Skarga na działanie urzędu do WSA

  • Autor wątku Autor wątku b_kris
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
maja59 napisał:
bo minął siedmiodniowy termin

a kto zaniedbał tego terminu?

maja59 napisał:
bo tak się komuś podoba, nie mam już siły do walki z bezdusznością

organy działają o przepisy prawa i ma to swoje dobre i złe strony, można wymagać od organów przestrzegania prawa, ale też zgodnie z tym prawem postępować - co się tyczy terminów też

maja59 napisał:
jest jednak sąd, ale nie jest, mogę się tylko poskarżyć

skarży pani konkretne zaniedbania norm prawnych i jeśli ma pani racje, to sąd unieważnia tamta decyzję
 
To ja jestem winna, że zaufałam inspektorowi budowy, który składał mój wniosek, a potem w termie 30 dni uzupełniał dokumenty, powinnam była sam się tym zająć, nie byłoby dzisiaj problemu w sądzie. Jestem Panu szczerze wdzięczna, mogę miec nadzieję, że sąd weźmie pod uwagę zaniedbanie norm prawnych takich jak niedotrzymany 30 dniowy termin rozpatrzenia albo 60 dniowy pod warunkiem zawiadomienia strony, że Sąd weźmie pod uwagę fakt dostarczenia wszystkich, wymaganych przez niższą instancję dokumentów, których to nie zauważyła wyższa instancja. Jedyne o czym marzę to o uchyleniu tej decyzji i skierowanie sprawy do ponownego, rzetelnego rozpatrzenia najlepiej przez I instancję, niczego więcej nie oczekuję, bo wierzę, że po ponownym rozpatrzeniu spokojnie odbiorę mój dom. Bardzo dziękuję, składam skargę do WSA szczegółowo opisując wszystkie swoje zastrzeżenie i podpierając je dokumentami. O wyniku pozwolę sobie zawiadmomić, jeszcze raz przepraszam ze niesłuszne oskarżenie, serdecznie pozdrawiam Maja
 
maja59 napisał:
składam skargę do WSA szczegółowo opisując wszystkie swoje zastrzeżenie i podpierając je dokumentami.

kiedy otrzymała pani decyzję WINB, bo termin na złożenie skargi do WSA to 30 dni od otrzymania decyzji?

skarga do WSA to nie jest skarga w potocznym tego słowa znaczeniu, tylko wskazanie uchybienia norm prawnych przez organy w toku postępowania skutkujące na decyzję,
czyli w skardze powinna pani wskazać przykładowo:
"art 79 KPA, ponieważ organ nie zawiadomił strony o przeprowadzeniu dowodu" itp.

zatem skarga musi mieć strukturę:
1) wskazanie danej normy prawnej
2) uzasadnienie, dlaczego pani zdaniem została ta norma naruszona
 
Decyzja jest z dnia 2011-03-01, ale została odebrana 2011-03-14, mam więc jeszcze trochę czasu. W decyzji przywołano naruszone przepisy prawa budowlanego dotyczące:
1. Szamba wybudowanego na sąsiedniej działce (kupiliśmy dom z szambem od brata współwłaścicielki, nie wiedząc o złej lokalizacji) - gmina wybudowała kanalizację do której jesteśmy podłączeni i nie korzystamy już z szamba.
2. Czasowo, na okres remontu studni byliśmy podłączeni do studni sąsiada, to podłączenie zostało zlikwidowane po zgłoszeniu zastrzeżenia przez powiatowy inspektorat, mamy na to obmiar geodezyjny, który był częścią dokumentacji towarzyszącej odwołaniu.
3. Rynna odprowadzała wodę do potoku, kierunek odprowadzenia został zmieniony i teraz odprowadza na naszą działkę, jest to również zaznaczone na nowym planie geodezyjnym złożonym w styczniu 2010 w starostwie.
To wszystkie nasze przestępstwa, mamy dokumenty powierdzające wywiązanie się z wszystkich zastrzeżeń I instancji, ale II tego nie zauważyła.
Odwołanie wpłynęło do II instancji 7.04.2010, wezwanie do uzupełnienia podpisu na odwołaniu, po wielu monitach telefonicznych otrzymaliśmy w dniu 07.08.2010, podpis został uzupełniony w dninu 09.08.2010. Decyzja została wydana 01.03.2011, a otrzymaliśmy ją w dniu 14.03.2011 roku. Czyli decyzja została wydane bez żadnych pośrednich zawiadomień w ponad 7 miesięcy po ostatnim piśmie z WINB.
 
maja59 napisał:
To ja jestem winna, że zaufałam inspektorowi budowy, który składał mój wniosek, a potem w termie 30 dni uzupełniał dokumenty, powinnam była sam się tym zająć, nie byłoby dzisiaj problemu w sądzie.
inspektor czy kierownik?
 
Kierownikowi budowy, temu co prowadził Dziennik i dokonywał kolejnych wpisów.
 
maja59 napisał:
Czyli decyzja została wydane bez żadnych pośrednich zawiadomień w ponad 7 miesięcy po ostatnim piśmie z WINB.

nie ma znaczenia, że 7 miesięcy - służyły pani możliwości ponaglania ogranu

dopiero wydanie decyzji kończy postępowanie, a nie ma tak, że upłynęło ileś dni a postępowania nie ma

przytoczyła pani wiele okoliczności faktycznych, a to nie są argumenty dla sądu administracyjnego - jeśli zamierza pani zaskarżyć decyzję do WSA, to musi pani wskazać naruszone normy prawne, zgodnie ze strukturą wskazaną powyżej
w przeciwnym razie wniosek w WSA zostanie odrzucony jako bezprzedmiotowy

Sąd Administracyjny nie zajmuje się sprawą jako taką, merytorycznie, tylko właściwym stosowaniem norm prawnych przez organ
Sądu nie interesuje przedmiot sprawy, to nie jest sąd powszechny, czyli cywilny
 
voyteg napisał:
nie ma znaczenia, że 7 miesięcy - służyły pani możliwości ponaglania ogranu

dopiero wydanie decyzji kończy postępowanie, a nie ma tak, że upłynęło ileś dni a postępowania nie ma

przytoczyła pani wiele okoliczności faktycznych, a to nie są argumenty dla sądu administracyjnego - jeśli zamierza pani zaskarżyć decyzję do WSA, to musi pani wskazać naruszone normy prawne, zgodnie ze strukturą wskazaną powyżej
w przeciwnym razie wniosek w WSA zostanie odrzucony jako bezprzedmiotowy

Sąd Administracyjny nie zajmuje się sprawą jako taką, merytorycznie, tylko właściwym stosowaniem norm prawnych przez organ
Sądu nie interesuje przedmiot sprawy, to nie jest sąd powszechny, czyli cywilny
Dziwi mnie stanowisko Pana mówiące, że termin nie ma znaczenia. W KPA są paragrafy mówiące o konieczności dotrzymania terminów i odpowiedzialności za ich zlekceważenie. Czytam sobie artykuły: 35 1 i 3, art. 36, art. 37 i art. 38. Aż 4 artykułu opisujące terminy załatwienia spraw od daty wpływu do organu administarcji publicznej, a czymże jest Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Jeżeli jest prawdą to co Pan napisał, ze nie ma znaczenia 7 miesięcy, a mnie służyło ponaglenie organu to znaczy, że jest nierówność obywatela względem urzędu, ja muszę w treminie 7 dni coś dostarczyć, bo sprawa pozostanie bez rozpatrzenia, a urząd może 100 lat nie rozpatrzać, a ja muszę ponaglać, bo jak nie ponaglam to też się nie liczy. Czy moje telefony do urzędu były ponagleniem? Wiem, że nie mam żadnych dowodów na nie, ale tak było. Być może zaprzyjaźniony prawnik znajdzie jeszcze jakiś haczyk w Decyzji WINB, ale pewnie nie, bo cała decyzja jest w 90% kopią artykułów z KPA, które pewnie stanowią zabezpieczenie prawne przed oceną sądu. Widzę to wyraźnie, skopiowano cały art. 55 i 57, podano miejsca przybicia pieczątki wysyłki z datą. O ile rozumiem, że WSA nie rozpatruje merytorycznie sprawy to wygląda na to, że i WINB też jej merytorycznie nie rozpatruje tylko zajmuje się stworzeniem dokumentu umożliwiającego negatywne załatwienie petenta i szerokie znalezienie podstaw z KPA do takiego postępowania.
 
maja59 napisał:
Dziwi mnie stanowisko Pana mówiące, że termin nie ma znaczenia.

Tak to jest, że nawet jak organ przekroczy termin, to sprawa toczy się nadal.
Dopiero wydanie decyzji załatwia sprawę zgodnie z art 104 KPA

maja59 napisał:
W KPA są paragrafy mówiące o konieczności dotrzymania terminów i odpowiedzialności za ich zlekceważenie.

Załóżmy, że taki termin upłynie, a organ nie wydał decyzji, to co się dzieje ze sprawą pani zdaniem?

maja59 napisał:
nierówność obywatela względem urzędu,

organ działa w granicach prawa, czyli musi wykonać to co nakazuje prawo i ani więcej

człowiek może robić wszystko, o ile prawo tego nie zabrania

zatem zupełnie inne zasady obowiązują tu te dwie strony

maja59 napisał:
Czy moje telefony do urzędu były ponagleniem?

Nie, jedyny tryb ponaglenia to zażalenie na podstawie art. 37 KPA

maja59 napisał:
Wiem, że nie mam żadnych dowodów na nie, ale tak było.

Nawet gdyby pani miała, to są one bezprzedmiotowe.

maja59 napisał:
pewnie stanowią zabezpieczenie prawne przed oceną sądu.

Sąd administracyjny to nie sąd cywilny - nie wiem, czy rozumie pani różnicę?
 
Rozumiem tylko jedno, że nie otrzymałam oczekiwanej informacji co zrobić, jak mi się zaskarżenie nie uda. Dzisiaj spotkałam na swojej drodze życia dobrych ludzi, którzy powiedzieli mi, że jest super, bo mam ostateczną decyzję i mogę ponownie składać o odbiór budynku w pierwszej instancji czyli w Wydziale Budownictwa starostwa powiatowego. Dowiedziałam się, że całe szczęście, że jeszcze nie wniosłam skargi, bo sprawa trwałaby parę lat i niczego nie mogłabym załatwić przed wyrokiem WSA. To było moje podstawowe pytanie, które zadałam wchodząc na to forum. Otrzymałam na nie odpowiedź poza forum, ale otrzymałam. Bardzo dziękuję za zaangażowanie w moją sprawę, myślę, że wiele osób w mojej sytuacji czytających tą dyskusję dowie się czegoś bardzo cennego, należy po ostatecznej decyzji WINB odebrać dokumenty i złożyć o pozwolenie jeszcze raz, a jak kolejny raz się nie uda to znowu odbieramy dokumeny i składamy, aż do skutku:!::!:. Wróciłam żeby to napisać, bo widzę wielu czytających czyli zainteresowanych problemem. Głowa do góry, składamy dokumenty jeszcze raz w pierwszej instancji:D Należy jedynie pamiętać o wskazaniu dodatkowych przesłanek umożliwiających ponowne złożenie. W moim przypadku dodatkową przesłanką będzie podłączenie kanalizacyjne, w odwołaniu dołączyłam pozwolenie na budowę kanalizacji, a w kolejnym wniosku dołączę odbiór mojego przyłącza. Pozdrawiam wszystkich, rzeczywiście sepuku nie jest konieczne, wystarczą dobrzy ludzie z właściwą wiedzą:lol:.
 
maja59 napisał:
Rozumiem tylko jedno, że nie otrzymałam oczekiwanej informacji co zrobić, jak mi się zaskarżenie nie uda.

1.Przyczyną formalną do odrzucenia nawet zasadnej skargi jest przekroczenie terminu
2.Skargę do WSA można złożyć po wyczerpaniu środków odwołania lub jeśli takie nie przysługują

maja59 napisał:
Dzisiaj spotkałam na swojej drodze życia dobrych ludzi,

czy ci "dobrzy ludzie" podali jakaś podstawę prawną takiego toku myślenia?


maja59 napisał:
Dowiedziałam się, że całe szczęście, że jeszcze nie wniosłam skargi, bo sprawa trwałaby parę lat i niczego nie mogłabym załatwić przed wyrokiem WSA.

Absurd, bo nawet złożoną skargę do WSA może pani wycofać.

maja59 napisał:
Głowa do góry, składamy dokumenty jeszcze raz w pierwszej instancji

Sugeruje pani, że w tej samej sprawie można wielokrotnie wszczynać takie samo postępowanie, mimo że wcześniej zostało ono ukończone wydaniem decyzji?
 
voyteg napisał:
Sugeruje pani, że w tej samej sprawie można wielokrotnie wszczynać takie samo postępowanie, mimo że wcześniej zostało ono ukończone wydaniem decyzji?

Niezbyt dokładnie przytoczył Pan moją wcześniejszą wypowiedź, a szkoda, bo zawierała jeszcze jedną wskazówkę:
Należy jedynie pamiętać o wskazaniu dodatkowych przesłanek umożliwiających ponowne złożenie. W moim przypadku dodatkową przesłanką będzie podłączenie kanalizacyjne, w odwołaniu dołączyłam pozwolenie na budowę kanalizacji, a w kolejnym wniosku dołączę odbiór mojego przyłącza
Myślę, że pozostaje Panu tylko potwierdzić prawidłowość postępowania.
 
maja59 napisał:
umożliwiających ponowne złożenie.

powyższe słowa są w sprzeczności z art.110 KPA, ponieważ decyzją wiąże organ i nie może on ponownie rozpatrywać tej samej sprawy

II SA/Sz 322/10 - Wyrok WSA w Szczecinie z 2010-05-26

Stwierdzić należy, ze przepis art. 110 Kpa wyraża zasadę związania organu administracji publicznej wydaną przez siebie decyzją administracyjną. Regulacja ta dotyczy stabilizacji treści decyzji w zakresie w jakim rozstrzyga ona sprawę co do istoty albo kończy postępowanie w danej instancji. Doręczenie lub ogłoszenie decyzji oznacza wprowadzenie jej do obrotu prawnego, od tej chwili organ administracji pozostaje związany treścią swego rozstrzygnięcia. Związanie to trwa aż do czasu ustania mocy obowiązującej decyzji, co może nastąpić w wyniku jej uchylenia, zmiany lub wygaśnięcia, ale tylko w sytuacjach wyraźnie wskazanych w przepisach (Janusz Borkowski [w] B. Adamiak, J. Borkowski "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz", Wyd. C.H. Beck, Warszawa 2006, s. 529, 530; Andrzej Wróbel [w:]

M. Jaśkowska, A. Wróbel "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz", Zakamycze, 2005, Komentarz do art.110). Decyzja wiąże zatem organ, który w sytuacji prowadzenia postępowania opartego o ten sam stan faktyczny i prawny nie może dokonać merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy.

Należy także zwrócić uwagę, iż w świetle orzecznictwa brak możliwości przyjęcia sprawy do rozstrzygnięcia istnieje także wówczas, gdy strona składająca nowy wniosek powołuje się na zmianę podstawy prawnej rozstrzygnięcia administracyjnego, jednakże tożsamość spraw istnieć będzie także i wtedy, gdy zmieni się wprawdzie akt stanowiący podstawę prawną decyzji, lecz zachowana zostanie ciągłość regulacji prawnej praw i obowiązków stron postępowania administracyjnego (wyrok SN z dnia 3 czerwca 1993 r. Sygn.akt III ARN 27/93 – OSNC 1994/2 poz. 43).

Tak więc, niedopuszczalne jest wydanie kolejnej decyzji w oparciu o ten sam stan faktyczny i prawny, istniejący pomiędzy tymi samymi stronami, w sytuacji gdy poprzednio zapadła decyzja nie została wyeliminowana z obrotu prawnego i ze stanowiskiem organu odwoławczego w tym zakresie należy się zgodzić.



maja59 napisał:
W moim przypadku dodatkową przesłanką

jaka ma pani podstawę prawną do uchylenia istniejącej w obrocie prawnym decyzji?

maja59 napisał:
w odwołaniu dołączyłam pozwolenie na budowę kanalizacji

a jaki jest termin na wniesienie odwołania? po terminie można składać tysiące odwołań, które będą miały wzorcowe uzasadnienie, ale każde z nich zostanie odrzucone z uwagi na przekroczenie terminu

maja59 napisał:
pozostaje Panu tylko potwierdzić prawidłowość postępowania.

na razie pani pisze wiele wywodów, do których nie daje postawy prawnej
proszę pamiętać, że bez odpowiedniej postawy prawnej, nawet ugruntowane przekonanie jest bezużyteczne
 
Nie zgadzam się z Panem, mam istotną zmianę w stosunku do wcześniej złożonych dokumentów, ale Panu nie chodzi o pomoc dla mnie tylko o udowodnienie, żę nie mam szans pokonanie negatywnej decyzji. Przykro mi czytać, że moje ugruntowane przekonanie jest bezużyteczne (szczególnie grzeczna opiniia), zawsze sądziłam, że praca prawników ma być użyteczna dla nieprawników i z taką, całkowicie jak widzę błędną nadzieją tu przyszłam. Pan mnie przepytuje z podstawy prawnej, gdybym znała podstawy prawne nie zadawałabym pytań na forum prawnym, nie miałam pojęcia, że zaglądający tu użytkownicy sami muszą się tych podstaw uczyć, a Pan ewentualnie życzliwie przepyta. Składam ponownie wniosek o odbiór, bo usunęłam przyczynę negatywnej decyzji. Nie chcę już z Panem rozmawiać, przyszłam na to forum prosić o pomoc a otrzymałam pouczenie o niemożności zrobienia niczego, czyli konkluzja wyburzć dom, którego odebrać za nic w świecie nie można. Może ja Pana źle rozumiem, ale Pan mnie z pewnością. Niech każde z nas pozostanie przy swojej ocenie sytuacji. Rozmawiałam z PINB, który potwierdził moją interpertację.
 
maja59 napisał:
Przykro mi czytać, że moje ugruntowane przekonanie jest bezużyteczne

każde przekonanie jest bezużyteczne, o ile nie ma ku temu odpowiednich podstaw prawnych, bo co z takiego przekonania?

maja59 napisał:
(szczególnie grzeczna opiniia), zawsze sądziłam, że praca prawników ma być użyteczna dla nieprawników

każdego prawnika ogranicza wykładnia prawa.
czy pani zdaniem prawnicy są niegrzeczni, bo nie ma normy prawnej na życzenie danej osoby?

maja59 napisał:
Pan mnie przepytuje z podstawy prawnej

pani się powołuje na "życzliwe osoby" oraz "opinie urzędów", czy tam nikt pani nie podaje podstawy prawnej?

maja59 napisał:
zaglądający tu użytkownicy sami muszą się tych podstaw uczyć, a Pan ewentualnie życzliwie przepyta.

otrzymała pani powyżej wykładnie WSA - czy odniosła z niej pani jakikolwiek pożytek, który by wpłynął na pani wiedzę dotyczącą stosowania prawa?


maja59 napisał:
Składam ponownie wniosek o odbiór, bo usunęłam przyczynę negatywnej decyzji.

a jak to się ma do orzecznictwa WSA przytoczonego powyżej?

maja59 napisał:
Nie chcę już z Panem rozmawiać, przyszłam na to forum

Wątek jest publiczny i ma służyć nie tylko pani, więc dlatego prostowane są omyłkowe założenia niepoparte podstawami prawnymi.

maja59 napisał:
otrzymałam pouczenie o niemożności zrobienia niczego, czyli konkluzja wyburzć dom, którego odebrać za nic w świecie nie można.


osobiste mniemanie i przekonanie, a obowiązujące normy prawne, to często dwie różne rzeczy.
 
Uwaga, że forum jest publiczne jest słuszna więc każdy może pisac co chce. Ponieważ widzę, ze znowu się nie rozumiemy przytoczę zamieszczone przez Pana orzeczenie WSA:
Należy także zwrócić uwagę, iż w świetle orzecznictwa brak możliwości przyjęcia sprawy do rozstrzygnięcia istnieje także wówczas, gdy strona składająca nowy wniosek powołuje się na zmianę podstawy prawnej rozstrzygnięcia administracyjnego, jednakże tożsamość spraw istnieć będzie także i wtedy, gdy zmieni się wprawdzie akt stanowiący podstawę prawną decyzji, lecz zachowana zostanie ciągłość regulacji prawnej praw i obowiązków stron postępowania administracyjnego (wyrok SN z dnia 3 czerwca 1993 r. Sygn.akt III ARN 27/93 – OSNC 1994/2 poz. 43).

Tak więc, niedopuszczalne jest wydanie kolejnej decyzji w oparciu o ten sam stan faktyczny i prawny, istniejący pomiędzy tymi samymi stronami, w sytuacji gdy poprzednio zapadła decyzja nie została wyeliminowana z obrotu prawnego i ze stanowiskiem organu odwoławczego w tym zakresie należy się zgodzić.

I tu zgoda, ale ja kolejny raz piszę, że zaistniał inny stan faktyczny, który będzie podstawą do wniosku o odbiór po raz drugi. Nie miałam właściwej kanalizacji co stanowiło powód do odrzucenia mojego wniosku. Teraz mam właściwą kanalizację czyli gminną podłączoną do mojego domu. Jest to nowy stan faktyczny, czy teraz to co piszę jest zrozumiałe???? Jeżeli wnioskodawca naprawia błędy, które były przyczyną decyzji negatywnej to dalej nie otrzyma pozwolenia, bo obowiązuje decyzja do wcześniejszego stanu faktycznego??? Być może w związku z zaistnieniem nowego stanu faktycznego powinnam się zwrócić do organu, który wydał pierwszą decyzję o jej uchylenie, ale Pan mi czegoś takiego nie doradza, to mój pomysł w tej chwili. Jest nowa okoliczność zmieniająca stan faktyczny na działce, a Pan twierdzi, że nie mogę nic zrobić, bo w obrocie prawnym istnieje wcześniejsza decyzja. To prawda nikt nie uchylił, do WSA nie złożyłam skargi i mam zupełnie inny stan faktyczny. Nie wiem czy mogę na tym forum zapytać o sposób uchylenie poprzedniej decyzji w związku z nowym stanem faktycznym, obawiam się, że Pan odpowie, że nie mogę. Czyli pozostaje sepuku.:mad:
 
Ostatnia edycja:
maja59 napisał:
Nie miałam właściwej kanalizacji co stanowiło powód do odrzucenia mojego wniosku.

czy może pani dosłownie zacytować uzasadnienie tej decyzji?
oczywiście bez podawania własnych danych identyfikujących

proszę tylko o samą treśc uzasadnienia, beż dodatkowych osobistych opinii

maja59 napisał:
Jest nowa okoliczność zmieniająca stan faktyczny

w przypadku spraw zakończonych decyzją ostateczną, jeśli juz to służy prawo wznowienia postępowania, a nie wielokrotne wszczynanie tego samego postępowania

II GSK 227/10 - Wyrok NSA z 2011-03-10

Dla oceny prawidłowości dokonanej przez WSA wykładni prawa zasadnicze znaczenie mają przepisy art. 145 § 1 pkt 5 i art. 107 k.p.a. Pierwszy ze wskazanych przepisów stanowi, że w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli wyjdą na jaw istotne okoliczności faktyczne lub nowe dowody istniejące w dniu wydania decyzji, nie znane organowi, który wydał decyzję. Cytowany przepis wymaga dla możliwości jego zastosowania spełnienia łącznie trzech przesłanek: ujawnienia istotnych okoliczności lub nowych dowodów, istnienia takich okoliczności lub dowodów w dniu wydania decyzji ostatecznej oraz braku wiedzy organu w tym zakresie,

Złożenie wniosku o wznowienie ma też termin - 30 dni od dowiedzenia się o tym fakcie, na podstawie którego żąda się wznowienia postępowania.
 
Cytuję uzasadnienie;
Inwestorzy ( dopisek mój; to zrobili poprzedni właściciele) w trakcie realizacji przedmiotowego budynku mieszkalnego zmienili lokalizację szczelnego, bezodpływowego zbiornika na ścieki poprzez usytuowanie go na działce nie objętej decyzją o pozwoleniu na budowę (przesunięcie o 30 cm, dopisek mój). Wobec powyższego inwestorzy dokonali zmiany w zakresie projektu zagospodarowania terenu zatwierdzonego decyzją o pozwoleniu na budowę, co stanowi istotne odstąpienie od zatwierdzonego projektu budowlanego w zakresie zagospodarowania działki.
Powzięcie przez organ nadzoru budowlanego informacji o dokonaniu istotnego odstępstwa od zatwierdzonego projektu budowlanego obliguje w/w organ w myśl art. 50 ust. 1 pkt 4 Prawa budowlanego do wszczęcia postępowania naprawczego, którego zasadniczym celem jest zbadanie czy zrealizowany z odstępstwami obiekt budowlany został wykonany zgodnie ze sztuką budowlaną oraz obowiązującymi przepisami prawa. Z w/w względu nie było zatem możliwe przyjęcie przedmiotowego budynku mieszkalnego do użytkowania w trybie art. 54 Prawa budowlanego.
Tu następuje eleborta podtrzymujący negatywną decyzję organu I instancji.
Właśnie w tej chwili Gmina podłącza nasz dom do gminnej kanalizacji, o której pisaliśmy w odwołniu dołączając pozwolenie na jej budowę. Innych zastrzeżeń nie ma. Wiem, że pewnie będę zgrzybiałą staruszką jak po wniesieniu przeze mnie dowodu w formie odbioru przyłącza naszego domu do kanalizacji z pominięciem trefnego szamba z którym niewiele mamy wspólnego, znowu zasiądzie nad sprawą organ II instancji, bo to on będzie ponowanie orzekał. Tym razem obiecuję sobie, jeżeli tylko sił mi starczy, że co 30 dni będę pisała skargę na opieszałość, a po negatywnym orzeczeniu, którego się w retorsji spodziewam zaskarżę WINB do sądy cywilnego o znęcanie się nad stroną, może się uda, a jak nie to mamy jeszcze Trybunał w Hadze. Podsumowując całą historię; dobra wola i wiedza udrzędników zwalają stronę z nóg:mad:.
 
voyteg napisał:
Organ ma obowiązek złożyć pana skargę do WSA, nawet jeśli WSA potem odrzuci taki wniosek.

Jeśli tego nie zrobi w ciągu miesiąca, to pisze pan wniosek do WSA o ukaranie organu, za niedostarczenie dokumentów, a kiedy nadal tego nie uczyni, to wniosek o rozpatrzenie sprawy na podstawie tylko materiałów przekazanych do WSA przez pana.

W moim przypadku błędnie przesłałem skargę na bezczynność PINB bezpośrednio do WSA, który przesłał ją do PINB.
Czy PINB powinien mnie zawiadomić o przesłaniu skargi z dokumentami i odpowiedzią na skargę do WSA.
Gdy pytałem inspektora prowadzącego sprawę w PINB powiedział, że oni otrzymali od WSA tylko zawiadomienie, że skarga wpłynęła i odpowiedzieli WSA, że jeszcze nie mają wszystkich dokumentów i nie mogą podjąć rozstrzygnięcia.
 
proton napisał:
Gdy pytałem inspektora prowadzącego sprawę w PINB powiedział, że oni otrzymali od WSA tylko zawiadomienie, że skarga wpłynęła i odpowiedzieli WSA, że jeszcze nie mają wszystkich dokumentów i nie mogą podjąć rozstrzygnięcia.

To po 30 dniach należy bezpośrednio do WSA złożyć wniosek o ukaranie organu grzywna za nieprzekazanie akt sprawy do WSA.
 
Powrót
Góra