Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
lokata napisał:zalmar tak gwoli refleksji:
Człowiek udomowił psa ok. 10.000 lat temu (choć wiele źródeł podaje, iż możliwe, że nastąpiło to i dużo wcześniej nawet i 30.000 lat temu) i od tamtej pory to zwierze cały czas nam towarzyszy. Co za tym idzie, szanse na to, że ten stan rzeczy zmieni się w przeciągu Pana żywota (a nawet żywota Pana zstępnych w ciągu kilku najbliższych pokoleń) są raczej bliskie zeru. Racjonalniejszym więc, wydawać by się mogło, byłoby pogodzenie się z tym faktem a nie tracenie czasu, na kwestie, które i tak są już przesądzone. Mało tego, coraz częściej wspomina się o konieczności upodmiotowienia zwierząt i to w tym raczej kierunku idą zmiany w ustawodawstwie. Reasumując, może więc nadszedł właściwy moment aby zweryfikować swoje poglądy w tej kwestii? To trochę passe aby tak zapewne światły umysł jak Pana, cały czas tkwił korzeniami w głębokim średniowieczu, miast otworzyć się na nowe idee i terndy.
Ponadto przypominam o normie zawartej w art. 5 kc, gdyż, przynajmniej w mojej ocenie, rady udzielane przez Pana na innych wątkach ocierają się o jej naruszenie.
p.s.
Bardzo wszystkich przepraszam za zaśmiecanie wątku.
Aleksandra Bytom napisał:ty zalmar nie rozumiesz jednego,twoja instrukcja polegała na celowym rozdrażnieniu psa tak żeby szczekał jak najbardziej a to już nie jest okey,są psy które szczekają cały czas,miałam kiedyś takiego za ścianą ale moje takie nie są,a skąd to wiem a no stąd że przez 2 lata ani jednej skargi na nie nie było a i w tej sytuacji żaden sąsiad tak naprawde nie zwracał mi na to uwagi,nie zaczepił,nie przyszedł że psy szczekają,sprawa wyszła przy okazji jakiegoś tam konfliktu więc mniemam że był to argument żeby troche krwi napsuć.
Poza ty ja nie pracuje i cały dzień jestem z moimi psami w domu i w mojej obecności nie szczekają,wiadomo że musze czasem też wyjść do sklepu czy do lekarza ale wtedy w mojej kamienicy nikogo nie ma bo wszyscy tu pracują i to jest wątek konkretnego przypadku czyli co grozi za to i jakie możliwości mamy w razie czego skoro psy szczekają wyłącznie okazyjnie?
Ps. pytałam ekspedienki ze sklepu w naszej kamienicy czy psy szczekają jak zostają same,słyszała jednego z psów jeden raz,jak śmieciarka się dobijała bo była brama zamknięta,mieszkam nad bramą![]()
zuzka15 napisał:Jak czytam o wycinaniu strun głosowych to mi scyzoryk w kieszeni otwiera. Jak inne państwa mają takie podejście to niech w ogóle wprowadzą zakaz posiadania psów. Przecież to jest ohyda i barbarzyństwo, a tak obejdzie się bez okaleczania bezbronnych i niewinnych zwierząt.
Komuś przeszkadza szczekanie? Tylko tyle? Nie róbmy sobie żartów. Są większe problemy- ludzie trzymają psy na łańcuchach 24h/dobę/7 dni w tyg/365 dni w roku. Głodzą, biją, znęcają się. Albo wyrzucają jak jadą na wczasy, bo nagle pies się znudził i przeszkadza; albo jest agresywny, bo przecież sam sie ma wychować.
TO JEST TRAGEDIA
Dlaczego wtedy sąsiad nie zadzwoni po straż miejską? To już mu nie przeszkadza?
Polskie zafajdane podejście do tematu.![]()
Aleksandra Bytom napisał:Szanowny Panie Zalmar hehe pisze Pan w tonie wielkiego obrońcu zwierząt jak to się Pan przejmuje tymi biednymi psami na łańcuchach,w komórkach,że pies nieszczęśliwy,kompletnie to do mnie nie trafia z prostego powodu,pisze to człowiek który podpowiada jak narobić kłopotów właścicielowi szczekającego psa a czy myślał Pan Szanowny Panie Zalmar jakie będą tego skutki dla takiego przykładowego psa? hm myśle że Pan nie myślał,prosze się rozejrzeć po schroniskach,poczytać jak okaleczone psy tam przebywają,pupile które ktoś wywalił bo być może sąsiadom przeszkadzało szczekanie.
Smutne bo konsekwencje ponosi prędzej czy później i tak pies.
Jeden z moich psów jest własnie ze schroniska i z całą pewnością nigdy tam nie wróci tylko dlatego że ktos ma taki kaprys,kurczaki że faktycznie kotów nikt się nie czepia,kanarków,papug itp 8)
A ktoś to gdzieś negował? Nie znalazłam. Krytykowane zostały chore metody radzenia sobie z tym problemem. Kłania się czytanie ze zrozumieniem.zalmar napisał:Dziękuję za przyznanie mi racji, że jednak szczekanie psów jest problemem... W końcu jakiś postęp
zalmar napisał:należy pieska oddać na profesjonalną tresurę lub zainwestować w obrożę przeciwszczekową tak, aby nie był uciążliwy dla otoczenia...
Ustawa o ochronie praw lokatorów
Art. 13
1. Jeżeli lokator wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku, inny lokator lub właściciel innego lokalu w tym budynku może wytoczyć powództwo o rozwiązanie przez sąd stosunku prawnego uprawniającego do używania lokalu i nakazanie jego opróżnienia.zuzka15 napisał:A ktoś to gdzieś negował? Nie znalazłam. Krytykowane zostały chore metody radzenia sobie z tym problemem. Kłania się czytanie ze zrozumieniem.
zuzka15 napisał:zalmar - proponuje samemu potraktować się prądem - człowieku!!! pies to zwierzę i też czuje! tego kto ta obroże wymyślił sama bym pod prąd podłączyła.
zuzka15 napisał:Przede wszystkim pies nie wychowa się sam - trzeba w to włożyć mnóstwo wysiłku i cierpliwości i wbić do mózgownicy niektórym ludziom :tuptup:
Ludzie biorą/kupują psy i zostawiają samopas. I tu sąsiadom się nie dziwię, bo ciągłe ujadanie świętego wyprowadziło by z równowagi.
Choć mieszkam w domku też mam ten problem - psy sąsiadów (właśnie te "inaczej kochane na łańcuchu") ostatnio dają po nocach koncerty. Mam już dosyć i tez zamierzam coś z tym zrobić bo pobudki o 3 w nocy mnie nie bawią.
Jest wiele metod wychowania psa i wcale do tego nie trzeba profesjonalnej tresury. Ale trzeba chcieć - a moi sąsiedzi to betony komunistyczne, które psy traktują jak rzecz najgorszego rodzaju. Już raz ściągnęłam im na głowę TOZ i chyba będzie powtórka z rozrywki.
Osobiście mam zdanie, że każdy przyszły właściciel psa powinien przejść testy psychologiczne, bo pies to nie rzecz, a żywa odczuwające emocje i ból istota.
Pamiętaj, ze pies jest taki jak go wychowa właściciel - MÓJ PIES ŚWIADCZY O MNIE.
zuzka15 napisał:A że czasem szczeknie? Oby tylko mieszkańcy bloków mieli takie problemy.
Zamiast rozdrażniać psa (jak to radzisz) zastanów się jakie to niesie konsekwencje - parę takich sytuacji specjalnie prowokowanych ma służyć dobru psa? Dla mnie to żałosne - po prostu jest to forma znęcania się nad psem.