Warunkowe przedterminowe zwolnienie - II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ptasior napisał:
Po 7 na 4-osobowych celach?

To informacja z czerwca tego roku 😊
Od tamtej pory juz nas w Sztumie nie ma ale nie sądzę zeby tam coś się tak szybko zmieniło..
No może dopalaczy przybyło chociaż nie wiem czy to w ogóle możliwe żeby było ich jeszcze więcej 😉
 
Kawa_wawa napisał:
Bo jeśli by resocjalizacja faktycznie funkcjonowała jak mowicie to zakłady dla "R-ek" nie miałyby po 7 mieszkanców w 4 osobowej celi...

Czyli ok. Resocjalizacji brak. Resocjalizacji, czy przywrócenia przestępcy społeczeństwu lepszym. By nie powiedzieć dobrym.
Jeśli zatem brak - według słów zacytowanych - to sędziowie popełniają błędy wypuszczając na wolność wcześniej skazanych. Nie można wypuścić wcześniej nie zresocjalizowanego więźnia. Zatem może w tej Warszawie podzielają zdanie Kawa_wawa?
 
W Sztumie siedzą recydywiści. Przestępcy jak nic. Bądź kobieto uczciwa wobec siebie i innych.
 
forg napisał:
Czyli ok. Resocjalizacji brak. Resocjalizacji, czy przywrócenia przestępcy społeczeństwu lepszym. By nie powiedzieć dobrym.
Jeśli zatem brak - według słów zacytowanych - to sędziowie popełniają błędy wypuszczając na wolność wcześniej skazanych. Nie można wypuścić wcześniej nie zresocjalizowanego więźnia. Zatem może w tej Warszawie podzielają zdanie Kawa_wawa?

A może jednak powinieneś przeczytać to co sam piszesz ??

Powtórzę - jeśli ktoś nie stara się walczyć o siebie sam i nie pomaga mu w tym bliska osoba - sukcesywnie zniechęcana ciągłymi "blachami" na wszystko przez administrację to nie wyjdzie nawet taki jak przyszedł tylko o wiele gorszy!!! Więc może w ogóle ich nie wypuszczać !?

Co Ty na to Forg?
 
bramat napisał:
W Sztumie siedzą recydywiści. Przestępcy jak nic. Bądź kobieto uczciwa wobec siebie i innych.

O masz.. skąd się wziąłeś :)

Nie powielaj schematów.

Kim jesteś tak w ogóle, że głosisz takie komunały?!

W każdym zk siedzą przestępcy 😁

Czy to oznacza, za mają siedzieć w siedmiu w czteroosobowej celi bo nie bardzo Cię rozumiem..!?
 
bramat napisał:
W Sztumie siedzą recydywiści. Przestępcy jak nic. Bądź kobieto uczciwa wobec siebie i innych.

W Siedlcach,we Wronkach, w Kamińsku, na Sluzewcu, w Rawiczu, w Grudziądzu, w Zytkowicach, Płocku, itd.. tez siedzą recydywisci!

Produkty resocjalizacji zakładów dla skazanych po raz pierwszy!

I co Twoje stwierdzenie ma do tematu przepełnionych cel?!

Bo widzę, że wziąłeś się tu z nikąd i próbujesz się udzielać..

Dr. Google powiedział, że Sztum to zakład dla r-ek i nie mogłeś się powstrzymać by popisać się swą wiedzą w temacie ?? 😉

Co do mojego Męża - jeśli o niego ci chodzi - to do Sztumu pojechał do szkoły.
 
Ostatnia edycja:
Od kilku stron ten wątek jest zaśmiecany a przypominam, że dotyczy warunkowego zwolnienia a nie wiedzy nt. warunków odbywani kary w poszczególnych zakładach czy wolnych przemyśleń nt. resocjalizacji w PL.
 
Kawa_wawa napisał:
Tak? A powiedz mi czym się w takim razie w jako sposób ma zresocjalizowac człowieka wiele lat spędzonych w towarzystwie wielokrotnie gorszych bandytów niż oni sami ??

Dla skazanego za niealimentację osoba, która odbywa karę 11 lat pozbawienia wolności za kradzieże jest pewnie gorszym bandytą niż on sam. Jak się ma ta osoba zresocjalizować w towarzystwie takiego bandyty?

Kawa_wawa napisał:
Nie wiem i sędzia tez nie może tego wiedzieć wiec dlaczego nie da człowiekowi szansy ??

Skąd wiesz, że nie da? Może da, tylko jeszcze nie na tym etapie postępowania. Może po prostu uważa, że na ten moment byłoby to przedwczesne.

Kawa_wawa napisał:
Tak jak powiedziałeś i masz rację w 100% - tylko wlasna praca skazanego przynosi efekty.

Cieszę się, że to rozumiesz. Jeśli skazany sam nie będzie chciał nad sobą pracować i się zmienić, to nikt go na siłę cudownie nie odmieni.

Kawa_wawa napisał:
A wiesz, że to właśnie przez takie podejście czyli nie patrzenie na skazanego i jego rodzinę jak na ludzi tylko na sygnaturę akt ten system jest tak zawodny!
.

Oczywiście, sąd powinien patrzeć na skazanego jak na człowieka. Ale równie istotne jest to, że na drugim biegunie jest osoba pokrzywdzona przestępstwem i na nią również trzeba patrzeć jak na człowieka oraz na to, że pewnie chciałaby, aby jej poczucie sprawiedliwości zostało zaspokojone. I o tym także musi myśleć sąd rozpatrując wniosek o warunkowe zwolnienie.
 
Ostatnia edycja:
Reasumując o WPZ jest bardzo trudno..

Z jednej strony to dobrze z drugiej źle - jak na wszystko w życiu można patrzeć w dwojaki sposób 😉

Chyba jednak jakieś jasne reguły przyznawania go byłyby lepsze bo każdy przynajmniej wiedziały by czy w ogóle ma na nie szansę.

Pozdrawiam.
 
Kawa_wawa napisał:
Chyba jednak jakieś jasne reguły przyznawania go byłyby lepsze bo każdy przynajmniej wiedziały by czy w ogóle ma na nie szansę.

Ale jakie jasne reguły? To jest jak odpowiedź na pytanie: "czy to dziecko jest dobrze wychowane?". Czym zmierzyć stopień zmian wewnętrznych człowieka? Masz jakąś propozycję?

mnow8 napisał:
przypominam, że dotyczy warunkowego zwolnienia a nie wiedzy nt. warunków odbywani kary w poszczególnych zakładach czy wolnych przemyśleń nt. resocjalizacji w PL.

A ja przypominam, że to jest forum dyskusyjne a nie punkt darmowej pomocy prawnej. Przemyślenia na temat resocjalizacji mają olbrzymi związek z procesem udzielania wpz. To fakt. I nie ma co z tym dyskutować.
 
forg napisał:
Ale jakie jasne reguły? To jest jak odpowiedź na pytanie: "czy to dziecko jest dobrze wychowane?". Czym zmierzyć stopień zmian wewnętrznych człowieka? Masz jakąś propozycję?

Gdybym to wiedziała to bym Ci powiedziała 😉
Albo może mój Mąż nie byłby tam gdzie jest..

Niestety nie wiem.


A ja przypominam, że to jest forum dyskusyjne a nie punkt darmowej pomocy prawnej. Przemyślenia na temat resocjalizacji mają olbrzymi związek z procesem udzielania wpz. To fakt. I nie ma co z tym dyskutować.

Tez tak myślę. I tylko o to mi chodzi, że nie powinno być ważne ile zostało do końca, itp..
Powinna być oceniana tylko postawa konkretnego skazanego ☺
 
Finister napisał:
Oczywiście, sąd powinien patrzeć na skazanego jak na człowieka. Ale równie istotne jest to, że na drugim biegunie jest osoba pokrzywdzona przestępstwem i na nią również trzeba patrzeć jak na człowieka oraz na to, że pewnie chciałaby, aby jej poczucie sprawiedliwości zostało zaspokojone. I o tym także musi myśleć sąd rozpatrując wniosek o warunkowe zwolnienie.

Teraz już sąd nie zwraca (a przynajmniej nie powinien) na tzw. społeczne poczucie sprawiedliwości przy udzielaniu WPZ 🙂
 
Kawa_wawa napisał:
Chyba jednak jakieś jasne reguły przyznawania go byłyby lepsze bo każdy przynajmniej wiedziały by czy w ogóle ma na nie szansę.

Jeżeli "nie ma resocjalizacji", to chyba dobrze że nie ma jasnych kryteriów. Wtedy skazany nie ma żadnych gwarancji, więc pracuje nad sobą a nie jedynie nad stworzeniem dobrego wrażenia...
 
guest_user napisał:
Jeżeli "nie ma resocjalizacji", to chyba dobrze że nie ma jasnych kryteriów. Wtedy skazany nie ma żadnych gwarancji, więc pracuje nad sobą a nie jedynie nad stworzeniem dobrego wrażenia...

Nie ma też odpowiedzialności ze strony sędziego, który często niestety nawet nie robi sobie kłopotu żeby zapoznać się z sytuacją danego skazanego..
A dając "blachę" uzasadnia to wielokrotnie kuriozalnie.
 
Nie oszukujmy się, wy wcale nie chcecie resocjalizacji. Wy chcecie, żeby wasz chłop szybko wyszedł na wolność, niezależnie od tego co zrobił.
 
bramat napisał:
Nie oszukujmy się, wy wcale nie chcecie resocjalizacji. Wy chcecie, żeby wasz chłop szybko wyszedł na wolność, niezależnie od tego co zrobił.

Ja się nie mogę wypowiadać za innych, nie wiem czego chcą..
Znam sytuację mojego Męża i własną i tak, chcę żeby wrócił jak najszybciej do domu!
Uważasz to za dziwne, że chcę być z ukochaną osobą..!??
To naturalne. Gdyby było odwrotnie to by było nienormalne!!!

A wracając do resocjalizacji to co jest jej elementem jeśli skazany 23 godziny na dobę spędza w celi a 1 godzinę na spacerniaku (np. o 7-ej rano..)..??
Na zorganizowanie sobie jakoś tego czasu szans nie widać bo ukończył juz tyle kursów zawodowych byle tylko nie siedzieć bezczynnie i jakoś się rozwijać, że na więcej NAWET ODPŁATNIE CZSW nie chcę dać zielonego światła..
 
Kawa_wawa napisał:
A wracając do resocjalizacji to co jest jej elementem

Praca nad sobą, wewnętrzna przemiana, kształtowanie systemu wartości i tak dalej.
Nadal nie rozumiesz, że to skazany ma się chcieć zresocjalizować i ma się zresocjalizować. Czego jeszcze oczekujesz od SW? Że mu firmę założy, dom zbuduje i pozwoli skończyć studia?

Kawa_wawa napisał:
ukończył juz tyle kursów zawodowych

Winą SW jest że przebywa za kratami już tyle lat i jeszcze będzie przebywał? Skorzystał z dostępnej dla niego oferty i co jeszcze? Może to jest według ciebie argument by wcześniej wyszedł?
Ja tylko życzę każdej czekającej na przestępcę osobie, by to, w co podczas pobytu za kratami wierzy przestępca nie przegrało z rzeczywistością. "Zerwę z kolegami, założę firmę, nie będę pił/ćpał i ożenię się z Dżessiką. Wierzę w to jak w wyższość piwa nad oranżadą". po czym po 3 miesiącach na wolności następuje "powrót do przeszłości". Twój mąż też zaliczył powrót do przeszłości. Jeden? Więcej niż jeden?
 
forg napisał:
Praca nad sobą, wewnętrzna przemiana, kształtowanie systemu wartości i tak dalej.
To jest coś,czego obiektywnie ocenić się nie da. Te kwestie zawsze bedą oceną subiektywną osoby piszącej opinie.
 
melancholiczka napisał:
To jest coś,czego obiektywnie ocenić się nie da. Te kwestie zawsze bedą oceną subiektywną osoby piszącej opinie.

Oczywiście że tak. Podobnie orzekanie o wymiarze kary.
 
forg napisał:
Praca nad sobą, wewnętrzna przemiana, kształtowanie systemu wartości i tak dalej.
Nadal nie rozumiesz, że to skazany ma się chcieć zresocjalizować i ma się zresocjalizować. Czego jeszcze oczekujesz od SW? Że mu firmę założy, dom zbuduje i pozwoli skończyć studia?

Jesteś dziwną osobą... pomimo Twoich impertynencji nie reaguje na Twoje posty złością czy agresją jak to się często zdarza bo obserwuję to forum już długo chociaż wcześniej sama się nie udzielałam i widziałam wielokrotnie jak zabierasz ludziom nadzieję i traktujesz z góry bo...
No właśnie nie wiem co jest tego przyczyną..

Powiem to ostatni raz i myślę, że wypowiadam się zrozumiale -

Tak, również uważam ze resocjalizacja to tylko i wyłącznie i indywidualne chęci skazanego do pracy nad swoim charakterem, etc.. Ale po to W TEORII umieszczany jest w zakładzie karnym by PROGRAMOWE ODDZIAŁYWANIE mu w tym pomagało. Mówię ogólnikowo nie wnikając juz co się na to składa a raczej powinno składać.
Więc zrozum dobrze co mam na myśli - czy na prawdę wierzysz w to, że 23 godziny w ciasnej celi z 6 innymi facetami, którzy nie zawsze chcą stać się lepsi to jest otoczenie i okoliczności, które pomagają skazanemu !?
Co z tego, że "oferta" SW dla niego już się skończyła !? To niech coś zorganizują albo po prostu dadzą człowiekowi szansę powrotu do normalnego życia i bycia użytecznym społecznie a nie siedzenia i czytania po raz enty wszystkich książek,które dany zakład ma w bibliotece.. lub które da mu żona.
Tyle ode mnie. Możesz zaraz napisać, że zachowuje się jak typowa żona PRZESTĘPCY - dobrze! Ja kocham mojego Męża i się tego nie wstydzę! A wręcz przeciwnie jestem z tego dumna.

A dom już mamy,firmę również a mój Mąż ma wykształcenie, które zdobył normalnie na wolności.
Ja również mam wyższe wykształcenie.

forg napisał:
Winą SW jest że przebywa za kratami już tyle lat i jeszcze będzie przebywał? Skorzystał z dostępnej dla niego oferty i co jeszcze? Może to jest według ciebie argument by wcześniej wyszedł?
Ja tylko życzę każdej czekającej na przestępcę osobie, by to, w co podczas pobytu za kratami wierzy przestępca nie przegrało z rzeczywistością. "Zerwę z kolegami, założę firmę, nie będę pił/ćpał i ożenię się z Dżessiką. Wierzę w to jak w wyższość piwa nad oranżadą". po czym po 3 miesiącach na wolności następuje "powrót do przeszłości". Twój mąż też zaliczył powrót do przeszłości. Jeden? Więcej niż jeden?

Częściowo na tą tyradę odpowiedziałam już wyżej..
Tak, mój Mąż to recydywista.
Nawywijał jako malolat zanim mnie poznał. Nie będę tłumaczyć dlaczego po kilku (7) latach normalnego życia nagle musiał iść odsiedzieć karę za dawne czasy bo dla ciebie to przecież bandzior jak każdy inny i powinno się go trzymać w zamknięciu przez kolejne 15 lat.. Ot tak dla zasady bo kiedyś złamał prawo.

Całe szczęście będzie przebywał juz bardzo krótko 😊
Opłaca się jednak nie poddawać i walczyć o swoje!
Każdemu to radzę - nie słuchajcie osób, które próbują Was zniechęcić tylko walczcie jeśli kochacie.
Ja wiem, że warto tak jak wiedziałam to cały ten długi czas oczekiwania i nie żałuję tego! Nie oddała bym ani jednej minuty z tych najgorszych chwil za piękne, bajkowe życie z kimś innym.
Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra