Wezwanie do zaprzestania stosowania klauzul niedozwolonych - część II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
loco1 napisał:
Ale co do stanu faktycznego ma rację?
To już sąd oceni czy ma rację. Ja mam swój pogląd widzenia na "stan faktyczny", powód ma swój.
 
Jakim prawem nazywasz wpisujących się tutaj "ewidentnie winnymi" nie znając dokładnie treści każdego z pozwów i materiału dowodowego?

Takim prawem:
_poszukiwacz_ napisał:
To już sąd oceni czy ma rację. Ja mam swój pogląd widzenia na "stan faktyczny", powód ma swój.

Mówisz, że masz punkt widzenia na stan faktyczny? :confused:

Pragnę zauważyć, że niewinni nie otrzymują takich pozwów.
 
loco1 napisał:
Pragnę zauważyć, że niewinni nie otrzymują takich pozwów.

W historii sądownictwa znajdziesz mnóstwo przykładów osób pozwanych, które potem zostały uznane za niewinne.
Poza tym, jeśli się nie mylę, to do momentu w którym ktoś mi winy nie udowodni to jestem niewinny. Prawda czy fałsz?
loco1 napisał:
Mówisz, że masz punkt widzenia na stan faktyczny
Mam. Stan faktyczny w ocenie powoda to stan "X" podczas gdy w tym samym momencie czasu w mojej ocenie stan faktyczny to był stan "Y".
 
Ostatnia edycja:
Poza tym, jeśli się nie mylę, to do momentu w którym ktoś mi winy nie udowodni to jestem niewinny. Prawda czy fałsz?
Chyba mylą Ci się postępowania.

Dla mnie jesteś winny - skoro piszesz tu w taki sposób.
 
loco1 napisał:
Dla mnie jesteś winny - skoro piszesz tu w taki sposób.
Na szczęście Twoje zdanie jest dla mnie ważne tyle co zeszłoroczne opady śniegu. Jak to się potocznie często mówi - "Masz prawo mieć własne zdanie, ja mam prawo je mieć głęboko w d...".

loco1 napisał:
Chyba mylą Ci się postępowania.
Byc może, prawnikiem nie jestem.

PS: To chyba tyle wymiany postów, które przerodziły się w formę chatu a to chyba niezgodne z regulaminem forum.
 
Ostatnia edycja:
Witam po przerwie.
Ktoś wcześniej napisał, że nie otrzymał propozycji ugody jak inni poprzednio. Takie propozycje ze strony moich klientów były w przeszłości nieprzyjaźnie odbierane przez pozwanych. Z tego powodu nie są obecnie składane.
Co oczywiście nie znaczy, że pozwani sami nie mogą sładać propozycji ugody.
Wręcz przeciwnie mają do tego pełne prawo.
Ja ze swej strony mogę jedynie wyrazić przypuszczenie graniczące z pewnością, że propozycje ugody zgłoszone przez pozwanych zostaną zakceptowane o ile usatysfakcjonują powoda.
Wielu pozwanych z własnej inicjatywy złożyło takie propozycje w ostatnich dniach i propozycje te zostały zakceptowane a pozwani ci mają problem z głowy.
 
* - o ile SKOiK pozowli na wycofanie pozwu - zapomniałeś chyba dodać
 
Jak dotąd cofnąłem setki pozwów - SOKIK w każdym przypadku umorzył postępowanie.

I przepraszam JALA ale chyba się nie znamy więc wolę per pan - w myśl starych dobrych zasad znanych choćby z Vabanku - "nasz klient - nasz per pan"...
 
na Pan to mogę Ci mówić na żywo, w Internecie, na forach każdy jest anonimowy, nie wiem więc, że czy masz 15 lat i sukienkę czy coś tam. Może zacznę pisać Panie loco1, a Ty będziesz mi pisał Pan JALA? Tak więc wybacz, ale to nie koncert życzeń i nie mam zamiaru dla Ciebie robić wyjątku od ogólnie przyjętych zasad w Internecie. Jeżeli posiadasz jakieś kompleksy w tym temacie, to zrób sobie nick Pan Tomasz Biski, wtedy każdy będzie pisał do Ciebie "Pan".

W kwestii cofnięcia pozwu, Ty cofnąłeś setki pozwów - jak twierdzisz, ale uważni czytelnicy poczytają Twoje starsze posty to tam się dowiedzą, że nie ma gwarancji na cofnięcie pozwu. To, że Tobie SOKIK cofnął setki pozwów nie oznacza, że cofnie wszystkim. To jest zawsze decyzja sądu, może się zgodzić lub nie,
 
To raz, a dwa idąc na ugodę pozbawiamy się szansy na to, że być może Sąd będzie miał lepszą chwilę i np nie zasądzi kosztów sądowych... Może to cień szansy, ale zawsze większy od zera. Zresztą, ugoda o jakiej mówi użytkownik Tomasz Bilski często przewyższa koszty, które zasądza sąd, ponieważ w ugodzie proponuję kwoty jak za każdą klauzulę osobno, a sąd lubi to połączyć w jedno...
 
Szkoda z Wami gadać - czy mi sąd zasądzi koszty czy nie - na pewno zasądzi od pozwanego zwrot kosztów procesu i publikacji rejestrze klauzul.
A to już koszt 1500 - 2000 zł.
Więc "w interesie" Was samych możecie się nawzajem dalej zagrzewać do walki.
Skutek będzie taki, że koszty się zmultiplikują a Wy będziecie mieć sarmacką satysfakcję na zasadzie "na złość mamie odmrożę sobie uszy".
Ja nikogo nie namawiam do ugody - wolny wybór.
Praktyka jednak pokazuje: brak ugody oznacza koszty kilkakrotnie wyższe.
 
loco1 napisał:
Jeśli bardzo chcesz..? ;)
Przede wszystkim nie ma żadnej gwarancji, że za moment nie wpłynie identyczny pozew np. od znajomego Królika. :)

loco1 - a jakie są gwarancje, że w sytuacji nie zawarcia ugody, przez te kilka miesięcy od otrzymania pozwu do wyroku, nie wpłynie 60 pozwów od krewnych i znajomych królika? :o
 
"Ale liczy się tylko pierwszy" - Chcesz powiedzieć, że będą tylko jedne koszty sądowe, jedne koszty zastępstwa i jedne koszty publikacji? Kiedy pozwy będą od różnych powodów, reprezentowanych przez różnych pełnomocników? To chyba się mylisz.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra