Ja od dłuższego czasu słałem pisma o uznanie mnie jako stronę w postępowaniu oraz o wznowienie postępowania. Działo się to jeszcze wtedy kiedy nie zapadły decyzje ostateczne. W tym też czasie sąsiadka cały czas skarżyła różnego rodzaju postanowienia i decyzje. Aż stanęło na tym ,że przy decyzji zezwalającej na budowę przekaźnika odmówiono jej odwołania.I w tym ruszyła budowa przekaźnika.Następnie było publiczne blokowanie budowy co skończyło się interwencją Policji.W efekcie Sprawa trafiła do WSA gdzie uznano , że miała prawo do tego odwołania. W między czasie poszły skargi na opieszałość Urzędu Wojewódzkiego. Zaznaczam, że po wyroku WSA sąsiadka miała prawo do odwołania się od decyzji zezwalającej na budowę przekaźnika natomiast nie znana była sytuacja mojej osoby w tym postępowaniu gdzie oczywiście skutecznie mi odmawiano uznania mnie za stronę przez organ I instancji. I na dzień dzisiejszy mamy o to taką sytuację, że Wojewoda uchyla zaskarżoną decyzję w całości i umarza postępowanie organu pierwszej instancji. Po prostu chodzi o to , że ja wnioskowałem o wznowienie postępowania zakończonego decyzją ostateczną i uznanie mnie za stronę lecz odmawiano mi tego i na dzień dzisiejszy po wyroku WSA organ II instancji uważa, że decyzja jest nie ostateczna i tym samym brak przedmiotowości gdyż wznowić można postępowanie w szczególnych wypadkach ale te postęp[owanie musi być ostateczne a teraz tak nie jest i tym samym nie można rozpatrzyć mojego wniosku tak jak chciałem. Ponadto Organ II Instancji w kiedy stwierdzi że postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny staje się bezprzedmiotowe to może takie postępowanie umorzyć. według mnie na dzień dzisiejszy mamy oto taką sytuację, że przekaźnik chodzi a postępowanie tak naprawdę się nie zakończyło jest w toku i mogą być słane odwołania itd. Teraz zastanawia mnie jaka jest wykładnia prawa w takim przypadku. przypomnę ,że zaczęło się od odmówienia sąsiadce do odwołania od decyzji zezwalającej na budowę przekaźnika. Gdyby urzędnicy nie popełnili takiego babola to budowa by nie ruszyła z miejsca gdyż była by zachowana ciągłość odwołania. A tak mamy co mamy. Zerknij na to i napisz co myślisz.