Jak to jest z pracą komornika.W moim przypadku komornik podchodzi do sprawy olewająco.Przekazałam wyrok alimentacyjny,podałam wszystkie dane i nic.Po wielu tygodniach chodzenia i dowiadywania się usłyszałam że to ja mam ich informować gdzie on pracuje-wiedziałam,że ex robi na czarno i nie mialam jak tego udowodnić to powiedziano mi,że najlepiej jak bym wynajela prywatną firme-jak by mnie bylo na to stać to nawet alimentów od byłego bym nie dochodziła bo te wszystkie rozprawy przypłaciłam zdrowiem.Każda zmiana pracy przez byłego u mnie kończy się brakiem wplat i wtedy znów ide do komornika i dopiero wtedy znów zaczynają szukać czy pracuje(od niedawna)a ja czekam miesiąć i dłużej.komornik tylko raz byl w domu mojego ex-pare lat temu gdy mieszkal on u matki a od ponat dwuch lat ma wlasne mieszkanie i podał nawet komornikowi adres do korenspondencji ale ten nawet nie sprawdzil.Gdy ostatnio bylam u komornika poradzono mi abym przeniosla dokumenty do Wejherowa-bo tam jest teraz zameldowany ex,zrobiłam tak,napisałam podanie o przeniesienie dokumentów i kazano mi czekać 2-3 tygodnie na kontakt z Wejherowa.Po miesiącu oczekiwania zadzwonilam do Gdańska a tam na początku nie wiedzieli o czym mówię,potem oddzwoniono do mnie i powiedziano,że komornik wejherowski życzy sobie takie samo podanie i też pisane odręcznie więc jak je dostarcze do Gdańska to oni wraz z dokumentacją prześlą do Wejherowa-to coś jest nie tak-żekomo dokumenty były przesłane i tylko miałam dostarczyć drugie podanie a pozatym gdybym nie zadzwonila to wszystko by leżało bo mnie nikt nie poinormowal o zaistniałej sytuacji a ex znów zmienił pracę i żadne alimenty nie wpływają. I teraz pytanie czy komornik olewa kwote16tys860zł bo to dlaniego za mało czy ex ma dobre wtyki?