Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Izabet napisał:
mąż na posiedzeniu Sądu Apelacyjnego to udowodnił, ale to już niczego nie zmieniło, tylko Sędzia zwrócił uwagę Prokuratorowi, że się nie przygotował do sprawy, ale jednak zażalenie podtrzymał,

Bo widocznie uznał, że ta pomyłka nie miała jednak wpływu na podjętą decyzję. Że widocznie były inne przesłanki.
 
No tak, uznał za przesłanę to, że mąż ma dalej odsiadywać wyrok, żeby być postrachem dla innych osób, aby nigdy nie zdarzyło się im popełnić tego samego przestępstwa, które popełnił mąż, ma dalej odbywać karę, jak to powiedział Sędzia Sądu Apelacyjnego w uzasadnieniu ustnym "ku przestrodze", jakby ci inni ludzie wiedzieli, gdzie jest mój mąż i za co, ale ja się przecież nie żalę, a odpowiadam jedynie na pytanie, czy może się zdarzyć tak, że Sąd Apelacyjny przychyli się do zażalenia Prokuratora, i jednak jest taka możliwość, bo tak, i to dwukrotnie, zdarzyło się w naszym przypadku. Na marginesie napiszę jeszcze, że od odmowy udzielenia wpz przez Sąd Apelacyjny, a do udzielenia mężowi wpz, już po zmianie grupy, w innym ZK, po przewiezieniu go tam, upłynął coś ponad miesiąc, więc wtedy bardzo się dziwiłam, że nagle, po miesiącu, wszystkie przesłanki, którymi kierował się Sąd Apelacyjny, nagle jakoś ustały, ale może ja się nie znam, choć myślę, że okres około miesiąca, to jest jednak bardzo krótko, a tam ani Sędzia, ani tym bardziej Prokurator nie wnosili żadnych zastrzeżeń, co do postawy mojego męża i udzielili wpz. Ale żeby nie było, to są tylko moje przemyślenia, a my już powoli o tym wszystkim zapominamy i staramy się żyć normalnie. Pozdrawiam.
 
forg napisał:
A dlaczego szkoda gadać?? Bardzo mi się podoba postawa tej pani - ktoś, kto wielokrotnie popełnił świadomie to samo przestępstwo winien być nieco inaczej traktowany niż obywatel, który raz złamał prawo.
Jesteś kolejną osoba, która zapomina, że wpz to wyjątek. Nie reguła.

Nie zapominam moj drogi, ale poza tym wykazal sie na tylu plaszczyznach co ten "inny obywatel" nawalil... albo nawet nie dostal takiej mozliwosci bo ciagle cos bylo z takim bylo nie tak i czy wporzadku jest jesli taki "inny obywatel" RAZ SWIADOMIE skopal kogos jak "psa", w zk nie robil nic pozytywnego, bez wystapienia i z wnioskami karnymi dostaje wpz jest Ok?! no przeciewaz "raz zlamal prawo" prawda :)
A on jezdzil samochodem wbrew zakazowi a robil wszystko co mogl zeby na nie zasluzyc, ma byc "inaczej traktowany"?
dobrze ze tacy ludzie jak ty nie zasiadaja w sadzie! tylko osoby do tego przygotowane... NAJWAZNIEJSZE ze sad byl ZA, a moim zdaniem celem prokuratora nie bylo samo to by jednak tego wpz nie dostal tylko to zeby go jeszcze chwile przytrzymac...
 
ja1234 napisał:
dobrze ze tacy ludzie jak ty nie zasiadaja w sadzie! tylko osoby do tego przygotowane... NAJWAZNIEJSZE ze sad byl ZA, a moim zdaniem celem prokuratora nie bylo samo to by jednak tego wpz nie dostal tylko to zeby go jeszcze chwile przytrzymac...

A wiesz czym kierują się czasami sądy przy orzekaniu? "Społecznym interesem" - czyli wsłuchują się w głos ludu. Ludu takiego na przykład jak ja. Dla mnie ktoś, kto wielokrotnie, świadomie popełnia to samo przestępstwo jest kimś, kogo należy potraktować "szczególnie".
I nie porównuj sprawcy pobicia z tym przypadkiem. Porównaj dokładnie to samo przestępstwo. Bo ja przynajmniej tak porównuję.
 
jak juz pisalam SAD ktory kieruje sie "glosem ludu" byl na TAK, pani prokurator zlozyla odwolanie...
wiesz, ale to nie tylko TY stanowisz "glos ludu", ja uwazam ze spoleczenstwo jest na tyle inteligentne ze potrafi rozroznic i postawic na szali kandydata x z kandytatem y do wpz a podany przeze mnie przyklad pana y jest realny - u tego samego sedziego z ta sama pania prokurator (tego samego dnia, wiec jak czasem zartobilwie tu pszecie, pewnie taki sam humor)... coz chyba nie tylko czlowiek jest BRANY pod uwage skoro taki ktos dostaje bez problemu dostaje wpz, ktos kto wedlug mnie (glosu ludu) jest bandyta i powienien siedziec do dzwonka - wychodzi, a ktos kto jest glupi itd a sie stara to naprawic nie... sad bierze pod uwage na szczecie nie tylko ilosc ale rodzaj przestepstwa i postawe PO jak i w ZK.
A jesli chodzi o takie same "przypadki" to tez wychodza, bez wystapien, tacy ktorzy w ZK nie robili NIC (ani na plus ani na misnus) poprostu wegetowali! Zreszta nie ma co ciagnac delej bezprzedmiotowej rozmowy...
 
ja1234 napisał:
jak juz pisalam SAD ktory kieruje sie "glosem ludu" byl na TAK, pani prokurator zlozyla odwolanie...

Prokurator jest w postępowaniu wykonawczym często głosem osoby pokrzywdzonej przestępstwem, która na tym etapie postępowania nie ma nawet szans się wypowiedzieć (póki co, ale to się mam nadzieję niedługo zmieni) a jestem przekonany, że chętnie zajęłaby stanowisko ...

Prokurator miał pełne prawo złożyć sprzeciw i to zrobił a skazanemu i Tobie nic do tego.
Analogicznie: Skazany też ma prawo złożyć zażalenie na decyzję Sądu. Czemu zatem tego też nie krytykujesz?
 
Ostatnia edycja:
guest_user
ja nie krytukuje prawa prokuratora do "sprzeciwu", ani tez niepochwalalbym zlozenia zalazenia przez wspomnianego wyzej "obywatela" Y :) chyba nazbyt usilujesz uprosic (a raczej zamieszac) to co pisze :) Nie przeinaczaj tego co napisalam
jesli ktos tu napisalaby o takim Panu y napewno bym to skrytykowala, a tym czasem luzno napisalam o mojej sytuacji o ktorej wiele osob, nawet postronnych, jest bardzo zszokowanych decyzja prokuratora. najwidoczneij nie szanuje pieniadzy podatnikow skoro odowoluje sie od takiej decyzji dla osoby ktora jak malo kto na to zasluguje (a mogliby i POWINNI robic to chociazby w przypadku "obywatela y") i TYLE. Moim zdaniem prokuratura nie szanuje NASZYCH pieniedzy skaladajac takie zalazalenia, jesli placiliby ze swojej kieszeni nie skladaliby do takiej sprawy zazaleznia ktore jest niemal skazane na niepowodzenia (o czym z checia was poinformuje 5lipca )
wiec nie dorabiaj ideologi do czegos co itak napisalam tak prosto jak sie dalo byscie zrozumieli...
zreszta jest napewno wiele innych osob z ktorymi mozecie sie podzielic swoja ksiazkowa wiedza lub splawic piszac ze maja poszukac w tysiacach zapisanych stron bo "o tym juz bylo" :)
 
ja1234 napisał:
najwidoczneij nie szanuje pieniadzy podatnikow skoro odowoluje sie od takiej decyzji dla osoby ktora jak malo kto na to zasluguje (a mogliby i POWINNI robic to chociazby w przypadku "obywatela y") i TYLE.

Znów jest biedy skazany i jego cierpienie - nic poza tym (o zgrozo!) - w ogóle nie dostrzegasz, że dany skazany popełnił przestępstwo i gdzieś tam w oddali jest ktoś, kto doznał lub mógł doznać szkody z jego ręki (obojętnie jakie to było przestępstwo) i również ma prawo (przynajmniej powinien mieć IMHO) podnieść swoje zdanie przy okazji faktu, że część prawomocnie orzeczonego wyroku zostaje z okazji warunkowego zwolnienia skazanemu darowana, a co za tym idzie, społeczne zadośćuczynienie pokrzywdzonemu, zostaje mu w części odebrane.

To, że Ty twierdzisz, że skazanemu się należy warunkowe zwolnienie nie oznacza, że reszta świata tak sądzi. Ta reszta świata to społeczeństwo, które nie jest w żadnym stopniu emocjonalnie związane ze skazanym i najzwyczajniej w świecie oczekuje, że wymiar sprawiedliwości będzie funkcjonował dla ich własnego bezpieczeństwa a nie tego że skazanemu "się należy". Po to jest właśnie prokuratura w postępowaniu wykonawczym, aby interes osoby pokrzywdzonej reprezentować - czy Ci się to podoba, czy nie.
 
Ostatnia edycja:
Guest, ja to wszystko rozumiem, ale to kogo Prokurator próbował bronić w naszym przypadku, kiedy to rodzina poszkodowanego całym sercem kibicowała mojemu mężowi w staraniach o przedterminowe warunkowe zwolnienie, nie tylko pisząc pisma z poparciem jego starań, ale nawet jeżdząc z nami na posiedzenia do Sądu Apelacyjnego. Ja już teraz, po czasie, który upłynął, zapominam o tym wszystkim, ale wtedy to było ciężkie do przeżycia, bolała niesprawiedliwość, bo to nie może tak funkcjonować, że nawet sam Wychowawca w ZK, po drugim podtrzymanym sprzeciwie Prokuratora przez Sąd Apelecyjny stwierdził, że jednak konieczna będzie zmiana grupy i transport, i miał rację, bo mąż po transporcie bardzo szybko otrzymał wpz, bez żadnego sprzeciwu Prokuratora. I nie rozumiem również, jak Prokurator mógł podpisać zażalenie, kiedy w nim, oprócz imienia i nazwiska mojego męża, nic się nie zgadzało, czyli na to wygląda, że nawet tego nie przeczytał, bo jakby przeczytał, to by zauważył, że coś tutaj nie pasuje, a przecież uczestniczył w posiedzeniu Sądu Penitencjarnego na terenie ZK. Ja wiem, że mi zaraz napiszesz, że jakby nasi rodacy nie popełniali tylu przestępstw, to i Prokuratorzy mieliby więcej czasu na zajmowanie się biurokracją, ale jak Ktoś nie ma czasu, aby sumiennie wykonać swoje obowiązki, to niech nie składa zażalenia. Później, już w Sądzie Apelacyjnym, dopiero, jak mąż zwrócił uwagę Sędziemu, że zażalenie jest oparte na nieprawdzie, to dopiero wtedy Sędzia zaczął szukać w aktach tego zażalenia i porównywać z innymi papierami, ale nawet wtedy nie dał mężowi szansy, bo miałam takie nieodparte wrażenie, że decyzja Sędziego była podjęta wcześniej, bo na ogłoszenie postanowienia czekaliśmy 2 minuty, ale trudno, i to przeżyliśmy. A i Forg napisał, że to była pomyłka, ale według mnie, w takiej instytucji, jak Prokuratura, takie pomyłki nie mają prawa mieć miejsca. Pozdrawiam.
 
witam! moj chłopak przebywa aktualnie w zakładzie karnym ma do odbycia 120 dni aresztu , zamieniono mu grzywne na areszt , czy istnieje mozliwosc przedterminowego warunkowego zwolnienia po odbyciu polowy kary? czy moze istnieje inny sposób na skrócenie kary ? moze wpłata grzywny pomoze? prosze o wyczerpujace informacje , bede wdzieczna pozdrawiam .
 
delikatna72 napisał:
witam! moj chłopak przebywa aktualnie w zakładzie karnym ma do odbycia 120 dni aresztu , zamieniono mu grzywne na areszt , czy istnieje mozliwosc przedterminowego warunkowego zwolnienia po odbyciu polowy kary?

Nie.

delikatna72 napisał:
czy moze istnieje inny sposób na skrócenie kary ? moze wpłata grzywny pomoze?

Może pomoże. Szczegółowych informacji niech poszuka sam zainteresowany u swojego wychowawcy lub w dziale ewidencji (tam się dowie, czy to, co odbywa można spłacić). Niech sam to zrobi, bo może nie jest zainteresowany wcześniejszym wyjściem?
 
Witam! Dziekuje za odpowiedz na pewno jest zainteresowany tylko nie bardzo wiemy jak sie do tego zabrac w zakładzie gdzie przebywa ciężko o dokładne informacje , mam jeszcze jedno pytanie czy istnieje mozliwosc zamiany odbywanej juz kary ponownie na grzywne?
 
delikatna72 napisał:
czy istnieje mozliwosc zamiany odbywanej juz kary ponownie na grzywne?
Nie.
Przecież napisałem, że być może istnieje możliwość spłacenia grzywny. I w momencie jej spłaty opuszcza więzienie. Ale "być może" - bo nie każdą grzywną po jej zamianie na karę pozbawienia wolności można spłacić.
 
Ostatnia edycja:
guest_user napisał:
Znów jest biedy skazany i jego cierpienie - nic poza tym (o zgrozo!) - w ogóle nie dostrzegasz, że dany skazany popełnił przestępstwo i gdzieś tam w oddali jest ktoś, kto doznał lub mógł doznać szkody z jego ręki (obojętnie jakie to było przestępstwo) i również ma prawo (przynajmniej powinien mieć IMHO) podnieść swoje zdanie przy okazji faktu, że część prawomocnie orzeczonego wyroku zostaje z okazji warunkowego zwolnienia skazanemu darowana, a co za tym idzie, społeczne zadośćuczynienie pokrzywdzonemu, zostaje mu w części odebrane.

To, że Ty twierdzisz, że skazanemu się należy warunkowe zwolnienie nie oznacza, że reszta świata tak sądzi. Ta reszta świata to społeczeństwo, które nie jest w żadnym stopniu emocjonalnie związane ze skazanym i najzwyczajniej w świecie oczekuje, że wymiar sprawiedliwości będzie funkcjonował dla ich własnego bezpieczeństwa a nie tego że skazanemu "się należy". Po to jest właśnie prokuratura w postępowaniu wykonawczym, aby interes osoby pokrzywdzonej reprezentować - czy Ci się to podoba, czy nie.

oj biedny czlowieczku :) wiedze ze od czyta godzinami wypowiedzi innych kazdego traktujesz tak samo, czyli ze "jak zawsze" glupi forumowicz, ktory zamroczony uczuciem mysi ze wszystko jego drugiej polowce sie nalezy i wszystko powinien dostac od zaraz... :) kazda osobe ktora zadaje pytanie traktujesz z gory i jak takiego "glupka" i nie jest to tylko moje zdanie ale wiele osob do mnie o tobie napisalo, ze jestes "najmadrzejszy" heh :)

to ty pochodzisz zawsze do wszystkiego ze nikomu i nic sie nienalezy i ze nikt i nic na nic nie zaluzyl :) na szczecie JA wierze w sadu i "wymiar sprawiedliwosci" i jak juz sad pierwszej instnacji udowodnil, zasiadaja tam osoby inteligente, ktore maja poczice sprawiedliwosci, a nie zblazowani forumowicze chcacy sie dowartosciowac i juz nawet nie odpusj bo twoje odp nijak maja sie nawet do tego co ja pisze, wiec albo masz nie tylko zachwiane poczcie sprawiedliwosci ale takze problemy z czytaniem ze zrozumieniem i wejsciem w czyjes buty...
pozdrowionka

ps. nie wiem czy "reszta świata to społeczeństwo, które nie jest w żadnym stopniu emocjonalnie związane ze skazanym i najzwyczajniej w świecie oczekuje, że wymiar sprawiedliwości będzie funkcjonował .." PUNKT WIDZENIA ZALEZY O PUNKTU SIEDZENIA, nie wiem tez na podstawie jakich badan twierdzisz ze reszta swiata akurat tego oczekuje ale ok
ja uwazam ze reszta swiata oczekuje czegos innego
 
Ostatnia edycja:
ja1234 napisał:
i jak juz sad pierwszej instnacji udowodnil, zasiadaja tam osoby inteligente, ktore maja poczice sprawiedliwosci, a nie zblazowani forumowicze chcacy sie dowartosciowac i juz nawet nie odpusj bo twoje odp nijak maja sie nawet do tego co ja pisze, wiec albo masz nie tylko zachwiane poczcie sprawiedliwosci ale takze problemy z czytaniem ze zrozumieniem i wejsciem w czyjes buty...

Domyślam się, że każdy Sąd, który by wydał decyzję odmowną byłby w Twoim mniemaniu nieinteligentny. Mam rację? Jeśli tak, to ja bardzo ubolewam nad pozytywnymi decyzjami Sądu wobec takiego podejścia osób bliskich skazanemu, jakie zaprezentowałaś Ty (a o skazanym już nie wspominając), ponieważ warunkowe przedterminowe zwolnienie traktujesz bardzo instrumentalnie - a nie o to chodziło ustawodawcy.
 
Witam,

Moj narzeczony staje na pierwsza wokande w poniedzialek 4.07.2011
Zachowanie ma dobre,chodzi do pracy a zarazem uczestniczy w kursie organizowanym przez zk.Byl sam w pracy poza murami i wrocil do zk bez problemow.
Wychowawca poparl go tez dosc dobra opinia.Ja sama ze swojej strony napisalam pismo 'popierajace' do jego wniosku o wokande. Wiem,ze sznse sa niewielkie(jednak iskra nadzieji to zawsze cos...) tymbardziej,ze podobno 12 osob tydzien temu stawalo na wokande i nikt nie wyszedl....moj narzeczony zanim poszedl odsiedziec wyrok mieszkal za granica,czyli wg prawa ukrywal sie-wiec moje pytanie brzmi-Czy to,ze 'ukrywal' sie za granica moze miec jakikolwiek wplyw na decyzje o jego wyjsciu???
Serdecznie dziekuje za wszelkie odpowiedzi
 
Dzień dobry, jestem tu nowa, czytałam uważnie wypowiedzi wszystkich tu zebranych. Nie mogę do pasować żadnej rady do swojego problemu:( Mój przyszły mąż ma wyrok 8 miesięcy,z kk art 78 wynika, że po odbyciu połowy kary może starać się o warunkowe zwolnienie ale nie wcześniej niż po 6 miesiącach. Chciałam się zapytać czy ma szanse wyjścia po 4 miesiącach?
 
Sara1905 napisał:
Dzień dobry, jestem tu nowa, czytałam uważnie wypowiedzi wszystkich tu zebranych.

Niestety czytałaś mało uważnie. W chwili obecnej nie ma wymogu odbycia przynajmniej 6 miesięcy.
 
witam moj maz siedzi w zk od 20 stycznia wyrok ma 3 lata po jakim czasie moze starac sie o warunkowe przedterminowe zwolnienie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra