myślę czy tego jeszcze nie wyrzucić. Choć tutaj bardziej chodzi o dobro klienta i produktu aby dotarł nieuszkodzony. No ale UOKiK wie lepiej
"towaru nie używanego (nie noszącego jakichkolwiek śladów używania) oraz oryginalnie opakowanego, jeżeli towar występował w opakowaniu. Odesłany towar nie może nosić śladów eksploatacji (nie może być używany), musi zawierać wszystkie elementy, z którymi był dostarczony (w szczególności opakowanie zbiorcze z wypełniaczem polipropylenowym zabezpieczający towar w którym otrzymaliście Państwo towar od nas lub inne zabezpieczające towar w taki sposób aby ten dotarł tak jak i do Państwa, bez uszkodzeń, dzięki temu będziemy mogli bardzo szybko pomóc ). "
jak czytam forum to najlepiej w regulaminie napisać krótko to co ma być.
Np. Pkt. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość ma prawo od niej odstąpić bez podania przyczyn składając Sklepowi stosowne oświadczenie na piśmie w terminie 10 dni. Termin dziesięciodniowy, w którym Konsument może odstąpić od umowy liczy się od dnia wydania rzeczy. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.
A formułki kierujące jak wymienić gdzie wysłać jak opisywac aby to szybko do nas trafiło. Chodzi o to aby poinformować jak najlepiej konsumenta aby się po stronie nie gubił a gdzie to jest a jak to etc. takie typowe FAQ.
Jeszcze nie zgłębiłem czy do FAQ opisujące co jak zrobić mogą się doczepić czy tylko do regulaminów?
Od początku chodziło nam o to aby było wszystko w 1 miejscu szybki dostęp jasno opisane. No ale czasy się zmieniają - "hieny głupieją".
Update napisał:
I nie jesteś w stanie sprawdzić w systemie, czy ktoś o tej porze zalogował się jako klient hurtowy i czytał regulamin?
Albo czy wszedł przez wyszukiwarkę?
Przecież to widać, to można stwierdzić.
Jeszcze pytanie - w jakim celu te manipulacje? Skoro w sieci ciągle funkcjonują tysiące regulaminów z zakazanymi klauzulami.
Doskonale wiem tylko nie sprawdza się tego co chwilę. Chce się jak najlepiej.
Np mieliśmy przypadek klient dzwoni po 14 miesiącach i pyta żebyśmy mu oddali towar który on reklamował ale producent odmówił reklamacji z winy użytkownika. Bo my mamy miejsce na takie paczki które są nie wiadomo czyje. nam nie potrzebne do kosza lub na złom tylko zawala miejsce. Również dobrze mogę dopisać że towar zostanie zutylizowane przez firme Y.
raz sie zdarzyła taka sytuacja to zapisaliśmy w regulaminie abyśmy sie nie powtarzali. Ale widzę że lepiej w ogóle nic nie pisać tylko to co ma być a klienci niech zostaną sami sobie. Bo do tego to prowadzi. Ale konsumenci niech się nie zdziwią potem że na sklepach brakuje informacji co i jak .
loco1 napisał:
No to podnieś to w odpowiedzi na pozew i przed sądem.
A teraz już nie masz żadnych wątpliwych klauzul?
Ja ogólnie bardzo nie lubię marnować czasu na udowadnianie jak to nazywa "kto ma dłuższego". Szanuje swój czas jest on dla mnie cenny chce go poświęcać rozwojowi, rozwiązywaniu problemów związanych z rozwojem, swojej rodzinie a nie czymś takim. Fakt przyznaje się nie wchodziło się na UOKiK ale zawsze działaliśmy w dobrej wierze dla klienta.
Pytanie jak zawsze czy jest sens angażować prawnika, proces etc. koszty ok ale jakie są szanse. W sumie to ciężko jest udowodnić mi że on wszedł przez google bo nie znam jego IP więc kogo mam w ogóle szukać? Jakby zrobił zamówienie to oczywiście nie ma problemu.
Również i z jego strony będzie ciężko udowodnić skąd ma wydruk i że ten wydruk dotyczy tego właściwego regulaminu który widzą wszyscy konsumenci.