Warunkowe przedterminowe zwolnienie

  • Autor wątku Autor wątku doniu818
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
berghasky napisał:
Rozpatrzenie Sprawy nie zależy od wysokiej Instancji, a od wykonanego przestępstwa jak i zachowywania się w zk oraz przedstawienia odpowiednich Dokumentów które potwierdzają poprawę zachowania więźnia w ostatnim czasie od pokonania przestępstwa.
Uwarzam że również zalerzy to od chumoru Sędziny i wypowiedzi niższej Instancji lub Dyrektora z Wychowawcą zk. Ale pomimo odmowy pierwszej Instancji powinno się zawsze nie poddawać i składać w wyższej Instancji aby uzyskać tej spragnionej wolności.:)
Chyba że się mylę to poproszę o poprawkę mojej wypowiedzi...

Nie mylisz się, rzeczywiście tak jest. Zdarzało się nie raz, że osoby po złożeniu zażalenia i rozpatrzenia sprawy przez sąd wyższej instancji wychodziły, mimo, że sędzia z niższej instancji nie wyraził na to zgody. Ale nie ma reguły. Na warunkowe zwolnienie składa się wiele czynników, w tym również "humor sędziego" i jego dobra wola lub jej brak ;P Mój chłopak nie wyszedł bo była to pierwsza wokanda, a grypsujących często nie chcą wypuszczać z pierwszej...
 
Trzeba sobie odpowiedzieć czy z uwagi na przedłużające się terminy rozpatrywania zażaleń, nie jest lepszym rozwiązaniem w ogóle ich nie składać, a raczej ponawiać wnioski o warunkowe co 3 miesiące.
 
Recedes może i masz racje ale mój na drugą wokande się już nie załapie a bardzo bym chciała żeby był na komuni małej w maju...
 
Recedes napisał:
Trzeba sobie odpowiedzieć czy z uwagi na przedłużające się terminy rozpatrywania zażaleń, nie jest lepszym rozwiązaniem w ogóle ich nie składać, a raczej ponawiać wnioski o warunkowe co 3 miesiące.

Moim zdaniem to jest zaletą tych zażaleń - bo wtedy jest już miesiąc odsiadki mniej do zabrania a na to zwracają uwagę. W przypadku niedługich kar (np. 2 lata) to nawet bardzo dobrze. Uważam, że zawsze warto próbować.
 
zawsze warto próbować (każdej metody) aby szybciej wyjść, ale nie czekać i liczyć się z terminami!
 
Womanhood napisał:
Moim zdaniem to jest zaletą tych zażaleń - bo wtedy jest już miesiąc odsiadki mniej do zabrania a na to zwracają uwagę. W przypadku niedługich kar (np. 2 lata) to nawet bardzo dobrze. Uważam, że zawsze warto próbować.
Pełna zgoda. Przy nieodległych końcach kary zażalenie ma sens. Chociaż z drugiej strony wielu w takich sytuacjach rezygnuje z dalszego ubiegania o przedterminowe zwolnienie aby nie mieć po zwolnieniu do czynienia z kuratorem.Przy odległych końcach kar wg mnie zażalenia na decyzję sądu raczej nie mają sensu.
 
Ostatnia edycja:
Rozpatrzenie Sprawy nie zależy od wysokiej Instancji, a od wykonanego przestępstwa jak i zachowywania się w zk oraz przedstawienia odpowiednich Dokumentów które potwierdzają poprawę zachowania więźnia w ostatnim czasie od pokonania przestępstwa.


zgadzam z twierdzeniem zawartym w tym poście. wykreśliłbym (zamieniłbym) "wysoką instancję" na sąd okręgowy...:wow:
 
Ostatnia edycja:
Recedes napisał:
Przy odległych końcach kar wg mnie zażalenia na decyzję sądu raczej nie mają sensu.

Mojemu zostało 10 miesięcy. Jego kumpel właśnie tak wyszedł mimo, że miał dłuższy okres do końca kary, dlatego też napisał zażalenie. Ale raczej nie szykuję się, że wyjdzie. Już raz się nastawiłam i było potem takie bardzo niemiłe rozczarowanie...
 
Co racja to racja... Ale jak się ma przed oczami perspektywę wokandy to człowiek mimo woli myśli o tym, że jest szansa. Mi osobiście ciężko jest się nie nastawiać... Taka już kobieca słabość. Chyba jednak lubię wahania nastrojów :P
 
rozumiem doskonale takie podejście, ale mimo wszystko unikałbym takiego (pozytywnego) nastawienia. kilka miesięcy temu (będac jeszcze w zk), byłem świadkiem sytuacji jak dziewczyna po 9 latach odbywania kary staneła na 3 wokandę i jej nie otrzymała (a miała pozytywna opinię, pracę na wolności, otwarty system przepustkowy), dzień później przyjechał po nią...czarny karawan!!!
 
Podałeś dosyć skrajny przypadek... Masakra :/ Myślę, że jestem o wiele bardziej wytrzymała psychicznie. Mój chłopak z resztą też. Mimo wszystko nastawiliśmy się na ewentualność, że jeszcze trochę przyjdzie nam poczekać. Bo taka pewność, że wyjdzie bywa rzeczywiście zgubna.
 
marcinmajster napisał:
takich "skrajnych" przypadków (jak to nazwałaś!) jest niestety masa!:-(
Samobójstwa ludzie popełniają z różnych przyczyn i w więzieniach wcale nie częściej niż gdzie indziej. Tylko, że te więzienne są bardzo medialne, a o tych popełnianych z ubóstwa na wolności nie bardzo wypada mówić. Gdyby za każde był dymisjowany Minister Pracy i Polityki Socjalnej to zmianę ministra mielibyśmy codziennie.
 
Ostatnia edycja:
Moniak napisał:
Nie odbiegajcie, proszę, od tematu...
Pojawiła się i dzisiaj wyjątkowo się czepia :cool:


Bo wyjątkowy bałagan :cool: - M
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Witam wszystkich znawców tematu :) Moj narzeczony w danej chwili odsiaduje wyrok za wypadek samochodowy. Niestety jestesmy dopiero na poczatku tego ciezkiego etapu w zyciu. Kilka miesiecy temu, przy okazji skladania zeznan w sprawie, prokurator poinformowal mojego narzeczonego ze w tym roku ma wejsc ustawa dotyczaca obligatoryjnego wyjscia po polowie kary. Czyli bezwzglednie wszyscy, ktorzy beda mieli półmetek - beda wychodzic. Slyszal ktos o tym ??? Moze mamy tutaj jakiegos prawnika albo studenta prawa. Z góry dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam
 
Mi się wydaje, że to trochę nierealne, żeby wszystkich po połowie kary wypuszczali... To tak, jakby od razu dali karę o połowę mniejszą. Słyszałam coś o tym, że jeżeli ktoś będzie miał dobre opinie to powinni go wypuścić już z pierwszej wokandy i nie przetrzymywać, jak to mają w zwyczaju. Ale nie doszły do mnie żadne pogłoski na temat obligatoryjnego zwolnienia po połowie...
 
takie info przekazal nam prokurator ktory jest rzecznikiem prokuratury okregowej.. mowil ze szykowana jest ustawa, ze kazdy bedzie wychodzil po polowie ale bedzie to rzecz jasna traktowane jako warunkowe. ze w ten sposob chca rozwiazac problem przepelnionych wiezien...oczywiscie bedzie to dotyczylo wszystkich z wylaczeniem ciezkich przestepcow...
 
A nie wspominał kiedy ma wejść taka ustawa? I czy obejmowałaby tych, którzy połowę kary mają już za sobą a nadal są w zakladzie?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra