do sądu idę jutro więc się okaże. mnie się coś wydaje, że ten jego radca prawny coś spieprzył bo do 1. wyroku dostał zawiadomienie o odroczeniu, a o 2. już nie przyszła żadna decyzja, a radca miał przekazać te pisma i zapewniał, że oba będą odroczone żeby było więcej czasu na odwoływanie się. poza tym jak mama S. z nim rozmawiała to bardzo podejrzanie się zachowywał. na jaką listę? chodzi o to kiedy więzień podaje te osoby na widzenia? bo coś tam słyszałam, ale nie jestem pewna, mówiłam przecież, że jestem zupełnie zielona jeśli chodzi o takie sprawy ;p jak o tą to wpisał mnie na pewno, więc teraz gdzie mam załatwić pozwolenie i ile się czeka (mniej-więcej) na pierwsze widzenie?