zakup towaru przez telefon-niezgodność z umową

  • Autor wątku Autor wątku ilona0827xxxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Zadaje Pani kolejne bezsensowne pytania, odpowiedź na które została już dana w tymże wątku - wstyd, że przyklejąjąc się do tematu nie raczyła Pani go przeczytać.
"stek bzdur kłamstw i matactw" - radzę postępować ostrożnie i nie stosować podobnych określeń, tym bardziej, że konsultantka przytoczyła rzeczywiste przepisy. To, żę Pani nic nie rozumie, nie oznacza, że ktoś był nieuczciwy.
 
Witajcie,

Pod koniec lipca też dostałam telefon i przedwczoraj odebrałam "gacie" razem z regulaminem i fakturą. Zostały do mnie wysłane listem poleconym (o tak, wycwanili się widocznie).

Przeczytałam cały wątek, przeczytałam też poradnik konsumenta, ale nie jestem przekonana co do właściwego sposobu rozwiązania tej sprawy.

Wczoraj dzwoniłam do urzędu ochrony konsumenta i kiedy powiedziałam, że oni to traktują jako usługę abonamentu, pani powiedziała, że w takim razie lepiej, żebym poszła do radcy prawnego. Dzisiaj pan radca przyjmował, ale uznał najwyraźniej, że nie jest to warte jego uwagi i zbył mnie mówiąc, żebym napisała oświadczenie o odstąpieniu od umowy zawartej poza lokalem przedsiębiorstwa na podstawie art. 2 ust. 1 Ustawy z dnia 2 marca 2000r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny.
Niestety szanowny pan radca nie chciał mnie słuchać i nie udało mi się powiedzieć mu o tym, że jest to usługa abonamentu na czas nieokreślony a NIE umowa o przesłanie PRÓBKI jak to nam próbowano wmówić przez telefon.
Zadzwoniłam też na żenującą infolinię konsumencką (nie da się tam dodzwonić a jak już to po 2 minutach rozmowa jest rozłączana). Kiedy się w koncu udało, pani powiedziała, że jak nie pamiętam dokładnie na co się zgodziłam podczas rozmowy to ona mi nie może pomóc i że mam wnieść do uokik o "Interwencję wydania rozmowy" !!! Niestety ponieważ rozmowa była co chwilę rozłączana nie udało mi się uzyskać pełnej informacji ... :mad:

Z kolei z poradnika konsumenta przeczytałam, że można złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy w przypadku umowy zawartej na odległość w ciągu 10 dni od wydania rzeczy. NO OK - ALE przedmiotem umowy NIE JEST WYDANIE RZECZY TYLKO USŁUGA.
W tym samym poradniku jest napisane, że:

"Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje Konsumentowi w wypadkach:

1) świadczenia usług rozpoczętego, za zgodą Konsumenta, przed upływem terminu, o którym mowa w art. 7 ust. 1, "

teminem jest 10 dni na podstawie art 10.1, który mówi:
"Termin dziesięciodniowy, w którym konsument może odstąpić od umowy, liczy się od dnia wydania rzeczy, a gdy umowa dotyczy świadczenia usługi – od dnia jej zawarcia."

Po pierwsze więc umowa została zawarta długo przed tym jak dostałam rzecz, bo w lipcu, a po drugie czy świadczenie tej usługi nie rozpoczęło się właśnie przed tym terminem skoro jest to usługa abonamentu???

Bardzo proszę, czy ktoś mógłby to skomentować?
-czy płacić te 19.9 czy nie? (naprawdę mi jest wszystko jedno)
-czy da się odstąpić od umowy czy nie? jeśli tak to na podstawie którego artykułu? (w postach wcześniej było powołanie na jeszcze inne artykuły/ustawy)
-jak sie powolac na umowe, która nie ma nawet numeru??
-czy jeśli nie da się odstąpić, to jak to wypowiedzieć?
 
35. strona w kółko o niczym!
Komentarze są w ciągu samego wątku, powtarzane wielokrotnie!
Nie ma czegoś takiego jak usługa abonamentu! Jest abonament na usługi. Zakup kolejnych partii towaru to nie usługa, lecz sprzedaż tego towaru na odległość (przecież KUPUJECIE RZECZY, nie USŁUGI).

Czytajcie PORADNIK KONSUMENTA! Myślcie!
 
Jak już wspomniałam przeczytałam ten wątek jak i inne od deski do deski, co oczywiście nie znaczy, że wszystko dobrze zrozumiałam i wyciągnęłam poprawne wnioski. Nie jestem prawnikiem, byłam zdenerwowana i zmęczona, a pora była późna. Dlatego się na spokojnie upewniam.
Jeśli znajdzie się tutaj ktoś, kto poświęci mi 5 minut czasu i nie będzie mnie odsyłał do ponownego czytania kilkudziesięciu stron postów i wyciągania samodzielnych wniosków, to będę wdzięczna. Tym bardziej, że jestem pewna, że nie znalazłam odpowiedzi na pytanie dotyczące skuteczności samego nadania listu z oświadczeniem, a ten temat nurtuje mnie teraz najbardziej. Nie znalazłam też informacji nt. numeru faksu czy e-maila.

Jeśli chodzi o matactwa, to jak nazwać sytuację, w której Pani Konsultantka mówi mi, że nie może anulować mojego zamówienia, bo nie mam jeszcze numeru klienta i że zostanie on nadany jak wyślą paczkę, po czym na pytanie czy może wstrzymać wysyłkę paczki odpowiada, że została nadana wczoraj. To mają ten mój numer klienta czy nie mają?

W pozostałych pytaniach nie proszę o interpretację prawną tylko o podpowiedzi osoby, które już przez to przeszły i z doświadczenia wiedzą jak postępować, a nie jak powinno to wyglądać w praktyce, bo to wiem ze strony UOKiK. Firma ta nie do końca działa zgodnie z dobrymi praktykami, więc nie wiem czego mogę się spodziewać. A nie należę do osób o żelaznych nerwach, które będą wyrzucać kolejne przesyłki do kosza uważając je z punktu prawnego za towary niezamawiane.
 
natalie-s1959 napisał:
35. strona w kółko o niczym!
Komentarze są w ciągu samego wątku, powtarzane wielokrotnie!
Nie ma czegoś takiego jak usługa abonamentu! Jest abonament na usługi. Zakup kolejnych partii towaru to nie usługa, lecz sprzedaż tego towaru na odległość (przecież KUPUJECIE RZECZY, nie USŁUGI).

Czytajcie PORADNIK KONSUMENTA! Myślcie!

To może konkrety:

Po pierwsze w regulaminie jest napisane tak:
"Niniejszy regulamin ma zastosowanie dla abonamentu na czas nieokreślony (zwany dalej abonamentem) zamówionego od firmy Imperia Corporation sp. z o.ol i regulują stosunki między Imperią i Abonentem na czas nieokreślony. Niniejszy regulamin obejmuje abonament na usługę wyprodukowania przygotowania i dostarczenia produktów, które Abonent zamówił lub zamówi w Imperii."

a więc nie jest to zakup rzeczy tylko usługi na wyprodukowanie i dostarczenie rzeczy.

Nie ma co na to logicznie patrzeć, przecież gołym okiem widać, że to jest celowo tak napisane, żeby umowa była na usługę właśnie (czyste matactwo).

Potem na fakturze jest tak:
gacie 0 zł, koszt pakowania i wysylki 19.90

Czy nie uważasz natalie-s1959 , że jednak jest to usługa?

Czy możesz zatem odnieść się do moich pytan w poprzednim poscie w tym kontekscie?

Przecież jak odpowiesz konkretnie raz, to nie będziesz już musiała się więcej denerwować tym , że dalej nie wiemy jak postąpić.
 
"wyciągania samodzielnych wniosków" - przecież udzielono odpowedzi zgodnych z prawem, tylko że w kółko powtarzacie swoje JEDNAKOWE historie (co jest bez sensu) nie czytając udzielanych wyjasnień.

Konsultantka nie anuluje zamówienia poprzez telefon, ponieważ a) nie widzi klienta i nie jest w stanie zweryfikować osoby. Numer klienta MA PODAC PANI, nie konsultantka. Proszę zauwazyć: komunikując się z operatorem tel. klienci w celu weryfikacji podają hasło lub nr klienta. Nie ma różnicy - zaocznie trzeba w jakiś sposób ustalić, czy się ma do czynienia z daną osobą. Dane osobowe typu imię, nazwisko adres są zbyt dostępne. Aż się dziwie, że tak proste rzeczy jeszcze trzeba komuś wyjaśniać.

Demonstruje Pani dziwne podejście: nie powinno być tak jak przewiduje prawo (proste, jasne, logiczne), lecz tak, jak tu napisze (w ogóle rozumiejąc o czym pisze, czy też nie) ktoś "z własnego doświadczenia". Właśnie należy postępować w sposób przewidziany prawem, by nie komplikować swej sytuacji. Po to utworzono Poradnik konsumenta, by:
a) nie słuchać "durnych" konsultantów (najczęściej są to po prostu osoby z call-centrów nie zwiazane z firmą-sprzedawcą);
b) nie czytać niefachowych postów (szkoda czasu);
c) nie szukać przysłowiowych przygód;
d) postępować w taki sposób, by skutecznie dochodzić swoich praw. A jest to możliwe jedynie wtedy gdy nie komplikujemy sprawy, stosujemy przepisy prawa (a więc działamy bez zarzutu, przestrzegając procedur i myśląc). Wtedy nawet gdy nieraz dochodzi do sporu sądowego sąd ma jasny obraz sytuacji.
 
Czy mogłabyś proszę odpowiedzieć konkretnie na moje konkretne pytania?
 
Niestety, musiałam się oderwać, więc kontynuuję:

Nie jest to usługa. To, że w regulaminie jest coś napisane, nie oznacza, że jest zgodne z obowiązującym prawem. To samo dotyczy zawieranych umów. Nie chcę tu wprowadzać wywodu prawnego, ale KC nakazuje analizować każdą umowę nie z punktu widzenia formalnych tytułów i zapisów, lecz istoty czynności.

Jeżeli sprzedawca proponuje sprzedaz próbki, to:
Art. 592.

§ 1. Sprzedaż na próbę albo z zastrzeżeniem zbadania rzeczy przez kupującego
poczytuje się w razie wątpliwości za zawartą pod warunkiem zawieszającym,
że kupujący uzna przedmiot sprzedaży za dobry. W braku oznaczenia w
umowie terminu próby lub zbadania rzeczy sprzedawca może wyznaczyć
kupującemu odpowiedni termin.

§ 2. Jeżeli kupujący rzecz odebrał i nie złożył oświadczenia przed upływem
umówionego przez strony lub wyznaczonego przez sprzedawcę terminu,
uważa się, że uznał przedmiot sprzedaży za dobry.
 
Dziękuję bardzo, to jest bardzo pomocna odpowiedź!

W takim razie odstępuję od umowy zawartej poza siedzibą firmy tak jakby to była sprzedaż próbki, nie płacę żadnej kasy i już się nie zastanawiam nad tym. :)


Nie wiem tylko jeszcze jak się odnieść do umowy, która nie ma numeru (a może ma w tym ich jakimś systemie?). Ktoś wcześniej proponował, że napisze, że "odstępuje od umowy zawartej drogą telefoniczną z dnia 25.07.2014 z numeru xxxxxxxxx z firmą Imperia Corporation"

Tylko, że z tego co widzę, oni ten numer sobie zmieniają, bo do mnie już dzwonili z innego - nie wiem, czy to ważne.

Czy wystarczy napisać taką opisową formułkę jak wyżej, ewentualnie dopisać numer klienta z faktury, którą wysłali?
 
Dla identyfikacji samej umowy zupełnie wystarczy podanie możliwych danych (a więc daty rozmowy tel.). Numer tel. firmy jest nieistotny. Adres można podejrzeć w KRS.

Odstąpienie od umowy to zwykle 2 etapy (kłania się Poradnik);
- wysłanie odstąpienia (każdą możliwą drogą, ale w celach dowodowych lepiej, by był ślad materialny - niektórzy nadaja maila, a równocześnie wysyłaja pismo droga pocztową poleconym, niekoniecznie z ZPO) w ciągu 10 dni (generalnie od otrzymania towaru, ale nie jest to na tyle obligatoryjne, by odstąpienie wysłane wcześniej zostało uznane za nieważne);
- odesłanie towaru - w ciągu 14 dni od daty odstąpienia (a więc nadania/wysłania odstąpienia) - na własny koszt.
Jeżeli uprzedziliśmy działania sprzedawcy, są szanse na to, że nie będzie czego odsyłać - po prostu paczki nie nada.
 
natalie-s1959 napisał:
Dla identyfikacji samej umowy zupełnie wystarczy podanie możliwych danych (a więc daty rozmowy tel.). Numer tel. firmy jest nieistotny. Adres można podejrzeć w KRS.

Odstąpienie od umowy to zwykle 2 etapy (kłania się Poradnik);
- wysłanie odstąpienia (każdą możliwą drogą, ale w celach dowodowych lepiej, by był ślad materialny - niektórzy nadaja maila, a równocześnie wysyłaja pismo droga pocztową poleconym, niekoniecznie z ZPO) w ciągu 10 dni (generalnie od otrzymania towaru, ale nie jest to na tyle obligatoryjne, by odstąpienie wysłane wcześniej zostało uznane za nieważne);
- odesłanie towaru - w ciągu 14 dni od daty odstąpienia (a więc nadania/wysłania odstąpienia) - na własny koszt.
Jeżeli uprzedziliśmy działania sprzedawcy, są szanse na to, że nie będzie czego odsyłać - po prostu paczki nie nada.

Tak tak, jasna sprawa, nie napisałam, że odeślę towar, ale taki był plan :)


Dziękuję jeszcze raz bardzo za pomoc i rozwianie wątpliwości.
 
OK. Postanowiłam jednak przeczytać raz jeszcze uważnie cały wątek (przy niemowlaku z kolką nie jest to takie proste). Rzeczywiście przeoczyłam kilka istotnych dla mnie wpisów - i rzeczywiście jest to wyniki zaśmiecenia wątku wpisami nieistotnymi, dlatego trochę skakałam i przeskoczyłam. Przepraszam więc, jeśli przyłączyłam się do zaśmiecania.

Rozumiem więc, że moje odstąpienie wysłane przesyłką rejestrowaną jest skuteczne niezależnie czy do mnie wróci, bo po dwóch awizach jest uznawane za dostarczone.

Rozumiem, że mam przesyłkę otworzyć, obejrzeć, obfotografować i odesłać, bo mam do tego prawo niezależnie co twierdzi nadawca.

Ponawiam natomiast pytanie o e-mail i nr faks jeśli ktoś go posiada - wolałabym się podwójnie zabezpieczyć.

I proszę wybaczyć roztargnienie ludziom, którzy w emocjach wertują wątek. Każdy z nas tutaj poszkodowanych po prostu szuka szybkiego rozwiązania i w panice czasami traci zdrowy rozsądek.

Dziękuję za poradę i przywołanie do porządku.

Mam jeszcze tylko jedno pytanie czy do odsyłanego towaru mam dołączyć jeszcze jakieś pismo oprócz kserokopii mojego oświadczenia wysłanego uprzednio? Wspomniała Pani o jakimś protokole, ale nie bardzo zrozumiałam - czy jest to jakiś formularz, który powinien być w paczce?
I czy mam to odstąpienie raz jeszcze napisać po otrzymaniu tej paczki, czy wysłane oświadczenie przed otrzymaniem towaru mam uważać za wystarczające (wiem, że pisała Pani coś na ten temat, ale odpowiedź ta nie była dla mnie zrozumiała i nie wiem czy mam spać spokojnie)?
 
witam,
słuchajcie też dałam się w to wciągnąć... z tym ,że babka do mnie dzwoniła i powiedziała, że wygrałam te majtki mam tylko zapłacić za przesyłkę i, że mogę zawsze zrezygnować z przesyłania kolejnych paczek. Do tej pory dostałam jedną paczkę ale bez żadnego nr konta itd. Już na pewno minęło 14 dni a ja dalej nie zapłaciłam.... i teraz boję się bo nie mam żadnego ponaglenia ani nic i nie wiem co robić....:(
 
Ostatnia edycja:
może ktoś podać mi do nich nr telefonu? Bo ja nie dostałam, nie dostałam też regulaminu ani numeru konta....
 
@basza79
"Protokół" - pisałam o możliwości zgłaszania reklamacji i złożeniu oświadczeń drogą. telefoniczną. Przykład: po otrzymaniu błędnie naliczonej f-ry klient dzwoni do sewro operatora tel. i to zgłasza. Konsultant ma obowiazek przyjąć zgłoszenie (nawet jeżeli klient nie zaznaczył wyraźnie, że jest to reklamacja), utrwalić treść i nadać mu bieg. Jest to "ustne zgłoszenie do protokołu".

Co do zasady, przy odsyłaniu towaru nie trzeba do paczki wkładać kopii odstąpienia od umowy. JA bym tego nie robiła: po pierwsze, jest dowód na nadanie (pocztą)/wysyłkę (mailem, faxem - droga jak najbardziej możliwa, można skorzystać z obu naraz) oświadczenia o odstąpieniu, po drugia, nie róbmy zamętu. 2 oświadczenia nadane w różnym czasie - po co?

Wysłanie oświadczenia PRZED nadejściem paczki niektórzy uczestnicy Forum uważają za nieskuteczne - ja osobiście nigdy nie spotkałam się z podobnym traktowaniem tego ani przez Rzeczników Konsumentów (niestety, wśród nich często spotykani są nie najlepsi specjaliści), ani prawników Federacji Konsumentów. JA uważam, żę ustawodawca mówiąc o tym, że TERMIN na odstąpienie od umowy wynosi 10 dni od wydania towaru (co w przypadku zakupu konsumenckiego oznacza, żę liczymy od daty otrzymania przesyłki), więc możliwy jest każdy inny krótszy, byle nie przekroczyć tych 10 dni (wtedy właśnie odstąpienie byłoby nieskuteczne).

W celach dowodowych warto zadokumentować fotograficznie stan otrzymanej przesyłki (jeżeli zwracamy ją nie otwierająć) oraz samego towaru (jeżeli paczkę otwieramy, bo nie znamy adresu, np. punktu przyjęć zwrotów - dla przykładu, T-Mobile ma osobny adres na zwroty).

Pobieżne wertowanie wątku w poszukiwaniu rozwiazania problemu jest wielkim błędem:
- po pierwsze, jest to forum, a więc rodzaj rozmowy;
- po drugie, w prawie istotne jest powiązanie faktów i wyrywanie słów z kontekstu może przynieść więcej szkody, aniżeli pożytku;
- więc wątek trzeba czytać w całości, próbując zrozumieć istote "rozmowy" i przymierzając sytuacje na siebie. Przecież my nie znamy całości zajścia. Nawet na przykładzie tego konkretnie Forum widać, że pytający najpierw przytaczają jedne fakty, potem następuje zwrot i okazuje się, że była zupełnie inna historia.
Poza tym JUŻ COŚ ZROBILIŚCIE, samo nie odstanie, więc warto poświącić nawet parę godzin na to, by bez większych kłopotów rozwiązać zaistniały problem.

Polecam tematy, w których udzielają się eksperci - Cedwach oraz Colder. Ten ostatni ma w podpisie link do bardzo pożytecznego blogu "Konsument w sieci". A na bieżąco - Poradnik konsumenta (od deski do deski i uważnie - jest pomocny właśnie na bieżąco).

@Karolin9
Co robić? Przeczytać ten wątek i - obowiążkowo - Polecany wielokrotnie Poradnik konsumenta!
 
@natalie-s1959 Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.

@Karolin9 Nr tel. do Imperii to 022/2478494 Mnie udało się dodzwonić za pierwszym razem tuż po 8 rano. Ale rozmowa z nimi niewiele da. Trzeba postępować zgodnie z tym co zostało napisane w tym wątku tj.
1. Sporządzić oświadczenie o odstąpieniu od umowy (wzór m.in. na stronie UOKiK); podpisać; zrobić kserokopię na potrzeby dowodowe;
2. Odesłać do nich na adres korespondencyjny ul.Smulikowskiego 1/3 Warszawa 00-389 i dla pewności również na adres siedziby ul. Świętokrzyska 30/63 W-wa 00-116 (opcjonalnie) listem poleconym za potwierdzeniem odbioru najlepiej z adnotacją na tej żółtej kartce "Oświadczenie o odstąpieniu od umowy" w ciągu 10 dni od otrzymania towaru lub jak kto woli od dnia rozmowy telefonicznej (ja wybrałam na wszelki wypadek taką opcję) - interpretacja poprawności tego postępowania znajdziesz w poście od natalie-s1959 do mnie powyżej);
3. Jeśli pierwsza paczka mimo wszystko przyjdzie odesłać oddzielną przesyłką rejestrowaną na adres podany na fakturze, która będzie znajdować się w paczce (najprawdopodobniej na ul.Smulikowskiego 1/3 Warszawa 00-389), uprzednio fotografując stan paczki i towaru, ewentualnie skanując załączone dokumenty. Na odesłanie tej paczki mamy 14 dni.
4. Trzymać wszystkie dowody nadania, zdjęcia, skany, ksera.

I według tego co przeczytałam w tym wątku oraz kilku innych to jest wystarczające, żeby ewentualnie potem skutecznie wybronić się w sądzie.

Jeśli mimo wszystko będą przychodzić kolejne paczki, ignorować i traktować jako towar niezamawiany. Ewentualnie zgłosić temat do lokalnego Rzecznika Praw Konsumenta i poprosić o dalsze prowadzenie sprawy.
 
Ostatnia edycja:
;) Wbrew pozorom nie jestem "idiotką", która skusiła się na darmowe majtałasy z pazerności, niefrasobliwości czy innych uszczerbków na umyśle. Bo mam wrażenie, że trochę się tutaj tak do nas podchodzi (Sam sobie jesteś winien, więc teraz się trochę natrudź!).
Jestem osobą z wyższym wykształceniem inżynierskim, z wieloletnim doświadczeniem zawodowym w zakupach, która ucina tego typu rozmowy telefoniczne po pierwszych dwóch zdaniach, a mimo to jakimś cudem dałam się wkręcić.
Mam też wysoki poziom empatii, więc poświęciłam 10 minut swojego czasu, którego naprawdę nie mam w nadmiarze.
Mój post (podsumowanie) dedykuję wszystkim świeżo upieczonym mamom, które jak ja dały się wmanewrować z powodu chwilowego zaćmienia umysłu spowodowanego notorycznym niewyspaniem i zmęczeniem i które tak jak ja nie mają zbyt wiele czasu, żeby zapoznawać się z obszerną lekturą tego wątku jak i wątków pokrewnych.
Piwa napiję się jak przestanę karmić i jeśli tok postępowania opisany wyżej rzeczywiście okaże się skuteczny!
Pozdrawiam i życzę wszystkim wkręconym powodzenia i cierpliwości. :beer:
 
@basha79
Chwilowe zaćmienie umysłu może się przydarzyć każdemu. I nikt tu z tego powodu nikogo nie obwinia. Określę MOJE stanowisko: jeżeli człowiek JUŻ coś popełnił i przeczuwa, że wyniknie z tego kłopot, a chciałby tego kłopotu uniknąć, rzeczywiście powinien poszukać jakiejś fachowej pomocy. Wiadomo - szukamy w necie: i dostępna, i bezpłatna. Co do pewności uzyskanej informacji, owszem, można mieć wątpliwości, ale niepewne informacje są także uzyskiwane także przy konsultowaniu przez fachowców w "realu". Ale ma być pewna niezmienna ZASADA: jak już trafiamy na specjalny informator, poradnik, szczegółowe wyjaśnienia - zapoznajemy się nie wyrywkowo, lecz w całości, próbując zrozumieć logikę postępowania i związek wydarzeń ze skutkami. Bez sensu sa wpisy "I mnie to spotkało" (w pewnym wątku Ag_Maz tak samo jak ja bezskutecznie nawoływała, by zamiast po raz setny wpisywać się z takim tekstem i zaśmiecać wątek, uwaznie przeczytać teksty poprzedników), właśnie ich obfitość i powtórki opisów naprowadzają na myśl o tym, że piszące osoby co najmniej nie nauczyły się w szkole czytać ze zrozumieniem. Prawie jak w kawale: "ja jestem pisarz, nie czytelnik".
A to, że człowiek sam sobie winien - cóż, na dobrą sprawę jedynie urodził się nie z własnej woli, a reszta działań...
 
basha79 tylko, ze sytuacja wygląda tak, że ja już dawno dostałam ta paczkę (około miesiąc) i nie zapłaciłam bo nie dostałam żadnych danych... później wyleciała mi z głowy ta cała sytuacja bo jestem w trakcie przeprowadzki :( takie pismo i tak napiszę i wyślę do nich tylko chcę już zapłacić żeby mi odestki nie urosły do nie wiadomo jakiego rozmiaru...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra