G
gadulka1956
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 10
Mam strasznego "doła".Wszystko mnie przerasta.Dwojka małych dzieci.Mam 52 lata.Liczyłam,ze po połowie kary syn wyjdzie,pomoże w wychowywaniu dzieci i będzie mi lżej.Minęło więcej jak połowa kary.I takie motywowanie wyroku,ze dzieci mają dobrze,bo mają opiekę i maja co jeść jest dla mnie straszne.Nie liczy się fakt,ze traca kontakt z ojcem,ze matka jest pozbawiona praw rodzicielskich.Co z dobrem dzieci???Najważniejsze aby "drobny" złodziejaszek odsiedział wyrok?Zrozumiał i mial prawie rok przepustki z ktorych wracał,teraz i to mu zabrano.A cukrzyca zabrała mu zdrowie i możliwość powrotu do wolności.