wymeldowanie administracyjne

  • Autor wątku Autor wątku mwnuk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zażalenie przez wojewodę rozpatrzone. Stwierdzona przewlekłość postępowania bez rażacego naruszenia prawa, podane szczegóły w uzasadnieniu, które działania urzędu były niepotrzebne i spowodowały przewlekłośc postępowania. Postanowienie określa ostateczny termin załatwienia sprawy na za prawie 3 miesiące od dnia wydania postanowienia.
Mam przygotowaną skargę do WSA zgodnie z poradnikiem, jednak chyba dobrze by było odnieść się także do zapisów postanowienia i uzasadnienia wydanego przez wojewodę.
M.in. w uzasadnieniu jest powołanie na przepis mówiący o informowaniu stron, gdyby organ miał nie zachowac terminu załatwienia sprawy wskazanego w art. 35 kpa. Powinny byc także podane przyczyny opóźnienia. Takiej informacji nie otrzymałam.
Ponadto wojewoda stwierdził, że sposób prowadzenia sprawy jest sprzeczny ze słusznym moim interesem oraz podważa zaufanie obywateli do organu administracji publicznej.... po czym daje termin załatwienia sprawy na za prawie 3 m-ce? Kupy się to wszystko nie trzyma w świetle zapisów kpa oraz działań zarówno urzędu, jak i wojewody.
Co z tym fantem teraz zrobić?
 
mwnuk napisał:
Mam przygotowaną skargę do WSA zgodnie z poradnikiem, jednak chyba dobrze by było odnieść się także do zapisów postanowienia i uzasadnienia wydanego przez wojewodę.

Nie trzeba - wystarczy, że w skardze zawarte, iż organ uznał zażalenie.
Sąd nie jest związany tym postanowieniem i zawartą tam wykładnią.
Organ i tak musi dołączyć je w ramach akt sprawy przekazująć skargę do WSA.

mwnuk napisał:
Co z tym fantem teraz zrobić?

Skarga do WSA - widzę, że nadal ma pani skrupuły, aby złożyć :)
 
voyteg napisał:
Skarga do WSA - widzę, że nadal ma pani skrupuły, aby złożyć

Trochę tak, ale to wynika z faktu, że każde takie przekazywanie międzyinstancyjne akt sprawy wydłuża de facto całe postępowanie. Długo czeka się na sprawę w WSA? I na czym polega wyrok WSA? Do czego zobowiązuje/może zobowiązać urząd?
 
mwnuk napisał:
wydłuża de facto całe postępowanie.

organ powinien zrobić sobie kopię akt i działać dalej

VII SAB/Wa 22/04 - Wyrok WSA w Warszawie z 2004-10-15

Należy podkreślić, że fakt przekazania akt administracyjnych do Sądu nie zwalnia organu od obowiązku dołożenia starań dla załatwienia sprawy w terminie określonym w art. 35 kpa i nie może stanowić usprawiedliwienia bezczynności.

mwnuk napisał:
Długo czeka się na sprawę w WSA?

Zależy od liczby spraw w sądzie, ale to ma mniejsze znaczenie
Organ zobowiązany jest do przekazania odpowiedzi na skargę w teminie 30 dni od ich otrzymania i to stanowi mobilizację dla organu - bo chce się wykazać przed sądem, że wydał decyzję.

mwnuk napisał:
I na czym polega wyrok WSA?

zobowiązuje do wydania aktu, weryfikuje, czy organ działał opieszale, nawet jeśli organ dzień po złożeniu skargi wydał decyzję, może ukarać organ grzywną

mwnuk napisał:
Do czego zobowiązuje/może zobowiązać urząd?

Do niczego - nawet na rozprawie udział nieobowiązkowy.

Natomiast, to że wojewoda uznał pani zażalenie za uzasadnione, wcale nie oznacza, że organ I instancji coś sobie z tego zrobi. Troche jest na forum wątków, osób, które postanowiło poczekać i zaniechało składania skargi :)
 
Dziekuję. A mam jeszcze jedno pytanie. Jakie znaczenie dla całej sprawy i wydania decyzji ma fakt, że druga strona nie odbiera żadnej korespondencji dotyczącej tego postępowania?
 
mwnuk napisał:
że druga strona nie odbiera żadnej korespondencji dotyczącej tego postępowania?

fikcja prawna doręczernia - pismo uważa się za odebrane

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/C0C63CC135

Formuła przepisu "doręczenie uważa się za dokonane z upływem ostatniego dnia okresu (...)" stwarza fikcję prawną doręczenia i oznacza, że bez względu, czy pismo rzeczywiście w ten sposób doszło do rąk adresata, to i tak przyjmuje się prawdziwość twierdzenia o doręczeniu. Owa konstrukcja prawna kształtuje sytuację strony postępowania bez względu na rzeczywisty stan jej świadomości. Tym samym okoliczności związane z brakiem wiedzy o dokonanym doręczeniu, a nawet o toczącym się postępowaniu nie wskazują na brak winy w nieterminowym podejmowaniu czynności procesowych, o ile tylko w sposób prawidłowy zastosowano przepis art. 44 K.p.a. dopuszczając doręczenie zastępcze (subsydiarne).
 
Ostatnia edycja:
Czyli nawet jesli strona nie odbiera powiadomienia oraz nie stawi sie w celu złożenia wyjaśnień, decyzja zostanie wydana tak? Czy może jednak urząd zwróci się do sądu o ustanowienie kuratora?
 
mwnuk napisał:
Czy może jednak urząd zwróci się do sądu o ustanowienie kuratora?

Powinien, jeśli nie jest w stanie ustalić adresu zamieszkania strony. Pani pytanie wcześniej w kontekscie wysyłania pism na adres właściwy, a nie w przypadku wysyłania pism na adres niewłaściwy.
Oczywiście to są obowiązki urzędnika i jeśli pani zaniecha ponaglania, to będzie wykazywać niechęć - podobnie jak to było, gdy pani próbowała złożyć podanie o wszczęcie postępowania
 
voyteg napisał:
Pani pytanie wcześniej w kontekscie wysyłania pism na adres właściwy
Jaki adres jest tym właściwym? Adres meldunku stałego, adres meldunku czasowego czy może jeszcze inny adres?
I czy dobrze rozumiem, że jesli adres jest właściwy to nie ma ustalania kuratora? A jak nie można ustalic adresu strony to wtedy jest kurator, tak?
 
voyteg napisał:
To obowiązki procesowe urzędu -nie pani jako strony
Tak, wiem. Załóżmy, że adres jest właściwy (urząd ustalił) to czy pomimo braku odbioru przesyłki urząd wyda decyzję?
Tak jak pisałam wyżej, brak odbioru jest celowym działaniem strony. Tylko czy faktycznie w ten sposób przedłuży postępowanie, czy nie ma to znaczenia?
 
mwnuk napisał:
Tak, wiem. Załóżmy, że adres jest właściwy (urząd ustalił) to czy pomimo braku odbioru przesyłki urząd wyda decyzję?

Tak - mamy fikcję prawną doręczenia - orzecznictwo wyżej.

mwnuk napisał:
Tylko czy faktycznie w ten sposób przedłuży postępowanie, czy nie ma to znaczenia?

Nie ma znaczenia, a ma znaczenie ponaglanie urzędu :)
 
Odsłona kolejna sprawy.
Skarga wpłynęła do Sądu wraz z aktami całej sprawy i pismem z urzędu, w którym urząd wnosi o oddalenie skargi i nie karanie pracownika. Czekam na wezwanie sądu do uiszczenia opłaty.
Urząd przed przesłaniem akt nie wydał decyzji motywując to tym, że nie mógł, bo strona nie odbiera żadnych pism w sprawie, w zwiazku z tym zwrócili się do sądu o wyznaczenie przedstawiciela dla strony nieobecnej.
Urząd jakby trochę przyspieszenia doznał w działaniach, ale nie rozumiem tego wyznaczania przedstawiciela przez sąd, bo wezwani z urzędu świadowie, jak i dzielnicowy oświadczyli, że tam owy obywatel nie mieszka od dawna.
 
mwnuk napisał:
Odsłona kolejna sprawy.
Skarga wpłynęła do Sądu wraz z aktami całej sprawy i pismem z urzędu, w którym urząd wnosi o oddalenie skargi i nie karanie pracownika.

A urząd nadal nie zawiesił postępowania? :)
mwnuk napisał:
że tam owy obywatel nie mieszka od dawna.

Chodzi o prawa strony w postępowaniu, natomiast w zakresie wymeldowania paradoksalnie to dowód w sprawie :)
 
voyteg napisał:
A urząd nadal nie zawiesił postępowania?

Nie, narazie nic takiego się nie stało. Za to został wyznaczony kolejny już termin załatwienia sprawy, wydłużono termin o następny miesiąc.
A czy moga teraz zawiesic postępowanie? I na jakiej podstawie w razie czego, skoro cały materiał dowodowy zebrany, świadkowie przesłuchani, info od policji jest itp. (materiał dowodowy jednoznaczny) teraz tylko czekają na wyznaczenie przedstawiciela i zostaje wydanie decyzji......
 
Ostatnia edycja:
mwnuk napisał:
Nie, narazie nic takiego się nie stało.

Zatem WSA powinien uznać skargę

mwnuk napisał:
A czy moga teraz zawiesic postępowanie?

Zawsze, o ile są ku temu przesłanki - w przeciwnym razie powinni wydac decyzje.
 
Dostałam pismo z WSA o (1) sprecyzowanie akargi, czy tylko na bezczynność składam skargę czy na przewlekłość postępowania także oraz (2)pouczenie o treści art. 46, 47, 70 i 210 ustawy -prawo o postepowaniu przed sądami administracyjnymi. Otrzymałam także (3) odpowiedź urzędu na skargę.

Ad.1 chcę sprecyzować, że na bezczynnośc oraz przewlekłość postępowania składam skargę. Czy słusznie?
Ad. 2 czy to jest standardowa procedura czy może jest to wskazanie, że powinnam uzupełnic jakies braki formalne??
Ad.3 czy powinnam sie jakoś odnosić do odpowiedzi urzędu?
 
Ostatnia edycja:
mwnuk napisał:
Ad.1 chcę sprecyzować, że na bezczynnośc oraz przewlekłość postępowania składam skargę. Czy słusznie?

Nie, uzupełniłem poradnik o dodatek tę kwestię omawiający
http://forumprawne.org/sady-adminis...na-bezczynnosc-organu-do-wsa.html#post3293172

mwnuk napisał:
Ad. 2 czy to jest standardowa procedura czy może jest to wskazanie, że powinnam uzupełnic jakies braki formalne??

Nie zawsze ją WSA stosuje, ale odpowiedzieć trzeba, bo w przeciwnym razie skarga może być oddalona z przyczyn formalnych.


mwnuk napisał:
Ad.3 czy powinnam sie jakoś odnosić do odpowiedzi urzędu?

Nie musi pani, ale zawsze pani może - wedle uznania
Zgodnie z zasadami z poradnika http://forumprawne.org/sady-adminis...tepowaniu-przed-sadami-administracyjnymi.html
 
Ostatnia edycja:
voyteg napisał:
Nie, uzupełniłem poradnik o dodatek tę kwestię omawiający

Zastosuję się.

voyteg napisał:
odpowiedzieć trzeba, bo w przeciwnym razie skarga może być oddalona z przyczyn formalnych.

Ale co mam odpowiedzieć? Nie zostało wskazane uchybienie tylko przytoczone suche paragrafy, poprzedzone stwierdzeniem, że WSA poucza o ich treści.
Mam odnieść się do zapisu każadego z przytoczonych artykułów?
 
mwnuk napisał:
Ale co mam odpowiedzieć?

Nie rozumiem na co... :)

Czy pyta pani o informację z WSA, czy o odpowiedz organu na skarge?
 
Powrót
Góra