L
loco1
Nie koszty odesłania. Ty będziesz tyle samo w plecy.Towar zwrócę bo mam takie prawo a jeszcze mi muszą oddać koszt wysyłki. Sklep po takim deal'u będzie od 2,5 do 5 tyś w plecy i wszystko zgodnie z prawem.
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Nie koszty odesłania. Ty będziesz tyle samo w plecy.Towar zwrócę bo mam takie prawo a jeszcze mi muszą oddać koszt wysyłki. Sklep po takim deal'u będzie od 2,5 do 5 tyś w plecy i wszystko zgodnie z prawem.
To wcale nie jest takie pewne, bo mogę sam osobiście dostarczyć towar do sklepu. Co może mnie kosztować dużo mniej niż sklep który mi sprzedał towar i ma obowiązek go przyjąć bo mi się odwidziało. To jest chore prawo.loco1 napisał:Nie koszty odesłania. Ty będziesz tyle samo w plecy.
Te 100 lodówek, o których pisałeś?To wcale nie jest takie pewne, bo mogę sam osobiście dostarczyć towar do sklepu.
Widzę że ciężko Ci zrozumieć przykład więc posłużę się łatwiejszymloco1 napisał:Te 100 lodówek, o których pisałeś?![]()
Wiesz, ciężko mi z Tobą dyskutować bo chyba nigdy nie prowadziłeś żadnej DGmanyaky napisał:100 lodówek i 50 telewizorów osobiście?
A co powiesz, gdy prowadząc sklep jubilerski ktoś czmychnie towar za 2 tysiące lub - w zgodzie z prawem - ustawisz źle taki telewizor za 4 tysiące i ktoś nieumyślnie przewróci go i zniszczy? Każda forma sprzedaży ma ryzyko. Jak się go nie chce, to zapraszam na etat, a nie do prowadzenia działalności gospodarczej.
Już pomijam fakt, że coś kiepska ta firma, którą "zabija" jednorazowa strata 2 tysięcy.
Jestem ciekaw czy nadal byś drwił gdybyś to Ty był ten tysiąc w plecyloco1 napisał:Odwoź te 20 sztuk. Zapakuj na auto, zawieź, wypakuj we wskazanym miejscu, poczekaj na podpisanie protokołów odbioru. Przenocuj, bo może to zajmie dwa albo trzy dni...
Do dzieła, Pomysłowy Dobromirze!![]()
Tak, bo na tym polega ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Nikt Ci nie nakazuje prowadzenia sprzedaży na odległość, szczególnie jeśli strata 1000 zł ma Cię doprowadzić do upadku.Jestem ciekaw czy nadal byś drwił gdybyś to Ty był ten tysiąc w plecy
A dlaczego w ogóle mieałeś? 20 lat działalności i nadal nie znasz prawa?I nie w smak mi stawiać mnie w jednej linii z nimi(oszustami) bo miałem jakiś tam zapis którego dawno już nie mam
Zatanów się co piszesz, bo możesz mieć kolejne problemy z prawem.a pewien konus z Łodzi w związku z tym że prawdopodobnie ma problemy z erekcją postanowił szantażować sklepy i zrobił sobie z tego źródło utrzymania, przy okazji ucząc tego wątpliwie etycznego procederu 20letniego syna.
Widze, ze nadal niczego nie rozumiesz i nie masz pojecia, o czym piszesz.Spieszę z wyjaśnieniem dlaczego ja miałem- ponieważ gdy miałem, nie były one niedozwolone, ba! zanim zostałem pozwany już ich nie było w regulaminie
![]()
Wiem, wiemloco1 napisał:Widze, ze nadal niczego nie rozumiesz i nie masz pojecia, o czym piszesz.
Szkoda, ze cala sytuacja niczego Cie nie nauczyla...
Oczywiście że o tym wiem. Dlatego od początku próbuję Ci uświadomić bubel prawny którego tak zaciekle bronisz. Wedle tegoż bubla może mnie pozwać każdy przez 6 miesięcy i nie ma znaczenia że nie mam już klauzuli w regulaminieloco1 napisał:A co Ci mam powiedziec?
Ze to, iz klauzul nie bylo wtedy w rejestrze, a Ty juz tych zapisow nie stosowales (ale krocej, niz 6 miesiecy) nie ma zadnego znaczenia dla zasadnosci pozwu? Nadal o tym nie wiesz?
Jednak kompletnie niczego nie rozumiesz.Wyobraź sobie że w styczniu wprowadzono zapis, który w grudniu niedozwolony jednak nie był
loco1 napisał:Tak, bo na tym polega ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej. Nikt Ci nie nakazuje prowadzenia sprzedaży na odległość, szczególnie jeśli strata 1000 zł ma Cię doprowadzić do upadku.
Przeczytaj jeszcze raz.Ustawa wskazuje jasno - zwrot towaru oraz tego, co strony świadczyły