Rezygnacja ze stażu

  • Autor wątku Autor wątku >= lola =<
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
chilloutjeeg napisał:
Jednak PUP wydał decyzję już po 6 dniach nie czekając na nią(...) Odwołam się chociażby dla zasady!
W tej sytuacji decyzja ewidentnie do uchylenia, nie ma ku temu wątpliwości. Twoje odwołanie będzie idealną okazją do zapoznania pracownika prowadzącego sprawę z przepisami prawa, które powinien mieć w tzw. "małym paluszku".
Przykre jest tylko, że takie rzeczy dzieją się w urzędach, które przecież mają przestrzegać przepisów prawa i narażają ludzi, dla których zostały powołane na niepotrzebny stres.
Powodzenia :)

P.S. Ja tu widzę nawet podstawy do złożenia skargi na niekompetencję urzędniczą, ale oczywiście zrobisz jak zechcesz.
 
Skarga swoją drogą: na niekompetencje, na wprowadzenie w błąd, niemiłą obsługę petenta, brak udzielenia informacji i jeszcze kilka innych rzeczy.

Marzę o tym, żeby kiedyś we wszystkich Urzędach panowała przyjazna atmosfera. I zwykły obywatel nie musiał odpowiadać za brak znajomości przepisów prawa.
Zapewne gdybyś mi nie odpisał, uznałabym odwołanie za niewarte zachodu:) a nawet przyjęłabym z pokorą decyzję. Uff uspokoiłam się:)
 
chilloutjeeg napisał:
Marzę o tym, żeby kiedyś we wszystkich Urzędach panowała przyjazna atmosfera. I zwykły obywatel nie musiał odpowiadać za brak znajomości przepisów prawa.
Niestety, Ignorantia iuris nocet czyli.... nieznajomość prawa szkodzi. Każdy jest osobą dorosłą i powinien znać konsekwencje swoich czynów. Rolą urzędnika nie jest przyjmowanie odpowiedzialności za obywateli nieznających prawa, a niwelowanie tej bariery poprzez uświadomienie petentowi ewentualnych konsekwencji jego czynów.
Wątpię, abyśmy doczekali się urzędów, gdzie za błędy obywateli będzie odpowiadał urzędnik.
chilloutjeeg napisał:
gdybyś mi nie odpisał
nie odpisała :)
 
Ostatnia edycja:
Najmocniej przepraszam! ....oczywiście "gdybyś":)
I jasne - nieznajomość prawa szkodzi, zgadzam się w 100%
 
chilloutjeeg a jakie poniosles konsekwencje kazali ci oddawac stypendium ktore dostałeś?
 
Nie nie, konsekwencją rezygnacji z własnej winy jest utrata statusu osoby bezrobotnej na 120 dni/180 dni/270 dni, zwrot kosztów badań lekarskich i ew kosztów dojazdu. Stypendium nigdy nie polega zwrotowi, gdyż stanowi Twoje "wynagrodzenie"
W moim przypadku pozbawili mnie statusu osoby bezrobotnej na 120 dni i prawdopodobnie zażądają zwrotu kosztów badań lek. I nie stanowi to dla mnie problemu, bo mogę im to oddać i status bezrobotnego tez mnie mało interesuje na chwilę obecną. Po prostu uważam, że jest to krzywdząca decyzja.
 
Hmmm mieszkam w małej miejscowości 13 tys mieszkańców. U mnie wygląda to mniej więcej tak:
Badanie lekarza medycyny pracy z wydaniem orzeczenia ok 50 zł
Mi dodatkowo zlecili spirometrię (ok. 15 zł) EKG (10 zł) RTG płuc (20 zł) To zależy od cennika w miejscu gdzie badania robiłeś.
 
Ahano ja nie mialem nic takiego jedynie lekarz zbadal mi cisnienie i wzrok... wiec sadze ze do 100zl powinienem sie ewentualnie wyrobic. Dzieki za info ;)
 
Mam pytanie jezeli jestem na stazu z EFS i mam 988zł to powinni mi z tego odliczyc podatek? Pani w urzedzie powiedziala ze tyle mam do reki a teraz przyslali mi pismo ze ta kwota to brutto i mam 14dni na odwolanie jak to jest?
 
Witam.
Na wstępie zaznaczę, że przewertowałem większość wpisów nt. staży, przeczytałem Rozporządzenie MPiPS z dnia 20 sierpnia 2009 r. oraz art. 53 ustawy o promocji zatrudnienia.
Opiszę moją sprawę w skrócie:
Od 3 lutego br. odbywam staż w Urzędzie Miejskim w ramach POKL. Ostatnio pojawiła mi się oferta pracy w sklepie elektronicznym, gdzie właściciel jest zainteresowany, by mnie zatrudnić. Problem polega na tym, że zgłosił on otwartą ofertę zatrudnienia do PUP, w której napisał, że chce zatrudnić pracownika od 1 lipca br. jednak w rozmowie z nim wyszło, że chciałby już w czerwcu taką osobą "przyuczyć".
Jak postąpilibyście w mojej sytuacji? Bo z tego co ja zrozumiałem to umowa o pracę byłaby dopiero od 1 lipca, natomiast w czerwcu odbywałoby się samo przyuczenie pod okiem właściciela. Zapewne za okres ten nie obowiązywałaby mnie z nim żadna umowa. Czy w grę wchodzi tutaj tylko rezygnacja z własnej winy ze stażu, czy widzicie inne rozwiązanie?
Proszę o pomoc.

P.S.
Właściciel sklepu dał swoją ofertę do PUP, ponieważ dostanie on jakieś dofinansowanie do ZUS-u od Urzędu Pracy, więc domniemam, że chce zatrudnić osobę, która posiada status bezrobotnego. Jeśli więc zrezygnuję ze stażu to będzie problem. Jakie widzicie rozwiązanie tej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
Nie bardzo widzę tutaj rozwiązanie, ponieważ ewidentnie pracodawca proponuje ci przez czerwiec "pracę na czarno". A to jest nielegalne i karalne. Aby sprawdzić pracownika można zawrzeć umowę na okres próbny, która będzie stanowiła podstawę do przerwania stażu bez konsekwencji.

Jedynym wyjściem jakie w tej sytuacji widzę, to nakłonienie pracodawcy do zawarcia z Tobą umowy na okres próbny od czerwca czy też od lipca (jak mu wygodnie) bez jakiegoś okresu "przyuczania" bez umowy. Jeśli się nie sprawdzisz, bo pewnie tego się obawia, nie musi z tobą podpisywać kolejnej umowy.
 
Dziękuję za odpowiedź. Mam jednak jeszcze kilka pytań:

1. Czy umowa o pracę na okres próbny stanowi podstawę do przerwania stażu bez konsekwencji dla stażysty?
2. Czy w tym stosunku prawnym jakim jest umowa na okres próbny pracodawca płaci wszelkie składki zusowskie itd.? Innymi słowy - czy jest to zwykła umowa o pracę, tyle że z zastrzeżeniem tego, że maksymalnie do 3 miesięcy i potem nie musi nas pracodawca przyjmować?
3. O jakie ulgi na składkach do ZUS mówił mój potencjalny pracodawca? Wspominał o tym, że PUP będzie mu coś współfinansował przez 6 miesięcy. Orientujesz się może?
 
Ad. 1. Tak.
Ad. 2. Tak.
Ad. 3. Pracodawca najwidoczniej zawarł albo zawrze do lipca z PUP umowę w zakresie refundacji kosztów zatrudnienia. Dla pracownika nic to nie zmienia, ponieważ tak czy inaczej oznacza to dla niego umowę o pracę. Korzyści ma tylko pracodawca.
Natomiast obawy pracodawcy dotycz. zatrudnienia "niesprawdzonego" pracownika mogą wynikać z tego, iż refundacja dotyczy tylko kosztów, które faktycznie poniesie. Dlatego też chce zrobić wszystko, aby zatrudnić osobę "sprawdzoną" (niestety wybrał drogę niezgodną z prawem), aby uniknąć ewentualnej przerwy w zatrudnieniu (jeśli pracownik się nie sprawdzi) i tym samym refundacji... Refundacja bowiem dotyczy stanowiska pracy, a nie konkretnego bezrobotnego, więc pracodawca ma prawo i obowiązek uzupełniać każdorazowo powstały wakat innymi bezrobotnymi.
 
Ostatnia edycja:
OK, teraz rozumiem już logikę, jaką On się kieruje. A jeśli zaproponuje mu, by zawarł ze mną umowę na okres próbny od 1 do 30 czerwca, to czy będzie On mógł nadal skorzystać z tej refundacji kosztów zatrudnienia z PUP od 1 lipca? Bo przypuszczam, że zależy mu dość mocno na tym.
I druga kwestia - trzeba mieć status osoby bezrobotnej, by pracodawca mógł skorzystać z tego rodzaju ulg, prawda?
 
FallWeiss napisał:
jeśli zaproponuje mu, by zawarł ze mną umowę na okres próbny od 1 do 30 czerwca, to czy będzie On mógł nadal skorzystać z tej refundacji kosztów zatrudnienia z PUP od 1 lipca?
Nie, ponieważ zawarcie umowy o pracę nastąpi przed zawarciem umowy z PUP o refundację. Chyba, że istnieje możliwość zawarcia umowy z PUP wcześniej niż w lipcu... kiedy będziesz jeszcze bezrobotnym. O to pracodawca musi dopytać... zabiegać bezpośrednio w PUP.
FallWeiss napisał:
trzeba mieć status osoby bezrobotnej, by pracodawca mógł skorzystać z tego rodzaju ulg, prawda?
Bezwzględnie tak.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Nie, ponieważ zawarcie umowy o pracę nastąpi przed zawarciem umowy z PUP o refundację. Chyba, że istnieje możliwość zawarcia umowy z PUP wcześniej niż w lipcu... kiedy będziesz jeszcze bezrobotnym. O to pracodawca musi dopytać... zabiegać bezpośrednio w PUP.
Bezwzględnie tak.

OK, wobec tego jakie wybrać tutaj rozwiązanie? Skoro umowa na okres próbny przekreśla jego szanse na to dofinansowanie z PUP, a ja przerwać stażu na własną prośbę nie mogę, bo mnie wykreślą z ewidencji bezrobotnych. Co Ty byś zrobiła w takiej sytuacji, jeśli by Ci zależało na tej pracy?
 
Podjęłabym próbę nakłonienia pracodawcy do postąpienia zgodnie z prawem czyli do zawarcia umowy na okres próbny w chwili kiedy będzie już miał zawartą swoją umowę z PUP... bez jakiegoś okresu "przyuczenia". Nie jestem w stanie ocenić czy może to nastąpić wcześniej niż w lipcu. to jest sprawa, w której opinię może wydać wyłącznie dany PUP.
W przypadku możliwości zawarcia umowy z pracodawcą w czerwcu przerwiesz staż okazując się umową o pracę. W przypadku braku możliwości przez lipcem, po prostu uczęszczać jeszcze będziesz na staż przez cały czerwiec, a umowę o pracę podpiszecie w lipcu.
Tak czy inaczej umowy o pracę nie możecie zawrzeć przed podpisaniem umowy pomiędzy pracodawcą a PUP-em.
 
OK Kosssz, rozumiem Twoje myślenie, ale powiedz mi jedno. Jak właściciel sklepu po podpisaniu umowy o dofinansowanie z PUP podpisze umowę ze mną, to czy gdybym się nie sprawdził (odpukać) i on chciałby wziąć kolejną osobę, to czy będzie mieć również na nią dofinansowanie, czy straci taką możliwość? Innymi słowy - czy jest to dofinansowanie na konkretnego pracownika, czy stanowisko pracy?
 
Powrót
Góra