Zk Strzelin

  • Autor wątku Autor wątku agajacek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
3B to oddzial od strony bramy glownej i boiska na najwyzszym pietrze - ale tego sie nie pisze. za to wpisz imie ojca!!
 
no tak co do listów to kicha mąż ze Strzelina wysłał mi list z talonem dwa tygodnie temu i nie doszedł!!!!!!!!!!!!!! porażka
Możecie mi doradzić gdzie pisać i jak pisać żeby go wypuścili na wolność w miarę szybko??
Sytuacja wygląda tak: Mąż od roku nie mieszka w Katowicach w 2008 roku dostał wyrok w zawiasach <2 lata>. w obecnym miejscu zamieszkania zgłosił się na policje zaraz po przeprowadzce (czyli rok temu) że tu mieszka itd. na katowicki adres rzekomo przychodziły polecone z sądu których nie odbierał (bo niby jak). I wzięto to za uchylanie się. w maju tego roku dostał mandat drogowy a nie miał nowego prawka więc był sprawdzany w bazie. dostaliśmy w czerwcu telefon że jest poszukiwany na Katowicach przez policje. Zgłosił się tu gdzie mieszka i go od razu zawinęli a szukali go niby od 11 kwietnia bo wtedy wyrok został odwieszony< nie uiszczenie kwoty 800 zł). Siedzi w Strzelinie od 8 czerwca co ja mogę??? mamy dwuletnią córkę on nas utrzymywał ja pracuje na pół etatu i nie dam rady w obcym mieście bez niego. więc jak mu pomóc?? żeby było ciekawiej do tej pory sąd z katowic nie odpisał na jego prośby o akta ani zażalenia!!!
 
hej może mi ktoś przybliżyć ten zakład?? jak wychowawcy z 2 a?? naprawdę pomagają??? Mąż został osadzony 8 czerwca od dwóch tygodni przebywa w Strzelinie na półotwartym sytuacja jest trudna bo odwiesili mu dwa lata bez jego wiedzy. od roku mieszkał w innym województwie i nie odbierał poleconych z sądu co wzięto za uchylanie się mimo iż w momencie przeprowadzki zgłosił na policji swój obecny adres. Sam się zgłosił gdy usłyszał że go szukają poszedł wyjaśnić o co chodzi i został... Pomóżcie!!!! co pisać gdzie żeby mu pomóc wyjść.
 
owca23 napisał:
mimo iż w momencie przeprowadzki zgłosił na policji swój obecny adres.

A gdzie powinien? Do sądu i kuratora. Sam sobie winien.
Przestań zaśmiecać wątek dotyczący konkretnego zakładu karnego problemami Twoimi i męża. One totalnie nie są związane z ZK w Strzelinie.
 
A ja mam pytanie dotyczące przepustek losowych w tym zakładzie. A dokładnie przepustki losowej na narodziny dziecka, musze mieć jakąś pomoc jak wyjdę ze szpitala...nawet te kilka dni,Czy są jakieś szanse?Orientujecie się mniej więcej jak tam jest z tymi sprawami o przepustki? bo 1/4 kary mija dopiero w połowie listopada więc na tą przepustkę ogólną że tak powiem to dopiero wtedy będzie mógł się starać.
 
serduszko2011 napisał:
A ja mam pytanie dotyczące przepustek losowych w tym zakładzie. A dokładnie przepustki losowej na narodziny dziecka, musze mieć jakąś pomoc jak wyjdę ze szpitala...nawet te kilka dni,Czy są jakieś szanse?Orientujecie się mniej więcej jak tam jest z tymi sprawami o przepustki? bo 1/4 kary mija dopiero w połowie listopada więc na tą przepustkę ogólną że tak powiem to dopiero wtedy będzie mógł się starać.

Przepustki "losowe" w tym zakładzie rządzą się tymi samymi prawami, co w pozostałych zakładach karnych, ponieważ reguluje je ustawa - kodeks karny wykonawczy.

Dziecko i Ty potrzebujecie pomocy stałej - nie tylko kilka dni. Te kilka dni nie wpłynie w żaden sposób na Waszą dalszą egzystencję. Moim zdaniem narodziny dziecka nie są wypadkiem szczególnie ważnym - w rozumieniu ustawy.

Nie są w ogóle cytowanym w przepisie wypadkiem (wypadek to coś, co dotyka człowieka niespodziewanie i z różnym skutkiem) - ponieważ ciąża i narodziny dziecka są czymś, co można zaplanować a jeśli nie zaplanować ciąży, to zaplanować narodziny dziecka i jego zabezpieczenie przed odbywaniem kary pozbawienia wolności.

Jednakże Dyrektor ZK lub Sąd penitencjarny może mieć oczywiście inne zdanie.
 
Rozumiem, no cóż, spróbować można. A jeszcze pytanie mam co do pracy wolnościowej...Jak się można o nią starać? Mój narzeczony pytał wychowawcę o prace a ten powiedział że to za krótki wyrok na pracę wolnościową(ale czy 15 miesięcy to krótki wyrok?) Może da się coś zrobić głównie chodzi o to żeby dostawał przepustki,a później żeby miał plusy do WPZ, a z tego co tutaj czytałam to bez pracy wolnościowej szanse są nikłe:(
 
serduszko2011 napisał:
Może da się coś zrobić głównie chodzi o to żeby dostawał przepustki,a później żeby miał plusy do WPZ

Przede wszystkim należy dażyć do tego, aby administracja zakładu karnego a w dalszym czasie Sąd nabrali przekonania, że można skazanemu zaufać na tyle, aby mieć pewność że po opuszczeniu jednostki nie popełni żadnego przestępstwa, będzie funkcjonował z ogólnie przyjętymi normami społecznymi, oraz (w przypadku przepustki) powróci w terminie do zakłądu karnego. Żeby mieli pewność, że płaczące dziecko za "tatą" czy chora obłożnie żona/matka/kochanka czy dziecko nie skłoni Go do niepowrotu...

Gwarantuję Ci, że każdy dyrektor w każdym zakładzie karnym czy też areszcie śledczym bogaty jest w doświadczenia, jak to więźniowie zaklinali się, że powrócą i... zwyczajnie "dawali nogę", nawet Ci rzekomo "najbardziej wzorowi i krystaliczni". Wszak ciężko pogodzić się z faktem, że jest się osobą, którą czasowo pozbawiono wolności...
 
Ostatnia edycja:
Tak wiem jak to jest, różne są osoby a Dyrektor czy też Sąd nie mają nigdy pewności że wrócą, a odpowiedzialność leży w ich rękach...Dlatego na zaufanie trzeba sobie zapracować, i właśnie po to też jest ta praca, dodam ze narzeczony zgłosił się sam do ZK, może to będzie jakiś plus dla niego? Bo po co miałby się zgłaszać sam żeby później uciekać...:rolleyes: A czy Ci co nie pracują w ZK to naprawdę nie mają szans na przepustkę?
 
Dla wszystkich, którzy znajdą się w podobnej sytuacji, mój narzeczony dostał 5 dniową przepustkę losową na narodziny córci. Pozdrawiam.
 
serduszko2011 napisał:
Dla wszystkich, którzy znajdą się w podobnej sytuacji, mój narzeczony dostał 5 dniową przepustkę losową na narodziny córci. Pozdrawiam.

"Przepustka" ta jest rozpatrywana indywidualnie i brane jest pod uwagę sporo czynników. To, że Twój narzeczony ją otrzymał nie oznacza, że w takim samym wypadku otrzyma ją ktoś inny...
 
A ja nie napisałam że każdy może ją dostać tylko że mi się akurat udało, żeby ludzie którzy będą w podobnej sytuacji też próbowali a nie od razu słuchali innych(niedoświadczonych) i się poddawali.
 
Cześć chciałabym się coś dowiedzieć o wiezieniu w Strzelinie jak tam jest ??, co dostają do jedzenia , czy są tam dobre warunki ??.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
witam.niedawno wyszedłem z tego śmiesznego zk w Strzelinie gdzie po placu biegają kury kaczki sarny dzik pies itp...nawet gołębie sa hahaha:D.jeżeli ma ktoś pytania związane z tym zk to zapraszam.
 
chciałam dowiedzieć sie jak jest z widzeniami. Niedługo przewiozą tam mojego a jesteśmy z Wrocławia. Na oficjalnej stronie już dowiedziałam się, że potrzebne jest pozwolenie żeby mógł go odwiedzic ktos z poza rodziny ale mam nadzieje ze nie bedzie problemu :) ale jak jest z zapisaniem sie na widzenie? Czy jest tak jak np w AŚ we Wrocławiu? kolejka, o 7:15 otwierają okienko i zapisy czy może można zapisać sie przez telefon? Pytam bo z tym staniem w kolejce jest troche lipa, 2 dni pod rząd stałam w kolejce i nie dostałam sie bo nie było miejsc. Cieżko by było jechać do Strzelina na 6 rano ustawić sie w kolejce i zaraz wracać z powrotem bo nie ma miejsc ;)
 
Mam pytanie co do widzen w ZK w Strzelinie...o ktorej trzeba zapisac sie na widzenie bo podobno nie trzeba byc o 6 rano aby stanac w kolejce czy to prawda? i w jakich godz odbywaja sie widzenia...
 
mam pytanie. nie wiecie może o której godz są mniej więcej wypisy z więzenia i w jakie dni, chodzi mi dokładnie o zakład karny w strzelinie. Mój D powinnien wyjść 13.10 ale to jest niedziela więc nie wiem czy wtedy są wypiski. Chce po niego przyjechać do strzelina a ja jestem z krakowa więc to spory kawał drogi i koszty, więc nie chce jechać na darmo. Może ktoś mi pomoże ?
 
Zadzwoń do tego ZK, będziesz miała informacje z najpewniejszego źródła.
 
Powrót
Góra