Urząd I Instancji nie uznaje mnie jako stronę w postępowaniu.

  • Autor wątku Autor wątku juras27
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
juras27 napisał:
Dzisiaj otrzymałem Decyzję z PINBu.
Tak jak powiedział inspektor tak też zrobił czyli umorzył postępowanie. W uzasadnieniu napisał że wobec powyższych faktów o których pisałem już wcześniej należy stwierdzić ,że rozpoczęcie budowy przedmiotowej stacji nastąpiło z naruszeniem art 28 ust1 ustawy Prawo budowlane , które stanowi ,że roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę , z zastrzeżeniem art 29-31.Wyjaśnić w tym miejscu należy , że rozpoczęcie robót budowlanych przed uprawomocnieniem się decyzji o pozwoleniu na budowę, nie jest typową "samowolą budowlaną" podlegająca przepisom art 48 prawa budowlanego, uzasadnia natomiast wdrożenie przez organ nadzoru budowlanego procedury naprawczej określonej w art 50-51 prawa budowlanego i takie postępowanie administracyjne zostało wszczęte przez tut inspektorat. Następnie pisze że prowadząc postępowanie naprawcze tut inspektorat ustalił, że budowa przedmiotowej stacji została zrealizowana zgodnie z zatwierdzonym decyzją itd projektem budowlanym-fakt ten został potwierdzony w protokole kontroli obowiązkowej zakończonej budowy obiektu budowlanego z dnia itd.W/w projekt został sporządzony między innymi na podstawie ustaleń i warunków określonych w decyzjach burmistrza o ustaleniu lokalizacji itd. W toku prowadzonego postępowania administracyjnego inwestor( i to jest dobre) przedstawił "Raport o oddziaływaniu przedsięwzięcia na środowisko" (Nie organ administracji lecz to inwestor przedstawia powyższy Raport. Wiadomo ,że niekorzystnego dla siebie raportu nikt nie przedstawi ubiegając się o pozwolenie na budowę).Dalej pisze ,że zostało sporządzone sprawozdanie z pomiarów pól elektromagnetycznych oczywiście wszystko jest oki. Mając powyższe na względzie tut inspektorat stwierdza ,że roboty budowlane związane z w/w budową zostały wykonane poprawnie. Dalsze prowadzenie postępowania w tej sprawie jest bezcelowe, bowiem nie ma podstaw aby podjąć w nim decyzję mającą umocowanie w przepisach prawa materialnego chodzi o art 51 Prawa budowlanego.Z wyżej wywiedzionych względów podjęte rozstrzygnięcie w drodze decyzji umarzającej rzeczone postępowanie administracyjne jest zasadne, albowiem kryterium bezprzedmiotowości , odnoszące się do prowadzonego postępowania nie ma mieć charakteru merytorycznego rozstrzygnięcia , lecz winno być jedynie jego formalnym zakończeniem. Nie ma ani jednego zdania na temat cofniętej decyzji o użytkowanie. Oraz ani jednego zdania ,że inwestycja nie jest ta samą inwestycją z dnia udzielania pozwolenia na użytkowanie, gdyż zamontowano dodatkowe anteny radiolinie. Również nie ma ani jednego zdania na temat opieszałości tut inspektora i egzekwowaniu wcześniejszych decyzji. Tutaj jest po prostu cisza.
Także idzie kolejne odwołanie i jak się domyślam będzie później kolejne WSA.
pozdr

Sledze Twoje przeboje z PINB i dochodze do wniosku, ze obywatele placa podatki na niekompetentych i skorumpowanych urzednikow, bez zadnych szans aby urzedy przestrzegaly obowiazujace ich ustawy i prawo. Co gorsza, w wielu wypadkach WSA ktore maja obowiazek kontroli przestrzegania prawa przez administracje, swoim wyrokami sankcjonuja panujace bezprawie. Postepowania ciagna sie latami, obywatele ponosza koszty finansowe i emocjonalne i w efekcie dowiaduja sie ze PINB "wprawdzie zlamal prawo ale juz w tej sprawie zapadl jakis wyrok czy wydana zostala decyzja" i nic nie mozna zrobic.Horror rzeczywistosci PL.
 
juras27 napisał:
nie jest typową "samowolą budowlaną"

coś tu organ konfabuluje - taki zwrot to wykładnia rozszerzająca
prawo nie rożnicuje typowej i nietypowej samowoli...

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D86917B108
Należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę, z zastrzeżeniem wyjątków wskazanych w ustawie. Zasada wyrażona w art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego podlega wyłączeniu jedynie w przypadkach wymienionych enumeratywnie w art. 29-31 Prawa budowlanego, co oznacza, że w stosunku do takich wyłączeń niedopuszczalne jest stosowanie wykładni rozszerzającej (por. R. Dziewiński, P. Ziemski, Prawo budowlane. Komentarz, Dom Wydawniczy ABC, Warszawa 2005, s. 141). .
 
Witam
Wczoraj poszło odwołanie do WINbu. Pod odwołaniem podpisało się trzy rodziny.
Decyzji zarzucam naruszenie:
1) Art. 105 § 1 kpa poprzez uznanie, iż inwestycja nieposiadająca projektu budowlanego, decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach oraz decyzji lokalizacyjnej dla wszystkich zamontowanych anten jest zgodna z obowiązującymi przepisami prawa.
2) Art. 51 ust 1 pkt. 3 w związku z art. 51 ust 4 ustawy prawo budowlane, co powoduje niemożność uzyskania przez inwestora obligatoryjnie wymaganej decyzji o pozwoleniu na użytkowanie.
3) Art. 8, 77 § 1, 107 § 1, 107 § 3 kpa poprzez nie wskazanie konkretnych jednostek prawnych ustaw i rozporządzeń, które winny być spełnione, aby inwestycja była zgodna z obowiązującymi przepisami.
4) Art. 6 kpa w związku z art. 7 Konstytucji RP poprzez powoływanie się na projekt budowlany sporządzony w postępowaniu o charakterze nie merytorycznym.
5) Art. 156 § 1 pkt. 2 oraz 6 kpa z uwagi na nie możność uzyskania przez inwestora pozwolenia na użytkowanie albowiem nie można sprawdzić zgodności inwestycji z pozwoleniem na budowę oraz zatwierdzonym projektem budowlanym.Wobec powyższego wnosimy o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia
Uzasadnienie:
Art. 55. ustawy prawo budowlane stanowi, że przed przystąpieniem do użytkowania obiektu budowlanego należy uzyskać ostateczną decyzję o pozwoleniu na użytkowanie, jeżeli:
1) na wzniesienie obiektu budowlanego jest wymagane pozwolenie na budowę i jest on zaliczony do kategorii V, IX-XVIII, XX, XXII, XXIV, XXVII-XXX, o których mowa w załączniku do ustawy.
W niniejszej sprawie obiekt jest użytkowany, pomimo że nie posiada decyzji o pozwoleniu na użytkowanie obligatoryjnie wymaganej, co wskazuje, iż musi być w niniejszej sprawie sporządzony i zatwierdzony projekt budowlany.
Potwierdza to Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego w decyzji z dnia 15.02.2011 roku gdzie wskazuje również, że cytuję;
Zgodnie z orzecznictwem sądowo administracyjnym wyeliminowanie decyzji o pozwoleniu na budowę, nie prowadzi do wniosku, że nie będzie możliwym w ogóle wydanie pozwolenia na użytkowanie, bowiem regulacje art. 54 - 60 Prawa budowlanego nie wykluczają udzielenia pozwolenia na użytkowanietakich inwestycji (por. wyrok NSA z dnia 14 stycznia 2005 r., sygn. akt OSK203/04). Kwestia możliwości użytkowania obiektu budowlanego uzależniona jednak będzie wpierw od skuteczności przeprowadzenia procedury z art. 51 ust. 1 pkt 3 Prawa budowlanego i zatwierdzenia projektu budowlanego zamiennego (ust. 4 art. 51). W przypadku wydania decyzji opartej na art. 51 ust. 1 pkt 3 Prawa budowlanego nakładającej na inwestora obowiązek sporządzenia i przedstawienia projektu budowlanego zamiennego, koniecznym będzie następnie zgodnie z art. 51 ust. 4 tej ustawy zatwierdzenie projektu budowlanego zamiennego. Stwierdzić trzeba, iż wydanie powyższych decyzji winno poprzedzać decyzję o pozwoleniu na użytkowanie dla obiektu w odniesieniu, do którego zaistniały warunki, o jakich stanowi art. 51 Prawa budowlanego (por. wyrok NSA z dnia 27.04.2010r., sygn. akt II OSK 660/09).
Identyczne stanowisko zajmuje Prezes NSA Profesor Roman Hauser (w załączeniu).
Wobec powyższego organ II instancji winien zając jednoznaczne stanowisko określające czy wskazane powyżej poglądy GINB oraz Prezesa NSA są zgodne z obowiązującym prawem czy też nie.
W świetle powyższego stanowisko organu jest oderwane całkowicie od obowiązujących przepisów prawa albowiem warunkiem uzyskania pozwolenia na użytkowanie jest posiadanie nowej decyzji o pozwoleniu na budowę oraz zatwierdzony projekt budowlany. W niniejszej sprawie winna być wdrożona procedura z art. 51 ust 1 pkt. 3 w związku z art. 51 ust 4 ustawy prawo budowlane, co potwierdza Prezes NSA w oficjalnym piśmie z dnia 29.06.2011 roku. Ponadto w niniejszej sprawie organ naraża skarb państwa na straty albowiem inwestycja jest użytkowana, pomimo że pozwolenie na użytkowanie zostało wyeliminowane z obiegu prawnego, że skutkiem ex tunc (nigdy nie było w obiegu prawnym). Ponadto brak jakiejkolwiek merytorycznej decyzji świadczy o niemożności uznania inwestycji za legalną w świetle prawa.
W załączeniu;
1) Decyzja GINB zapadała w identycznej proceduralnie sprawie dotyczącej tego samego inwestora.
2) Stanowisko Prezesa NSA.

Jestem ciekaw jakie stanowisko zajmie w tej sprawie WInb.
Zdaję sobie sprawę iż wielokrotne powtarzanie mi ,że gdyby doszło do rozbiórki to inwestor będzie żądał odszkodowań a na to, nie może pozwolić sobie starostwo i tyle. Znane są nakazy rozbiórek postawionych masztów i być może tak też będzie i u nas.
 
Witam
Dziwów nie ma końca
Winb podtrzymał decyzję Pinbu umarzającą postępowanie.Na uzasadnienie po prostu szkoda pisania.
Piszę do GINBU u o stwierdzenie nieważności decyzji i w następnej kolejności do WSA
Pozdr
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
juras27 napisał:
Witam
Dziwów nie ma końca
Winb podtrzymał decyzję Pinbu umarzającą postępowanie.Na uzasadnienie po prostu szkoda pisania.

Zatem proponuję zaskarżyć te decyzję do WSA

juras27 napisał:
Piszę do GINBU u o stwierdzenie nieważności decyzji i

Jak najbardziej można uruchomić i te postępowanie
 
Jest decyzja z Ginbu w której odmówiono stwierdzenia nieważności decyzji Winbu.
Wedle Ginbu wszystko zostało zrobione prawidłowo i zgodnie z prawem itd itd. Szkoda mojego pisania.
 
voyteg napisał:
coś tu organ konfabuluje - taki zwrot to wykładnia rozszerzająca
prawo nie rożnicuje typowej i nietypowej samowoli...

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/D86917B108

Faktycznie zadziwiające - ale tak to już jest bo Nadzór Budowlany to jakiś relikt komuny i traktuje prawo jako pewnego rodzaju niezobowiązującą wskazówkę. W atmosferze zupełnej bezkarności.

W podobnej sprawie tu na forum jako jedyne mozliwe rozwiązanie proponowano opłatę legalizacyjną zdaje się 50 tys. zł tylko dlatego, że gość coś tam zaczął kopać zanim PnB się uprawomocniło. czyli jak zwykłe samowolne wznoszenie.

Skoro to jest w protokole (to ze zaczęli pzred uprawomocnieniem) to na pewno należy to wskazać do Prokuratury albo NIK jako przejaw uszczuplania dochodów państwa przez urzędnika. Podobnie z tym użytkowaniem (ale tu uwaga inaczej jest gdy pozwolenie na użytkowanie dostali a potem zostało np. uchylone bo kara jest za przystapienie do użytkowania bez pozwolenia!).

Trochę dziwi ta sytuacja bo przeglądając wyroki napotkałem wiele gdy np. nakazano rozbiórkę takiej stacjo bazowej bo zdaje się maszt miał nieco więcej niż 3 m (a mógł mieć do 3m). Warto przeszukać bo jest tego sporo.
 
juras27 napisał:
Jest decyzja z Ginbu w której odmówiono stwierdzenia nieważności decyzji Winbu.
Wedle Ginbu wszystko zostało zrobione prawidłowo i zgodnie z prawem itd itd. Szkoda mojego pisania.

Powoli: na jaką wadę wskazano we wniosku o stwierdzenie nieważności?

co napisał GINB?

Ponadto:

Jeżeli wcześniej nie uznawali za stronę a potem uznali to jest to przesłanka do wznowienia postepownaia z art 145 Kpa

Jeżeli wszczęte zostalo postępowanie przez Prokuraturę (nawet przygotowawcze w sprawie) to jest to przesłanka z mocy prawa wyłączenia osób objetych i to również jest przesłanka do wznowienia postępowania, a rozsrzygnięcia wydane przez te osoby nie mają przymiotu ostateczności. Nie ma znaczenia umorzenie tego postepowania.

Jeżeli jedną z tych osób był PINB (pracownik i organ jednocześnie) to jest to przesłanka do wyłączenia organu przez WINB na mocy art 26par3 Kpa i przekazania do innego PINB - opisuję to tu:

http://forumprawne.org/prawo-admini...-wylaczenie-pracownika-odsuniecie-organu.html
 
Ostatnia edycja:
W ocenie Ginb decyzja Winbu oraz utrzymana nia w mocy decyzja Pinbu nie są obarczone żadną z wad nieważności , o których mowa w art 156&1kpa. Zgodnie z linią orzecznicza sądów administracyjnych , rozpoczęcie robót budowlanych na podstawie nieostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę winno podlegać procedurze okreslonej w art 51 ust Prawo budowlane. W rozpatrywanej sprawie należało rozważyć wydanie decyzji na podstawie art 51 ust 1 pkt 3 ustawy prawo budowlane. Z brzmienia przedmiotowego przepisu jednoznacznie wynika, że dotyczy on przypadku odstąpienia od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę, a więc sytuacji , gdy pozwolenie na budowę pozostaje w obrocie prawnym.W rozpatrywanej sprawie , z uwagi na uchylenie decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenia na budowę , brak jest możliwości zastosowania wskazanego przepisu.Co prawda , zgodnie z art 37 ust 2 ustawy P.B.,"rozpoczęcie albo wznowienie budowy, w przypadkach określonych w ust 1 art 36a ust 2 albo w razie stwierdzenia nieważności bądź uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę, o której mowa w art.28, albo decyzji o pozwoleniu na wznowienie robót budowlanych , o których mowa w art 51 ust 1 pkt 3 prawa budowlanego -innymi słowy decyzję z art 51 ust 4 musi poprzedzać decyzja z art 51 ust 1 pkt3.
Przeprowadzone postępowanie jurysdykcyjne wykazało , że brak jest podstaw do władczej ingerencji organów nadzoru budowlanego w stosunku do stacji bazowej telefonii komórkowej na podstawie art 51 ust1 pkt1 albo 2 ustawy P.B.
Pod względem technicznym budowa przedmiotowej stacji została wykonana w sposób prawidłowy. W wyroku z dnia 28.09.2011r sygn.akt IIOSK 1386/10 NSA wskazał,że pomimo uchylenia pozwolenia na budowę projekt budowlany , jako akt techniczny a nie prawny, zachowuje swoja wartość jako dokument, w oparciu o który była wykonywana budowa.Dokonana w dniu 23.09.2009r na etapie oddawania do użytkowania stacji, kontrola obowiązkowa wykazała zgodność budowy z projektem budowlanym.(tutaj od siebie Pinb nie miał prawa dokonać takiej kontroli). Brak było tym samym podstaw do nałożenia obowiązku wykonania czynności lub robót budowlanych , celem doprowadzenia wykonanych robót budowlanych do stanu zgodnego z prawem.W postępowaniu jurysdykcyjnym wyjaśniono również kwestię oddziaływania stacji na środowisko, w sposób nie pozwalający uznać,że decyzja w przedmiocie umorzenia postępowania obarczona jest wada nieważności.(tutaj też od siebie dodam inwestor sam zlecał przeprowadzenie badań a powinien to zrobić organ a nie inwestor kiedy ja miałem przeprowadzoną analizę to organ w ogóle nie wziął tego pod uwagę , gdzie wcześniej na piśmie żądał dostarczenia dowodów,materiałów itd). W sprawozdaniu z dnia 19.12.2008r Nr ŚP313/12/2008 z pomiarów pól elektromagnetycznych wykonanych po zakończeniu spornej inwestycji stwierdzono , że nie występuje potrzeba wprowadzenia jakichkolwiek ograniczeń do użytkowania środowiska w otoczeniu obiektu.(mieszkam 60 m od przekaźnika , sąsiadka ma ogródek jakieś 30m od przekaźnika -sam przekaźnik wybudowany u sąsiada za jego zgodą praktycznie na podwórku gdzie biegają małe jego dzieci). dalej Wobec niestwierdzenia przesłanek z art 51 ust 1pkt 1i2 P.B, brak było podstaw do przeprowadzenia postępowania naprawczego, w związku z art 51 ust 7 P.B.Mając na uwadze przedstawiony powyżej stan faktyczny i prawny sprawy, w ocenie Ginb decyzja Winb oraz decyzja pinb nie naruszają prawa w sposób rażący.Jak wynika z orzecznictwa państwowoadministracyjnego, w sytuacji , gdy organ nadzoru budowlanego w następstwie oceny dokumentacji przedłożonej przez inwestora, a przede wszystkim w wyniku przeprowadzonych oględzin, uizna że wykonane roboty budowlane nie uchybiają żadnym przepisom budowlanym i warunkom technicznym jakim winny odpowiadać winien pop prostu umorzyć swoje postępowanie albowiem art 51 ustawy p.B nie daje mu materialno prawnej podstawy do merytorycznego wypowiedzenia się w takiej sytuacji(por .wyrok WSA w Warszawie z dnia 12.04.2005r sygn.,akt VII SA?Wa 493/04). W wyroku zdnia 26.09.2001r sygn.akt V SA 381/01 NSA stwierdził natomiast cyt: Decyzję o umorzeniu postępowania organ administracji państwowej wydaje zgodnie z art 105 &1KPA wówczas , gdy postępowanie z jakiejkolwiek przyczyny stało się bezprzedmiotowe, w szczególności wówczas , gdy strona rezygnuje z ubiegania sie o rozstrzygniecie określonej treści , gdy przyznanie określonego uprawnienia stało się zbędne lub gdy organ administracji stwierdzi oczywisty brak podstaw prawnych i faktycznych do merytorycznego rozpatrzenia sprawy".
W tym miejscu zauważyć należy, że jakkolwiek można by było rozważyć możliwość wydania w przedmiotowej sprawie rozstrzygnięcia merytorycznego o braku podstaw do nałożenia obowiązków , to jednak skutek takiego rozstrzygnięcia byłby identyczny , jak w przypadku decyzji o umorzeniu postępowania.W obydwu bowiem sytuacjach właściwy organ kończy postępowanie administracyjne , rozstrzygnięciem , na podstawie którego nie nakłada żadnych obowiązków . Umorzenie postępowania administracyjnego -jak miało to miejsce w omawianym przypadku -nie może jednak , w ocenie Ginb , być traktowane jako rażące naruszenie art 105&1kpa. Ponadto należy stwierdzić ,że decyzja Winb została wydana przez właściwy organ , na podstawie właściwego przepisu prawa, została skierowana do osoby będącej stroną w sprawie, nie dotyczy sprawy już poprzednio rozstrzygniętej inną decyzją ostateczną, była wykonalna oraz nie zawiera wady powodującej jej nieważność z mocy prawa.Zarzuty podniesione w rozpatrywanym wniosku nie mogą wpłynąć na odmienną ocenę ww.rozstrzygnięcia. Z uwagi na charakter postępowania nieważnościowego, w którym nie rozstrzyga się sprawy merytorycznie co do istoty oraz nie bada się wad postępowania jurysdykcyjnego , ale poddaje ocenie decyzję rozstrzygającą sprawę pod kątem przesłanek określonych w art 156&1 kpa, nie jest możliwe ustosunkowanie się do pytań zawartych w piśmie pełnomocnika.

Tak to wygląda.
W tej sprawie było złożone zawiadomienie do Prokuratury ale jak się można domyśleć nie dopatrzono się żadnych znamion przestępstwa. W takim wypadku poszło zażalenie do Sądu.
 
Ale rarytas – miszczostfo w krętactwie! Tu na Forum masa jest ludzi którym za jakieś „gów…nko” PINB latami zatruł życie każąc to i tamto co chwilę robić albo dostarczać i uzasadniając jednocześnie, że nie ma (biedny miś) swobody – że niby musi bo takie prawo. Legalizuje a to nie jest bułka z masłem!

A tu ustami samego GUNB okazuje się, że w oparciu o te same przepisy można tak je poukładać by nie robić nic. No bo niby zasadny jest przepis X a zaraz w drugim zdaniu okazuje się, że jest jednak niezasadny. No i co może zrobić PINB? Nic biedny miś nie może!

Potrzebuję trochę czasu aby to zrozumieć – każde zdanie to majstersztyk.

Ale już widać znaną mi metodę – gdy pasuje to można przepisy wzajemnie wykluczać (by wyszło że nic nie można), a gdy pasuje – to można je kumulować by komuś zrobić „ścieżkę zdrowia”. Ściemniają, że zasadne są przepisy z 51 gdy tymczasem jest to faktycznie samowolka i konieczne jest zastosowanie 50-51 a nawet 48 i postępowanie legalizacyjne.

Muszę znaleźć ten wątek gościa co chciał zbudować domek letniskowy, ale za wcześnie zaczął i kazali mu zapłacić 50 tysiaków więc pozostał przy fundamentach. Ucieszy się – nie musi nic płacić i może stawiać bo jak tu pisze GINB:

W wyroku z dnia 28.09.2011r sygn.akt IIOSK 1386/10 NSA wskazał,że pomimo uchylenia pozwolenia na budowę projekt budowlany , jako akt techniczny a nie prawny, zachowuje swoja wartość jako dokument, w oparciu o który była wykonywana budowa.
 
Proszę pamiętać, że każdy może na swoim terenie wybudować co chce pod warunkiem, że jest to zgodne z prawem. To dotyczy też Pana i Pańskiej działki. Nikt nie może innemu tego prawa ograniczać. Dopiero wykazanie że coś się dzieje niezgodnie z prawem upoważnia do interwencji. Dlatego też w kwestii pozwolenia na budowę stroną jest z reguły tylko inwestor.

Na takich stacjach się nie znam jednak o ile wiem one promieniują na boki – zatem paradoksalnie na tych co stoją pod nimi nie promieniują wcale. W tej sprawie zasadnicze jest czy jest ta budowa zgodna z przepisami – trudno ocenić jednak zachowanie PINB i innych organów wskazuje, że co jest nie tak.

Co zaś się tyczy tego uzasadnienia decyzji odmawiającej uznania nieważności to nie znając wniosku stwierdzam: nie mogę uwierzyć, że napisał ją GINB – to groch z kapustą. Prawdopodobnie coś tam Pan pokręcił przepisując. Jednak podkreślam nie zmienia to mojej oceny nawet przy inaczej ułożonych sformułowaniach, że jest to majstersztyk krętactwa. Jest to samowola a zwodzą na art. 51, który ma zastosowanie jedynie w przypadkach odstępstw nie będących samowolą. Jest przegadana (podczas gdy przedmiot jest wąski – art. 156) co świadczy dodatkowo, że kręcą. Warto ją zatem zaskarżyć do WSA.

Jedyną bowiem sprawą, która została w tym postępowaniu udowodniona to iż inwestor zaczął budowę przed uprawomocnieniem pozwolenia na budowę – czyli jest to samowola. Ale to Panu zasadniczo pomoże tylko o ile wykaże Pan iż cała inwestycja jest niezgodna z prawem (lub choćby rozbudowa jej o dodatkowe anteny). Wtedy nawet mógłby Pan doprowadzić do rozbiórki. Samo rozpoczęcie przed uprawomocnieniem (jeżeli inwestycja jest zgodna z prawem) powinno skutkować nałożeniem opłaty legalizacyjnej. Nie wiem jak wysokiej – może na tyle że inwestor zdecydował by się to rozebrać.
 
W tej sprawie makulatury nazbierałem już parę kg.
Od samego początku tj od 2008r jestem zwodzony przez Organy. Do tego stopnia ,że w Starostwie powiedziano mi w oczy,że ja nigdy nie będę stroną w tym postępowaniu itd.
Podam kilka przykładów absurdów
WINB w decyzji stwierdza nieważność decyzji Pinb pozwolenia na użytkowanie stacji bazowej
uzasadnienie
1 Analiza materiału dowodowego wykazała, że rozstrzygnięcie Pinb zostało wydane z rażącym naruszeniem art 59 Prawa budowlanego, co stanowi kwalifikowana wadę prawną określoną w art 156&1 pkt 2 KPa.
Pozwolenie na użytkowanie jest zatem wydawane protokolarnym stwierdzeniu , w toku obowiązkowej kontroli obiektu budowlanego , zgodności jego wykonania z ustaleniami i warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę. Brak w obrocie prawnym ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę wyklucza zatem przeprowadzenie wspomnianej obowiązkowej kontroli. W takim przypadku organ nadzoru budowlanego powinien przeprowadzić postępowanie naprawcze.
Przenosząc powyższe rozważania na grunt badanej sprawy należy wskazać, iż weryfikowana decyzja była w wydana w momencie gdy decyzja o pozwoleniu na budowę była nieostateczna. W tym miejscu wyjaśnić należy , iż WSA wyrokiem uchylił postanowienie Wojewody , którym stwierdzono niedopuszczalność odwołania od decyzji starosty udzielającej pozwolenia na budowę.(Tutaj od siebie .Proszę sobie wyobrazić ,że Starostwo wysyła decyzję do sąsiadki zwykłym listem bez potwierdzenia odbioru.Decyzja ta nie posiada tak naprawdę żadnego uzasadnienia. Jest zdanie cyt decyzja nie wymaga uzasadnienia gdyż spełnia wymogi wszystkich stron:)) W terminie idzie odwołanie do Wojewody lecz Starostwo bezczelnie wysyła Pismo informując że odwołanie złożone zostało po terminie. Wykonywane są telefony do starostwa i wojewody, że tak być nie może itd itd. Jesteśmy po raz kolejny zwodzeni. Efekt jest taki ,że sami jedziemy do Urzędu Wojewódzkiego pokazując koperty pisma wszystko na darmo.Jedynie potwierdzono,że faktycznie wina starostwa że tak wysłało decyzję i tyle więcej nic. A inwestor rusza z budową w takim tempie,że po nocach budują a my dalej nie mamy nic od Wojewody. Po jakimś upływie czasu nie pamiętam teraz ile minęło otrzymujemy od Wojewody decyzję proszę sobie wyobrazić jaką Wojewoda stwierdza niedopuszczalność odwołania w uzasadnieniu stwierdza skoro nie można stwierdzić czy dane odwołanie było złożone w terminie to uważa,że doręczenie decyzji było nie skuteczne i w tak bezczelny sposób wydaje ową decyzje. I od tamtych bublowatych decyzji cała sprawa idzie ślimaczym tempem.Co z tego ,że później wyroki sądowe wskażą ,że mamy rację jak inwestor zdąży wybudować przekaźnik. Tak naprawdę wszytko zaczeło się od tej pierwszej decyzji zezwalającej na budowę , gdzie na siłę przy pomocy Wojewody uznawano niedopuszczalność odwołania).I dalej w decyzji Powyższe oznacza , iż z chwilą uprawomocnienia się ww. wyroku WSA postępowanie odwoławcze od decyzji o pozwoleniu na budowę , ponownie zostało podjęte przez wojewodę . Powyższe oznacza, iż decyzja starosty (udzielająca pozwolenia na budowę) nie była wówczas ostateczna , nie wywoływała skutku prawnego . PINb zatem nie mógł przeprowadzić obowiązkowej kontroli zrealizowanej inwestycji , bowiem w obrocie prawnym nie funkcjonowała w tej dacie ostateczna decyzja o pozwoleniu na budowę . Organ stopnia powiatowego nie był uprawniony do badania zgodności inwestycji z nieostateczną decyzją zatwierdzająca projekt budowlany i udzielającą pozwolenia na budowę.W związku z powyższym należy stwierdzić , iż decyzja Pinb rażąco narusza prawo co wypełnia przesłankę z art 156&1 pkt 2kpa.
Proszę sobie wyobrazić ,że inwestycja w jednej chwili ma cofnięte pozwolenie na budowę oraz cofnięte pozwolenie na użytkowanie. Ale w niczym to nie przeszkadza. Przekaźnik nadal funkcjonuje i dodatkowo przyjeżdża ekipa i montuje kolejne radiolinie. Interweniowałem osobiście w tej sprawie , gdzie robotnicy powiedzieli ,że ich to nie obchodzi oni mają montować i tyle. Wysłałem pismo i fotki do Pinb , który postępowanie wszczął a następnie umorzył. Napisałem podanie do Pinbu o egzekucję prawomocnej decyzji Winbu notabene grubo ponad rok pinb nic nie zrobił z prawomocną decyzją. Pinb wysyła pismo ,że rozpatrzy mój wniosek po ostatecznym zakończeniu postępowania , gdyż w chwili obecnej toczy się postępowanie przed WSA. Tak to pokrótce wyglądało.Dodam jeszcze ,że 11.07.2012r Pinb postanowieniem odmówił inwestorowi wszczęcia postępowania administracyjnego w sprawie udzielenia pozwolenia na użytkowanie stacji bazowej .Ww postanowienie zostało oprotestowane przez inwestora gdzie Winb wydał postanowienie którym uchylił zaskarżone postanowienie w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania przez organ I instancji. Pinb umorzył postępowanie administracyjne w sprawie udzielenia pozwolenia na użytkowanie stacji bazowej telefonii komórkowej .Następnie biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności sprawy Pinb wszczął postępowanie administracyjne w sprawie rozpoczęcia budowy przez inwestora stacji bazowej telefonii komórkowej , przed uprawomocnieniem się decyzji o pozwoleniu na budowę . Dnia 30.01.2013r przeprowadzono oględziny przedmiotowej inwestycji , podczas których organ nadzoru budowlanego ustalił, że inwestor zamontował dodatkowo 2 anteny radioliniowe -postępowanie w tej sprawie zostało umorzone -poza tym stan faktyczny dotyczący przedmiotowej wieży nie uległ zmianie. Także pinb umorzył postępowanie poszło odwołanie do Winb który podtrzymał decyzję Pinbu. Podam kilka zdań w mojej ocenie stronnicze stanowisko cyt"W tym kontekście zauważyć wypada ,że w aktach niniejszej sprawy znajduje się egzemplarz decyzji na której organ architektoniczno-budowlany zaświadczył o ostateczności decyzji z dnia 17.05.2008r o pozwoleniu na budowę z dniem 23.06.2008r .Takie stwierdzenie mogło więc wprowadzić inwestorów w błąd co do ostateczności decyzji , a w konsekwencji spowodować uzasadnione przeświadczenie przystąpienia do robót budowlanych na podstawie ostatecznej decyzji.". No i oczywiście całość idzie w kierunku art 51 i choćby się paliło waliło inaczej nie chce być.
 
Ale rarytas – miszczostfo w krętactwie! Tu na Forum masa jest ludzi którym za jakieś „gów…nko” PINB latami zatruł życie każąc to i tamto co chwilę robić albo dostarczać i uzasadniając jednocześnie, że nie ma (biedny miś) swobody – że niby musi bo takie prawo. Legalizuje a to nie jest bułka z masłem!

A tu ustami samego GUNB okazuje się, że w oparciu o te same przepisy można tak je poukładać by nie robić nic. No bo niby zasadny jest przepis X a zaraz w drugim zdaniu okazuje się, że jest jednak niezasadny. No i co może zrobić PINB? Nic biedny miś nie może!

Potrzebuję trochę czasu aby to zrozumieć – każde zdanie to majstersztyk.

Ale już widać znaną mi metodę – gdy pasuje to można przepisy wzajemnie wykluczać (by wyszło że nic nie można), a gdy pasuje – to można je kumulować by komuś zrobić „ścieżkę zdrowia”. Ściemniają, że zasadne są przepisy z 51 gdy tymczasem jest to faktycznie samowolka i konieczne jest zastosowanie 50-51 a nawet 48 i postępowanie legalizacyjne.

Muszę znaleźć ten wątek gościa co chciał zbudować domek letniskowy, ale za wcześnie zaczął i kazali mu zapłacić 50 tysiaków więc pozostał przy fundamentach. Ucieszy się – nie musi nic płacić i może stawiać bo jak tu pisze GINB:

W wyroku z dnia 28.09.2011r sygn.akt IIOSK 1386/10 NSA wskazał,że pomimo uchylenia pozwolenia na budowę projekt budowlany , jako akt techniczny a nie prawny, zachowuje swoja wartość jako dokument, w oparciu o który była wykonywana budowa.
Inwestorwroclove jest off-line Raportuj zły post Odpowiedź z cytowaniem

Tak jak powyżej . Zależy o kogo chodzi to tak się pokombinuje że będzie w majestacie prawa wszystko oki.
Gdy były przeprowadzane przez Pinb oględziny Przekaźnika przy udziale pełnomocnika telefonii komórkowej to osoby które dostały pisma i które miały prawo być obecne przy oględzinach w delikatny sposób pisząc zostały wygonione z miejsca oględzin, kiedy udało mi się dojechać i zaprotestować to faktycznie uprzejmość Pinb była już inna. Kiedy zażądałem aby w protokole było uwzględniona informacja na temat zamontowania dwóch dodatkowych anten , gdyż moim zdaniem inwestycja nie jest już tą samą która była wcześniej i jest zmieniona to Pinb nie wiedział co ma zrobić -lecz będący na miejscu pełnomocnik inwestora podyktował wytłumaczył i zostało to udokumentowane. Muszę powiedzieć ,że pełnomocnik inwestora na moje pytanie dla czego nie respektuje decyzji winbu to powiedział mi ,że takie decyzje to żadne decyzje-Chodziło o cofnięcie decyzji na użytkowanie .Wskazał,że jemu nikt nie zabronił użytkowania przekaźnika i nikt nie zabroni -jedynie cofnięta jest decyzja która wg niego nic nie znaczy.A zamontowanie dodatkowych anten to też wg niego żadne przewinienie jak będzie chciał to może w nieskończoność montować wszytko to przy Pinb. Na koniec Pinb mówi no takie mamy prawo co ja mogę zrobić. A ja szkoda ,że w tym prawie nie widzi się drugiej strony- tylko ta druga strona musi pokazywać rażące łamanie prawa a to urzędnicy powinni o te prawo zadbać o tych obywateli gdyż to oni mają obowiązek znać prawo -a jest po prostu odwrotnie.
 
Drogi Panie,

Bardzo dziękuję za tą decyzję GINB a w szczególności te wyroki na które się powołuje. Jak myślałem do Pańskiej sprawy mają się nijak (gdyż dotyczą budowy rozpoczętej legalnie w której trakcie uchylono pozwolenie) ale generalnie mogą być bardzo pomocne wielu osobom tu na Forum.

Niewątpliwie w Pańskiej sprawie organy mają sporo „za uszami” jednak najważniejsza jest kwestia, czy budowa tej stacji była na tej działce legalna. Może Pan w różny sposób uprzykrzać im życie, ale dopóki ta zasadnicza kwestia nie zostanie na Pańską korzyść rozstrzygnięta ta stacja (raczej) tam będzie. Raczej – bo zarówno organy i Sady mają swoją wytrzymałość i być może swoją uporczywością ich Pan upiłuje.

Jest bardzo wiele wyroków w tego typu sprawach i to korzystnych dla osób w podobnej sytuacji. Zalecam spokojne literalne działanie – nierzadko w takich sprawach JEDNO ZDANIE BA NBAWET SŁOWO DECYDUJE. Oni to wiedzą więc prowokują, bo człowiek w tego typu sytuacjach reaguje emocjonalnie i na 99% przeoczy te niezwykle istotne niuanse.

Z innej strony – ta stacja w żaden sposób nie może ograniczać w zabudowie Pana własnej działki więc może Pan też wystąpić o budowę takiej stacji albo np. elektrowni wiatrowej.

Co do uznania za stronę to cierpliwości – nie w takich sprawach już uznawano.

Co do decyzji GUNB – obawiam się, że wniosek był źle umotywowany więc skarga będzie dyskusyjna gdyż nieważność musi być oczywista w świetle art. 156. Jednak wady formalne postępowania są oczywiste. Poza tym to śledztwo Prokuratury – czego dotyczyło?

Powodzenia
 
Dzisiaj otrzymałem Decyzję z GINBU utrzymującą w mocy decyzję o której pisałem wcześniej. Także teraz zaskarżenie do WSA Warszawa i zobaczymy co i jak.
Co do Prokuratury to pełnomocnik składał zawiadomienie w tej sprawie które zostało umorzone, ( raczej nie podjęte ) i poszła skarga do Sądu. Sąd rozpatrzył skargę ale tylko w kwestii braków formalnych.
 
Witam
Trochę czasu musiało upłyną aby ponownie coś naskrobać w mojej sprawie.
Poniżej zamieszczam wyrok WSA Warszawa w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji przez GINB.

I Uchyla zaskarżoną decyzję
II Stwierdza ,że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się niniejszego wyroku
III.Zasądza od GINB na moją rzecz tytułem zwrotu kosztów postępowania.
 
Gratuluję! Również proszę o sygnaturę bo ten wyrok może pomóc wielu osobom.
 
wystarczty sygnatura akt i sobie poczytamy w bazie orzeczeń
 
Witam
Sorki ale wczoraj w żaden sposób nie mogłem wrzucić pełnego wyroku i na dodatek miałem inne obowiązki. Poniżej podaję sygnaturę sprawy i proszę bardzo o zajęcie swojego stanowiska odnośnie uzasadnienia wyroku.
Sygn.akt VII SA/Wa1970/13.
Jedno z ciekawych zdań z uzasadnienia
"W tej sytuacji inwestor nie legitymuje się decyzją o pozwoleniu na budowę i jej załącznikiem , czyli zatwierdzonym projektem budowlanym , ani decyzją o pozwoleniu na użytkowanie. Jedynym aktem administracyjnym , którym dysponuje inwestor dotyczącym spornej budowy jest weryfikowana w trybie nadzorczym decyzja Dolnośląskiego WINB umarzająca postępowanie administracyjne."

Należy w tym miejscu podkreślić ,że decyzja Dolnośląskiego WINB umarzająca postępowanie administracyjne jest także niekorzystna dla inwestora, gdy z powoduje sytuację , w której nie dysponuje on żadną dokumentacją potwierdzającą legalność zrealizowanej inwestycji.Nieakceptowalne skutki w rozumieniu art 156&1pkt 2kpa dotyczą zatem również sytuacji prawnej inwestora.Rozpoznając ponownie sprawę GINB będzie miał na uwadze ocenę prawną wyrażoną w niniejszym wyroku dotyczącą wystąpienia przesłanki rażącego naruszenia art 105&1kpa w odniesieniu do decyzji WINB.
 
Powrót
Góra