amelia2013
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2014
- Odpowiedzi
- 6 086
Ty znów swoje bzdury. Owszem - jeśli wisisz 10 zł i jest na to nakaz to koszty komornicze (ponad 500 zł), procesowe (30 zł) i zastępstwa (60 zł) będą arcykosmiczne przy kwocie głównej. Wkleiłeś jakieś pisemko komornicze, gdzie na dobrą sprawę nic nie wiadomo. Już pisałam - albo sąd się pomylił i wysokość kosztów idzie sprostować (od wps 122 zł koszty sądowe to 30 zł wpis, 60 zł pełnomocnik i 17 zł opłata skarbowa), albo sprawa jest na dalszym etapie i egzekucja jest kolejną wszczętą - gdzie wps był wyższa lecz po spłatach kwota główna się zmniejszyła (pomijam sposób rozliczania wpłat). Ty jednak pokazujesz kwitek i się podniecasz że to ty masz rację a sąd kosztami wali aby pozwanego zgnoić doszczętnie, nie bacząc na przepisy dot. tychże kwot.Rappero napisał:To było zdjęcie pisma od komornika. I ono potwierdza moją tezę, na którą plujecie cały czas - Sąd i Komornik dowala koszty. Kosmiczne.
Zaprezentuj mi jedną osobę, której zaszkodziłam. Czekam, niech się przedstawi i opowie swoją historię.Rappero napisał:Amelii nie będę odpisywał na jej brednie. Nie zna się. Wprowadza w błąd. W zawiłych przypadkach jest w stanie pomóc, gdzie są błędy po stronie wierzyciela, niezasadne i wątpliwe długi. Ale takich dłużników jest promil, a ona wpaja biednym i podatnym na głupie rady wpływy dużnikom durnoty. Jak Andrzej Lepper z mównicy populistyczne pod dłużników głupoty wypisuje, a każdy zadłużony czytając jej "porady" odrazu się fapfapfapuje z radości, że nareszcie ktoś doradził jak zamknąć ryj windykatorowi.
Koniec będzie taki, że 1 pomoże, 9 zaszkodzi. Jak zwykle u niej.
Aha, będzie tu taki jeden - co go wpisali do KRD i rat na zabawkę nie dostał, więc do wszystkich miał pretensje, zamiast pójść do innego banku
Printscreen nie dotyczył ciebie ani twojej tezy. Była to odpowiedź na printscreen, więc się na siłę nigdzie nie wkręcaj.Rappero napisał:Tym zasiała ferment, że aby udowodnić swoje racje nade mną przytoczyła Ciebie, Twoją sprawę i printscreen Twojego pisma. Nic to nie miało wspólnego z moją tezą.
Jeśli udowodni wysłanie listów-monitów, to sąd zasądzi ten zwrot. Tylko nie 30 zł za każdy list, a rzeczywiście zmiarkuje do realnie poniesionych kosztów. Sąd nie zasądzi żadnych kwot za rzekome SMS-y po 10 zł sztuka czy listy zwykłe, których ponoć były dziesiątki po 15 zł sztuka czy telefony, czy też wizyta windykatora za 1000 zł, której jedynym dowodem jest śmieszny raport windykatora.Rappero napisał:A w postępowaniu sądowym już wierzyciel ma prawo domagać się zwrotu kosztów windykacji i administracji i to Sąd podejmuje decyzję czy je uznać, czy odrzucić, czy zmiarkować. Gdybyście nie bazowali na populistycznych bzdetach to byście te dwie kwestie rozróżniali
Jakie koszty egzekucyjne w pozwie? Ty widziałeś kiedykolwiek jakiś pozew? Co to znaczy maksymalne? Już ci pisałam - więcej niż pojedyncza stawka minimalna dotyczy spraw mocno skomplikowanych, których jest ułamek procenta.Rappero napisał:2. Wierzyciel za pośrednictwem kancelarii prawnej wnosi o zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w maksymalnie dozwolonej w przepisach kwocie, a także koszty egzekucyjne jeśli się da w danej sprawie.
Już pisałam - wkleiłeś nie wiadomo co, na jakim etapie. I podniecony z radości że pokazał światu iż za rzekome 122 zł koszty sądowe są ponad 200 zł. Pokaż więcej, to się przekonamy jak jest naprawdę.Rappero napisał:Wkleiłem zdjęcie z pisma od komornika, aby Wam pokazać ile kosztowało postępowanie sądu i komornika dla dłużnika - mało wam, co więcej Amelia twierdzi, że to co zasądził Sąd jest nierealne. No rewelacja. Tak Sąd zasądził czy się jej to podoba czy nie i dlatego uważam, że to kretynizm bezsporne długi ładować do sądu i egzekucji bo kończą się własnie tym, że zamiast 122 złotych oddać trzeba prawie 1000zł.
Skończ te brednie człowieku. Nigdy nie doradzę w ciemno, by iść do sądu. Wszystko zależy od indywidualnej sprawy. I w wielu przypadkach warto w tym sądzie powalczyć. Nawet jeśli masz przegrać dodatkowe kilka tysięcy, ale na szali jest wygrana kilkudziesięciu. Jeśli tylko widać szansę na wygraną, to moim zdaniem warto, ale decyzja nie ode mnie zależy. widziałam też sprawy, gdzie jedyną radą były negocjacje, bo w sądzie będzie tylko drożej. No ale co ty możesz wiedzieć o sprawach...Rappero napisał:Wolicie babrać się w bełkocie Amelii, która w swoich wypowiedziach najpierw mnie karci, że nie ma co płacić windykatorom tylko iść do sądu. Jak pisze i przedstawiam dowód, ze się to nie opłaca - to ona sie czepia, że nie można dowalić 600zł kosztów tylko znacznie mniej bo 100 czy 200zł. A to tylko potwierdza moją tezę, że jak się w sądzie przegra to się to dłużnikowi NIE OPŁACA
Co ciekawe, większe szanse są w przypadku funduszy (słuchacze moich rad niemal zawsze wygrywają) niż chwilówek (tutaj zawsze udaje się zbić kwoty ponad umowę).
Kwestie doręczeńRappero napisał:Ale jeśli gdzieś po drodze był nakaz sądowy i sąd zasądził koszty, a potem było u komornika i ten orzekł bezskuteczność, ale swoje koszty doliczył to pozamiatane. Czas na kwestionowanie jest tylko do czasu wydania klauzuli wykonalności. A to, że dziś nie ma banku cukrowniczego, to nie znaczy, że on upadło tylko ktoś go kupił, a konkretnie Getin Bank. A to znaczy, że zastosowali pewnie te same sztuczki prawne jak getback i pewnie już jest zasądzone wszystko bo na czas nikt nie wniósł sprzeciwu. Ale to moje domysły bo napisać w internecie mozna wszystko i zawsze na swoją korzyśćNatomiast jak jest nakaz zapłaty i go nie obalisz to zapłacisz prędzej czy później. Jak nie dziś to za 5-10-15 lat.
Stary zgłaszam cię do moderacji. Albo nauczysz się pisać zgodnie z regulaminem, albo sobie odpoczniesz na urlopieRappero napisał:Skoro poczułaś się jak sedes to przepraszam.
Ty człowieku raperujący najpierw się dowiedz, co to znaczy odrzucenie pozwu. Zgrywasz wszechwiedzącego cwaniaka, a w rzeczywistości tylko durnia z siebie robiszRappero napisał:Jeśli masz kapitał do oddania to najwyżej mogą odrzucić pozew w całości, albo w części (w zależności czy wliczyli te koszty w saldo długu oddanego do nakazu, czy też wnieśli dodatkowo o zasądzenie kosztów - jak pierwszy wariant to sąd może odrzucić pozew całości, jak drugi to klepnie kapitał, odsetki należne, koszty procesu, koszty zastępstwa procesowego ale nie klepnie kosztów windykacji. Czyli taki wariant masz już KOSZTOWY.
Ostatnia edycja: