manyaky napisał:
Skąd konsument ma znać swoje prawa, skoro regulaminy są bzdurne i wprowadzają go w błąd? To jedyny dokument, z którym prawdopodobnie się zapozna podczas zakupu.
Bez jaj. Nie rób z ludzi kompletnych idiotów których trzeba prowadzić za rękę. Wyobraź sobie że jestem przedsiębiorcą ale też jestem konsumentem. Tez kupuję w sklepach stacjonarnych i tez kupuję w sieci. I jak mi nie pasuje to zwyczajnie nie kupuję i jeśli tego nie zrobię to traci na tym głównie sklep, bo ja mam wybór, mogę kupić tam, gdzie mi się podoba.
Sęk w tym że unijne urzędasy wraz z naszymi polskimi doprowadzają przepisy do absurdu. A robią to dlatego, że jakby wszystko było jasne to by byli niepotrzebni.
Czytaj co napisałem wyżej: wytoczono armatę na komara. W większości przypadków pozywane są sklepy które nie mają ani kasy, ani czasu żeby się bronić bo są to małe działalności gospodarcze i pozwy od naciągaczy i oszustów pokroju jaśnie panicza W. i jego bandy nie są działaniem prokonsumenckim tylko cwaniackim wyłudzaniem na granicy prawa.
Ciekawe bo poseł Godson zainteresował Prokuraturę działalnością rodziny W. Zobaczymy jak się to skończy.
A w kwestii działań róznych UOKiKów i innych instytucji uważam że dochodzi do patologicznych wynaturzeń. Choćby kwestia opłaty za zwrot do sklepu internetowego gdzie sklep ma obowiązek zwrócić też pieniądze za wysyłkę. To chore i w ten sposób mogę wykończyć każdego przedsiębiorcę mając tylko pieniądze. Wystarczy że ze sklepu zamówię 50 telewizorów albo 100 lodówek gdzie wysyłka każdego kosztuje z 50 zł. Towar zwrócę bo mam takie prawo a jeszcze mi muszą oddać koszt wysyłki. Sklep po takim deal'u będzie od 2,5 do 5 tyś w plecy i wszystko zgodnie z prawem. Mało tego, jak mi potrzymają pieniądze na koncie to im dowalę odsetki i też zgodnie z prawem. Tak wykończę każdego przedsiębiorcę w tym kraju. Ciekawe kto wtedy będzie łożył na darmozjadów którzy tak bandyckie i idiotyczne prawo ustanawiają.
Reasumując, strony powinny mieć względem siebie równe prawa i równe obowiązki zupełnie jak w przypadku swobodnych umów cywilnoprawnych. A i te powinno się zawierać w obrębie norm współżycia społecznego i dobrych obyczajów.
Jakoś urzędasy nie mogą znaleźć sposobu na pobieraczki, oszustów bujających się po Azji z retrobuta, 66route, pilkasklep i innych. Szkoda ze nie mają też pomysłu na cwaniaczka z Łodzi.