RE: fotoradary nowy temat - 2
Witajcie!
Przeczytałem ten temat, jak i wszystkie poprzednie, i nadal ciężko mi poustawiać fakty. Może nie mam głowy do litery prawa, a może po prostu ciągle te przepisy się zmieniają. ale chciałbym spytać o jedną rzecz, bo nie do końca rozumiem pewną kwestię.
Załóżmy, że otrzymuję od Straży Miejskiej, jako właściciel pojazdu, pismo o wskazanie sprawcy wykroczenia zarejestrowanego gdzieśtam, np. niestosowanie się do zakazu zatrzymywania, parkowania, stanie na trawniku, czyli wszystkie takie wykroczenia, których zastano pusty samochód. Może to być udokumentowane fotograficznie (nikt nie zabrania zrobić zdjęcia samochodu),. Ktoś kierował, może wiem kto, może nie, nie jest to ważne, gdyż chcę trochę poteoretyzować, jako że lubię, aby prawo miało ręce i nogi, a ja wiedzę na jego temat.
Dostaję więc takie pismo, w którym mogę wskazać siebie, kogoś innego, przedstawić dowody, że autko sprzedałem albo zostało skradzione. Sprawa w pełni jasna. Ale co, jeśli auto nadal jest moje, a ja po prostu nie pamiętam, czy jechałem ja czy ktokolwiek inny?
Jak mniemam, w przypadku, gdy nie wskażę osoby kierującej narażam się na otrzymanie grzywny do 5000 zł w ramach artykułu art. 96 § 3 k.w. za niewskazanie kierującego. Za co, za moją sklerozę, brak prowadzenia dzienniczka osób którym pożyczyłem autko, za brak chęci obwiniania siebie (mam sobie udowodnić winę) albo innego (mogąc oskarżyć nieumyślnie osobę niewinną)? Jeżeli nie chcę otrzymać grzywny a nie pamiętam, to muszę kłamać/wskazywać na chybił-trafił?
Zapoznałem się z oświadczeniem Trybunału dostępnym pod linkiem:
Trybunał Konstytucyjny: Komunikaty po
Jest tam zdanie "Trybunał stwierdził, że nie ma podstaw prawnych adresowanie do właściciela lub posiadacza pojazdu przez uprawniony organ alternatywnego żądania wskazania, komu został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie albo przyjęcia mandatu karnego za popełnione wykroczenie drogowe."
Skoro nie ma podstaw prawnych, aby takie coś żądać, to jakim cudem można karać za niewskazanie kierującego, skoro w pierwszej kolejności nie można było prawnie prosić go o wskazanie?
Nie wiem, czy ja to źle interpretuję, ale nadal nie do końca rozumiem, czy można w ogóle komuś wymierzyć taką grzywnę za niewskazanie osoby kierującej. Co, jeżeli chciałbym kogoś wskazać, ale jak już wyżej wspomniałem, nie jestem w stanie tego zrobić chociażby z powodu słabej pamięci? Rozumiem, że chodzi o niewskazanie "wiedząc" kto jest sprawcą, a więc jawne kłamanie. Ale czy nie mam prawa do odmówienia składania zeznań? To tak, jakby zmusić kogoś do czegoś.
Ja swój mandat zapłaciłem, ale wczesniej trochę poczytałem i nadal czuję niedosyt wiedzy.
Serdecznie pozdrawiam!