Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
a grypsuje bo nie chce miec przeoranej dupy i skarpet prac i gaci komus innemu
 
Nie słuchaj bzdur, które opowiada Ci Twój osadzony. Moim zdaniem wciska Ci kit, żeby jego było na wierzchu. Powtarzam: mój facet nie grypsuje, a nikt mu krzywdy nie zrobił, tymbardziej nie pierze gaci nikomu, jedynie sam sobie. ;-) Zapytaj innych dziewczyn z forum, znajdzie się wiele, których faceci nie grypsują, mają szacunek u innych i dużo większe szanse na wcześniejsze wyjście z ZK. I nikt nie ma ich za gorszych. Ja nawet jestem z niego dumna, że zrezygnował, a zarazem wściekła, że w ogóle mógł zacząć to robić. A tak dla upewnienia to poszukaj informacji w interecie, czy tutaj na forum na temat grypsowania. Zrozumiesz, to co próbujemy Ci wytłumaczyć.
 
Ostatnia edycja:
widzisz bo to chodzi o to ze ja sie o niego martwie,pierwszy raz jestem w takiej sytuacji od trzecg dni nie jem i nie soe
 
ja mu mowilam,ze tam kazdy jest rowny oczywiscie oprocz gwalcicieli i pedofilow,bo takich sama bym gnebila,ale taki drobny zlodziej czy ktos taki,dla mnie cala ta wiezienna metalnosc to glupota,on jest naprawde super facetem,poprostu trraz dopadla go przeszlosc z przed 4 lat
 
moniura1980 napisał:
on jest naprawde super facetem,

I wyznaje między innymi zasadę, że grypsujący powinien wykorzystać seksualnie cwela. Takiego masz super chłopaka. I łudzisz się, że dostanie warunkowe przedterminowe zwolnienie?
 
nie bo dla mnie takie cos nie ma miejsca i on o tym wie zadnego wykorzystywania tam kazdy jest rowny,przymniej dla mnie,a jak bede na wiezeniu to ultimatum,albo ja i moje dziecko(czyli jego rodzina),albo grypsy
 
szka napisał:
Mojemu P. nikt krzywdy nie zrobił ze współwięźniów, a do najgrzeczniejszych nie należy.
Pouczasz kobietę, gdy sama jesteś z kimś, kto nie należy do najgrzeczniejszych jak to sama określiłaś?
forg napisał:
Kiedy to było?
Tak sobie myślę jak Ci odpowiedzieć na Twoje pytanie i chyba nie pozostaje mi nic innego jak odesłać Cię do przepisów jak to zwykle sam czynisz:) I chyba nie jesteś jednak taki stary na jakiego się tu kreujesz skoro nie pamiętasz ustaw starszych niż te z 1997 roku;)
 
Gajana napisał:
Pouczasz kobietę, gdy sama jesteś z kimś, kto nie należy do najgrzeczniejszych jak to sama określiłaś?

Nie pouczałam, tłumaczyłam. I według mnie jest różnica, nie być wyjątkowo "grzecznym", a grypsować.
 
Gajana napisał:
I chyba nie jesteś jednak taki stary na jakiego się tu kreujesz skoro nie pamiętasz ustaw starszych niż te z 1997 roku;)

Tak naprawdę to nie dal mnie ta odpowiedź. To odpowiedź dla tych, którzy w tym temacie będą szukać odpowiedzi na pytanie "kiedy należy się mojemu kochankowi wpz?".
 
Ostatnia edycja:
szka napisał:
Słyszałam od samego zainteresowanego (znajomego mojego P.), że przestając grypsować, właśnie przez kolegów "po fachu" został dotkliwie pobity, wybito mu nawet 2 zęby.

to zależy od tego jak bardzo są fanatyczni pod tym względem.
R ma etykietkę grypsera z przeszłości a nie robi tego, żyje i dobrze się ma, choć spotkał swoją "starą gwardię" i jeszcze nikt mu krzywdy nie zrobił, ani koledzy ani strażnicy. ba! nikt złego słowa na niego nie powie...
poza tym staż w zk jak również jego typ też robi swoje.

forg napisał:
I wyznaje między innymi zasadę, że grypsujący powinien wykorzystać seksualnie cwela. Takiego masz super chłopaka. I łudzisz się, że dostanie warunkowe przedterminowe zwolnienie?

i tu się z Tobą zgodzę. jak można kogoś dojeżdżać i starać się o wpz???
mało tego kity wciskać o tej "ideologii" komuś z zewnątrz...podobno to jest zabronione i grozi za to kara....

MONIURA i jeszcze jedno - ja też nie przepadam za SW czy policją, ale pisanie od zwierząt i części instrumentów nie przystoi dobrej dziewczynie cudownego chłopaka, chyba że cały ten cyrk o wpz jest po to żeby tylko wyszedł jak najszybciej, bez zrozumienia "za co" i "dlaczego".....

ciekawa jestem czy chociaż jest mu odrobinę żal tego co zrobił w przeszłości, co teraz rzutuje na Waszą teraźniejszość...???
 
właśnie,że żałuje a gdyby nie miał na względzie naszego dobra,teraźniejszości i przyszłości to by się sam w terminie nie wstawił,ale zrobił to dla nas bo w przeciwnym wypadku uciekłby do szkocji,a tak chce to już miec z głowy,właśnie dla nas
 
spokojnie! tak zapytałam, bo jako grypsujący, ze swoją filozofią tak na prawdę nic nie robi dla Was, byle by jemu było dobrze w zk, jak to napisałaś - żeby mu d... nie orali i żeby gaci komuś nie prał....no i jednak żeby mieć to tylko jak najszybciej z głowy.....a podobno nie w tym rzecz.....

może to trywialnie zabrzmi z mojej strony, ale jakby w przeszłości żył zgodnie z prawem to by nie było Waszej teraźniejszości w takim wydaniu....
nie miej mi za złe, bo Cię aż nadto dobrze rozumiem.
 
wiem właśnie o tym,ale najwazniejsze że załuje i wie ze musi ponieść tego konsekwencje,a ja wiem ze wiecej w nic sie nie wladuje,bo wie ze nas juz nie bedzie,poprostu bledy przeszlosci i zle towarzystwo,wiesz ja nie rozumiem tego wieziennego zycia,wiadomo kazdy probuje sie dostosowac,mi tez nie pasuje to grypsowanie,ale on twierdzi ze dzieki temu tam przetrwal wtedy i teraz tez musi to robic,dla mnie to glupie jest i tyle,ja mu powiem na widzeniu ze w ten sposob sam na siebie bata kreci odnosnie wokandy
 
szka napisał:
Nie pouczałam, tłumaczyłam. I według mnie jest różnica, nie być wyjątkowo "grzecznym", a grypsować.
forg napisał:
Tak naprawdę to nie dal mnie ta odpowiedź. To odpowiedź dla tych, którzy w tym temacie będą szukać odpowiedzi na pytanie "kiedy należy się mojemu kochankowi wpz?".
Jasne:) Dobry Forg szuka odpowiedzi dla innych, a narzeczony pani Szki odkąd przestał grypsować bardzo się zmienił i teraz jest już tylko trochę niegrzeczny:) A dla mnie nie ma tu różnicy tylko wszyscy więzienni karierowicze są tacy sami, bo choć wydeptują sobie ścieżki innymi krokami, to cel jest jeden - zaimponować kolegom z celi, a nie swoim bliskim. Ale "tłumacz" innym jak mają postępować tylko, żebyś kiedyś sama nie obudziła się z ręką w nocniku.
 
Koniec o tych grypsach itp,ma ktoś jakieś rozeznanie jak jest w zk w goleniowie albo w stargardzie szczecińskim?
 
I jeszcze jedno,czy na pierwszej wokandzie jest szansa na wyjście,bo są różne opinie,a mój znajomy ukrywał się 6 lat,dorwali go,odsiedział połowę i wyszedł i tez grypsował,więc może mój miś za to,że się wstawił w terminie,tez ma szanse
 
szansa zawsze jakaś jest, każdą sprawę rozpoznają indywidualnie, liczy się za co, ile do końca, opinia kuratora jak była, opinia z zk - właśnie czy nazwijmy to czynnie grypsuje, dostaje wnioski nagrodowe a może o ukaranie i humor sędziego.
więc 50/50 albo dostanie albo nie.

i sama wracasz do tego grypsowania, my Ci coś piszemy a Ty dalej swoje - znajomy mógł dostać a Twój Misio nie koniecznie.

powoli zaczynam rozumieć Forga....
 
Ostatnia edycja:
To nie o to chodzi,poprostu wydaje mi sie ze tamten mial bardziej utrudniona sytuacje i mu sie udalo,a wiesz cos moze o tych zakladach co pisalam?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra