Starać się może.
A odnośnie tego co ma jedno do drugiego - jeżeli ktoś nie potrafi wskazać miejsca, do którego chce się udać po opuszczeniu ZK to istnieje większe ryzyko, że gdy opuści więzienne mury zacznie się tułać nie wiadomo gdzie i z kim, a tu już niedaleka droga do popełniania kolejnych przestępstw - myślę, że teraz wiesz o co w tym chodzi.
Jednak jak można zauważyć, celowo nie piszę tu o miejscu zameldowania, a o miejscu, do którego zamierza się udać po opuszczeniu ZK, bo nie trzeba być zameldowanym, żeby mieć się dokąd udać, nieraz osadzeni i ich rodziny piszą po prostu takie "oświadczenia", że osadzony ma się dokąd udać, że nie jest zameldowany, ale zostanie przez rodzinę przyjęty, są też osadzeni, którzy swoją postawą zasługują na wpz, ale np. nie mają bliskich i wówczas jako miejsce, do którego zamierzają się udać wskazują schronisko dla bezdomnych - nieraz różne fundacje prowadzą takie schroniska, żeby właśnie też ta część osadzonych mogła wskazać miejsce swojego startu.