Pytania do komornika

  • Autor wątku Autor wątku bodgoski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
rafal_26 wiem, moze jestem hmm...natretny, ale naprawde wprost odpowiedzi dotyczacej mojego pytania nie moge znalezc.
Jezeli twierdzisz, ze byl wczesniej podobny watek - w zadnym wypadku nie twierdze, ze nie mowisz/piszesz prawdy :) prosiłbym o podanie jakichs linkow z tematami - o ile to oczywiscie mozliwe i nie masz ochoty pisac po raz hmm... "setny" tego samego.Pozdrawiam serdecznie oraz bardzo dziekuje za poswiecony mi czas :)
 
maćku:

ale w czym masz problmem:

bo nie da się uniknąć nieprzyjemności związanych z faktem, iż mieszkamy pod jednym dachem z dłużnikiem;
 
Hmm... jak to ujac - rozumiem, ze nie da sie rady uniknac nieprzyjemnosci, ale:
jezeli komornik "zajalby" rzeczy/przedmioty moje/matki/braci/dziewczyny (pralka, lodowka, meble itp.) a nie mam zadnych potwierdzen/faktur imiennych, ze to sa moje/nasze rzeczy (ewentualnie faktury imienne na matke-a jak wiesz z mojego wczesniejszego postu "niespodziewany meldunek ojca" nie było podziału majatku)-co w tej danej sytuacji mam robic ???
Chodzi mi o to jak te rzeczy odzyskac od komornika lub czy w jaki kolwiek sposob-o ile to mozliwe-mozna wlasnie sie "zabezpieczyc" przed taka sytuacja (gdy komornik wchodzi do domu przedstawiam mu nie wiem-jakis papierek z pieczatka sadu/notariusza/prawnika) ze dane przedmioty nie naleza do ojca.
Mam nadzieje, ze mnie choc troszke rozumiesz :)
 
Moze jeszcz tylko zapytam na koniec-komornik ma wogole prawo "zarekwirowac" takie rzeczy ??? chodzi mi o moje itp. - nie nalezace do ojca ???
I wlasnie co mam w tej sytuacji poczac ???
Jak mam UDOWODNIC temu panu, ze to sa moje czy innych wspolmieszkancow domu rzeczy/przedmioty ale napewno nie ojca, ale z kolei nie posiadam do nich zadnych dokumentow zakupu (faktur imiennych-tej osoby, ktora je zakupila).
 
Ostatnia edycja:
tak, rozumiem Ciebie, własnie na tym polega ryzyko;

wiele ludzi ryzyka nie lubi, więc płaci także za innych domowników;

przykład kolegi, który płaci za mandat syna za jazdę bez biletu - uważając, że chce mieć święty spokój;

nawet, jeśli będziesz miał wyrok Sądu, że to twoja pralka, to nie uwolni Cię od zajęcia komorniczego;

poprostu komornik nie jest od badania prawa, trudno to zrozumieć, ale tak jest;
 
Ok rafal_26 mniej, hmm.. moze bardzie wiecej rozumiem :)
Tak wiec nawet jezeli mam dowod zakupu, te nieszczesna fakture imienna, czy jak wspomniałes wyrok sadu, ze ta czy tamta rzecz jest moja/pozostalej czesci rodziny, oczywiscie nie wliczajac w nia ojca, komornik i tak moze zajac moje/nasze przedmioty/rzeczy.
Potem ewentualnie moge splacic dlugi ojca i je odzyskac.
Jezeli mysle w dobrym kierunku prosiłbym o jakakolwiek odp. :)
Juz Tobie nie przeszkadzam i jeszcze raz serdecznie dziekuje za poswiecony czas na moje osobiste problemy :)
 
dziekuje za odpowiedz ale boje sie ze jednak niewyplace pieniedzy chyba dzis nieusne
 
prosze się cofnąć pare stron, koleżanka lokata pisała, co i jak zrobić z taką sytuacją;
 
rafal_26 - jestes wielki :) :)
Dziekuje bardzo za podanie strony, gdzie jest opisany podobny przypadek.
Dziekuje serdecznie oraz mam nadzieje, ze juz nie bede musiał prosic Ciebie czy tez innych uzytkownikow forum o jakiekolwiek rady w przyszłosci :)
 
akurat maćku, to nie było do Ciebie, ale też o Twoim problemie było wcześniej
 
maciek10000 Po pierwsze proszę odróżnić dwie rzeczy, zajęcie ruchomości od sprzedaży zajętych ruchomości. Egzekucja z ruchomości składa się z dwóch etapów, pierwszym jest zajęcie a dopiero drugim ich sprzedaż.
Komornik może zająć rzeczy będące w posiadaniu dłużnika (czyli np. znajdujące się w lokalu, w którym dłużnik mieszka). Jeżeli nie są one jednak jego własnością (dłużnika), to powinien on podać do protokołu zajęcia dane osób, które roszczą sobie do nich prawa. W takiej sytuacji komornik ma obowiązek zawiadomić te osoby o dokonanym zajęciu i pouczyć je o przysługujących im prawach (tj. o możliwości złożenia powództwa przeciwegzekucyjnego z art. 841 kpc i/lub wystąpienia do wierzyciela z wnioskiem o ich zwolnienie). W przypadku gdy powództwo zostanie uwzględnione przez sąd lub sam wierzyciel wniesie o zwolnienie ruchomości spod zajęcia, to do sprzedaży nie dochodzi. W przeciwnym wypadku komornik przystępuje do "spieniężenia" zajętych rzeczy.
W związku z powyższym, nie należy stawiać znaku równości między samym zajęciem przez komornika a bezpowrotną utratą zajętych ruchomości. Organ egzekucyjny nie jest uprawniony do wnikania w prawo własności, więc może zająć wszystko co dłużnik ma w posiadaniu, ale jako że żyjemy jednak w państwie prawa, to właściciel zajętej rzeczy ma możliwość dochodzenia swoich praw, tyle że tym już zajmuje się sąd a nie komornik.
 
raz jest w odpowiedzi ze komornik zajmie mi konto i niewyplace pieniedzy a w drugich ze niemoze mi zajac ror :rolleyes:
 
dziekuje bardzo tak sie wystraszylam bo w tej chwili sa to moje jedyne pieniadze mam 3 dzieci sama je wychowuje a od chwili kiedy dostalam pismo od komornika niemoge sie dodzwonic na podany numer tel do niego zeby zalatwic to polubownie---->i ten tekst jednoczesnie wzywam bank by niewyplacal srodkow z tego konta 889 kpc jesso a w poniedzialek mialam dostac wplyw na konto rente rodzinna zalamalam sie poprostu ale dziekuje poczytalam troche i juz mi lepiej:roza:
 
nowa 50 napisał:
I stalo sie!!!W tym miesiacu juz mi komornik "siadzie"na pensje.Tak sie sklada,ze bedzie tez wyplacona nagroda z ZFSS.Przejzalam forum kadrowych i ksiegowych i dalej nic nie wiem.Czesc pan mowi,ze taka nagroda bedzie zabrana w calosci ,druga czesc,ze do polowy swiadczenia.Podpieraly sie tez jakimis paragrafami.To jak to jest -czlosc czy polowa.Niealimentacja.Jak myslicie,lepiej zrezygnowac z konta i brac to co mi zostanie w kasie?Czy bez roznicy?:rolleyes:

Witam!Nikt mi nie odpowiedzial,ale juz sama sie dowiedzialam od ksiegowej z mojego zakladu pracy,ze nagroda z ZFSS bedzie zabierana w 50%.Dobre i to.Natomiast zrezygnowalam z wplat pensji i innych naleznosci pienieznych na konto.To tak dla "pewnosci",ze bank mi nie zablokuje i tej reszty wyplaty.:rolleyes:
 
a pozatym super forummm wielkie cmoki dla was ze udzielacie takich porad niebede juz wam zasmiecac jeszcze raz dziekuje
 
Hmmm... mam pytanie do uzytkownika "lokata", mianowicie, tu cytat z Twojej wypowiedzi:"Jeżeli nie są one jednak jego własnością (dłużnika), to powinien on podać do protokołu zajęcia dane osób, które roszczą sobie do nich prawa".
Rozumiem - ale znam mojego "ojca chama" i na 100% nie podałby danych moich/matki/braci (a to wlasnie my jestesmy wlascicielami rzeczy/przedmiotow).
Czy ja sam w ewentualnie takiej sytuacji jak opisałas mam prawo zglosic jakis wniosek do sadu czy nie wiem, chyba nie zrozumiałem do konca do komornika, ze te rzeczy/przedmioty sa moje/matki ???
Dodam jeszcze, ze za matke to wlasnie ja bym musial-o ile mozna-zlozyc taki wniosek bo ona aktualnie przebywa za granica, o swoje rzeczy/przedmioty jak wiadomo sam bym sie ubiegał.
Prosiłym o odp.
 
w takiej sytaucji przy okazji może pan pozwać wierzyciela i dłużnika - dłużnika jeśli nie uznaje prawa
 
Aha.. czyli rozumiem, ze jak ojciec nie bedzie chciał w takiej sytuacji podac danych moich, matki, braci, których wlasnie my jestesmy włascicielami przedmiotów/rzeczy mam prawo pozwac go (dluznika) ???
Rafal_26 jestes bardzo pomocny :) i wielkie dzieki Ci za to :) :)
Nie wiem, założyłem nowy temat o tym, jak wyglada splata ojca-dokładniej jego czesci domu.
Jesli bys mogł rzuc okiem i opisz w miare "krok po kroku" oczywiscie o ile mozesz i wiesz-jak taka spłata wyglada, gdzie mam sie udac, jakie dokumenty sa mi potrzebne itp.
Pozdrawiam

link:http://forumprawne.org/prawo-nieruc...olwlasciciela-kodeks-wykrocze.html#post396288
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra