Widzenia tymczasowo aresztowanego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
No i widzisz. Co nagle to po diable. Zatem życzę wam braku nieprzewidzianych wydarzeń i :ok: . Pozdrawiam
 
E. podpisał status skazanego mimo tego że wyrok się nie uprawomocnił bo napisalismy apelację. Ile mogą go trzymać w Areszcie? Dostał wczoraj grupę p2 ile może potrwać czekanie na transport? Co z widzeniami? Czy sąd nadal będzie wypisywał pozwolenia czy już lista?

:help:
 
Przewioza go jak zwolni sie miejsce w najblizszym zakladzie karnym w ktorym sie umieszcza wiezniow P2 czyli z pol otworka, po przewiezieniu do ZK oczywiscie bedzie obowiazywac lista z AŚ chyba ze ktos z tej listy probowal kiedys do ZK wniesc narkotyki albo kontrabande to moze byc problem.
 
Gozzalka, co do widzeń to zdecydowanie lista, czyli w wymiarze, jaki mu się nalezy jako skazanemu.
Trzymanie w AŚ to trudniejszy temat, bo na pewno zależy od indywidualnych czynników każdego AŚ i ZK, w którym ma sie znaleźć. Kwestia oczekiwania na transport ale i miejsce w tym ZK. Najpierw musi jednak zapaść decyzja, do którego ZK pojedzie (a może już zapadła?). Dopiero od wtedy czeka sie na transport, w dodatku część AŚ ma swoje oddziały dla skazanych i zwłaszcza takich grzecznych chcą zatrzymać u siebie.
M. był w AŚ jakieś 1,5 tygodnia, a przewieźli go do ZK za dwa dni od decyzji ale to w tym samym mieście, więc właściwie wymianę transportową mają tam na bieżąco.
 
Co to jest kontrabanda?
W AŚ nie było listy. Dostawalismy pozwolenia z Sądu.

Ewaklara no tak... Decyzja gdzie go umieszczą jeszcze nie zapadła. Mają go przenieść z sledczego do oddziału gdzie przebywają skazani i ma tam czekac na transport. Tyle ze niewiem kiedy. W moim miescie jest jeden z najcięzszych zakładów w Polsce - recydywa (mordercy, gwałciciele w większosci). Boję sie, że z kims takim może on czekac na ten transport :roll:

Jak narazie stanął przed komisją penitencjarną która mu przydzieliła p2

W pt miał widzenia - to pojutrze i zastanawiam sie czy teraz mu nie zmienią na sobotę lub niedzielę? Ile to może potrwac? :what:
Ewaklara :serce:
 
[cytat:3v24fjfz]
Nie można wymagać rozumu, jak to napisałaś, od osoby uzależnionej.
[/cytat:3v24fjfz]
no ok....w takiej sytuacji to sie zgadzam z toba...nie wiedzialam ze taki jest tu problem...widzisz moj S tez siedzi przez to gowno...ale wiem ze wyciagnal takie wnioski ze nie bedzie chcial pogarszac sytuacji tej w ktorej i tak sie znalazl...a ja go w tym bede wspierac...(WSZYSTKO JEST DLA LUDZI ALE DLA MADRYCH-to jest moje zdanie o narkotykach) moze teraz ja sie naraze na zlinczowanie...przez was dziewczyny...ale tego nauczylo mnie zycie...
anonimka[cytat:3v24fjfz]
Moza sie bylo spodziewa ze tu wroce. Znowu zalamka, a bylo tak dobrze
[/cytat:3v24fjfz]
powiem ci szczerze ze gdyby moj S po tym wszystkim jeszcze raz trafil za swoja glupote do AS czy ZK to odpuszczam...dlaczego miala bym caly czas cierpiec za czlowieka ktory ma rozum i wie ze bledami krzywdzi nie tylko siebie ale i ludzi go kochajacych...
chodz sprawa sprawie nie rowna...moze milosc by byla na tyle wielka ze czekala bym chodzby do konca swiata...i tu zadanie tez dla nas....
by robic wszystko by ustrzec naszych lobuzow przed kolejna wpadka...a jesli sie nie uda bo bledy wygraja ponad nami...no to trudno...prubowalysmy :?
 
Gozzalka, bez obaw. Na transport to on będzie czekał w AŚ z takimi jacy tam są. (Właściwie to już z nimi czeka). Tzn. dla niego niewiele się zmieni. Jest w AŚ i dopóki go nie przewiozą, to tam będzie.
Moim zdaniem przwiozą go od razu tam, gdzie dostanie przydział. To, że mają go przenieść ze śledczego na oddział oznacza, że to wszystko w ramach tego AŚ. Ale spokojnie, zwykle na oddziałach w AŚ są rózni ludzie więc jakoś przetrzyma ten czas oczekiwania (chociażby inni tacy jak on, tez czekający na transport).
Kontrabanda to przemyt.
Łukasz miał na myśli listę w AŚ, która powstała (albo powstaje) teraz, po skazaniu. Bo Twój jest juz traktowany jako skazany i przysługują mu takie prawa. Stąd widzenia ma według listy i w takiej ilości, a nie na podstawie skierowania z sądu. Idziesz, wypełniasz "kwitek" imię, nazwisko, czyj syn, twoje dane razem z adresem, stopień pokrewieństwa i razem z dowodem składasz na bramie i .... czekasz.
Widzenia w AŚ są w określone dni, niezależnie do kogo się idzie. Najlepiej zadzwoń i zapytaj, bo w mniejszych (tak jak u nas) to są po prostu konkretne dni, a w większych wybrane, np. wg. lpierwszej itery nazwiska. U nas na widzeniach byli i skazani i podejrzani razem.
Co do czasu M. mówi, że dość szybko przydzielają Zk, tylko co z tym transportem, tego oczywiście nie wiadomo (też niech zapyta u siebie ile to zwykle trwa).
Gozzalka i będzie lepiej:ok: , może dzwonić, może się staać o pracę itp. Zobaczysz, sytuacja znormalnieje. POzdrawiam :wink:
 
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów :) , to mój pierwszy post na forum, ale wobec sytuacji w jakiej się znalazłam, myślę że będę tu często zaglądać :) .

I od samego początku mam pytanie : czy spotkaliście się z odmową sądu na wysłanie listowne zezwolenia na widzenie? Przepraszam jeśli to pytanie juz było, ale nie zdążyłam przebrnąć jeszcze wszystkich wątków na forum.
Pani w sekretariacie nie potrafiła mi udzielić odpowiedzi-czy to jest przepis czy też widzimisię sądu :o . Użyte przez nią określenie "zwyczajowe postępowanie" nie jest dla mnie satysfakcjonujące. Gdyby nie to, że bardzo ale to bardzo tęsknię za swoim mężem i chcę się z nim zobaczyć jak najprędzej, powalczyłabym trochę z tym urzędem, tak dla przypomnienia im ogólnych zasad współżycia w społeczeństwie. A tak..., zostałam zmuszona do ponad 100 km przejażdżki, która wiąże się z kosztami,a niestety moja sytuacja finansowa nie jest wesoła :roll: .
Decyzja sekretariatu sądu w Krakowie wydaje mi się niedorzeczna, tym bardziej że dwie pozostałe instytucje (sąd i prokuratura w innych miastach) bez problemu wysłały mi to pocztą :what: . O co chodzi? Czy takie działanie sądu jest poparte jakimiś przepisami, czy też jest to zwykła ludzka nieżyczliwość?
 
Ja narazie mówię witaj fika :)

A odpowiedzą bardziej obyte w temacie dziewczyny :ok:
 
witaj fika
znam dziewczynę, której facet ma dwie sprawy w róznych miastach..załatwia widzenia listownie za kazdym razem motywując z dokumentacją...mówiła mi, że czasem jak jeździ to składa trzy prosby po widzenie...napewno powiem Ci, że na pewnym etapie sprawy będą łączone i rozpatrywane przez jeden Sąd
 
witaj fika :) ja wysłałam wniosek pocztą priorytet a na drugi dzień zadzwoniłam upewnić się czy już wpłynął i pani sekretarka potwierdziła że wpłynął ale sędzia jeszcze nie zapoznała się z tym bo była na sali rozpraw cały dzień dlatego zadzwoniłam na drugi dzień i o 13 już było podpisane.(jeżeli chcesz by przysłali pocztą to tylko napisz na dole wniosku że prosisz o odesłanie na adres .........)i powinno dotrzeć no chyba że co"kraj " to obyczaj powodzenia :wink:
 
Cześć anakow :) ,

tak..., wiem co będzie potem, ale jak na razie na każde widzenie muszę się stawić z trzema zgodami. Znając ekspresowe tempo działania naszych sądów, można się spodziewać, że potrwa to jeszcze jakiś czas :( .
Ja naprawdę nie mogę sobie pozwolić na co miesięczne wycieczki do Krakowa, to jakiś bezsens...
Dziękuję dziewczyny za pomoc, zabieram się do dalszej lektury forum ;)

P.S. a moze zadam to pytanie na "ogólnym" ? Może ktoś tam spotkał się z podobną sytuacją, niekoniecznie w sprawie widzenia?
 
[cytat="skarlet"]witaj fika :) ja wysłałam wniosek pocztą priorytet a na drugi dzień zadzwoniłam upewnić się czy już wpłynął i pani sekretarka potwierdziła że wpłynął ale sędzia jeszcze nie zapoznała się z tym bo była na sali rozpraw cały dzień dlatego zadzwoniłam na drugi dzień i o 13 już było podpisane.(jeżeli chcesz by przysłali pocztą to tylko napisz na dole wniosku że prosisz o odesłanie na adres .........)i powinno dotrzeć no chyba że co"kraj " to obyczaj powodzenia :wink:[/cytat]

witaj skarlet :)

ależ oczywiście że tak zrobiłam! Napisałam w podaniu prośbę o wysłanie na adres domowy. Czekałam ponad 2 tygodnie, i zadzwoniłam żeby się dowiedzieć, dlaczego nie otrzymałam jeszcze odpowiedzi. Pani wyjaśniła, że "zwyczajowo" nie wysyłają, i mam sobie odebrać osobiście :x . Mimo moich próśb odmówiono, pani sędzia rzekomo nie wyraziła zgody na wysyłkę.

A to dziwne..., bo zarówno prokuratura w mieście A, jak i sąd w mieście B wysłał bez najmniejszych problemów.

Chciałam jeszcze dodać, że będąc w Krakowie chciałam osobiście złożyć ten wniosek..., czasem się udaje i można dostać zgodę "od ręki" :) , ale nic z tego! Kazano mi wysłać wniosek pocztą.... hmmm.... czyli prawo nie działa w dwie strony?? :o
 
No to coś tam kręcą chyba w tym sekretariacie -ja byłam w sądzie składałam wniosek i czekałam,a za 15 minut była już zgoda.czasami trwało to godzinę czy półtora ale ale to tylko z tego względu że sędzia był akurat zajęty. i naprawdę przykro mi że masz taki problemy z otrzymaniem zgody tymbardziej że musisz mieć trzy i aż sama jestem ciekawa czy akurat w tamtym sądzie jest takie zarządzenie.(na piśmie oczywiście)
 
[cytat="ewaklara"]
Na transport to on będzie czekał w AŚ z takimi jacy tam są. (Właściwie to już z nimi czeka).
[/cytat]
I tu niespodzianka. U mnie w miescie jest AŚ i ZK zamknięty dla recydywy. I dziś własnie się dowiedziałam, że E. przeniesli do ZK (budynek obok za tymi samymi murami i od jutra już jako skazany będzie czekał na transport do półotworka :wow: Boże z kim on tam siedzi :( Boję się... :roll:

[cytat="ewaklara"]
Co do czasu M. mówi, że dość szybko przydzielają Zk, tylko co z tym transportem, tego oczywiście nie wiadomo (też niech zapyta u siebie ile to zwykle trwa).
[/cytat]

Dowiedziałam sie że jak zwolni się miejsce w jakims półotworku i bedzie transport to go przewiązą ale nie mogą okreslić się kiedy :roll:
Ewaklara obaw to mam za dużo. Czekam na telefon nie rozstaję się z komórką Widzenia w soboty i niedziele Wiec ide w sobote...
Boję się :roll:
 
fika..jesli trafiasz na Sąd podgórski to z góry współczuję...nabierz cierpliwości

zrobili ze mnie świadka w ostatnim tygodniu śladztwa...i po widzeniach :-(
 
gozzalka, no niestety, ten pierwszy okres jest trudny. Nic nie poradzisz i On tez nie. A w zamkniętym tez są różni ludzie. Tu na tym forum czytałam (chociaż już nie pamietam która z nas to pisała), że jej Łobuza osadzili w zamknietym mimo małego wyroku i żadnej recydywy. Jak widzisz więc nie sami mordercy i gwałciciele. No, a potem pojedzie na półotwarty i będzie już lepiej (no i jeszcze ta apelacja :ok: )
 
w poniedzialek zobacze dziewczyny mojego lobuza...jade z jego mama do sadu...dowiedzialam sie ze ma posiedzenie...boze jak bym chiala zeby bylo dobrze :( :( :( :( :( :( :( :( :( ale po tak dlugim czasie bede mogla go dotknac,pocalowac,powiedziec ze czekam i kocham...moje serce mi chce wyskoczyc z piersi :D :D :D :D :D chodz tyle ze go zobacze i az tyle :D :D :D :D
szef w pracy sie wkurzyl ze biore wolne...ale co mi tam...lobuz jest wazniejszy :D :D :D TRZYMAJCIE KCIUKI ZA POSIEDZENIE :!: :!:
 
dolzi..ale on bedzie na tym posiedzeniu?
wiesz o tym, że obecność na posiedzeniu nie jest obowiązkowa?
 
o kurcze....tego nie wiedzialam!!!ale adwokat mowil ze bedzie "chyba"...zaraz dzwonie i sie dowiaduje....anakow
dzieki... :)
kurcze zdolowalam sie...znowu moja nadzieja na zobzcenie go prysla...nie wiadomo jeszcze czy bedzie na tym posiedzeniu czy nie :x :x :x :x :(
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra