resocjalizacja

  • Autor wątku Autor wątku LILO80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
hipek15 napisał:
Ile ludzi "dzięki" temu ma pracę ? -Setki tysięcy ? - Miliony ? ( policja, służba więzienna, służba celna, adwokaci, prokuratorzy, sędziowie, administracja i wszystkie zawody i firmy ( drukarnie, hurtownie etc etc ), które istnieją - egzystują "dzięki" przestępcą.

Przestępcom.
Tak, funkcjonują między innymi dzięki temu i przez to, ze człowiek potrafi czynić zło i to czyni. Zapytam - i co z tego? Te grupy społeczne mają na kolanach dziękować przestępcom?
Czy może sugerujesz, że im nie zależy na zlikwidowaniu przestępczości? jeśli to chcesz zasugerować, to słucham - jak to uczynić. I po drugie pamiętaj, że każdego dnia rodzą się nowi ludzie.
 
forg napisał:
Przestępcom.
Tak, funkcjonują między innymi dzięki temu i przez to, ze człowiek potrafi czynić zło i to czyni. Zapytam - i co z tego? Te grupy społeczne mają na kolanach dziękować przestępcom?
Czy może sugerujesz, że im nie zależy na zlikwidowaniu przestępczości? jeśli to chcesz zasugerować, to słucham - jak to uczynić. I po drugie pamiętaj, że każdego dnia rodzą się nowi ludzie.

W słowie "dzięki" wstawiłem cudzysłów - jakbyś nie zauważył.
I nie "piję" tu do tego iż przestępstwo to dobro, tylko kieruje tok myślenia - dlaczego nie można tego systemu resocjalizacji usprawnić. A czy im - komuś zależy na zlikwidowaniu przestępczości - zapewne zależy, tylko kto będzie podcinał gałąź na której siedzi...?
 
Ostatnia edycja:
hipek15 napisał:
dlaczego nie można tego systemu resocjalizacji usprawnić.

Bo nie ma na to wystarczającej ilości pieniędzy. Proste wytłumaczenie? Chyba tak.
Podobnie jest ze służbą zdrowia. A w pierwszej kolejności społeczeństwo będzie chciało usprawnienia i uzdrowienia tego systemu.
 
hipek15 napisał:
Te tzw. "wieczniaki" piorą głowy tym nowym czy też mającym jeszcze jakiś cel w życiu, w efekcie czego, po roku czy dwóch sprawdza się często stare porzekadło ( z kim przystajesz - przebywasz - takim się stajesz )

Hipek15, poniekąd po to są tzw. kwalifikacje do danej grupy np. P1 lub np.R1 itd.

Proszę nie cytować całej wypowiedzi tylko fragment, do którego się odnosisz.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
hipek15 napisał:
Te tzw. "wieczniaki" piorą głowy tym nowym czy też mającym jeszcze jakiś cel w życiu, w efekcie czego, po roku czy dwóch sprawdza się często stare porzekadło ( z kim przystajesz - przebywasz - takim się stajesz )

Hipek siedziałeś,że wiesz o tym,że jak to piszesz "wieczniaki" piorą głowę.
Może to tylko bzdury:?:Dużo się mówi o grypsowaniu,tatuażach więzienych-teraz to nie ma znaczenia jak za czasów "komuny" A jednak ludzie mówią i w większości są to bzdury...

Proszę nie cytować całej wypowiedzi tylko fragment, do którego się odnosisz.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
forg napisał:
Bo nie ma na to wystarczającej ilości pieniędzy. Proste wytłumaczenie? Chyba tak.
Podobnie jest ze służbą zdrowia. A w pierwszej kolejności społeczeństwo będzie chciało usprawnienia i uzdrowienia tego systemu.

Właśnie - proste wytłumaczenie. Ale wszyscy wiemy dobrze, jak to jest w Państwówce...
 
Ostatnia edycja:
maxika napisał:
Hipek siedziałeś,że wiesz o tym,że jak to piszesz "wieczniaki" piorą głowę.
Może to tylko bzdury:?:Dużo się mówi o grypsowaniu,tatuażach więzienych-teraz to nie ma znaczenia jak za czasów "komuny" A jednak ludzie mówią i w większości są to bzdury...

uhuuu... widzę tu samą teorie, wierz mi, w praktyce to wygląda zupełnie inaczej niż w podręcznikach.
 
Połóweczka napisał:
Hipek15, poniekąd po to są tzw. kwalifikacje do danej grupy np. P1 lub np.R1 itd.

Proszę nie cytować całej wypowiedzi tylko fragment, do którego się odnosisz.

Oczywiście to już jest coś.
Bardziej mi chodzi jednak o to ażeby dany skazany "nie był do tyłu" z wiedzą i nowościami z życia codziennego. ( kursy, podnoszenia kwalifikacji itp szkoła - choć ta już jest jednak nie wszędzie ) Aby skazanego mozna było na coś nakierować, znaleźć w nim pasje czy umiejętności inne niż przestępstwa.
 
RE: Zakład Karny w Wojkowicach

Akte napisał:
bo dziecko na rękach to powinna być norma w ogólnej sali widzeń, ale cóż - jak widać nie dla wszystkich jest to takie zrozumiałe...

Wytłumacz mi zatem, dlaczego dla sporej ilości mamuś i tatusiów normą jest przemycanie w niemowlaku/dzieciaku narkotyków, grypsów, pieniędzy i innych "ciekawostek"?
Jest akcja, jest reakcja - niestety.
 
RE: Zakład Karny w Wojkowicach

Forg, ale dla mnie to są absurdy jeśli chodzi o resocjalizację, bo chyba nie powiesz mi, że patrzenie na ojca przez kraty to podtrzymywanie więzi rodzinnej? Rozumiem względy bezpieczeństwa, ale co to tak naprawdę da, że np. zabronisz komuś przez okres kary zażywać substancji niedozwolonych? Nie wiem, ale ja nie znam przypadków, gdy abstynencja wymuszona uleczyła kogokolwiek z uzależnienia. Powiem więcej - uniemożliwianie faktycznego bezpośredniego kontaktu osadzonego z osobą odwiedzająca - bo karty to dla mnie nie jest bezpośredni kontakt - ze względów bezpieczeństwa w stylu, żeby nikt nic nikomu nie podał to tylko i wyłącznie porażka przeszukujących, bo powinni sprawdzać ludzi tak, żeby mieć pewność, że nikt nic nie wnosi i może swobodnie siedzieć obok drugiej osoby. I dlaczego w jednych jednostkach ludzie siedzą jak chcą, a w innych nie? Drugi wniosek - porażka konkretnych jednostek jeśli chodzi o przemyty itp.
Ale to raczej temat do wątku "resocjalizacja" więc jeśli chcesz to przenieś tę dyskusję tam.
 
RE: Zakład Karny w Wojkowicach

Akte w pełni się z toba zgadzam też dla mnie to absurd naszych ZK i osób które tam pracują niestety dość że są nie uprzejmi i traktują nas tak samo jak osadzonych to w dodatku brak kompetencji w służbach więziennych to standard na bramach pracują osoby które najchętniej by nas po wsadzali razem z innymi osadzonymi bo tak bo im zawracamy dla nas ważnymi rzeczami dla nich jednak to wszystko niestety głupoty
 
RE: Zakład Karny w Wojkowicach

Akte napisał:
ale co to tak naprawdę da, że np. zabronisz komuś przez okres kary zażywać substancji niedozwolonych? Nie wiem, ale ja nie znam przypadków, gdy abstynencja wymuszona uleczyła kogokolwiek z uzależnienia.
..., to da że ochrona nie musi się z pijanym lub naćpanym klientem szarpać. Popatrz na widzeniach jak wyglądaja strażnicy a jak osadzeni. Strażnicy nie poświęcają takiego czasu na siłownie co osadzeni. A teraz weź i obezwładnij naćpanego koksa.
 
RE: Zakład Karny w Wojkowicach

anthony napisał:
..., to da że ochrona nie musi się z pijanym lub naćpanym klientem szarpać. Popatrz na widzeniach jak wyglądają strażnicy a jak osadzeni. Strażnicy nie poświęcają takiego czasu na siłownie co osadzeni. A teraz weź i obezwładnij naćpanego koksa.
Nie pytałam co to da tu i teraz, tylko co to da osadzonemu, ale jeśli odbiłeś już w inną stronę to tak jak napisałam - f-sze powinni tak sprawdzać, żeby mieć pewność, że nikt nic nikomu nie poda. I w ogóle mało to jest przypadków, że sami f-sze rozprowadzają substancje niedozwolone? Może nie chcą, żeby inni je przynosili, bo wolą sami się na tym dorabiać? A kwestia szarpania - po to są środki przymusu bezpośredniego, żeby ich używać - umiejętnie używać, a jak nie potrafisz obezwładnić jednego z drugim to pożegnaj się z pracą. SW tak się wysypia jak sobie sama pościeliła - ja osadzonym siłowni nie stawiam.
Mogłabym napisać więcej, ale to nie temat na wątek "Wojkowice".
 
RE: Zakład Karny w Wojkowicach

Akte napisał:
f-sze powinni tak sprawdzać, żeby mieć pewność, że nikt nic nikomu nie poda.

Sugeruję byś sobie poczytała przepisy dotyczące kontroli.
Nie można ot tak sobie rozbierać i prześwietlać każdego, jak leci.
A sala widzeń ma służyć widzeniu - podczas którego ma być zachowany ład i porządek. Oraz bezpieczeństwo.

Akte napisał:
I w ogóle mało to jest przypadków, że sami f-sze rozprowadzają substancje niedozwolone? Może nie chcą, żeby inni je przynosili, bo wolą sami się na tym dorabiać?

Nie przeginaj, tyle tylko napiszę.
Zaczynam odnosić wrażenie, że utrzymujesz się z przenoszenia narkotyków do więzień (stąd znasz tyle wiezień i widzeniówek) - jakoś tak nerwowo reagujesz na oczywisty fakt, że pijany i naćpany więzień dodatkowo sfrustrowany pobytem za kratą to nie jest to, czego oczekuje SPOŁECZEŃSTWO. Nawet nie funkcjonariusze. Wyjdź na ulicę i zapytaj zwykłego obywatela co sądzi o tym, by więzień mógł sobie przypalić i wypić.

Akte napisał:
A kwestia szarpania - po to są środki przymusu bezpośredniego, żeby ich używać

Dziwi mnie jedno - dlaczego nie napisałaś, że SW ma broń, zatem po to jest, by jej używać ... W ten sposób ma odbywać się resocjalizacja??
 
RE: Zakład Karny w Wojkowicach

forg napisał:
Sugeruję byś sobie poczytała przepisy dotyczące kontroli...
To proszę przyprowadzić mi psa, który mnie nie rozbierze, ale obwącha:)
forg napisał:
Nie przeginaj, tyle tylko napiszę.
To zapytaj samych osadzonych ile przemycają oni, a ile f-sze.
forg napisał:
Zaczynam odnosić wrażenie, że...
:lol:
forg napisał:
W ten sposób ma odbywać się resocjalizacja??
Ale tak, że dziecko od ojca oddziela krata to tak ma wyglądać reso? Badania wskazują, że osadzeni po opuszczeniu ZK nie mają prawidłowych postaw w kontaktach z dziećmi i kobietami - to już wiadomo dlaczego jak tak wyglądają widzenia...
 
RE: Zakład Karny w Wojkowicach

Akte napisał:
To proszę przyprowadzić mi psa, który mnie nie rozbierze, ale obwącha:)

Dalej polecam przepisy. Pies nie może sprawdzać ludzi.

Akte napisał:
Ale tak, że dziecko od ojca oddziela krata to tak ma wyglądać reso? Badania wskazują, że osadzeni po opuszczeniu ZK nie mają prawidłowych postaw w kontaktach z dziećmi i kobietami -

Jakie badania? Poproszę, zacytuj je tutaj. Chętnie poczytam, czy to nie aby popełnienie przestępstwa skutkiem którego jest trwała izolacja od rodziny nie jest przyczyną nieprawidłowych postaw. I również sprawdzę, czy te postawy nie były przypadkiem już nieodwracalnie zakłócone przed izolacją ("tato, jak zarabiasz na nasze życie?" "Kradnę, synku").

Tylko nie pisz, że cudotwórcy z SW mają magicznie naprawiać te postawy przyzwalając na prochy w celach i rezygnując z wszelkich zabezpieczeń.

Akte napisał:
To zapytaj samych osadzonych ile przemycają oni, a ile f-sze.

"Tak proszę pana, moja konkubina, Zenobia Maćkowiak zamieszkała tu i tam wczoraj przemyciła mi je na widzeniu". W bajki wierzysz?? "Panie, ten podły klawisz mi je przemycił". "Ziomek, ale wrobiłem tego łosia co nas nie wypuścił wczoraj na siłkę"
 
Ostatnia edycja:
A Ty Forg to już naprawdę musisz widzieć te badania na papierze? Naprawdę nie potrafisz sam tego stwierdzić, że ojciec, który widzi dziecko przez kratę nie potrafi je później wziąć na ręce?
Ja może i wierzę w bajki, ale Ty to bajki piszesz. I pisz dalej, ale mi już nie chce się ich słuchać, bo widziałeś tylko korytarze sądów, a dla mnie to trochę za mało... I gwarantuję Ci, że można sprawdzić ludzi czy nie wnoszą czegoś niedozwolonego bez rozbierania ich tak samo jak można wymyślić pretekst, żeby zrobić rewizję osobistą pierwszemu lepszemu odwiedzającemu zgodnie z prawem.
 
<A Ty Forg to już naprawdę musisz widzieć te badania na papierze? Naprawdę nie potrafisz sam tego stwierdzić, że ojciec, który widzi dziecko przez kratę nie potrafi je później wziąć na ręce? >

nikt nikogo do zk nie posyla bez powodu wiec nalezy sie liczyc z konsekwencjami, najlepiej dla ojca by nie popelnial przestepstwa tylko wychowywal dzeicko

<I gwarantuję Ci, że można sprawdzić ludzi czy nie wnoszą czegoś niedozwolonego bez rozbierania ich tak samo jak można wymyślić pretekst, żeby zrobić rewizję osobistą pierwszemu lepszemu odwiedzającemu zgodnie z prawem.>


z tą cześcią wypowiedzi sie zgodze wpełni
 
malutka26 napisał:
nikt nikogo do zk nie posyla bez powodu wiec nalezy sie liczyc z konsekwencjami, najlepiej dla ojca by nie popelnial przestepstwa tylko wychowywal dzeicko

Ale jeśli już się tam znalazł to chyba warto zrobić coś w kierunku zacieśniania więzi, a nie ich rozluźniania, prawda? I dlaczego konsekwencje mają ponosić również dzieci?
 
Powrót
Góra