Moja sprawa jest opisana w poprzednich moich postach, mam alimenty, których nie dostaje od 2003r, egzekucja bezskuteczna itp. Tak stwierdził Komornik na początku i na tym poprzestał. Na moje pisma, co robią w tej sprawie pisali to samo i, że mieszka u matki, która go utrzymuje. Jest to bzdura, bo mieszka u baby (widzieli go znajomi itp.), nareszcie niedawno ustaliłam jej pełen adres, nazwisko i telefon (z układanki wychodzi, że mieszka z nią od 4 lat, czyli jeszcze przed rozwodem-2004).
Dzwoniłam do Komornika i pytałam się skąd mają te dane;...z oświadczenia dłużnika..., no to się uśmiałam i mówię, że to nieprawda i czy wierzy, że ja mieszkam na księżycu?... Wyczytałam w kpc art. chyba 1086, że Komornik ma obowiązek co 6 m-cy sprawdzać gdzie dłużnik przebywa i z czego żyje, ma prosić policję o pomoc, a jak dług przekracza 12 m-cy zgłosić wniosek o wpisanie dłużnika do krajowego rejestru dłużników. I co Komornik zamilkł, okazuje się, że nic nie zrobili, ale zaczną i żebym im podała jak coś wiem......
I właśnie odebrałam pismo, że mieszka i u matki i złożono wniosek do policji, żeby pod adresem matki ustalili składniki majątkowe dłużnika. A mnie chodzi przede wszystkim, żeby ustalili gdzie on mieszka!
Pisałam wcześniej, że jak go chciałam wymeldować, założył mi sprawę o przywrócenie mienia, wygrał ją i wziął komornika, żeby wyegzekwować wyrok. Na wszystko miał pieniądze, ale to inny komornik i o jego długach nie wiedział (byłam u niego). I teraz były mówi, że będzie ze mną mieszkał. Cała rodzina jest już chora... Wniosłam już sprawę o eksmisję i odroczenie egzekucji komorniczej.
Co powinnam zrobić: powiedzieć temu komornikowi od alimentów, gdzie on przebywa, powiedzieć mu szczerze o sytuacji, że były miał pieniądze na zakładanie sprawy i komornika.
Wychodzi na to, że przez zaniedbanie komornika, mam teraz problem. Jakby wcześniej ustalili gdzie mieszka miałabym spokój. Wiem, że mogę zaskarżyć komornika, ale czy warto?