guzik1010
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 201
gola21
ale to nie jest zaden obowiazek kogokolwiek, aby udzielac takich informacji. jak ja dzwonilam do Zk zaraz jak G tam trafil, jedna pani mi wyraznie powiedziala, ze mi nie udzieli takich informacji telefonicznie, mimo, ze sie przedstawilam imieniem i nazwiskiem, powiedziala, ze nawet jesli bylabym zona to mi nie moze powiedziec przez tel...
natomiast kolejny raz jak dzwonilam juz trafilam na pana, ktory mi powiedzial wszystko co mnie interesowalo, takze, moze i oni moga powiedziec jesli maja taka ochote, ale to nie jest ich obowiazek ( poza tym chyba prawnie nawet nie moga udzielac takich informacji).
Oczywiscie, wychowawca moze udzielic takie informacje, ale jesli sie z nim spotkasz osobiscie, bo mi bynajmniej tak powiedziano w ZK, ze ejst mozliwe spotkanie z wychowawca teoretycznie, aczkolwiek w praktyce roznie to bywa.
"Zdarza się,że podczas wokandy sędzia pyta wychowawcę o podejście rodziny do skazanego"
oczywiscie, ze tak jest, bo to jest istotne. Moj G stara sie o dozor elektroniczny i rowniez jest ta kwestia bardzo istotna, wychowawca tez go pytal czy utrzymuje z narzeczona i rodzina kontakt, czy listy... a on akurat dzwoni po pare razy na dzien i listy piszemy sobie bardzo czesto, takze to jest na plus, dla niego, ale to nie chodi o to, zeby dzwonic do wychowawcy i pytac jak sie osadzony czuje, bo ja szczerze watpie, ze wychowawca by udzielal takich informacji, bo to przeciez Zk, o takie kwestie mozesz spytac osadzonego...
Mnie tez sie wydaje, ze zle zrozumialas pewne sprawy, albo mowisz na swoim przykladzie,b o akurat moze trafilas na zyczliwe osoby, ktorre ci odpowiadaja na pytania, ale wiedz, ze to nie jest ich obowiazkiem.
ale to nie jest zaden obowiazek kogokolwiek, aby udzielac takich informacji. jak ja dzwonilam do Zk zaraz jak G tam trafil, jedna pani mi wyraznie powiedziala, ze mi nie udzieli takich informacji telefonicznie, mimo, ze sie przedstawilam imieniem i nazwiskiem, powiedziala, ze nawet jesli bylabym zona to mi nie moze powiedziec przez tel...
natomiast kolejny raz jak dzwonilam juz trafilam na pana, ktory mi powiedzial wszystko co mnie interesowalo, takze, moze i oni moga powiedziec jesli maja taka ochote, ale to nie jest ich obowiazek ( poza tym chyba prawnie nawet nie moga udzielac takich informacji).
Oczywiscie, wychowawca moze udzielic takie informacje, ale jesli sie z nim spotkasz osobiscie, bo mi bynajmniej tak powiedziano w ZK, ze ejst mozliwe spotkanie z wychowawca teoretycznie, aczkolwiek w praktyce roznie to bywa.
"Zdarza się,że podczas wokandy sędzia pyta wychowawcę o podejście rodziny do skazanego"
oczywiscie, ze tak jest, bo to jest istotne. Moj G stara sie o dozor elektroniczny i rowniez jest ta kwestia bardzo istotna, wychowawca tez go pytal czy utrzymuje z narzeczona i rodzina kontakt, czy listy... a on akurat dzwoni po pare razy na dzien i listy piszemy sobie bardzo czesto, takze to jest na plus, dla niego, ale to nie chodi o to, zeby dzwonic do wychowawcy i pytac jak sie osadzony czuje, bo ja szczerze watpie, ze wychowawca by udzielal takich informacji, bo to przeciez Zk, o takie kwestie mozesz spytac osadzonego...
Mnie tez sie wydaje, ze zle zrozumialas pewne sprawy, albo mowisz na swoim przykladzie,b o akurat moze trafilas na zyczliwe osoby, ktorre ci odpowiadaja na pytania, ale wiedz, ze to nie jest ich obowiazkiem.