wzruszenie ostatecznej decyzji starosty

  • Autor wątku Autor wątku selsowa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ciekawe orzeczenie i zawarta w nim teza

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/BF90BB4A8C

Status strony w postępowaniu o warunkach zabudowy determinowany jest granicami oddziaływania planowanej inwestycji, przy czym oddziaływanie takie może także polegać np. na emisji zanieczyszczeń, zapachów, uciążliwości korzystania z nieruchomości. Obszar oddziaływania przy niektórych rodzajach inwestycji może obejmować nieruchomości nie tylko sąsiednie, ale również takie, które bezpośrednio nie graniczą z nieruchomością objętą planami inwestycyjnymi.
 
Witam Pana!!!
Cieszę się, że nie zapomniał Pan o moim wątku.
Napisałem i złożyłem skargę do WSA na PINB - tak jak ustaliliśmy. Przyszło wezwanie do wpłacenia 100 zł - wpłaciłem.
Ale teraz muszę koniecznie napisać skargę do WSA na postanowienie Wojewody o umorzeniu postępowania wznowieniowego.
Czy mógłbym liczyć na pomoc w tej sprawie??
 
na początek nurtuje mnie jedno pytanie.
Czy pisząc taką skargę na umorzenie postępowania wznowieniowego mogę liczyć na wyrok sądu również co do meritum sprawy, czy też sąd wypowie się tylko w sprawie umorzenia? No bo jeśli tylko w sprawie umorzenia to znowu sprawa wróci do ciołkow w starostwie i kołomyja od nowa...
 
Przede wszystkim, trzeba ustalić, czy sprawa podlega pod jurysdykcje WSA zgodnie z art 3 § 2 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi:

postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące
postępowanie, a także na postanowienia rozstrzygające sprawę co do istoty;


w danym postanowieniu organ załatwił dwie sprawy, więc sad rozpatruje całe postanowienie
 
Wklejam do oceny wniosek do WSA w sprawie zaskarżenia decyzji o umorzeniu postępowania wznowieniowego. Będę wdzięczny za każdą uwagę i pomoc.


Jxxxxxxx
Skarżący:
xxxxxxxx

Wojewódzki Sąd Administracyjny w xxxxxx

Za pośrednictwem:
Wojewoda




Skarga na postanowienie Wojewody xxxxx z dnia xxxxx
Na podstawie art. 3 § 2 pkt. 2, art. 50 § 1, art. 52 § 2 i art. 54 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o Postępowaniu Przed Sądami Administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) wnoszę skargę na postanowienie nr xxx xxx Wojewody xxx xxx z dnia xxx xxx i wnoszę o:
1) Uchylenie postanowienia Wojewody w całości
2) Rozstrzygnięcie sprawy co do istoty
3) Zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.


U Z A S A D N I E N I E
Jestem współwłaścicielem mieszkania położonego w xxxx. Mieszkanie jest położone w budynku, który na mocy prawa stanowi małą wspólnotę mieszkaniową. Pozostałymi współwłaścicielami są: gmina i osoba fizyczna.
W roku 2008 Starostwo Powiatowe w udzieliło gminie xxxx pozwolenia na budowę dla adaptacji pomieszczeń znajdujących się bezpośrednio pod moim mieszkaniem na kawiarnię (decyzja Nr z dnia).
Do wznowienia postępowania w tej sprawie a następnie uchylenia tej decyzji staram się doprowadzić.

Zakres prac przeprowadzonych przez inwestora, na które pozwolenie wydało Starostwo, obejmował również części wspólne, wymagana więc była zgoda pozostałych współwłaścicieli części wspólnych budynku, posiadanie większości udziałów w przypadku małej wspólnoty mieszkaniowej nie wystarcza.

Zgodnie z Ustawą o własności lokali z dnia 24 czerwca 1994 r. (Dz.U. Nr 85, poz. 388)
Art. 3. [Współwłasność przymusowa] 1. W razie wyodrębnienia własności lokali właścicielowi lokalu
przysługuje udział w nieruchomości wspólnej jako prawo związane z własnością lokali. Nie można żądać zniesienia współwłasności nieruchomości wspólnej, dopóki trwa odrębna własność lokali.
2. Nieruchomość wspólna stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do
użytku właścicieli lokali.

Art. 19. [Przepisy o współwłasności] Jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych,
należących nadal do dotychczasowego właściciela, nie jest większa niż siedem, do zarządu
nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego.


USTAWA z dnia 23 kwietnia 1964 r. KODEKS CYWILNY
(Dz. U. z dnia 18 maja 1964 r.)
Art. 199. Do rozporządzania rzeczą wspólna oraz do innych czynności, które przekraczają
zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej
zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać
rozstrzygnięcia przez sad, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz
interesy wszystkich współwłaścicieli.


Inwestor dołączył do wniosku o pozwolenie na budowę, zakończonego skarżoną decyzja, oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane nie pytając mnie o zdanie, mimo, że przebudowa obejmowała również w znacznym stopniu części wspólne budynku, których jestem współwłaścicielem. Z informacji, które dużo później uzyskałem w Starostwie wynika, że inwestor nie wykazał w ogóle, że części wspólne budynku posiadają więcej niż jednego właściciela.
Nigdy nie wyrażałem zgodny na zmiany w częściach wspólnych budynku, w szczególności na dodatkowy otwór drzwiowy i montaż instalacji wentylacyjnej na ścianie szczytowej budynku, tuż przy wejściu do części mieszkalnej.
To właśnie te zmiany budzą mój największy sprzeciw i są powodem składanych wniosków.
O tym, że mam prawo zapoznać się z aktami sprawy po raz pierwszy w czasie trwania całego postępowania (podejmowania tej i następnych decyzji w tej sprawie) poinformowano mnie dopiero pismem z dna 03.01.2011 i wtedy też z tej możliwości skorzystałem. Było to przy okazji próby zatwierdzenia kolejnej już zmiany decyzji pierwotnej.
Nigdy wcześniej taka informacja nie była do mnie wysyłana co jest w sposób rażący sprzeczne z art. 7, 8, 9 i 10 KPA i może być uznane za powód nawet do unieważnienia pozwolenia na budowę.
Z faktu zapoznania się z aktami sprawy została sporządzona notatka służbowa, która została umieszczona w aktach. Było to dnia 11 stycznia 2011. Dopiero wtedy dowiedziałem się, o czymś takim jak obowiązek składania oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane i o tym, że inwestor w sprawie decyzji pierwotnej takie oświadczenie złożył, nie pytając mnie wcześniej o zgodę. Wtedy też dowiedziałem się, że inwestor do wniosku o pozwolenie na przebudowę dołączył całkowicie inny projekt, niż ten, który uzgadniał ze mną przy okazji wydawania decyzji w sprawie warunków zabudowy.

Oświadczenie złożone przez inwestora o posiadanym pawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, jest niezgodne ze stanem faktycznym.
Przed wydaniem decyzji organ nie poinformował mnie o prowadzonym postępowaniu.
Tydzień później złożyłem wniosek o wznowienie postępowania w sprawie decyzji pierwotnej. We wniosku o wznowienie postępowania powołałem się na art. 145 par. 1 punkt 1,4 i 5. KPA.
31-01-2011 Starostwo wydało decyzję, w której odmówiło wznowienia postępowania ze względu na terminy, których zdaniem Starostwa nie dotrzymałem.
Od decyzji tej odwołałem się do Wojewody, opisując sprawę. Wojewoda uznał moje argumenty i decyzją z dnia 02-03-2011 uchylił decyzję Starosty o odmowie wznowienia postępowania przekazując równocześnie sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji.
Dnia 04 kwietnia 2011 Starostwo postanowiło zawiesić postępowanie w sprawie wznowienia postępowania ze względu na to, że inwestor złożył wniosek o pozwolenie na użytkowanie.
Na powyższe postanowienie złożyłem zażalenie do Wojewody. Wojewoda uznał, że zażalenie moje zasługuje na uwzględnienie w całości, umorzył jednak równocześnie postępowanie organu I instancji w tej sprawie.
Nie jestem prawnikiem i na wynajęcie zawodowych prawników raczej mnie nie stać. Większość pism piszę samodzielnie posługując się Kodeksem Postępowania Administracyjnego i komentarzami do tego Kodeksu. Prawdopodobnie stąd wynika moja bardzo słaba skuteczność działania w sprawie.
W komentarzu do KPA autorstwa Małgorzaty Jaśkowskiej w związku z art. 138 par. 1 punkt 2 czytamy:
7. Powyższy przepis może służyć organowi odwoławczemu za podstawę do podejmowania rozstrzygnięć w tzw. trudnych przypadkach, w których konieczne jest uchylenie zaskarżonej odwołaniem decyzji organu pierwszej instancji, lecz równocześnie brak jest podstaw do orzeczenia co do istoty sprawy lub do przekazania sprawy temu organowi do ponownego rozpatrzenia.
9. W wyroku NSA z dnia 2 czerwca 1993 r., SA/Wr 1744/92, OSP 1995, z. 1, poz. 21 z glosą J. Zimmermanna, stwierdzono, że: "Przepis art. 138 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 105 k.p.a. nie stwarza podstawy do umorzenia przez organ odwoławczy postępowania w pierwszej instancji w wypadku, gdy przedmiotem rozpoznania organu odwoławczego jest tylko zażalenie na postanowienie o zawieszeniu postępowania".

Ze względu na mój brak wykształcenia w kierunku prawniczym moja ocena merytoryczna uzasadnień decyzji i postanowień Wojewody nie ma żadnej wagi ani znaczenia.
Mimo to zaryzykuję twierdzenie, że uzasadnienia zarówno Decyzji jak i Postanowienia Wojewody w mojej sprawie stały na bardzo wysokim poziomie merytorycznym.
Zarówno z tego faktu, jak i z faktu, że Wojewoda umorzył postępowanie organu I instancji w tej sprawie bez jakiegokolwiek uzasadnienia, mimo, że cytat zamieszczony powyżej mówi wyraźnie, że w mojej sprawie takiej decyzji podjąć się nie powinno, wnioskuję, że celem takiego rozstrzygnięcia jest umożliwienie mi zwrócenia się w tej sprawie do Sądu Administracyjnego. Trudno bowiem oczekiwać szybkiego rozstrzygnięcia sprawy co do jej istoty przez Starostwo Powiatowe po zwróceniu mu sprawy do ponownego rozstrzygnięcia.

Reasumując:
Gmina rozporządziła rzeczą wspólną bez zgodny współwłaściciela i to jest główny problem w całej sprawie.
Na podstawie niezgodnego ze stanem faktycznym oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością Gmina uzyskała pozwolenie na budowę, które następnie jeszcze kilkakrotnie zostało zmienione (między innymi inwestycję przejęła osoba prywatna) – według mojej oceny również w sposób nieprawidłowy.
Organ wydający pozwolenie – Starostwo Powiatowe w – nie zapewniło mi czynnego udziału w postępowaniu.
Mimo dokładnego opisania nieprawidłowości Starostwo Powiatowe w odmówiło wznowienia postępowania, czym w praktyce umożliwiło uzyskanie pozwolenia na użytkowanie lokalu obecnemu inwestorowi, a obecnie uznało fakt uzyskania pozwolenia na użytkowanie za okoliczność, która sprawia, że postępowanie wznowieniowe stało się bezprzedmiotowe. Nie mogę się zgodzić z taką argumentacją.
Własność powinna być przez prawo chroniona. Jeżeli prawo mówi, że do rozporządzania rzeczą wspólną potrzebna jest zgoda współwłaścicieli, to powinno to być przestrzegane, a działanie inne nie powinno korzystać z ochrony prawnej.
W cytowanym już wcześniej komentarzu do KPA czytamy:
8. W wyroku NSA z dnia 25 lipca 1986 r., IV SA 314/86, GAP 1988, nr 1, s. 44, przyjęto, że: "1. Organ odwoławczy, który uchylił decyzję organu I instancji nie ma uzasadnienia dla jednoczesnego umorzenia postępowania przed tą instancją, jeżeli odwołujący się żąda rozpatrzenia sprawy co do jej istoty; żądanie takie świadczy bowiem o tym, że postępowanie nie stało się bezprzedmiotowe. 2. Decyzja organu odwoławczego o uchyleniu odmownej decyzji organu I instancji i umorzeniu postępowania tej instancji podlega uchyleniu przez Naczelny Sąd Administracyjny w części dotyczącej umorzenia postępowania, jeżeli odwołujący się żąda rozpatrzenia sprawy co do jej istoty".

Z tego powodu skargę uważam za zasadną.
 
O pkt 2 zapomnij.
WSA a nawet NSA niestety nie mają takiej mocy.
Organ może zignorować wyrok i to nawet kilka razy.
Tak debilne są przepisy w zakresie egzekucji wyroku wobez organu,
wobec obywatela są bardzo precyzyjne uregulowania ale wobezc organu nie.

Zatem

"2) Rozstrzygnięcie sprawy co do istoty"

zmień na

"Mając na uwadze treść art. 153 p.p.s.a., wnoszę o dokonanie oceny prawnej przedmiotowej sprawy i zawarcie w uzasadnieniu wyroku wskazań co do dalszego postępowania, które wiązać będą organ."

Usuń:

"Nie jestem prawnikiem i na wynajęcie zawodowych prawników raczej mnie nie stać. Większość pism piszę samodzielnie posługując się Kodeksem Postępowania Administracyjnego i komentarzami do tego Kodeksu. Prawdopodobnie stąd wynika moja bardzo słaba skuteczność działania w sprawie."

"Ze względu na mój brak wykształcenia w kierunku prawniczym moja ocena merytoryczna uzasadnień decyzji i postanowień Wojewody nie ma żadnej wagi ani znaczenia. "

Poza tym dołącz odpis księgi wieczystej lokalu którego jesteś właścicielem lub podaj nr tej księgi o ile jest już dostępna w systemie internetowym.

Skoro jest "mała wspólnota" to nie powołuj się na przepisy owl bo one was nie dotyczą.
Małe wspólnnoty obowiązuje kc. a nie owl.

To tyle tak na szyblko.
 
Dziękuję za radę, zmiany już wprowadziłem.
W tak zwanym międzyczasie gmina dokonała na podstawie art. 155 kpa zmiany decyzji dotyczącej warunków zabudowy. Od tej zmiany odwołałem się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Upłyneły już trzy tygonie, a nie dostałem w tej sprawie żadnego pisma. Czy powinienem tutaj ponaglać gminę - czy uważać, że decyzja nie jest ostateczna i nic nie robić?
 
Decyzja nie jest ostateczna czyli jej nie ma. Trzeba poczekać na rozpatrzenie odwołania.
 
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/739E61C533

Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270 ze zm.) dalej jako P.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Oznacza to, że Sąd ma prawo, a nawet obowiązek, dokonać oceny zaskarżonego aktu administracyjnego nawet wówczas, gdy dany zarzut nie został podniesiony w skardze, jednak zawsze związany jest granicami sprawy, w której skarga została wniesiona i nie może swymi ocenami prawnymi objąć sprawy innej od tej, która stanowi przedmiot zaskarżenia.

Przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie jest decyzja Wojewody z dnia 6 grudnia 2010 r., utrzymująca w mocy decyzję Prezydenta Miasta z dnia 12 października 2010 r., którą zatwierdzono projekt budowlany oraz udzielono L. i J. K. pozwolenia na roboty budowlane polegające na przebudowie wewnętrznej instalacji gazowej przyjmując, że złożone przez inwestorów w oparciu o uchwałę Wspólnoty Mieszkaniowej nr [...] z dnia 11 marca 2010 r. oświadczenie daje im prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, w szczególności uprawnia do zrealizowania inwestycji także w pomieszczeniu piwnicznym, stanowiącym współwłasność wszystkich właścicieli lokali mieszkalnych położonych przy ul. [...].

W świetle tak postawionego problemu uznać należało, że skarga zasługuje na uwzględnienie albowiem nieuprawniony jest pogląd, że przedmiotowa uchwała daje inwestorom prawo do dysponowania na cele budowlane także częścią stanowiąca współwłasność wszystkich właścicieli mieszkań. Z treści uchwały wnika jedynie, że Wspólnota wyraża zgodę na zmianę przez właścicieli lokalu nr 1, L. i J. K. sposobu ogrzewania z dotychczasowego węglowego na gazowe, modernizację instalacji gazowej z przystosowaniem do celów grzewczych oraz montaż wkładu kwasoodpornego w przewodzie spalinowym, a także ewentualne przejście instalacji gazowej w częściach wspólnych budynku.

Zgodnie z art. 32 ust. 4 pkt 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2006, nr 156, poz. 1118 ze zm.), pozwolenie na budowę może być wydane wyłącznie temu, kto złożył oświadczenie, pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Co do zasady, w sytuacji zakwestionowania przez uczestnika postępowania będącego współwłaścicielem nieruchomości prawa inwestora do dysponowania jego nieruchomością na cele budowlane, inwestor składający oświadczenie winien udowodnić istnienie takiego prawa.

Z treści uchwały Wspólnoty Mieszkaniowej nr [...] z dnia 11 marca 2010 r. nie wynika natomiast prawo inwestorów do realizacji planowanej przebudowy także we wspólnej piwnicy.

Ponadto należy zważyć, że przepis art. 19 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali stanowi, że jeżeli liczba lokali wyodrębnionych i lokali niewyodrębnionych, należących nadal do dotychczasowego właściciela nie jest większa niż siedem, do zarządu nieruchomością wspólną mają odpowiednie zastosowanie przepisy k.c. i k.p.c. o współwłasności. Wspólnota Mieszkaniowa [...], jak wynika z treści uchwały z dnia 11 marca 2010 r. liczy siedmiu członków. W tej sytuacji do zarządu nieruchomością wspólną, jaką stanowi piwnica, zastosowanie będą miały przepisy k.c., w szczególności przepis art. 199, który stanowi, że do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszę co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli. zakwestionowanie, przez chociażby jednego z współwłaścicieli nieruchomości

Ponownie rozpoznając sprawę organ powinien szczegółowo wyjaśnić jakie dokładnie jest uzasadnienie podniesionych przez skarżącego w odwołaniu zarzutów odnośnie braku prawa do dysponowania na cele budowlane przez inwestorów pomieszczeniem stanowiącym współwłasność skarżącego. Po wyjaśnieniu tych zarzutów organ winien ustalić, jaki tytuł prawny do nieruchomości posiada inwestor i z czego tytuł ten wynika, na podstawie zebranego materiału dowodowego. Należy przy tym pamiętać, że zakwestionowanie, przez chociażby jednego z współwłaścicieli nieruchomości, złożonego przez inwestora oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, w sytuacji, gdy jego zgoda na wykonanie robót budowlanych jest wymagana, wyklucza możliwość wydania przez organ budowlany decyzji pozwalającej na budowę.
 
uprzejmie proszę o odpowiedź na trudne dla mnie pytanie, sprawa ważna.
Sytuacja wygląda tak:

Złożyłem w Starostwie wniosek o wznowienie postępowania zakończonego decyzją ostateczna.

Starostwo zawiesiło postępowanie z powodu x

Od postanowienia o zawieszeniu odwołuję się do Wojewody

Wojewoda uznaje moje racje, uchyla postanowienie starosty o zawieszeniu postępowania i w dalszej części sentencji umarza postępowanie w sprawie przed organem I instancji.

Pytanie brzmi : co umarza wojewoda???

Czy tak jak myślałem umarza postępowanie wznowieniowe, czy tylko jak pisze w innym piśmie do mnie Wojewoda, umarza postępowanie w sprawie zawieszenia postępowania wznowieniowego i Starosta zobowiązany jest do wydania decyzji w sprawie wznowienia postępowania.

Planowałem się odwołać do WSA od decyzji o umorzeniu, myśląc, że umorzono całość postępowania wznowieniowego - ale jeśli umorzono tylko postępowanie organu I instancji w sprawie zawieszenia to skargą do WSA tylko się uśmieszę.
I czy możliwa jest sytuacja, że wojewoda myśli że umorzył postępowanie w sprawie zawieszenia, a starosta uznaje, że umorzono postępowanie wznowieniowe (w uzasadnieniu nie ma ani słowa co i dlaczego się umarza - oto spryt urzędów dopiero), i oba urzędy będą miały rację!!!!!. Nie odwołam się do WSA czekając na następną decyzję Starosty, termin skargi do WSA upłynie - a Starosta nic już nie zrobi bo napisze, ze Wojewoda przecież umorzył postępowanie wznowieniowe.
 
selsowa napisał:
Pytanie brzmi : co umarza wojewoda???

w takim przypadku można zastosować mix (art. 113 § 2 oraz art. 111 § 1) KPA w związku z art. 126 KPA

czyli robimy to sprytnie w jednym pismie

"na podstawie art. 111 § 1 w związku z art. 126 KPAwnoszę o pouczenie o prawie do odwołania"
zgodnie z art. 111 § 2 pozwala to nam na zachowanie terminu

"na podstawie art. 113 § 2 w związku z art. 126 wnoszę o wyjaśnienie "tego czego nie rozumiem" :)
 
Dziękuję za radę, ale niestety jest za późno. Już 20 dni od doręczenia decyzji.

Sam do siebie tracę zaufanie.

Byłem przekonany, że umorzono całe postępowanie wznowieniowe - tak przynajmniej rozumiałem treść pisma. Ponieważ dużo wcześniej wojewoda zawiesił inne postępowanie (o unieważnienie pozwolenia na budowę) do czasu rozstrzygnięcia postępowania wznowieniowego - przygotowywałem skargę do WSA i jednocześnie zwróciłem się z wnioskiem o podjęcie zawieszonego postępowania do Wojewody.
W odpowiedzi dostałem odmowę, a w uzasadnieniu czytam, że wojewoda uchylił decyzję starosty i umorzył postępowanie organu I instancji w sprawie zawieszenia postępowania więc starosta teraz musi wydać decyzję.
Wiem, że to śmieszne - ale nie ufam już nikomu - a już na pewno nie ufam urzędnikom. Dlatego pytam, czy część sentencji w postanowieniu o uchyleniu zaskarżonego postanowienia o zawieszeniu postępowania, mówiącą

"i umorzyć postępowanie organu I instancji w tej sprawie" można interpretować na dwa sposoby - czy też tylko mnie laikowi wydaję się to dwuznaczne.
 
Ma Pan rację.
Ale czy wystąpienie z wnioskiem na podstawie art. 113 § 2 w związku z art. 126 KPA wstrzymuje bieg terminów do momenty otrzymania odpowiedzi?
 
Nie wstrzyma, ale można potem złożyć wniosek o przywrócenie terminu.
 
Witam.
Wczoraj odbyła się rozprawa w WSA przeciwko PINB w sprawie bezczynności.
Wyrok dla mnie korzystny, sąd stwierdził bezczynność PINB!!!
Dziękuję Forumowiczom za pomoc.

Sąd nakazał PINB egzekucję wykonania decyzji, w której PINB nakazał inwestorowi naprawę szkód wyrządzonych pracami budowlanymi. Czy ktoś wie jakie narzędzia ma PINB do egzekucji swoich decyzji, jeżeli inwestor posiada już pozwolenie na użytkowanie.

W sprawie, która mnie najbardziej interesowała sytuacja jest trochę dziwna.
Najbardziej gryzły mnie odstępstwa od porjektu, których dopuścił się inwestor w przebudowie części wspólnych.
W postępowaniu o pozwolenie na użytkowanie, gdzie nie byłem stroną, PINB zachował się ok. Odmówił wydania pozwolenia, nałożł 7500 zł kary na inwestora. Od tej decyzji inwestor odwołał się, i odwołanie wygrał.
WINB anulował karę i w następnej decyzji wydał pozwolenie na użytkowanie. Wczoraj sędzina mówiła, że w tej sprawie można by było czegoś oczekiwać od prokuratury. Że niby czegoś tam WINB nie dopełnił. A prawnik PINB powiedział, że przyczyną takiego obrotu sprawy był błąd w uzasanieniu decyzji PINB odmawiającej pozwolenia na użytkowanie, coś bąkał o tym że nie zaznaczyli, że inwestor nie ma projektu zastępczego czy coś. Czy ktoś wie o co tu może chodzić i czy warto drążyć ten wątek?

Osobno toczą się postępowania o wznowienie postępowań w sprawie pozwoleń na budowę, z którymi wiążę większe nadzieje. Nie wiem czy słusznie.

Nurtuje mnie co innego.

Inwestor dokonał zmian w częściach wspólnych, które nie są zgodne z projektem.
Zmiany te są moim koszmarem. Zamontował monstrualne i szkaradne przewody wętylacyjne na ścianie szczytowej budynku, tuż przy głównym wejściu do części mieszkalnej. Zdaniem WINB nie spełniają one jednak warunku do określenia ich jako istotne odstępstawa. W uzasadnieniu napisał, że istotne odstępstwa wymienione są w art 36a prawa budowlanego. Uchylił więc karę i dał zgodę na użytkowanie.
Oznaczałoby to, że inwestor mając pozwolenie na budowę może robić odstępstawa jakie chce, nawet w częściach wspólnych, byleby nie zmienił kubatury budynku i nie musi mieć zgody współwłaścicieli ani niczego. A WINB da mu zgodę na użytkowanie i nikt niczego nie może zrobić. Coś musi być nie tak w tych decyzjach niestety nie wiem co. Może ktoś ma jakieś pomysły.
 
selsowa napisał:
Zdaniem WINB nie spełniają one jednak warunku do określenia ich jako istotne odstępstawa. W uzasadnieniu napisał, że istotne odstępstwa wymienione są w art 36a prawa budowlanego. Uchylił więc karę i dał zgodę na użytkowanie.
Oznaczałoby to, że inwestor mając pozwolenie na budowę może robić odstępstawa jakie chce, nawet w częściach wspólnych, byleby nie zmienił kubatury budynku i nie musi mieć zgody współwłaścicieli ani niczego. A WINB da mu zgodę na użytkowanie i nikt niczego nie może zrobić. Coś musi być nie tak w tych decyzjach niestety nie wiem co. Może ktoś ma jakieś pomysły.

To nie jest prawda!!!

II OSK 1273/09 - Wyrok NSA z 2010-06-25

Dokonując kwalifikacji odstępstw od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę w oparciu o przepisy art. 36a ust. 5, należy brać również pod uwagę inne przepisy Prawa budowlanego, mające charakter zasad ogólnych, jak np. art. 4, 5 i 9 Prawa budowlanego, których nie wolno naruszyć w żadnym przypadku.

art. 5 prawa budowl.
Przepis prawny:
1. Obiekt budowlany wraz ze związanymi z nim urządzeniami budowlanymi należy, biorąc pod uwagę przewidywany okres użytkowania, projektować i budować w sposób określony w przepisach, w tym techniczno-budowlanych, oraz zgodnie z zasadami wiedzy technicznej, zapewniając:
1) spełnienie wymagań podstawowych dotyczących:
a) bezpieczeństwa konstrukcji,
b) bezpieczeństwa pożarowego,
c) bezpieczeństwa użytkowania,
d) odpowiednich warunków higienicznych i zdrowotnych oraz ochrony środowiska,
e) ochrony przed hałasem i drganiami,
f) odpowiedniej charakterystyki energetycznej budynku oraz racjonalizacji użytkowania energii;
 
Pańskie uwagi sa zawsze bardzo cenne, bardzo za nie dziękuję.
Czy istnieje jakiś przepis, na który mógłbym się powołać domagając się teraz od PINB, po udzieleniu pozwolenia na użytkowanie już, Wszczęcia postępowania w sprawie odstępstw od projektu i żądając od PINB decyzji o nakazie doprowadzienia do stanu pierwotnego?? Przecież pozwolenie na użytkowanie nie może chyba legalizować wszystkiego.
 
http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/FB7A622511

W związku z tym za niezasadny uznać należy zarzut naruszenia przez sąd I instancji art.145 § 1 pkt.2 p.p.s.a w zw, z art.156 § 1 i art.157 kpa przez to, że zdaniem skarżącego, kontrola legalności przedmiotowego budynku winna się odbywać w trybie nadzwyczajnym i powinien prowadzić ją jako właściwy rzeczowo wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego, wobec czego zaskarżona decyzja jest niewłaściwa. Pogląd ten jest błędny. Zadania nadzoru budowlanego obejmują poza sprawami związanymi z rozpoczęciem robót budowlanych i przebiegiem ich realizacji także kontrolę legalności i prawidłowości wykonywania robót i przebiegu budowy, w tym także odstępstw w ich realizacji w stosunku do zatwierdzonego projektu budowlanego. W tym ostatnim przypadku organy nadzoru budowlanego zobowiązane są wszcząć postępowanie objęte regulacją art. 50 - 51 prawa budowlanego w celu doprowadzenia robót budowlanych do zgodności prawem. Trzeba podkreślić, iż organ nadzoru budowlanego wszczynając postępowanie w sprawie robót budowlanych wykonywanych lub wykonanych w sposób istotnie odbiegający od pozwolenia na budowę winien niezwłocznie zawiadomić właściwy organ architektoniczno-budowlany ze względu na ewentualne uchylenie przez ten organ decyzji o pozwoleniu na budowę (art.36a ust.2 prawa budowlanego). Tak więc konsekwencją wadliwego postępowania inwestora, który w sposób istotny, bez uzyskania uprzednio decyzji o zmianie pozwolenia na budowę, odstąpił od zatwierdzonego projektu budowlanego lub innych warunków pozwolenia na budowę jest wszczęcie przez organ nadzoru budowlanego postępowania w trybie art.50 - 51 prawa budowlanego. Nie można zatem w takim przypadku mówić o naruszeniu zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnej wyrażonej w art.16 kpa, zgodnie z którą uchylenie lub zmiana decyzji ostatecznych, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w kodeksie lub w ustawach szczególnych. Właśnie ustawa Prawo budowlane jest w tym przypadku szczególną regulacją.
 
Powrót
Góra