Widzenia bezdozorowe

  • Autor wątku Autor wątku ram
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A ja myślę, że ta nagroda jest rzadko realizowana, bo KKW mówi o widzeniach bez osoby dozorującej w oddzielnym pomieszczeniu, a nie o intymnych i nie ma powodu, żeby udzielać takowej nagrody.
A co do potrzeb skazanych (i nie tylko skazanych) - pisałam kiedyś na forum, że moim zdaniem zbliżenie seksualne nie powinno być traktowane jako nagroda, bo przecież kontakt fizyczny to podstawowa potrzeba każdego człowieka więc widzenie intymne powinno być prawem, a nie nagrodą, no ale do tego to pewnie jeszcze daleka droga...
 
Akte napisał:
moim zdaniem zbliżenie seksualne nie powinno być traktowane jako nagroda, bo przecież kontakt fizyczny to podstawowa potrzeba każdego człowieka więc widzenie intymne powinno być prawem, a nie nagrodą

A potrzeba "wolności"??? Również skazanemu powinna być zapewniona!!!
Ale skoro taki dżentelmen znalazł już się w więzieniu, to chyba jest normalna kolej rzeczy że część potrzeb jest jemu ograniczana, aby wzbudzić w nim wolę w dążeniu do praworządności oraz aby pewna ilość ludzi mogła mieć zapewnioną np. potrzebę bezpieczeństwa.
 
Z tego co mi wiadomo Anthony to u samego dołu piramidy potrzeb Maslowa są potrzeby seksualne, a dopiero trochę wyżej potrzeby typu "wolność" i zasada jest taka, że potrzeby wyższego poziomu mogą zostać zaktywizowane dopiero po zaspokojeniu potrzeb z poziomu niższego:)
Ale to i tak nie ma znaczenia, ponieważ jeśli chodzi o osoby karane to chciałam zauważyć inną podstawową rzecz skoro już każesz zastanawiać mi się nad tym czy osoba osadzona powinna mieć możliwość zaspokajania własnych potrzeb seksualnych tak samo jak osoba nieosadzona i jeszcze porównujesz pozbawienie kontaktów seksualnych z pozbawieniem wolności - otóż mój drogi forumowiczu - kodeks karny jasno mówi kiedy obywatela można pozbawić wolności więc jak dla mnie jest to w porządku - jest czyn karalny więc jest i kara, ale pamiętaj, że żaden kodeks nie mówi o tym, że np. za kradzież/ rozbój/ zabójstwo itp. grozi kpw od ... do ... + nakłada się na skazanego zakaz kontaktów seksualnych z żoną tudzież narzeczoną czy kochanką więc ja naprawdę nie rozumieć Twoich argumentów...
 
Ostatnia edycja:
Akte napisał:
+ nakłada się na skazanego zakaz kontaktów seksualnych z żoną tudzież narzeczoną czy kochanką

A czy gdzieś jest napisane, że się tych kontaktów ZABRANIA? Szanowny skazany ma możliwość utrzymywania tych kontaktów - podczas rozmaitych zezwoleń na opuszczenie zk. Nie każdy otrzymuje te zezwolenia?? No to ma się starać o te zezwolenia.
Również jeśli mu to nie przeszkadza, że ktoś może wejść może je utrzymywać podczas widzeń bez osoby dozorującej w oddzielnym pomieszczeniu.
 
widzenie intymne powinno być zdecydowanie nagrodą.

Samo twierdzenie, iż jest to potrzeba fizjologiczna nie jest wystarczającym argumentem. Czlowiek zawsze znajduje sobie substytucje rozładowania napięć.


Nie jest nowością, iż każdy z nas wykorzystuje prawo do osiągania własnych korzyści:

Nawiązując zatem do w/w zdania - kodyfikacja widzenia intymnego, jako obowiązku, pociągnełaby za sobą też inne negatywne aspekty. Skazani zaczęliby wykorzystywać to do własnych potrzeb, płodząc dzieci i forsując ciążę jako argumenty ku wyjściu na wolność - a na to nie ma m.in. mojego przyzwolenia, jako obywatela kraju, na którego funkcjonowanie mam (pośredni) wpływ.

Inna kwestia jest taka, że niemożność pohamowania popędu seksualnego niekoniecznie tworzy wizerunek skazanemu - jako osoby ulegającej pełnej readaptacji w warunkach wolnościowych.

Kolejna kwestia (techniczna) - ułatwienie przemytu [...]
 
Ostatnia edycja:
to ja zapytam jak odniesiecie sie do udowodnionego wzrostu agresji w ZK , poniewaz napiecie seksualne nie zostaje rozladowane??
 
ane napisał:
to ja zapytam jak odniesiecie sie do udowodnionego wzrostu agresji w ZK , poniewaz napiecie seksualne nie zostaje rozladowane??

Agresja w ZK zawsze była na zbliżonym poziomie - niekoniecznie warunkowana samym tylko brakiem kontaktów seksualnych z kobietami - motywy agresji są dużo bardziej różnorodne [...] Jeśli twierdzisz, że było inaczej - iż było to motywowane tylko brakiem kontaktów intymnych, udowodnij to określonym wykresem statystycznym z lat ubiegłych - Ja o takim szczerze mówiąc, w ogole nie słyszałem.
 
Ostatnia edycja:
ane napisał:
to ja zapytam jak odniesiecie sie do udowodnionego wzrostu agresji w ZK , poniewaz napiecie seksualne nie zostaje rozladowane??

nie ma owego wzrostu agersji to nie komuna nie te czasy gdzie przemoc była na gminna teraz to tam mają wszystko aby nie myśleć wiecznie o głupotach a to że chłopak pujdzie do kącie w wiadomej sprawie to normalna rzecz choć osobiście mi wiadomo że w ZK panują również związki homoseksualne np chłopak dowiaduje się że na wolności zdrada go dziewczyna to on jeje na widzeniu mówi np "ale ty jesteś brzydka itd" a w celi ma partnera w swoich czterech ścianach
 
communication napisał:
Agresja w ZK zawsze była na zbliżonym poziomie - niekoniecznie warunkowana samym tylko brakiem kontaktów seksualnych z kobietami - motywy agresji są dużo bardziej różnorodne [...] Jeśli twierdzisz, że było inaczej - iż było to motywowane tylko brakiem kontaktów intymnych, udowodnij to określonym wykresem statystycznym z lat ubiegłych - Ja o takim szczerze mówiąc, w ogole nie słyszałem.
nie napisalam ze agresja jest spowodowana tylko brakiem kontaktow seksualnych, ale rowniez tym i pytalam o wasze zdanie w tym temacie . mnie ucza nowej szkoly resocjalizacji , chyba sie to nazywa podejscie humanistyczne , mam nadzieje ze nic nie przekrecilam, zreszta mam swoje prywatne zdanie na ten temat :D
 
ane napisał:
mnie ucza nowej szkoly resocjalizacji ,chyba sie to nazywa podejscie humanistyczne ,mam nadzieje ze nic nie przekrecilam, zreszta mam swoje prywatne zdanie na ten temat :D

A jakiej szkoły resocjalizacji Cię uczą (w odniesieniu do widzeń intymnych)? Z chęcią bym ją poznał :)
 
ane napisał:
to ja zapytam jak odniesiecie sie do udowodnionego wzrostu agresji w ZK , poniewaz napiecie seksualne nie zostaje rozladowane??

W takim przypadku osoby brzydkie, których nikt nie chce zaspokajać sexualnie mają prawo do agresji gdyż jedna z ich podstawowych potrzeb nie została zaspokojona???
Ludzie, nie jesteśmy zwierzętami żeby się kierować wyłącznie popędami!!!
Jest określone prawo, jeśli nie przestrzegasz go to czekają cię określone restrykcje.
 
communication napisał:
A jakiej szkoły resocjalizacji Cię uczą (w odniesieniu do widzeń intymnych)? Z chęcią bym ją poznał :)
łapiemy za słówka :D jeszcze nie bylo tego tematu, ale jak tylko cos wynajde w ksiazkach badz na wykladach bedziesz pierwszy z ktorym sie tym podziele
anthony , Twoje wnioski co do mojej wypowiedzi mnie zaskoczyly, bo nie przypominam sobie zebym cos takiego napisala.
 
Ostatnia edycja:
ane napisał:
to ja zapytam jak odniesiecie sie do udowodnionego wzrostu agresji w ZK ,

Przyłączam się również do prośby o zapoznanie nas z dowodami.

Z drugiej strony - agresję powoduje również np. brak możliwości pójścia na piwo. Jedna z podstawowych potrzeba faceta. Co - zezwalamy?
 
forg napisał:
A czy gdzieś jest napisane, że się tych kontaktów ZABRANIA? Szanowny skazany ma możliwość utrzymywania tych kontaktów...
No dobrze Forg, ale jak ktoś jest na zamku z wyrokiem np. 10 lat i czeka go daleka droga do tego, żeby doczekać się dobrodziejstw jakie daje ZK typu półotwartego/ otwartego, a nagrody typu zezwolenia na opuszczenie ZK są naprawdę rzadkością na zamku to co taki osadzony ma zrobić, żeby zaspokoić swoje potrzeby seksualne jeśli w jego ZK widzeń intymnych nie ma, bo powtarzam, że nie we wszystkich ZK widzenie bzd w oddzielnym pomieszczeniu = intymne?
communication napisał:
1. widzenie intymne powinno być zdecydowanie nagrodą.
2. Samo twierdzenie, iż jest to potrzeba fizjologiczna nie jest wystarczającym argumentem. Czlowiek zawsze znajduje sobie substytucje rozładowania napięć.
3. ...kodyfikacja widzenia intymnego, jako obowiązku, pociągnęłaby za sobą też inne negatywne aspekty. Skazani zaczęliby wykorzystywać to do własnych potrzeb, płodząc dzieci...
4. Inna kwestia jest taka, że niemożność pohamowania popędu seksualnego niekoniecznie tworzy wizerunek skazanemu - jako osoby ulegającej pełnej readaptacji w warunkach wolnościowych.
5. Kolejna kwestia (techniczna) - ułatwienie przemytu [...]
1 w związku z 3 - czyli płodzić dzieci można tylko w nagrodę? Bo tak właśnie wynika z Twojej wypowiedzi Comm.
Ale podzielam Twoje zdanie, ponieważ ja też bym nie chciała, żeby w ten sposób świat się powiększał, tylko wiesz jak to może być, jest 100 osadzonych, 60 ma partnerki seksualne - i całe 60 dostaje nagrody i płodzi dzieci. Następuje nowelizacja przepisów - dalej na 100 osadzonych 60 ma partnerki seksualne - z kodeksowych widzeń intymnych korzysta te 60 osób, bo reszta nikogo nie ma, no i te 60 osób płodzi dzieci - jaki z tego wniosek? Że jak chce się płodzić dzieci w ZK to można to robić i "nagrodowo" i "kodeksowo", no chyba, że mi udowodnisz, że przed udzieleniem nagrody w postaci widzenia intymnego wychowawca robi rozeznanie czy mężczyzna chce na nim zapłodnić kobietę oraz czy kobieta nie ma przypadkiem dni płodnych w określonym czasie - jeśli udowodnisz, że tak jest to w porządku widzenia intymne tylko w formie nagrody, bo wtedy faktycznie nie dochodziłoby do instrumentalnego płodzenia dzieci.

2. Substytuty? Myślisz, że to jest takie komfortowe, żeby przy 10 innych osadzonych oglądać gazety o tematyce erotycznej (jeszcze pod warunkiem, że w danej jednostce się na to zgadzają) /dokonywać samogwałtu i czerpać z tego satysfakcję seksualną? A może masz na myśli substytut jakim jest wykorzystywanie seksualne innych osadzonych? Mówicie, że niezaspokojone potrzeby seksualne wcale nie są takim ogromnym źródłem agresji (i stawiacie je na tym samym miejscu co brak możliwości wyjścia na piwo-> Forg) a jeszcze niedawno pisałeś Comm o tym, że niepokoją Cię statystyki dot. nadużyć seksualnych w jednostkach penitencjarnych... - ciekawe czego wynikiem są te nadużycia...?

4. A tego to już w ogóle nie skomentuję. Postanów sobie od dzisiaj Comm, że zbliżysz się do swojej narzeczonej dopiero za 2 lata. I patrząc na nią raz na dwa tygodnie stłum w sobie chęć jej dotknięcia. A gdy już nie wytrzymasz odpowiedz sobie na pytanie - czy to, że nie wytrzymałem oznacza, że nie jestem przystosowany do życia w społeczeństwie?

5. A z tymi przemytami to naprawdę już przesadzacie. Ścigajcie najpierw tych co rozprowadzają substancje niedozwolone na wolności to przynajmniej do ZK już nie dotrą.
ane napisał:
jeszcze nie bylo tego tematu, ale jak tylko cos wynajde w ksiazkach badz na wykladach bedziesz pierwszy z ktorym sie tym podziele
System skandynawski traktuje widzenia intymne jako coś normalnego więc na pewno w tamtejszej literaturze coś wynajdziesz Ane:)
forg napisał:
Z drugiej strony - agresję powoduje również np. brak możliwości pójścia na piwo. Jedna z podstawowych potrzeba faceta. Co - zezwalamy?
Coś kiepsko wychodzą Ci te porównania i przykłady (Ci i nie tylko Ci;)), bo chciałam zauważyć Forg, że potrzeby seksualne są w nas i już, bo przecież człowiek rodzi się z pewnymi narządami w jakimś celu, a przełyk bądź żołądek to niekoniecznie jest stworzony po to, żeby przelewało się przez nie piwo:D Tak więc nie przekonałeś mnie tym porównaniem:) Pamiętaj, że w hierarchii potrzeb potrzeby seksualne są na tym samym poziomie co jedzenie, sen itp., a piwo to nie wiem gdzie byś umieścił, na jakim poziomie?
I w ogóle jak możesz porównywać potrzeby fizjologiczne do potrzeb, których nawet nie potrafię nazwać, bo picie piwa to nie wiem jaka to potrzeba?
 
Ostatnia edycja:
"– Kiedy mąż lub żona trafia do więzienia, los całej rodziny zaczyna wisieć na włosku – przyznaje doktor Alicja Długołęcka, seksuolog. – Sytuację mogą uratować tylko w miarę częste kontakty małżonków, również w warunkach intymnych. Brak tych kontaktów jest dla skazanych źródłem ogromnego cierpienia. Zdaniem Długołęckiej cierpienie to nadzwyczaj często przeobraża się najpierw w rozpacz, potem w bunt, a na końcu w agresję."
o kontaktach seksualnych np w toaletach :"– Można się domyślać, że w zamian suto opłacają klawiszy, że w sposób uwłaczający godności człowieka, dzięki obrzydliwej korupcji zaspokajają jedną z najważniejszych ludzkich potrzeb – uważa Paweł Moczydłowski, socjolog, dyrektor Służby Więziennej w latach 1990–1994. – Takie zwierzęce traktowanie skazanych musi rodzić patologie. I rodzi.
"
niestety z braku mozliwosci jest to tylko fragmet artykułu, ale swoja droga daliscie mi zagwostke :D i poszukam w ksiazkach, "
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dobry przykład Ane:)
A ja dodam jeszcze tylko, że może i nie ma statystyk na ten temat, ale łatwo się domyślić, że spora część związków rozpada się właśnie z tego powodu, bo kobieta potrzebuje bliskości, rozmowy..., a jak ma to w wymiarze 2, 3h miesięcznie to to naprawdę jest mało. Wiem, że osadzeni są tam za karę, ale kobiety tej kary ponosić nie chcą i dlatego bardzo często decydują się na odejście od osadzonego, a rozwody to chyba też nie są na korzyść jeśli chodzi o społeczeństwo? I wiem, że osadzony zawsze może się starać o ZK typu pół/otwartego, ale zastanówmy jaką ilością miejsc dysponują takie jednostki, bo ja naprawdę niekiedy widzę wielu osadzonych, którzy zasłużyli sobie na ZK pół/otwarty, a nie trafiają tam, bo po prostu nie ma miejsca i komisja wymyśla jakiś pretekst, żeby zatrzymać takiego osadzonego na zamku.
 
Akte napisał:
1 w związku z 3 - czyli płodzić dzieci można tylko w nagrodę? Bo tak właśnie wynika z Twojej wypowiedzi Comm.

Nie, nie wynika tak z mojej wypowiedzi. W nagrodę skazany może mieć widzenie intymne (i bardzo dobrze) - To wynika z mojej wypowiedzi.


Akte napisał:
Że jak chce się płodzić dzieci w ZK to można to robić i "nagrodowo" i "kodeksowo"

Można...

...Tylko dlaczego potem cierpieć mają na tym dzieci? Całe szczęście ustawodawca to przewidział i nie wprowadził kodeksowego prawa do widzeń intymnych :) - płodzić dzieci mogą zatem skazani... którzy rokują nadzieję na rychłą poprawę swojego sumienia i życia, a nie przypadkowy "element" który chce sobie załatwić w ten sposób bilet na zewnątrz i...

"nara bejbe - radźcie sobie sami a ja idę korzystać z życia i dalej rozrabiać"

Oczywiście są tacy, którym zależy na rodzinie, są też tacy którym totalnie na tym nie zależy - jak wspomniałaś SW nie ma możliwości rewidowania ich myśli - stworzono zatem przepis, który osobom rokującym nadzieję na resocjalizację daje możliwość udowodnienia tego poprzez pracę a co za tym idzie otrzymania nagrody w postaci widzenia intymnego.


Akte napisał:
2. Substytuty? Myślisz, że to jest takie komfortowe, żeby przy 10 innych osadzonych oglądać gazety o tematyce erotycznej (jeszcze pod warunkiem, że w danej jednostce się na to zgadzają) /dokonywać samogwałtu i czerpać z tego satysfakcję seksualną?


Tak, człowiek potrafi się zaadaptować do każdych warunków życia, oraz do wszelakich niedogodności. Gdyby tak nie było, przez Zakłady Karne przechodziłby istny "Armageddon" samobójstw.

Akte napisał:
A może masz na myśli substytut jakim jest wykorzystywanie seksualne innych osadzonych? Mówicie, że niezaspokojone potrzeby seksualne wcale nie są takim ogromnym źródłem agresji (i stawiacie je na tym samym miejscu co brak możliwości wyjścia na piwo-> Forg) a jeszcze niedawno pisałeś Comm o tym, że niepokoją Cię statystyki dot. nadużyć seksualnych w jednostkach penitencjarnych... - ciekawe czego wynikiem są te nadużycia...?


Jest to również substytut - ale nie pomaga on skazanemu w uzyskaniu widzenia intymnego, oraz sprowadza na niego bardzo poważne kłopoty. Skazani dobrze zdają sobie z tego sprawę Akte. Gwałty na osadzonych mają trochę inne podłoże...


Akte napisał:
4. A tego to już w ogóle nie skomentuję. Postanów sobie od dzisiaj Comm, że zbliżysz się do swojej narzeczonej dopiero za 2 lata. I patrząc na nią raz na dwa tygodnie stłum w sobie chęć jej dotknięcia. A gdy już nie wytrzymasz odpowiedz sobie na pytanie - czy to, że nie wytrzymałem oznacza, że nie jestem przystosowany do życia w społeczeństwie?


Jeśli bym nie miał wyboru, stłumił bym w sobie popęd. Na pewno nie dokonałbym gwałtu. Co więcej, nie widzę w tym nic trudnego - i w/g Ciebie udowadniam jej tym że mi na niej nie zależy? :)

Poza tym zanim się z nią związałem, też musiałem postarać się o jej względy... - nie miałem na pewno kodeksowej możliwości zaciągnięcia jej do łóżka :)

Tym właśnie Homo Sapiens (bez zaburzeń preferencyjnych) różni się od pozostałych zwierząt - potrafi zdominować instynkty rozumem i logiką postępowania.

Przykład - ksiądz katolicki - wytrzymuje całe życie tłumiąc swój popęd seksualny lub znajdując substytuty rozładowania takiego napięcia.
Zdarzają się także przypadki księży gwałcicieli (nie tylko księży ale traktuje to jako przykład) - jednakże są to osoby o osobowości dyssocjalnej (nie potrafią sprawnie "zarządzać" swoimi instynktami)


Akte napisał:
5. A z tymi przemytami to naprawdę już przesadzacie. Ścigajcie najpierw tych co rozprowadzają substancje niedozwolone na wolności to przynajmniej do ZK już nie dotrą.

Nie przesadzamy - przemyty to codzienność, a widzenie intymne (bez jakiegokolwiek nadzoru SW) temu bardzo, bardzo mocno sprzyja.

PS: Wydaje mi się Akte, że troche źle interpretujesz piramide Maslowa.

Maslow swoim wykresem pokazał nam, co w naszym życiu jest ważne i w jakim stopniu - ale nie oznacza to że nie możemy bez tego żyć.

Wszystko ma swój substytut.... Człowiek bez jedzenia sam zacznie zdobywać pozywienie...

ane napisał:
"– Kiedy mąż lub żona trafia do więzienia, los całej rodziny zaczyna wisieć na włosku – przyznaje doktor Alicja Długołęcka, seksuolog [...]

Z całym szacunkiem dla Długołęckiej oraz Moczydłowskiego - "zwierzęce traktowanie skazanych musi rodzić patologie. I rodzi."

... ale już o bardzo prawdopodobnej patologii względem dzieci, będących efektem takich widzeń to się nie odezwali ;)

Chętnie bym z nimi podjął debatę - w czasach, kiedy dobro dzieci jest dobrem priorytetowym... najlepiej pod egidą opinii publicznej.
 
Ostatnia edycja:
communication napisał:
1. Oczywiście są tacy, którym zależy na rodzinie (...) stworzono zatem przepis, który osobom rokującym nadzieję na resocjalizację daje możliwość udowodnienia tego poprzez pracę a co za tym idzie otrzymania nagrody w postaci widzenia intymnego.
2. Tak, człowiek potrafi się zaadaptować do każdych warunków życia, oraz do wszelakich niedogodności...
3. Jest to również substytut - ale nie pomaga on skazanemu w uzyskaniu widzenia intymnego, oraz sprowadza na niego bardzo poważne kłopoty. (...) Gwałty na osadzonych mają trochę inne podłoże...
4. Jeśli bym nie miał wyboru, stłumił bym w sobie popęd. Na pewno nie dokonałbym gwałtu.
5. Tym właśnie Homo Sapiens (bez zaburzeń preferencyjnych) różni się od pozostałych zwierząt - potrafi zdominować instynkty rozumem i logiką postępowania.
Przykład - ksiądz katolicki - wytrzymuje całe życie tłumiąc swój popęd seksualny lub znajdując substytuty rozładowania takiego napięcia.
Zdarzają się także przypadki księży gwałcicieli (nie tylko księży ale traktuje to jako przykład) - jednakże są to osoby o osobowości dyssocjalnej (nie potrafią sprawnie "zarządzać" swoimi instynktami)
6. Wszystko ma swój substytut.... Człowiek bez jedzenia sam zacznie zdobywać pozywienie...
7. ... ale już o bardzo prawdopodobnej patologii względem dzieci, będących efektem takich widzeń to się nie odezwali

1. A nie wiesz Comm, że niektórzy idą do pracy, żeby mogli mieć przepustki, a te przepustki to po to, żeby płodzić na nich dzieci, a te dzieci to po to płodzą, żeby później prosić o przerwę w karze itd.
2. Owszem, tylko co mi powiesz na to, że taki osadzony, którego dotknęła prizonizacja kiedyś powróci do społeczeństwa i co myślisz, że będzie takim fajnym obywatelem, bo znowu raz-dwa przystosuje się do warunków "wolnościowych"? Jeśli tak myślisz to Ci mówię, że się mylisz:)
3. Ale ten substytut nie ma mu pomagać w zdobyciu widzenia intymnego... Normalnie dziad swoje i baba swoje! Comm taki substytut nie prowadzi do niczego dobrego rozumiesz? Jak taki osadzony wyjdzie po paru latach to się rzuci na pierwszą lepszą kobietę, a jak go oskarżą o gwałt to powie, że nie ma żony, ale tak nauczył się kompensować brak kontaktu fizycznego i nie widzi w tym nic złego, bo jak się nie ma w życiu co się lubi to trzeba sobie substytutów szukać!
Co do podłoża gwałtów w ZK - myślę, że znaczna ich część wynika właśnie z braku możliwości zaspokojenia potrzeb seksualnych, bo te Wasze opowiastki o tym jak to grypsujący gwałcą niegrypsujących tak dla zasady i tylko dlatego, że nie grypsują to naprawdę..., ale Wam się uroiły.
4 w zw. z 5 - Źle to sformułowałam, ale nie chodziło mi o gwałty, bo na widzeniach ogólnych jeszcze nie spotkałam się z tym, żeby ktoś nie wytrzymał i zgwałcił tam swojego partnera/ partnerkę:) Chodziło mi o to Comm, że nie jesteście w takiej sytuacji, że czekacie na kogoś i nie rozumiecie tego, że osadzeni i ich połówki potrzebują kontaktu fizycznego tak samo jak wszystkie inne osoby i chodziło mi o to, żebyś się postawił w takiej sytuacji i zobaczył czy to tak łatwo stłumić w sobie potrzeby seksualne - kurcze nie wiem jak to wytłumaczyć, no ale chodzi mi o to, że jest sobie taki osadzony, stara się, otrzymuje nagrody, ale w jego ZK nie ma widzeń intymnych i co? Ma sobie powiedzieć: "A dobra, ksiądz też nie ma kontaktu fizycznego z kobietą więc ja też dam radę i przez 10 kolejnych lat będę żył w celibacie, a moja żona jak znajdzie sobie w tym czasie kogoś innego to dobrze, jak wyjdę to postaram się ją odzyskać". I kończąc - czy to, że ktoś chce mieć kontakt fizyczny z bliską mu osobą to jest coś złego, to świadczy o tym, że nie potrafi żyć w społeczeństwie? A twierdzenie, że nasz gatunek różni się tym od wcześniejszych, że potrafi zapanować nad instynktami to dla mnie ma trochę inny wymiar - człowiek powinien potrafić zapanować nad takim czymś jak np. chęć rzucenia się na obcą kobietę, chęć rzucenia się na dziecko, ale jak są dwie osoby, które się kochają i pragną się nawzajem to dla mnie nie ma nic wspólnego z umiejętnością hamowania popędów. A osoby o osobowości dyssocjalnej stanowią pewien odsetek wśród osadzonych i co teraz?
6. Ten przykład to nie substytut, bo z tego co napisałeś wynika, że zamiennikiem jedzenia jest pożywienie:D a samodzielne poszukiwanie jedzenia to substytut braku jedzenia dostarczanego przez kogoś innego.
7. Mimo wszystko myślę, że to na wolności powstaje ogrom przypadkowych dzieci, a nie w ZK.

P.S. A księdza tak w ogóle to owym darem natchnął Bóg więc ten przykład się nie liczy:D
 
Akte napisał:
1. A nie wiesz Comm, że niektórzy idą do pracy, żeby mogli mieć przepustki, a te przepustki to po to, żeby płodzić na nich dzieci, a te dzieci to po to płodzą, żeby później prosić o przerwę w karze itd.

Zapewniam Cię, że przepustkę uzyskać jest jeszcze trudniej, niż widzenie intymne.

Akte napisał:
2. Owszem, tylko co mi powiesz na to, że taki osadzony, którego dotknęła prizonizacja kiedyś powróci do społeczeństwa i co myślisz, że będzie takim fajnym obywatelem, bo znowu raz-dwa przystosuje się do warunków "wolnościowych"? Jeśli tak myślisz to Ci mówię, że się mylisz

Nie... Ten co "pobzyka" również nie - co z tego wynika? że widzenie intymne nie wpływa na proces readaptacyjny do warunków wolnościowych

Akte napisał:
3. Ale ten substytut nie ma mu pomagać w zdobyciu widzenia intymnego... Normalnie dziad swoje i baba swoje! Comm taki substytut nie prowadzi do niczego dobrego rozumiesz? Jak taki osadzony wyjdzie po paru latach to się rzuci na pierwszą lepszą kobietę, a jak go oskarżą o gwałt to powie, że nie ma żony, ale tak nauczył się kompensować brak kontaktu fizycznego i nie widzi w tym nic złego, bo jak się nie ma w życiu co się lubi to trzeba sobie substytutów szukać!

A myślisz że osoba która będzie dostawać regularnie widzenia intymne nie zgwałci/zabije kobiety jak wyjdzie - jeśli to siedzi mu w psychice?

Ten substytut o którym wspomniałaś, wyklucza widzenie intymne, wyklucza warunkowe zwolnienie i jest podstawą do wszczęcia postępowania karnego wobec osoby która zgwałciła współosadzonego.

Akte napisał:
Chodziło mi o to Comm, że nie jesteście w takiej sytuacji, że czekacie na kogoś i nie rozumiecie tego, że osadzeni i ich połówki potrzebują kontaktu fizycznego tak samo jak wszystkie inne osoby i chodziło mi o to, żebyś się postawił w takiej sytuacji i zobaczył czy to tak łatwo stłumić w sobie

A skąd to możesz wiedzieć? Inwigilujesz moje życie prywatne?

Tak sie składa, ze gdy moja narzeczona kończyła studia za granicą - czekałem na nią prawie 2 lata i świetnie sobie z tym radziłem.

jeszcze raz powtarzam: "Pewnym można być tylko tego, że się kiedyś umrze"

Akte napisał:
Ma sobie powiedzieć: "A dobra, ksiądz też nie ma kontaktu fizycznego z kobietą więc ja też dam radę i przez 10 kolejnych lat będę żył w celibacie, a moja żona jak znajdzie sobie w tym czasie kogoś innego to dobrze, jak wyjdę to postaram się ją odzyskać".

Nie... ma sobie powiedzieć. " Jestem skazany - skrzywdziłem kogoś i mam tego świadomość! Aby więc zdobyć zaufanie publiczne i zasłużyć na przyjemności , muszę sobie na to zapracować"

A jeśli żona znajdzie kogoś innego z powodu braków kontaktów seksualnych - cóż - Widocznie nie rozumie istoty małżeństwa, którą opiera (wyłącznie?) na seksie

Akte napisał:
I kończąc - czy to, że ktoś chce mieć kontakt fizyczny z bliską mu osobą to jest coś złego, to świadczy o tym, że nie potrafi żyć w społeczeństwie?

Nie... jeśli nie potrafi zrozumieć iż na przyjemności musi sobie zapracować = nie potrafi żyć w społeczeństwie

Bo jak niby na wolności zdobyć uczciwie przyjemności (jakiekolwiek) bez zapracowania sobie na nie? [...] pozostawiam Tobie ku przemyśleniu :)

Akte napisał:
A twierdzenie, że nasz gatunek różni się tym od wcześniejszych, że potrafi zapanować nad instynktami to dla mnie ma trochę inny wymiar

Tak, Człowiek myślący potrafi zapanować nad popędem seksualnym. I nie twierdze tego tylko ja, ale i Karol Darwin (chociażby) - pamiętając lekcje biologii z 8 klasy podstawówki

Akte napisał:
6. Ten przykład to nie substytut, bo z tego co napisałeś wynika, że zamiennikiem jedzenia jest pożywienie:D a samodzielne poszukiwanie jedzenia to substytut braku jedzenia dostarczanego przez kogoś innego.

jedzenie - pożywienie (synonim)

posiadanie jedzenia - zdobywanie jedzenia (substytut)
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra