ewaklara
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2007
- Odpowiedzi
- 267
Hmm, poczytałam i mam coś do dodania. Teraz, z perspektywy czasu to nawet jest śmieszne (wtedy byłam załamama). Otóz w sprawie mojego męża zostałam wezwana na policję aby potwierdzić, że zajęty przez nich sprzęt RTV w naszym domu (telewizor, wideo i wieża HF) są moje, co było dla nich istotne, bo policja na poczet kosztów procesu zajmowała majątek męża a mamy rozdzielność majątkową. Poszłam, powiedziałąm, że mój i..... po zamknięciu sprawy zostałam wciągnięta przez prokuraturę na listę świadków, bo przecież zeznawałam w sprawie! Zakaz widzeń na czas nieokreślony! Nawet nie miałam pojęcia, że mówiąc o tym sprzęcie jestem ŚWIADKIEM W SPRAWIE! Załamałam się, bo przecież wiedząc o tym odmówiłabym "zeznań". Pal drzwi ten sprzęt! Na szczęście M wyszedł za kaucją i "niewidzenie" trwało tylko miesiąc. Więc: UWAŻAJCIE, CO MÓWICIE! A właściwie komu i kiedy!