Tatuaże za kratami

  • Autor wątku Autor wątku kaczka1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A to, że jesteśmy w dziale "tatuaże więzienne" nie oznacza, że od razu każdy tatuaż jaki widzisz musisz nazywać więziennym, bo tu właśnie o to chodzi, że Ty co byś nie zobaczył - nawet taki tatuaż z henny co dzieci sobie robią albo taki z gum do żucia - to za więzienny bierzesz.
I w ogóle, bo zapomniałam prędzej humanitarny Commie, jak Ty chcesz się zakazić od kelnera wirusem HIV? Zamierzasz zjeść z nim kolację i ... obudzić się przy nim rano czy jak?:) Przepraszam, ale naprawdę nie mogę napisać inaczej, bo inny przykład tu się nie nasuwa... No chyba, że jakieś bratanie się przy stole typu krew za krew:confused:
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
A mnie z restauracji wygoni jej brzydki wystrój, widoczny brud, czy wygląd kelnera, nie czekam na podawanie jadła w takich miejscach. I tak, oceniam również osoby, które mi to jedzenie serwują, bo to chyba istotna wizytówka restauracji.
Co do tatuażu więziennego, to miałam ciekawą obserwację w przedszkolu córki. Na dniach adaptacyjnych pojawili się rodzice z dzieckiem. Tata miał charakterystyczne, więzienne kropki na twarzy i rękach. Pamiętam, jak wróciłam do domu i powiedziałam do mojego niemęża, że to dziecko będzie miało przechlapane. No i niestety miało. Pomimo, że to jeden z najfajniejszych chłopców w przedszkolu, że ojciec niezwykle sympatyczny, to rodzice notorycznie wzywani do dyrektorki i uświadamiani w sprawie swojej niewydolności wychowawczej. Naprawdę trzeba być ślepym, żeby nie zauważać, że większość naszego społeczeństwa jest zamknięta, nieuświadomiona lub po prostu niechętna wszelkim tatuażom, a tym więziennym w szczególności (jest to stygmatyzacja zupełnie niepotrzebna osobom, które chcą zerwać z dotychczasowym życiem, no chyba, że je tak wyjątkowo polubili) Poza tym wiele osób w wieku średnim każdy tatuaż postrzega jako więzienny i z tym miejscem im się kojarzą.
 
skąd takie wnioski ciekawe wyciągnąłeś? na podstawie badań które sam przeprowadziłeś?
 
najzdrowszy_denat napisał:
Ludzie z tatuażami zazwyczaj mają osobowości nieprawidłowe, wczesne kontakty seksualne lub wymuszone czy inicjację ze środkami psychoaktywnymi oraz nikotyną [najczęściej przed 18 rokiem życia].
A to ciekawe spostrzeżenie i nie mam pojęcia skąd je wytrzasnąłeś. Mój syn zrobił sobie tatuaż, nie ma nic wspólnego z opisem który namalowałeś i nawet nie pali papierosów:-D
 
najzdrowszy_denat napisał:
Teraz tatuaż to podatność na modę czy pop-kulturę lub podbicie własnego ego czy pseudo-atrakcyjności seksualnej. Ludzie z tatuażami zazwyczaj mają osobowości nieprawidłowe, wczesne kontakty seksualne lub wymuszone czy inicjację ze środkami psychoaktywnymi oraz nikotyną [najczęściej przed 18 rokiem życia].
buhahahhahahahahahahahahahahahahahahhahaaa !!!!!! :D
nic się nie zgadza... przynajmniej u mnie...

przede wszystkim temat ma dotyczyć tatuaży więziennych, a najczęściej traktuje o tatuażach wykonanych na wolności..... w zdecycowanej większości tatuaże więzienne to tzw "buraki" czyli malowidła , których technika wykonania przypomina pierwsze kroki z pedzelkiem i farbkami wodnymi przedszkolaków, estetyka i artyzm daleko za horyzontem, ale przecież tatuaż więzienny miał informować a nie zdobić...
w potulicach spotkałem chłopaka z radomia, który miał największego "buraka" jakiego osobiście widziałem... zrobił sobie go własnie w aś w radomiu
na plecach, niesymetrycznie, literki różnej wielkości widniał napis
"Kocham wszystkie kobiety, jestem mistrzem minety"
eeech.. brak słów

comm przekłamujesz i piszesz o wrażeniach (z zasady subiektywnych)... tatuaż na ręku szefa kuchni wcale nie dyskryminuje, a prawo nie zakazuje pracy takiemu człowiekowi w kuchni... myslisz, że jak ktoś jest świetnym kucharzem to nie dostanie pracy w ekskluzywnej restauracji bo ma tatuaż ? liczy się to co masz w głowie a nie na skórze... skóra jest tylko powłoką.. tatuaż w przypadku szefa kuchni na pewno nie odstraszy tłumu głodnych klientów, a jeszcze jak ten tłum będzie zadowolony z kucharza to byle "burak" na skórze urośnie do rangi artystycznej retro dziary...
zresztą co ja ci będe tłumaczył.. prawdopodobnie jadłes w swoim zyciu danie przyrządzone przez kucharza, który tatuaż ma zakryty przed widokiem publicznym... to tak jak powiedzieć komuś, kto brzydzi się slimakami, że właśnie zjadł potrawkę z tych mięczaków i nieświadomy poprosił o dokładkę...
 
chilli.chilli.bang napisał:
w zdecycowanej większości tatuaże więzienne to tzw "buraki" czyli malowidła , których technika wykonania przypomina pierwsze kroki z pedzelkiem i farbkami wodnymi przedszkolaków, estetyka i artyzm daleko za horyzontem, ale przecież tatuaż więzienny miał informować a nie zdobić...
w potulicach spotkałem chłopaka z radomia, który miał największego "buraka" jakiego osobiście widziałem... zrobił sobie go własnie w aś w radomiu
na plecach, niesymetrycznie, literki różnej wielkości widniał napis
"Kocham wszystkie kobiety, jestem mistrzem minety"
eeech.. brak słów

comm przekłamujesz i piszesz o wrażeniach (z zasady subiektywnych)... tatuaż na ręku szefa kuchni wcale nie dyskryminuje, a prawo nie zakazuje pracy takiemu człowiekowi w kuchni... myslisz, że jak ktoś jest świetnym kucharzem to nie dostanie pracy w ekskluzywnej restauracji bo ma tatuaż ? liczy się to co masz w głowie a nie na skórze... skóra jest tylko powłoką.. tatuaż w przypadku szefa kuchni na pewno nie odstraszy tłumu głodnych klientów, a jeszcze jak ten tłum będzie zadowolony z kucharza to byle "burak" na skórze urośnie do rangi artystycznej retro dziary...
zresztą co ja ci będe tłumaczył.. prawdopodobnie jadłes w swoim zyciu danie przyrządzone przez kucharza, który tatuaż ma zakryty przed widokiem publicznym... to tak jak powiedzieć komuś, kto brzydzi się slimakami, że właśnie zjadł potrawkę z tych mięczaków i nieświadomy poprosił o dokładkę...


Nie koniecznie, nie wszystkie tatuaże więzienne przypominają jak to ty napisałeś ' których technika wykonania przypomina pierwsze kroki z pędzelkiem i farbkami wodnymi przedszkolaków '. Jest pełno osobników w więzieniu, gdzie potrafi stworzyć na skórze takie cuda, że większość osób nie miałaby nawet zielonego pojęcia, że są to tatuaże z ZK. Nikt nie mówił, że prawo zakazuje, natomiast nie którzy mówili, że nie każdy pracodawca chętnie przyjmie taką osobę. I to jest prawda, jeden pracodawca przyjmie bo... a drugi nie bo...
 
najzdrowszy_denat napisał:
Teraz tatuaż to podatność na modę czy pop-kulturę lub podbicie własnego ego czy pseudo-atrakcyjności seksualnej. Ludzie z tatuażami zazwyczaj mają osobowości nieprawidłowe, wczesne kontakty seksualne lub wymuszone czy inicjację ze środkami psychoaktywnymi oraz nikotyną [najczęściej przed 18 rokiem życia].

:ok: Bzdura..
 
mój Łobuz chciał wytatuować sobie moje imię i powiedziałam mu że mam coś przeciwko- poszedł na ustępstwo i będzie po arabsku z jakąś piękną deklaracją :confused:(to jego słowa) mam tylko nadzieję że on nie liczy na to że ja zrobię coś podobnego. mój Uparciuszek nie dał sobie wybić z główki całkowicie tego pomysłu więc przyszło mi się z tym pogodzić...
czytałam wcześniejsze posty i wyczytałam że portret kobiety symbolizuje lowelasa, no ciekawe bo mój Ukochany ma właśnie takiego BURAKA na brzuchu- ZASTANAWIAJĄCE!
 
chili chili bang:brawo::brawo::brawo:

Izabell hm no zastanawiajace ,czyzby twojego czekaly wyjasnienia?:D

Denat co ty 80 letnia babcia jestes,skad ta teoria, mam tatuaz od kilkunastuu lat(nie wiezienny oczywiscie), myslalam nad nim pare lat,palic zaczelam jakies 3 lata temu,a reszta no coz powiem tylko tyle dosyc pozno jak na obecne czasy.Ups czy zaraz bedzie ze jestem wyjatkiem,buhaha.Zreszta widuje dziadkow z tatuazami i co 60 letnia babcia czy dziadek chca byc bardziej seksy?No prosze cie.
 
Ostatnia edycja:
Witam.
Mam pytanie,czy ktoś wie co oznacza "trupia czaszka z dwoma skrzyżowanymi piszczelami i czapką esesmańską"? Mój ma taki tatuaż na kostce,ale nie chce mi powiedzieć jakie ma znaczenie,ale w waszych postach wyczytałam,że trupia czaszka i piszczele to podobno oznacza morderce. Czyżby mój ukochany miał mroczną tajemnicę???
Proszę o odpowiedzi.
Pozdrawiam :help::help::help:
 
Madziorek22 napisał:
Witam.
Mam pytanie,czy ktoś wie co oznacza "trupia czaszka z dwoma skrzyżowanymi piszczelami i czapką esesmańską"? Mój ma taki tatuaż na kostce,ale nie chce mi powiedzieć jakie ma znaczenie,ale w waszych postach wyczytałam,że trupia czaszka i piszczele to podobno oznacza morderce. Czyżby mój ukochany miał mroczną tajemnicę???
Proszę o odpowiedzi.

Nikt tego nie wie ponieważ to tajemnica (alkowy :D) grypsujących. Krążą plotki że coś takiego oznacza "gotowość do popełniania kolejnych przestępstw". :(

żródło: Tatuaże więzienne - rodzaje i znaczenie : Artykuły :: tatuaze.org
 
Hmm... mogłabym tu pisać o tych tatuażach i pisać,ale ciekawi mnie jeszcze jeden otóż 5 kropek,wyglądających jak kostka do gry. zapytam jeszcze skromnie o kropkę koło oka symbolizującą alfonsa, to oznacza,że ktoś był alfonsem zajmował się prostytutkami?!?
 
Przejrzyj podany link, bo tam znajdziesz odpowiedź :-)
A z tą kropką to bardzo istotne jest jej umiejscowienie. Dokładne. Pod, obok, nad i którym okiem.
 
No to ok, zgadza się, alfons. I pytasz co to znaczy alfons?
 
Jest taka duuuża książeczka wydawnictwa z Gliwic gdzie jest wszystko o tatuażach; tych które Was interesują też. Z wszystkimi objaśnieniami, nawet z "herbami" poszczególnych zk..
 
Ostatnia edycja:
z moim w celi siedzi chłopak który ma tatuaż na zewnętrznej części dłoni,bąbel zapytał go po co mu on i dlaczego w ogóle taki posiada,odpowiedział ....nie wiem:(
 
A propos na ostatnim widzeniu był jakiś chłopaczek który w ZK zrobił sobie "kropkę"na czole a właściwie między oczami,w tej chwili próbuje się go pozbyć....
 
Powrót
Góra