Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Hmm, poczytałam i mam coś do dodania. Teraz, z perspektywy czasu to nawet jest śmieszne (wtedy byłam załamama). Otóz w sprawie mojego męża zostałam wezwana na policję aby potwierdzić, że zajęty przez nich sprzęt RTV w naszym domu (telewizor, wideo i wieża HF) są moje, co było dla nich istotne, bo policja na poczet kosztów procesu zajmowała majątek męża a mamy rozdzielność majątkową. Poszłam, powiedziałąm, że mój i..... po zamknięciu sprawy zostałam wciągnięta przez prokuraturę na listę świadków, bo przecież zeznawałam w sprawie! Zakaz widzeń na czas nieokreślony! Nawet nie miałam pojęcia, że mówiąc o tym sprzęcie jestem ŚWIADKIEM W SPRAWIE! Załamałam się, bo przecież wiedząc o tym odmówiłabym "zeznań". Pal drzwi ten sprzęt! Na szczęście M wyszedł za kaucją i "niewidzenie" trwało tylko miesiąc. Więc: UWAŻAJCIE, CO MÓWICIE! A właściwie komu i kiedy!
 
Jutro mija pół roku,kiedy nie widzę męża. :(
 
A ja mam dzisiaj 200 dni.
Byc świadkiem a zarazem najbliższą osobą to straszna mortęga i cierpienie, dzień w dzień noc w noc.
Ale wytrzymamy,bo bardzo kochamy naszych łobuzów.
 
czy jeśli na widzenie moga wejść dwie osoby, to muszą składac prosbę razem, czy każdy z osobna. Dostałam własnie zgodę na widzenie(hurra), ale nie pomyslałam wczesniej ze ktoś mógłby wejść ze mną, czy mogę jeszcze kogoś dołożyć czy jest za późno.
 
[cytat="tynkula"]
Jeżeli chodzi o AŚ to można wejść z dwoma pozwoleniami do jednej osoby ,także załatwiaj jaknajbardziej.
 
możesz, tylko ta osoba musi tez udać sie do prokuratora po zgodę :D ja też dzis dostałam zgodę na widzenie... mimo że prok. powiedział mi jeszcze 3 tyg temu, że nie mam na nie szans póki "moj" nie wyjdzie z AŚ :D :D :D :D :D a to już będzie drugie widzonko :D :D :D ale jestem szczęśliwa...jutro jadę po ten tak cenny papierek...

i mam PILNE pytanie...kto ustala ilość widzeń w miesiącu? bo do tej pory było 1 na miesiąc (chodziła rodzina). Ostatnie było jakieś 2 tygodnie temu, i teraz nie wiem czy mnie wpuszczą do AŚ, jeżeli nie minął pełny miesiąc.
Będę miała zgodę prokuratora i bardzo chciałabym jechać już w tą niedzielę. Czy mogą mi odmówić mimo tej zgody?
 
Jeżeli przebywa w AŚ to ile prokurator da zezwoleń tyle razy możesz jeżdzić , niema limitów jeżeli jest pod prokuratorem.Masz zezwolenie to wchodzisz choćby dwa razy w tygodniu.
 
Zazdroszcze Ci [anauhiram] tak strasznie bym sie poprzytulała :(
Widze,że jest tu wiecej szczęśliwych co dostali widzenia.
Korzystajcie z ciepła swoich połówek :serce: :serce:
 
a ja się jednak nie poprzytulam. Mam zgodę, owszem, ale jest tam napisane "w sposób uniemożliwiający bezpośredni kontakt". Wczoraj byłam taka szczęsliwa a dziś chce mi się płakać. Wiem ze powinnam sie cieszyć, bo niektórzy juz od kilku m-cy sie nie widzieli, ale martwie sie strasznie. Bo moze on cos narozrabiał i dlatego bedę mogła zobaczyć go tylko przez "szybkę", nie wiem co o tym myśleć. O tym ze ktoś wejdzie ze mną też mogę zapomnieć, prokurator powiedział że tylko 1 osoba i tylko raz w miesiacu.
A co w takim razie z zakupami w kantynie, pewnie tez nic z tego.
 
Myślę że zakupy możesz zrobić, widziałam odwiedzających przez szybkę jak robili zakupy w kantynie. Głowa do góry :)
 
tynkula... najlepiej mu wplac na konto to sam sobie zrobi zakupy
 
możesz zapytać czy jest ktoś na sali od niego z celi, zrobić zakupy i podac przez tę osobę. W regulaminie jest wyraxnie napisane, że przy widzeniach przez plekse nie ma możliwości zakupienia produktów, czy art higienicznych w kantynie.
Ale co każdy areszt ma swoje wewnetrzne ustalenia
najlepiej jak wplacisz na wypiskę jak mówi doniu
i możesz zadzwonić czy zapytać w biurze przepustek jakie panują zasady w waszym AŚ
 
hm... jestem w podobnej sytuacji jak 'asd' tylko ja nie jestem swiadkiem.. chcialabym sie dowiedziec jak odbywaja sie widzenia? na czym polegaja, jak wygladaja itp.
 
Tynkula..moja matula też dostała widzenie w sposób uniemożliwiający już dwa razy..ale jak mówi "wymodliła stolik" :help: i też się tak stało.
Raz były słuchawki popsute, a następnym razem chyba niedopatrzenie.
Po jakimś czasie była zmiana prokuratora i wymodliła odrazu stolik. Nie pytaj jaka to modlitwa :wow: ale coś w tym chyba jest :evil: ..
 
ja też sie nacieszyłam bliskością "mojego" - odebrałam zezwolenie, a tam "kontakt przez telefon" :x :x :x
ale... jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma :!: :!: :!: :serce: :serce:
 
Ja tylko pierwsze widzenie miałam przez plekse a potem to już tylko stolik:) ale godzina tak szybko upływa ze az szkoda... tylko ze my wracamy do swoich zajec, codziennego zycia i mamy mniej czasu na myslenie a oni??? ech zeby tak te nasze "lobuzy" byly juz w domu :roll:
 
na jakich warunkach możliwe jest widzenia z soobą przebywającą w areszcie sledczym? Zarzuty dotyczą niespłacanych kredytów, a okres pobytu wynosi 14 dni. Mimo którkiego czasu mam wazną sprawę, co wieć mam zrobić? I ewntualnie na jaki kontakt mogę liczyć? czy możłiwe jest tylko przekazanie wiadomości, czy również wizyta?
 
nic sie nie łam ja tez odwiedzalem brata przez plekse w poznanskim arescie ale ta pleksa byla na stole nie przez calosc.teraz to moge go nawet przytulic bo jest w ZK i siedzimy normalnie przystolikach
 
Czyli moja mama z dziećmi miała spoooro szczęścia w nieszczęściu,że dostali widzenie i to przy stoliku :)
Najlepsze było to,że dzień przed widzeniem moja mama zgubiła dowoód :wow:
Zadzwoniła do prokuratora i spytała czy to nie koliduje.Prokurator uprzejmie poinformował,że ok.Prosiłam mamę,żeby zadzwoniła do aresztu spytać,czy nie będzie kłopotu.Tak,tak,zadzwonię...Oczywiście,nie zadzwoniła i w areszcie zrobiło mi się mocno gorąco,kiedy Pani zaczęła dzwonić gzdieś,pytać itp..Matkę myślałam,że zabiję wzrokiem :D Ale udało się.UFFF
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra