Witam wszystkich
Mam kilka pytań,a właściwie prośbę o radę. Bliski mi człowiek,od ponad 2 lat przebywa w areszcie tymczasowym,śledztwo niby się już zakończyło,ale proces jeszcze się nie odbył.
Ja do tej pory nie widziałam się z Nim

na początku bardzo walczyłam i się starałam chodzilam do prokuratora niemal 2x w tygodniu,ale pozniej dałam sobie spokoj,gdyż dano mi do zrozumienia- że dla dobra śledztwa nie powinnam się widziec z oskarzonym(tylko,że ja kompletnie zadnego zagrozenia nie stanowilam dla owego sledztwa-gdyz samo arestzowanie mojego przyjeciela byla dla mnie SZOKIEM). Kolejny powód,dla ktorego nie chciano mi dać widzenia to,że nie jestem spokrewniona ani nie jestem żoną.
W czerwcu minie 2,5roku odkąd on jest na sankcji, co mam zrobić by dostać choćby jedno widzenie-pisaliśmy listy,ale 2lata nie widzieć kogoś to naprawdę jest straszne

Czy któraś z Was byla w podobnej sytuacji, proszę poradźcie co może powinnam napisać w podaniu,żeby w koncu dostac widzenie-tym bardziej,że śledztwo już się zakonczylo..
mój chlopiec przebywa w AŚ na Rakowieckiej,czy znacie ten areszt?
Pozdrawiam