Jak człowiek czegoś nie robił to się boi. Niezbyt pewnie się czuję z tym wnioskiem do WSA na bezczynność PINB. Poniżej wklejam to co do tej pory nagryzmoliłem do PINB
10-11-2010
Zwracam się z wnioskiem o:
1. Sprawdzenie, czy prace adaptacyjne wykonywane w budynku położonym w, będącym obiektem bezpośrednio wpisanym do rejestru zabytków, polegające na adaptacji pomieszczeń na kawiarnię, zostały wykonane zgodnie z obowiązującym prawem budowlanym.
2. Sprawdzenie wykonania dwóch postanowień Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego
3. Opinię w sprawie przyszłego wykorzystania lokalu.
10 stycznia 2011 r.
PODANIE O PRZEPROWADZENIE KONTROLI
Na podstawie art. 81 ust. 4 ustawy 7 lipca 1974 r. Prawo budowlane (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 156 poz. 1118) proszę o przeprowadzenie kontroli w budynku znajdującego się w
07-02-2011
Uzupełnienie wniosku z dnia 10.11.2011
1. Na podstawie artykułu 97 par. 1 punkt 4 Kodeksu Postępowania Administracyjnego wnoszę o:
Zawieszenie postępowania dotyczącego pozwolenia na użytkowanie lokalu położonego do czasu zakończenia postępowań administracyjnych w sprawie pozwoleń na budowę i decyzji o warunkach zabudowy dla tego lokalu.
2. Na podstawie artykułu 59 punkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 Prawo Budowlane (Dz.U. 1994 Nr 89 poz. 414) wnoszę o zaznaczenie w pozwoleniu na użytkowanie faktu, że budynek jest w złym stanie, w związku z czym nie należy narażać go na szkodliwe działanie fal akustycznych dużej mocy (zakaz organizowania imprez tanecznych) . Na podstawie tego samego artykułu wnoszę również o uzależnienie wydania pozwolenia na użytkowanie od wykonania robót budowlanych, do których PINB zobowiązał pierwotnego inwestora – Gminę Jeziorany.
3. Wydanie zakazu nawet okazjonalnego użytkowania do celów prywatnych zainstalowanych obecnie urządzeń wentylacyjnych.
Następnie skarżyłem bezczynność do WINB - przyznano mi rację, wyznaczono termin i przyszła mętna odpowiedź, o której pisałem.
Czy to co nagryzmoliłem do PINB obliguję go do wydania decyzji czy nie? Bo jak nie to skargą do WSA nic nie wskóram.
Myślę, że spartoliłem te pisma do PINB i chcę to naprawić. Chcę doprowadzić do tego aby wydał decyzję nakazującą inwestorowi przywrócenie do stanu pierwotnego tych zmian w częściach wspólnych (których jestem współwłaścicielem), które wykonał niezgodnie z projektem. Oni, działając oczywiście w zmowie i porozumieniu postanowili nie robić nic. Z tego co wiem PINB nie wydał jednak zgody na użytkowanie i prawdopodobnie wszczęli coś, co nazywają procedurą legalizacyjną. Dodatkowo wcześniej PINB nakazał inwestorowi dokonanie napraw uszkodzeń, które wywołał do momentu zakończenia prac. Teraz jakoś nikt tego nie widzi. Nakaz był wydany po postępowaniu, którego byłem inicjatorem.
Możliwości są dwie - albo już skarżyć do WSA bezczynność - obawiam się jednak, że i tak nie uzyskam tego co chcę - albo wszcząć nowe postępowanie przed PINB, tym razem już z bardzo precyzyjnymi żądaniami usunięcia niezgodnych z projektem zmian. Proszę o pomoc. Jedyne co mi tu pasuje to art 48 prawa budowlanego. Sęk w tym, że oni już prawdopodobnie go stosują, ale w tej procedurze legalizacyjnej, której nie jestem stroną.