Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ale ich intencje są jasne i oczywiste - ZYSK. Nie wiem czy jest tu po co dyskutować na ten temat, nikt chyba nie ma wątpliwości na ten temat.
 
Natomiast chętnie wniósłbym darowiznę w wysokości np. 360zł
takiemu stowarzyszeniu za wyszukanie takich klauzuli w moim regulaminie.
Tu na forum chetnie to zrobimy, pod warunkiem, że np. przekażesz te 360 zł. na jakiś cel dobroczynny - schronisko dla zwierząt, dom dziecka itp. ;)
 
Niema problemu wybieram dom dziecka.
Nasza firma wspiera jeden z lokalnych domów dziecka możemy przelać dodatkowo wyżej wspomnianą kwotę :)
 
Ja jeszcze wypowiem się tylko co do wnoszenia pozwów przez te stowarzyszenia i stanowiska UOKIK-u zawartego na stronie:
http://www.uokik.gov.pl/niedozwolone_klauzule.php

Jakoś nie znalazłem tam stwierdzenia, jeśli zauważysz klauzule niedozwolone w regulaminie wnieś pozew do SOKIK-u. Jest natomiast m.in.:

"...
Konsument, który przypuszcza, że umowa, którą oferuje mu przedsiębiorca, zawiera postanowienie niedozwolone, powinien zwrócić przedsiębiorcy uwagę na ten fakt. W przypadku, gdy nie wyraża on zgody na zmianę kwestionowanych punktów kontraktu, najlepiej zmienić kontrahenta.

Natomiast, jeśli umowa, którą już podpisaliśmy, zawiera niedozwolone postanowienia to – zgodnie z definicją określoną w kodeksie cywilnym – takie klauzule nie wiążą nas z mocy prawa.

Jeżeli przedsiębiorca nie przychyli się do tego stanowiska, należy zwrócić się do sądu powszechnego (rejonowego lub okręgowego) o uznanie danego postanowienia za niewiążące. Na przykład, jeżeli chcemy odstąpić od umowy, a w jej warunkach znajduje się postanowienie wykluczające taką możliwość lub przewidujące rażąco wygórowaną karę, to możemy powołać się na niedozwolony charakter postanowienia umownego i jeżeli przedsiębiorca nie uwzględni naszych racji, dochodzić swych roszczeń sądownie."
 
Nadmieniam, że stanowisko jakiegokolwiek organu nie stanowi prawa. Więc UOKiK może sobie cos zalecać, o coś prosić, ale złożenie pozwu do SOKiK bez wcześniejszego wzywania kogokolwiek do czegokolwiek jest prawnie przewidziane.
 
natalie-s1959 napisał:
...ale złożenie pozwu do SOKiK bez wcześniejszego wzywania kogokolwiek do czegokolwiek jest prawnie przewidziane.

Rzekłbym raczej że ustawodawca nie przewidział że powstaną stowarzyszenia pseudo konsumenckie
które będą wykorzystywać tę możliwość i składać setki pozwów w imieniu nikogo.
 
Stanowisko Sądu Najwyższego:
"postanowienia regulaminu, jako ustalonej przez jedną ze stron szczególnej postaci wzorca umowy (art. 384 § 1 k. c.), podlegają kontroli abstrakcyjnej w postępowaniu o uznanie postanowień wzorca umowy za niedozwolone, wszczętym także przez podmiot niezwiązany umową z podmiotem posługującym się wzorcem. Kontrola owa może zostać przeprowadzona również w sytuacji, gdy dany wzorzec umowny jest wykorzystywany przez pozwanego, czyli funkcjonuje w obrocie, ale nie zdołał jeszcze wyrządzić szkody konkretnemu konsumentowi. W takim przypadku powództwo może wytoczyć każdy z uprawnionych przez przepisy podmiotów, jeżeli uzna, że dany wzorzec może być niedozwolony."
20 stycznia 2011 r. sygn. akt: I CSK 218/2010
 
dwarf napisał:
Ja jeszcze wypowiem się tylko co do wnoszenia pozwów przez te stowarzyszenia i stanowiska UOKIK-u zawartego na stronie:
UOKiK - Konsumenci - Ochrona konsumentów - Niedozwolone klauzule

Jakoś nie znalazłem tam stwierdzenia, jeśli zauważysz klauzule niedozwolone w regulaminie wnieś pozew do SOKIK-u. Jest natomiast m.in.:

"...
Konsument, który przypuszcza, że umowa, którą oferuje mu przedsiębiorca, zawiera postanowienie niedozwolone, powinien zwrócić przedsiębiorcy uwagę na ten fakt. W przypadku, gdy nie wyraża on zgody na zmianę kwestionowanych punktów kontraktu, najlepiej zmienić kontrahenta.

Natomiast, jeśli umowa, którą już podpisaliśmy, zawiera niedozwolone postanowienia to – zgodnie z definicją określoną w kodeksie cywilnym – takie klauzule nie wiążą nas z mocy prawa.

Jeżeli przedsiębiorca nie przychyli się do tego stanowiska, należy zwrócić się do sądu powszechnego (rejonowego lub okręgowego) o uznanie danego postanowienia za niewiążące. Na przykład, jeżeli chcemy odstąpić od umowy, a w jej warunkach znajduje się postanowienie wykluczające taką możliwość lub przewidujące rażąco wygórowaną karę, to możemy powołać się na niedozwolony charakter postanowienia umownego i jeżeli przedsiębiorca nie uwzględni naszych racji, dochodzić swych roszczeń sądownie."
Gdyby tak robiły te organizacje pseudo konsumenckie to by nie było tego wątku zapewne.
 
dwarf napisał:
"
Konsument, który przypuszcza, że umowa, którą oferuje mu przedsiębiorca, zawiera postanowienie niedozwolone, powinien zwrócić przedsiębiorcy uwagę na ten fakt. W przypadku, gdy nie wyraża on zgody na zmianę kwestionowanych punktów kontraktu, najlepiej zmienić kontrahenta."

Nie podoba mi się takie stanowisko UOKiK. To jest rada w postaci: "widzisz, jak dwóch typów bije staruszkę w ciemnej uliczce? uciekaj, żebyś sam nie oberwał"

prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem
 
loco1 napisał:
A może gdyby przedsiębiorcy nie naruszali prawa?

Pewnie też, ale gdyby prawnicy brali odpowiedzialność za swoją pracę, nie było by problemów. Zresztą z lekarzami jest to samo ... Operacja się udała ale pacjent zmarł ...
 
loco1 napisał:

No tak, bo znając życie stowarzyszenia i tak by próbowały, 360 drogą przecież nie chodzi.
Sytuację szło by prosto rozwiązać. Zlikwidować brak opłaty dla takich stowarzyszeń.
Konsument rozumiem, że jest zwolniony z takiej opłaty, ale organizacje pseudo konsumenckie ?
 
Update napisał:
Nie podoba mi się takie stanowisko UOKiK. To jest rada w postaci: "widzisz, jak dwóch typów bije staruszkę w ciemnej uliczce? uciekaj, żebyś sam nie oberwał"

prawo nie powinno ustępować przed bezprawiem

Update Proszę weź pod uwagę, że większość właścicieli e-sklepów narusza prawo w tej materii
z niewiedzy a nie wskutek celowego działania. (Wiem niewiedza nie zwalnia z jego przestrzegania)
A tych dwóch typów, jeśli to ich pierwszy raz dostanie warunkowe zawieszenie kary. :rolleyes:
 
Tak, niektórzy oszuści dostają warunek nie raz, a 7 razy. Ale to są patologie gdańskiego wymiaru sprawiedliwości. Czy mamy żyć według patologii? Czy działalność takich stowarzyszeń ze społecznego punktu widzenia jest korzystna czy niekorzystna? Nieuczciwy regulamin w sklepie szkodzi nie tylko konsumentom. Moim zdaniem stanowi czyn nieuczciwej konkurencji wobec rzetelnie działających sprzedawców a przede wszystkim niszczy zaufanie kupujących. Brak zaufania do rzetelnej obsługi zatrzymuje rozwój internetowego handlu, szkodząc wszystkim, tak konsumentom jak sprzedawcom.
 
allees napisał:
Rozumiem że stowarzyszenia tu nazywasz oszustami.

Opanuj emocje one działają z godnie z literą prawa.
Można im wiele zarzucić ale ten argument jest chybiony.
 
@allees
Przecież wszyscy wiedzą, że chodzi o ostatnie skandale - bardzo medialne, ale związane z branżą finansową!

Poza tym nie wiem dlaczego, ale wielu z Was ciągle nie da się wytłumaczyć, że ani osoby, ani stowarzyszenia wystepujące z pozwami do SOKiK nie otrzymują "wynagrodzeń". Sąd zasądza koszty zastepstwa procesowego, więc jest to wynagrodzenie dla prawnika sporządzającego pozew (reprezentujacego stronę powodową).
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra