Ludzie,
nie spodziewałem się, że w 2012 r. może być gdzieś w Polsce jeszcze taka komuna!! Syf to chyba najdelikatniejsze określenie tego jak wyglądają widzenia w ZK na Kleczkowskiej. Współczuję każdemu, kto będzie odwiedzał tam swoich bliskich, jak i współczuję wszystkim, którzy tam pracują, bo są zapewne tak samo zdeprawowani jak osadzeni.
Jak można tak traktować ludzi, którzy nierzadko przejechali cały kraj żeby odwiedzić kogoś z rodziny (ja mam w jedną stronę 350 km) i żeby dojechać na Kleczkowską musiałem wyruszyć po 3 rano. Mróz -9 stopni, a nikt nie pomyśli żeby procedura zapisywania się na widzenie, wydawanie karteczek odbywała się w jakimś pomieszczeniu. Z tego co przejrzałem forum to już w 2009 r. tak było. Jest 2012 r. i dalej taki syf. Przez tyle lat nie można było postawić chociaż jakiej wiaty z blachy falistej i umieścić tam kilka ławek i jakiś grzejnik? Toaleta dla odwiedzających tez taka, że szkoda słów. Nie wiem jak jest w innych ZK w Polsce czy tylko ten Wrocław to taki trzeci świat??