11 latek? Wcale nie jest to proste do udowodnienia.
 
Proszę o pomoc w poniższej sprawie;
moja obecna zona ma komornika za długi solidarnie z byłym mężem, w chwili obecnej komornik wszczął egzekucje z pensji, nieruchomości, ruchomości i zwrotu podatku z US. Problem tkwi w tym, że wyrok i klauzula jest z 2005 roku i opiewa na byłych małżonków solidarnie. Obecnie stan prawny jest inny gdyż tworzymy nowy związek utrzymywany tylko przeze mnie gdyż zona nie pracuje i jest na bezpłatnym wychowawczym. Mamy mieszkanie komunalne, ruchomości to tzw zwykłe urządzenie domowe zakupione w części jeszcze przed ślubem a reszta po ślubie ale z moich dochodów, nieruchomości nie posiadamy. Jakie są możliwości komornika w zakresie egzekucji w takim przypadku? Obawiam się że dostane tzw rykoszetem choć mam wątpliwości co do sposobu egzekucji w zakresie ruchomości i zwrotu podatku z US - zwrot pochodzi z tego że rozliczamy się razem ale dochody osiągam tylko ja. Ślub wzięliśmy w 2008 roku a żona nie posiada żadnego majątku z poprzedniego związku. Czy klauzula wykonalności ma jakieś ograniczenia w tym wypadku bo mi się wydaje że raczej tak ale proszę o opinie fachowców. Z góry dziękuje.
 
Witam ponownie , przypomnę moją sprawę miałam wydać pas gruntu , wierzyciel skierował sprawę do komornika , komornik dał mi 14 dni na wydanie pasa gruntu, ja zleciłam geodecie wyznaczenie granicy, ale w ciągu 14 dni nie da się tego zrobić w związku z czym złożyłam skargę na czynności komornika. Sąd uznał że skarga jest zasadna ze względu na powołanie się komornika na niewłaściwe przepisy i uchylił zaskarżone czynności.
Razem z geodeta czekaliśmy na odpowiedź sądu aby dokończyć rozgraniczenie, teraz za około 14 dni może on wytyczyć te granice ,
Co mogę robić aby do tej pory jakiś skutecznie zablokować wierzyciela i komornika przed jakimiś działaniami , aby nie było dodatkowych kosztów?
 
Bartata napisał:
Do rafał 26:
Spłyciłeś a nie spłyciłaś...wiem że nick myli ale jednak jestem facetem;)
1. oczywiście że nie ma ograniczeń, jednak wiedząc jak to jest od praktycznej strony wyraziłem opinię ża faktura i rachunek nie pozostawia wątpliwości natomiast szukanie świadka na to że babcia kupiła 10 lat temu lodówkę już tak. Nie opisujemy problemu ogólnie jak na wykładzie ale w odniesieniu do konkretnego przypadku. Moim zdaniem nic oprócz rachunków lub faktur nie przejdzie.
2. nie rozumiem. Wiem dokładnie na czym polega zajęcie komornicze i jakie są przesłanki.
3. z komunii są pieniądze a komputer kupiony jest za te pieniądze. Darowizna to umowa uregulowana kodeksowo a jej stroną ma być 11 latek? Wcale nie jest to proste do udowodnienia.

1. reguły dowodowe są proste i każdy dowód, jeśli jest wiarygodny przejdzie, podejrzane jest na przykład posiadanie faktury sprzed 10 lat, gdzie faktur się raczej nie wydaje osobom fizycznym kupującym pralkę, lodówkę itp, chyba że sama zażąda lub jest zakup na raty; pomijając już to, dlatego ja spłycałem wątek, że komornik nie może nikomu zabrać lodówki (art. 829 pkt 1 - przedmiot domowego urządzenia), bo jestem leniwy i nie chce mi się podawać podstaw;
2.W razie gdy rzecz ruchoma znajduje się w mieszkaniu lub innym miejscu zajmowanym przez dłużnika wspólnie z osobami trzecimi, zwłaszcza z członkami rodziny, to - gdy nic innego nie wynika z charakteru rzeczy lub innych szczególnych okoliczności - komornik może przyjąć, że jest ona co najmniej we współwładaniu dłużnika, co upoważnia go do jej zajęcia;

zajęcia ruchomości jest okoliczność formalna, a mianowicie władanie ruchomością przez dłużnika, a nie badanie przez komornika, czy przedmiot, który ma być zajęty, należy do majątku dłużnika

Komornik powinien poprzestać na stwierdzeniu, że dłużnik włada daną rzeczą, gdyż władanie to faktyczna dyspozycja przedmiotem, niezależnie od stosunku prawnego władającego do tego przedmiotu;

to odnośnie komputera, który jak rozumiem użytkuje małoletnie dziecko;

dłużnik ma władać rzeczą, nie musi władać wyłącznie; ale jeśli rzecz została przekazana do dyspozycji dziecka, zgodnie z przep. poczatkowymi kc, to nie jest we władaniu dłużnika; nie można przyjmować wprost zasady, że to co w domu, gdzie mieszka dłużnik, jest w jego władaniu;

3. darowizna jest uregulowana kodeksowo?? kurcze myślałem, że konstytucyjnie; przychodzi ciotka, wujek, znajomi i mówią - daliśmy 1.000 zł małemu na komunię; a rodzice mówią - kupiliśmy mu za to komputer; a strona przeciwna co powie??? wysoki Sądzie zeznania są niewiarygodne, bo na komunie nie kupuje się komputera???
w takiej sytuacji riposta - owszem jest konkubiny, ale oddany dziecku do osobistego użytku - w czyim jest władaniu????

z takim rozumowaniem przepisó dojdziesz do przekonania, tak jak niektóre sądy, że trzymanie jointa, to posiadanie trawy; na szczęście SN im przypomniał;

niestety, obecnie zajęcie rzeczy następuje u ludzi biednych i rzadko się o to sądzą, ze spraw mi znanych, większość wygrywają;

poza tym, co każdy w tej branży działający wie, zajęcie telewizora, to jest jedynie po to, aby dłużnik spłacił - nie ma telewizora, dzieci płaczą, to się kasa znajdzie; bo poza najnowszymi modelami, nie mają takie rzeczy praktycznie żadnej wartości zbywczej, nie mówiąc już o kosztach wyceny;
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra