Wymuszenie przebudowy linii energetycznej zgodnie z Planem Zagospodarowania Przestrze

  • Autor wątku Autor wątku kebbor
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Całym sercem i rozumem jestem z jantar2005 !
Drugi rok prowadzę batalię z PGE zaprzągając do pracy pinb/specjalnie piszę małymi literami :-) /.
Niemal każdą ich decyzję z powodzeniem podważałem odwołując się do WINB-u.
Aktualnie PGE ma nakaz naprawy słupa na mojej posesji, z moim pisemnym oświadczeniem o braku zgody na wejście pracowników PGE na mój teren.
Aktualnie pinb powtórnie "bada" czy linia SN wybudowana w 65r. powstała zgodnie z prawem i projektem.
W pinb-ie oglądając akta sprawy była jakiaś fotokopia zgody czy pozwolenia na budowę linii, ale jeśli chodzi o lokalizację to przebieg był opisany od jednej miejscowości do drugiej, przez trzecią. Brak planów, szkiców.
Była też fotokopia decyzji o wywłaszczeniu, ale także bez wykazu działek etc.
Wszysko w fatalnej jakości.
Szukałem w archiwum UW i archiwum państwowym - nic nie znalazłem.
Jestem niemal pewny, że linia powstała z rażacym naruszeniem prawa-ergo samowola budowlana !
Samowola się nie przedawnia, na zalegalizowanie się nie zgodzę:evil: ! Rozbiórka.
W KW nie ma oczywiście zadnego wpisu o służebności.
Sądowe zawezwanie do próby ugodowej było.
 
Jeszcze jedno.
Piszesz honefoss zasiedzenie.
https://mojepanstwo.pl/dane/sn_orzeczenia/15668,csk-704-12
A w nim:
"należy w pełni zgodzić się z ustaleniem poczynionym przez Sąd I instancji, iż do
czasu wyeliminowania powołanego przepisu (Ustawa o wywłaszczeniu przyp. ) z obrotu prawnego uczestnicy nie mieli prawnej możliwości podważenia decyzji wywłaszczeniowej Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej z 27 kwietnia 1954 r., a tym samym trafnie Sąd ten uznał, że bieg terminu zasiedzenia nie rozpoczął się do 1 sierpnia 1985 r."
Termin 30 lat minął w zeszłym roku.
 
Nie bardzo rozumiem o co ci chodzi. Jeśli została wydana decyzja wywłaszczeniowa, to zasiedzenie co do zasady nie jest możliwe z oczywistych względów (bo decyzja kreuje tytuł prawny do dysponowania nieruchomością na cele opisane w tej decyzji a to wyklucza możliwość zasiedzenia). Tyle tylko, że jeśli wydano taką decyzję, to nie ma mowy o samowoli budowlanej a więc i o rozbiórce.
 
To przeczytaj uzasadnienie wyroku które wylinkowałem.
 
Nadal nie rozumiem, ale życzę powodzenia przed sądem:)
 
Witam ponownie...

... no i mamy ciag dalszy. Jak dla mnie dziwny ciąg dalszy, bo Tauton składa do Sadu Administracyjnego skargę na ostateczną decyzję nakazu rozbiórki. (30 stron A4)
Proszą m.in Sąd o wstrzymanie wykonania tego nakazu rozbiórki.
I w reakcji na tą skargę do SA, WINB przez nikogo nie proszony, wydaje postanowienie o wstrzymaniu wykonania własnej decyzji. Moim zdaniem, to własnie WINB ma obowiazek egzekwowania wykonania tej decyzji. W tym przypadku chyba wchodzi w rachubę przekroczenie uprawnień, bo nie istnieją żadne przesłanki do jej wstrzymania. Wydając ostateczny nakaz rozbiórki a w miesiac później postanowienie o wstrzymaniu jego wykonania, WINB wytworzył absurdalną sytuację.
Co Państwo o tym sądzą i co mogę z tym zrobić?
W pouczeniu napisano że nie mam żadnych mozliwości zażalenia ani skargi do sądu. To jest chore.
To chyba dla prokuratora jednak. No i tak się wkurzyłem że rozbiorę tym cymbałom całą linię a nie tylko na moich działkach.
 
jantar2005 napisał:
Jak dla mnie dziwny ciąg dalszy, bo Tauton składa do Sadu Administracyjnego skargę na ostateczną decyzję nakazu rozbiórki.

Przecież było oczywiste, że to zrobią, pisałam zresztą o tym jakieś 20 postów temu;) Dlaczego mieliby nie wykorzystać całej drogi odwoławczej jaka im przysługuje?
Pisałam też, żebyś nie traktował ich jak idiotów bo nimi nie są i zachował zimną głowę, bo emocje przeszkadzają. Powinieneś się skupić na zarzucie zasiedzenia w postępowaniu cywilnym, bo ta kwestia będzie rozstrzygająca. Jeśli Tauron uzyska tytuł prawny poprzez zasiedzenie, to powiedzmy sobie jasno - żadnej rozbiórki nie będzie.

jantar2005 napisał:
co mogę z tym zrobić?

Czekając na decyzję WSA zbierać argumenty przeciwko zasiedzeniu (sprawa w sądzie cywilnym jest jak rozumiem w toku)
 
To skarżenie do sądu nie było oczywiste. I potwierdzili tylko że są idiotami jak to ujęłaś. Bo ta decyzja była dla nich bardzo korzystna. Ograniczona tylko do moich 2 działek. Teraz dostaną nakaz rozbiórki na kilkuset działkach bo cała ta inwestycja jest samowolą budowlaną. Ewentualne zasiedzenie (na innych, bo nie moich działkach) nie zmieni faktu że jest to samowola budowlana i jako taka podlega rozbiórce.

A dziwne w tym jest to że WINB przez nikogo nie proszony wstrzymuje własną decyzję którą ma obowiązek egzekwować a nie wstrzymywać.

Widać wyrażnie honefoss że jesteś z tej chorej czerwonej złodziejskiej firmy, albo ich prawnikiem
 
Dlaczego mieliby nie wykorzystać całej drogi odwoławczej jaka im przysługuje?
A z prostego powodu. Bo to nie zmieni faktów, bo to strata czasu i pieniedzy, bo to zawracanie dupy, bo to spowoduje że ja wymuszę wydanie nakazu rozbiórki całej tej samowoli budowlanej a nie tylko na moich działkach.
Już teraz mają przewalone na maxa. To prawdziwe cymbały, nieodpowiedzialne, niegospodarne i sami doprowadzili do dramatycznej sytuacji w jakiej się znaleźli. Powinno się im postawić zarzuty niegospodarności, działania na szkodę firmy a nawet moją.
Mogli się wyłgać drobną przebudową linii na moich działkach i wyplatą odszkodowania. A doprowadzili do sytuacji w której muszą rozebrać całą linię a odszkodowanie z powodu upływu czasu czy mnie czy moim dzieciom, muszą wypłacić dwa razy większe. CYMBAŁY!!! PASOŻYTY!!! SZKODNIKI!!!
 
W decyzji o wstrzymaniu rozbiórki podali uzasadnienie?
Jeśli nie zwróć się o pisemne uzasadnienie.
W KPA tylko to znalazłem:

Art. 152. § 1. Organ administracji publicznej właściwy w sprawie wznowienia postępowania wstrzyma z urzędu lub na żądanie strony wykonanie decyzji, jeżeli okoliczności sprawy wskazują na prawdopodobieństwo uchylenia decyzji w wyniku wznowienia postępowania.
§ 2. Na postanowienie w sprawie wstrzymania wykonania decyzji służy stronie zażalenie, chyba że postanowienie wydał minister lub samorządowe kolegium odwoławcze.
 
Ostatnia edycja:
he, heh... oczywiscie że brak jest merytorycznego uzasadnienia, a postanowienie wydał nie na podstawie KPA ale na podstawie art. 61 § 2 pkt 1 Prawa o postepowaniu przed sądami administracyjnymi.

Dzięki pitero za podpowiedź, ale w pouczeniu WINB dodał że na to postanowienie nie służy mi zażalenie ani skarga do sądu. (witaj komuno)
Oczywiscie nie odpuszczam i zaraz wysyłam skargę do GUNB na przekroczenie uprawnień przez WINB, i jestem ciekaw co zrobią bo sami są w GUNB zdziwieni tą woltą.

Aż dziwne że WINB nie dopisał ze w ostatecznej decyzji nakazującej rozbiórkę samowoli budowlanej, tylko żartował.
 
Stultus lex, sed lex.
Nawet lewicowa p.Ogórek to widzi.
Musimy prawo napisać od nowa.
 
nie żebym się spierał, ale w tym zakresie prawo jest dość jasne. Problem w tym że cymbały nie zamierzają go przestrzegać i często działają na podstawie prawa które ich nie dotyczy.
Wszak WINB ma działać na podstawie KPA a nie PPSA

A czy ktoś wie do kogo mam sie zwrócić z wnioskiem o nadanie tej decyzji, klauzuli natychmiastowej wykonalności?
 
nad wojewódzkim inspektorem nadzoru budowlanego:
Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, który jako organ wyższego stopnia sprawuje nadzór nad właściwym poziomem merytorycznym prac WINB oraz nadzoruje jego działalność,
wojewoda, będący zwierzchnikiem administracji zespolonej w województwie oraz pełniący w stosunku do WINB funkcję pracodawcy w rozumieniu Kodeksu pracy.

Z Prawa Budowlanego
Art. 80. 1. Zadania administracji architektoniczno-budowlanej wykonują, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4, następujące organy:
1) starosta;
2) wojewoda;
3) Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego.
2. Zadania nadzoru budowlanego wykonują, z zastrzeżeniem ust. 3 i 4, następujące organy:
1) powiatowy inspektor nadzoru budowlanego;
2) wojewoda przy pomocy wojewódzkiego inspektora nadzoru budowlanego jako kierownika wojewódzkiego nadzoru budowlanego, wchodzącego w skład zespolonej administracji wojewódzkiej;
3) Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego.
3. (uchylony)
 
Ostatnia edycja:
pitero napisał:

Słup postawiony bez PnB ok. roku 2000. Ewidentna samowola plus brak możliwości uzyskania tytułu prawnego poprzez zasiedzenie co zamyka drogę do legalizacji, w efekcie - słup do rozbiórki. Wyrok nie mógł być inny.
Nie ma się czym podniecać;), aż tak źle z naszymi sądami nie jest żeby nawet takie sprawy kończyły się umorzeniem.
 
Jestem daleki od insynuacji, ale trzymasz się honefoss tego zasiedzenia jak tonący brzytwy.
Odpowiedz proszę- czy przed 2008 rokiem zakłady energetyczne mogły zasiedzieć ? I co miały by zasiedzieć ?
 
pitero napisał:
estem daleki od insynuacji, ale trzymasz się honefoss tego zasiedzenia jak tonący brzytwy.

Nie ja się trzymam tylko sędziowie RP wszystkich instancji z sądem najwyższym na czele. Rozumiesz różnicę? Mój pogląd na ten temat, podobnie jak i twój jest bez znaczenia w sytuacji tak zgodnej linii orzeczniczej jaka się wyklarowała w ostatnich latach - zwłaszcza po tym, gdy Trybunał Konstytucyjny nie stwierdził niezgodności zasiedzenia służebności przesyłu z konstytucją. A insynuacje mi nie przeszkadzają, one co najwyżej świadczą o tym kto je wypowiada.

pitero napisał:
Odpowiedz proszę- czy przed 2008 rokiem zakłady energetyczne mogły zasiedzieć ? I co miały by zasiedzieć ?

Mam napisać jak jest moim zdaniem? Proszę bardzo: bieg zasiedzenia powinien biec od roku 2008 gdyż wtedy dopiero pojawiło się w polskim prawie pojecie służebności przesyłu, ewentualnie od roku 2003 kiedy to orzecznictwo SN wykreowało pojecie "służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu". Wcześniej w polskim prawie było to pojecie nieznane, tym samym właściciele obciążonych liniami nieruchomości mieli pełne podstawy by czuć się bezpiecznie i nie podejmować żadnych kroków zmierzających do przerwania biegu zasiedzenia - w świadomości nie tylko przeciętnego obywatela ale nawet i sędziego SN nie istniało przed rokiem 2003 pojecie służebności przesyłu a więc nie było czego zasiedzieć.
O to ci chodziło?
 
Tak.Dziękuję.
Pozdrawiam i takiego rozumienia prawa "wprost" życzę sędziom TK.
 
Powrót
Góra