Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W jaki sposób klient może wyegzekwować 6 czy 20 zł za przesyłkę? Bo to chyba w tym momencie jest istotniejsze niż te wszystkie przepisy razem do kupy wzięte.
 
Sposobem starym jak ludzkie społeczeństwo:
1. Wezwanie do zapłaty - pozew o nakaz zapłaty.
2. Skarga do UOKiK, pozew do SOKiK (klauzula).
3. Wypowiedzi na forach z wymienieniem nazwy sklepu/firmy i opisem sprawy (oczywiście, zwięzłym i prawdziwym).
 
bardzo proszę o odpowiedz co ja mogę tej sprawie zrobić:

powód - wszystkim znany - zmarł w kwietniu, to dlaczego ja otrzymała dzisiaj postanowienie z dnia 10.07.2012, w którym ustalono koszty publikacji wyroku z dnia 2 kwietnia 2012 roku, dodam, że wyroku nie otrzymałam,gdyż podobno sąd nie doręcza wyroku stronom - to w jaki sposób można się od niego odwołać?

tresc postanowienia

po rozpoznaniu w dni 10 lipca 2012 na posiedzeniu niejawnym sprawy ......... u uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone postanowił:
1 ustalić koszty publikacji wyroku .... 603,40
2. zarządzić solidarnie kwotę ......
3. zarządzic przekazanie pobranej w 2 kwoty na rzecz monitora ......

uzasadnienie


prawomocnym wyrokiem z dnia 2 kwietnia są OKiK zarządził jego publikację na koszt pozwanego.

w wyniku uprawomocnienia się wyroku możliwe stało się określenie kosztu publikacji..... potem szczególy do ilości znaków i opłat itp..

co ja z tym mogę zrobić, mam tydzień na wniesienie zażalenia.
 
natalie-s1959 napisał:
Sposobem starym jak ludzkie społeczeństwo:
1. Wezwanie do zapłaty - pozew o nakaz zapłaty.
2. Skarga do UOKiK, pozew do SOKiK (klauzula).
3. Wypowiedzi na forach z wymienieniem nazwy sklepu/firmy i opisem sprawy (oczywiście, zwięzłym i prawdziwym).

czyli tak jak myślałem. Przepis martwy bo dodatkowych kar chyba za to nie przewidział ustawodawca? nieprawdaż?
 
Przepis nie tyle martwy, co moim zdaniem głupi i moim zdaniem to wynik własnych interpretacji danych przepisów jeśli chodzi o zwrot kosztów przesyłki. Zwrot ma to do siebie, że klient zwraca "coś" a ja jemu pieniądze. Klient zwraca towar - ja mu pieniądze. Przesyłki mi klient nie zwróci, jak więc mam mu oddać za to pieniądze. Jak tylko pojawią się odpowiednie wyroki sądowe, to na pewno będę zamawiał po 1000 przesyłek od konkurencji miesięcznie i wszystko im odwoził własnym transportem i będę żądał zwrotów kosztów przesyłki :)
 
przepis jest martwy bo nikt o zdrowych zmysłach nie pójdzie do sądu o 20 zł. Sąd nie zwróci za poświecony czas ani nawet za korespondencję a listów ZPO trzeba wysłać minimum dwa a to już 12 zł.
Chyba, że klient zażyczył sobie dostawę łodzią podwodną czy helikopterem, to co innego.
Jeżeli nie ma kary za niezwrócenie klientowi za przesyłkę to jak się chce to się zwraca, jak nie to nie. Wszystko zależy od branży i ilości zwrotów.
Przy wysokich kosztach dostawy najlepiej jest nie brać za przesyłkę, tylko wysyłać klientowi i zaznaczać na liście przewozowym, ze płatnikiem jest klient, wtedy nie ma mowy o zwrocie świadczenia, bo sprzedawca nie pobrał opłaty i to tyle.

A co do zwrotu towaru przez klienta osobiście. Musiał bym przyjąć? Jakoś nie wydaje mi się, jak klient zamówił na odległość to i niech tak zwróci. Przepisy to regulują jak mam przyjąć zwrot? Jak znam życie znowu ogólniki, że klient ma prawo do zwrotu, ale jak to chyba jeszcze nie pomyśleli.
 
Ostatnia edycja:
Pojawiła się kolejna "ekipa" przedsiębiorczych "prawników".
Stowarzyszenie Clarity.

Tak się też zastanawiam jak wygląda taki dowód w sprawie w postaci niedozwolonych klauzul ?

Czy nie powinni posiadać np takiego regulaminu potwierdzonego notarialnie ?
 
Ostatnia edycja:
To sąd decyduje, jaka jest waga dowodów w sprawie. Gdybyś zerknął do pierwszej części tego wątku, dowiedziałbyś się, że SOKiK przyjmował za wiarygodne regulaminy skopiowane do Worda i wydrukowane z Worda, nawet nie był potrzebny wydruk bezpośrednio ze strony.
 
Wszystko zależy tak od tego czy druga strona to zgadza się z autentycznością takiego dowodu i jak to argumentuje. Jeśli milczy to, Sąd uznaje to za dowód za wiarygodny.
 
Czy ktokolwiek w tym wątku skarżył się, że został pozwany niesłusznie, to jest za zapisy których nie miał w regulaminie? Chyba nikt. Byli natomiast "przedsiębiorcy" którzy kombinowali, jak by tu skutecznie okłamać sąd i podważyć dowody. Czy sąd da wiarę, że adwokat składający pozew w takiej sprawie, dla 300 zł będzie ryzykował całą zawodową karierę, fałszując dowody?
 
Czy ktokolwiek w tym wątku skarżył się, że został pozwany niesłusznie, to jest za zapisy których nie miał w regulaminie?
Znam taką osobę, wydrukowany i załączony był do pozwu stary regulamin, który był używany ok. rok temu. Przedsiębiorca miał dowody na to, iż ten regulamin jest od dawna zmieniony.
 
Ach, czyli nie sfałszowany, tylko nieaktualny? Ktoś wydrukował regulamin rok wcześniej, położył go na półkę, a po roku doznał olśnienia i złożył pozew? No tak, to możliwe, możliwe... Ciekawe, jak Sąd to potraktował?
 
uwaga na stowarzyszenie Clarity, czytaja wszystkie regulaminy na sklepach internetowych i w allegro, i wyszukuja klauzul niedozwolonych, potem wysylaja maila z informacja, ze wniesli sprawe do sadu i umoża ja jesli zaplacimy 400 zl za ugodę, pomyslalam ze to zart, albo kolejny sposob zarabiania pieniedzy przez prawnikow w swietle prawa.
pomyslelismy ze to zart, poszlismy do prawnika(360 zl netto) dowiedzielismy sie, ze jestesmy winni, i sprawa jest przegrana, to stowarzyszenie podobno sklada tysiace pozwow i wszystkie wygrywa!!! to jest zagrozenie dla kazdego malego przesiebiorcy zyjacego z handlu np na alllegro,
koszt przegranej sprawy to od 700 zl do kilkunastu tysiecy zl, a regulaminy sa kopiowane z innych,ktorzy zrobili blad.
czy mozna uznac za blad jezeli wpiszesz: w razie uszkodzenia mechanicznego przesylki spisz przy spedytorze reklamacje?
uwaga tych klauzul jest bardzo duzo i sa zmieniane, stowarzyszenie clarity moze przeslac nawet kilkanascie pozwoz dotyczacych osobnych klauzul, moj prawnik, powiedzial ze taniej bedzie o ugode, bo przy kilku, kilkunastu klauzul(jak na kto zwraca za koszty przesylki)mzoe byc nawet do 50 tys. Pani prawnik powiedzial ze to zarabianie na przyslowiowa rybke i szukac maleych bezbronnych ludzi. uwazajcie na stowarzyszenie Clarity!!!!
 
allees napisał:
Pojawiła się kolejna "ekipa" przedsiębiorczych "prawników".
Stowarzyszenie Clarity.

Tak się też zastanawiam jak wygląda taki dowód w sprawie w postaci niedozwolonych klauzul ?

Czy nie powinni posiadać np takiego regulaminu potwierdzonego notarialnie ?

acha dodam tez ze stowarzyszenie strone internetowej ma napis ze storna w budowie i tylko mail, dopiero z sadu wiem ze zarejestowani siemianowice slaskie !!! nie maja zadnych telefonow, zadnych adresow na stronie, propouja "ugode" , ktora wszyscy nazywaja szantazem
 
50k to lekkie przegięcie chyba ze dostaniesz 25-30 pozwów.
 
allees napisał:
50k to lekkie przegięcie chyba ze dostaniesz 25-30 pozwów.

nie wiem ile mam nadzieje ze na jednym sie skonczy, ale adwokat powiedzial ze ostanio ich klient dostal 14!!!!!
ja uznalam ich za naciagacczy i probe ugody za szantaz, nie ma dlla sadu znaczenia, np korespondecja z naszym klientem, ktory otrzymal zniszczona przesylke , a ja wyslalam ponownie (otrzymalam zdjecie peknietego opakowania i wysypanej zawartosc, klient zadowlony (zostal stalym klientem) nie ma zadnych pokrzywdzonych,
dzwonilam do sadu Pani powiedzial za maja zalew takich spraw a takimi stwarzyszeniami powinna zajac sie prokuratura!
 
No to jest nadzieja, że gdzieś tak za rok już połowa sklepów będzie miała uczciwe zasady sprzedaży :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra